Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #44532

    shibaa

    Kochane – od pewnego czasu coś dziwnego się ze mną dzieje:
    Ciągle mam w sobie uczucie strachu – taka w środku klucha trudna do opisania – tak jakbym oczekiwała na coś co ma się zdarzyć – raczej chyba złego, po prostu ciagle się czegoś boję. Funkcjonuję w jakiejś takiej matni – rano wstaję, do pracy, kolacja, do łóżka – robię co do mnie należy bez entuzjazmu ale tak się czuję przy okazji jakbym była poza tym wszystkim, jakby to robiło za mnie moje ciało a nie moja dusza. Coś jakbym na jakichs prochach była czy co … (oczywiście nie jestem:).
    Ciągle się martwię o pieniądze.
    W nocy – albo nie moge spać albo snią mi się jakieś totalnie odjechane scenariusze albo jakieś dziwaczne rzecy związane z dzieckiem – dziś sniło mi się że na jutrzejszym USG okazało się że moja ciąża jest bliźniacza (nagle w 20 tyg!) – i że to drugie jest małe i przyrośnięte do pierwszego.
    Ciągle chce mi się płakać – bez powodu.
    Nie mam apetytu więc prawie nic nie jem.
    Moja waga ciągle stoi w miejscu.
    Martwię się że mam za mały brzuch – wszyscy mówią że wogóle nie widac że jestem w ciąży a już w 5 m-c to nikt nie wierzy, więc martwię się ze coś jest nie tak.
    Jedyne co mnie pociesza to to że czuje ruchy – ale i tak wydaje mi się że za rzadko.
    Czy coś ze mną nie tak?????

    Agata 🙁

    #579968

    domi

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Agatko, może po prostu jesteś przemęczona. Ale nie martw się tym złym nastrojem, wiele mamuś ma w tym okresie ciąży wahania nastroju. Może denerwujesz się podświadomie tym jutrzejszym badaniem i tym, czego się na nim dowiesz – bardzo możliwe, że tak właśnie jest.
    Ja też nie jem za dużo i nieregularnie, bo praca mi na to nie pozwala, wieczorami jestem bardzo zmęczona, ruchy też czuję dość rzadko i też się martwię o pieniądze – to chyba zupełnie normalne u nas na tym etapie.
    Martwię się też moim nadchodzącym diagnostycznym USG (27-ego kwietnia) – co ono wykaże i czy nie okaże się przypadkiem, że moje Maleństwo, nie daj Boże, jest na coś chore. Martwię się, że nie zdążymy zrobić kuchni u nas na piętrze (mieszkamy w domu rodziców i na razie mamy kuchnię dwa piętra niżej pod mieszkaniem), że nie wystarczy pieniędzy na remont (a musimy go zrobić), że tyle rzeczy jeszcze trzeba kupić. Martwię się o męża, który się przepracowuje i wraca do domu nieraz po północy, martwię się, że nie mam siły posprzątać mieszkania i mam już niezły bałagan (bo mąż nie ma kiedy posprzątać), tym, że za mało jem (moja waga też stoi w miejscu) i że za późno chodzę spać. I tym, że zawsze miałam słabe zęby, a teraz ciąża jeszcze bardziej da im się we znaki, no i tym, czy poradzę sobie z Maleństwem…. I tym, że moja mama i przyjaciółka mówią, że mam za duży brzuch jak na 5 miesiąc i w związku z tym ciągle się zastanawiam, czy nie jest to coś złego itp…..
    A potem przychodzi taki moment, kiedy kładziemy się z mężem na łóżku (zazwyczaj późną nocą), a on przykłada rękę do mojego brzucha i „poluje” na ruchy Maleństwa. I przytula mnie bardzo mocno, całuje i mówi jak bardzo kocha nas oboje, a ja mam łzy w oczach i już wiem, że ze wszystkim sobie dam radę, że wszystko będzie dobrze, choćby nawet było bardzo trudno. Nasza miłość dodaje mi sił.
    Agatko, nasze wahania są normalne, trzeba sobie powiedzieć, że mamy prawo tak się czuć i nie trzeba się tym dodatkowo martwić. W tej książce, której nie lubisz „W oczekiwaniu na dziecko” jedna z autorek pisze „Większość kobiet w ciąży martwi się przede wszystkim, że zbyt często się martwi”
    Taki już chyba urok tego okresu i trzeba sobie powiedzieć „Dam radę, będę silna i dzielna” i uśmiechać się dużo, cieszyć się drobiazgami.
    A może to po prostu przesilenie wiosenne?
    Buziaczki, trzymaj się cieplutko a jak chcesz pogadać, to pisz na priv lub GG (3404200).

    Dominikka +



    #579969

    edysia

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Agatko głowa do góry!
    Ciąża to tak dziwny stan, że dzieje się z nami 1000 dziwnych rzeczy i jest to normalne!
    Ja też czasami mam chwile załamania i lęku o przyszłość, w ogóle staram sie nie mysleć co będzie po porodzie bo wpadam w szał, zaczynam się wściekać i drzeć na wszystkim, mam wrażenie, ze nie dam sobie rady, nie wstane w nocy do dziecka, nie poradze sobie z przewijaniem i karmieniem, że będę gruba i brzydka.
    Mam tysiące obaw ale dotyczą one okresu po porodzie!
    Wczoraj np. ubzdurałam sobie że mam za grube uda i tyłek i sie popłakałam !!! ( głupia jestem co :-)) )
    I jeszcze jedno, wpadłam w paranoje wagi ! tzn. lekarz powiedział mi, ze według wymiarów z przed ciązy powinnam przytyć do końca 9 miesiąca 12 kg max by nie mieć problemów z wagą jak porodzie. Ja jestem w 21 tc ( 5 miesiąc) i mam 5 kg na plusie i zauważyłam, ze ostatnio zaczełam ograniczać jedzenie a zwłaszcza słodycze które teraz uwielbiam !!!
    Wiem, ze robie żle ale to jest silniejsze ode mnie!
    I jak tu żyć normalnie?!
    W ciązy organizm szaleje, hormony buzują a ty po prostu ” zaczynasz głupieć” no cóż jak chcesz pogadamy na prv, mi to bardzo pomaga bo od 3 miesięcy gadam codziennie z jedną wrześniówką i bardzo mi to pomaga ( w piątek wieczorem gadałyśmy 3 godziny :-))) )
    Więc głowa do góry, będzie wszystko dobrze
    Buziaczki
    Ps. Mniejszy apetyt nie zaszkodzi, ważne byś brała witaminy!

    Edysia z

    #579970

    komuszka

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    nie sadze zeby było cos z toba nie tak.Ja czuje sie podobnie ale od wczoraj i mam nadzieje ze mi przejdzie.Ja mam lek o mature i czasem nachodza mnie mysli czy dzidzia zyje, nie czuje jeszcze ruchow wiec mi jest trudniej sobie to przetłumaczyc ze jest ok ale we wtorek ide na usg to moze mi sie poprawi.Moze powinnas sobie pozyczyc jakis film najlepiej komedie i odprezyc sie razem z mezem albo przygotowac jakies donie dla dwojga i spedzic romantyczny wieczor z mezem.MOZE TO POMOZE SPROBOJ JAK NIE TO WYMYSLIMY COS JESZCZE I WSZYSTKIE JESTESMY Z TOBA !!!!!!!!!
    NO NIE DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYY????????????????????
    SYLWIA Z PAZDZIERNIKOWYM CUDEM

    #579971

    nowinka

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    eee..tam :))) To jak najbardziej normalny objaw ciazowy. Wszystko w normie – juz niedlugo i tez nie wiadomo dlaczego bedzie Cie wszystko cieszyc :)))

    (Oby Dobra ) Nowinka

    #579972

    lalka

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Nie jestes sama. Ja tez sie przejmuje. Na codzien jestem bardzo zajeta, ale po nocach ciagle mi sie sni, ze probuje urodzic i w zaden sposob mi sie nie udaje.
    W takiej sytuacji czasami pomaga rozmowa z lekarzem lub innym specjalista.

    Lalka, coreczka Victoria(29.03.03) i termin 28.05.04



    #579973

    syla28

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Cześc Agatko. Na forum zawsze mi się wydawało, że jesteś pozytywnie do wszystkigo nastawiona, a tu widzę, że tak do końca nie jest. Już się zaczynałam martwić, że to ja jestem jakaś nienormalna, no ale czytając listy od dziewczyn widzę, że nie jest tak źle. Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Ja też jestem jakaś nadwrażliwa. Najgorsze jest to, że się ciągle byle czym denerwuję. Pracą, ludzmi, wagą też (bo nie wiem czy nie za dużo przybieram, no i wszyscy mi mówią, żę mam duży brzych itd). Martwię się, że te moje wybuchy złości odbiją się na Maluszku. Jak do tej pory byłam tylko na jednym USG, następne mam w przyszłym tygodniu i cały czas o tym myślę. No i do tego wszystkiego jestem chora, boli mnie gardło i nic tylko ryczeć mi się chce. Tym optymistycznym akcentem może zakończę te wywody… Pa. Sylwia i Maluszek

    #579974

    jjjjjjjjjj

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    J też stałam się cholernym nerwusem, staram się nie denerwowaź ale jakoś mi to nie wychodzi, w nocy śnią mi się okropne bzdury, aż strach pomyśleć, jestem ciągle niezadoolona i wszystko i wszyscy mnie wkurzają.To chyba już taki urok ciąży i buzijących hormonów.

    JoVi i…KTOŚwrześniowy

    #579975

    miciumpa

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    No to witam w klubie. CIągłe nerwy o to czy wszystko w pożądku, Dlaczego nie czuję jeszcze ruchó, jak ja sobie poradzę latem gdy będą upały. A do tego dochodzą jeszcze nerwy w pracy – wchodzimy w nowy system i wcale nie zapowiada się, ze lepszy. A do tego przeksztalcenia w pracy – więc nawet nei mam pewności, czy po macierzyńskim długo popracuję. Boję się iść na chorobowe – a czasmi czuję, że powinnam.

    No i na zakończenie brak pracy męża i prawie zero możliwości na jej znalezienie u nas w mieście. I jak to wszystko się skumuluje to nic – tylko usiąść i płakać.

    Ale pociesza mnie myśl, że moze niedługo będziemy mieli szansę na własne mieszkanie, ze może jednak mąż znajdzie pracę, i że niedługo zacznę czuć ruchy.

    Oj ta ciążowa depresja – niestety dopada każdą z nas, ale dobrze wiedzieć, ze jest nas wiecej.


    Kasia

    #579976

    maaike

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Nic sie nie martw, tez tak mialam w pierwszej ciazy i na poczatku tej. Teraz mi przeszlo, bo nie mam czasu myslec. Praca, dziecko, maz, dom itp.
    Po prostu te tygodnie mi tak leca, ze juz nie moge. Ale to dobrze. Mysle, ze to zupelnie normanle. Moja jedyna rada to poszukac sobie jakiegos absorbujacego zajecia.
    Glowa do gory
    Majka

    M&A&baby



    #579977

    lilianka

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    No ładnie! Widze, że jest nas więcej tych irracjonalnie zdołowanych. Chyba rzeczywiście założymy jakiś klub . Odbijają nam się na te hormony na mózgach i racjonalnym mysleniu , a o wyobraźni już nie wspomnę .
    Mnie trafiło się to samo………….płacz, nerwy, zniechęcenie. Ehhh…………te uroki ciąży………
    Głowa do góry! – na pewno bedzie wszystko dobrze

    pozdrawiam i życze samych dobrych humorków


    lilianka

    #579978

    shibaa

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Jest dziś znacznie lepiej kiedy to wczoraj zobaczyłam na USG że z dzidzią wszystko w porządku, lekarz mnie uspokoił że brak przyrostu wagi i mały brzuch powinien być dla mnie powodem do radości (skoro dziecko rośnie prawidłowo).
    Informacja o moich stanach psychicznych wywołały na twarzy lekarza podejrzaną wesołość 🙂
    Myślę że te doły częściowo wynikają z narastajacego niepokoju przed każdą kolejną wizytą u lekarza – „bo może okazać się coś nie tak”. Mam więc szansę na najbliższe względnie spokojne tygodnie 🙂
    No i będę miała córeczkę!!! (chociaż miałam 100% przeczucia że synka).
    Dziękuję wszystkim za psychoterapię! 🙂
    Agata



    #579979

    lilianka

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Ciesze się, że już masz lepszy humorek no i gratuluje dziewuszki . A co do małego brzuszka………..u mnie jeszcze w połowie 7 miesiąca nie bardzo było widać, że jestem w ciąży …….. kiedys założyłam luźniejszy sweter i poszłam na zebranie…………wyobraź sobie, że nikt nie zauważył że jestem w ciąży!!!………hi hi hi . Ale za to teraz……..ojojoj! Położna w szkole rodzenia myślała, że na dniach będe rodzić i stwierdziła, że wśród wszystkich obecnych ciężarówek „jest mnie najwięcej” . Brzuchol rośnie w zastraszającym tępie natomiast waga nie bardzo – około 7-8 kg od początku ciąży .
    Widze, że Twój lekarz zareagował dokładnie tak samo jak mój na wieść o stanach psychicznych …….. oni to znają i traktują nieco z przymróżeniem oka…….tak to juz jest z nami ciężaróweczkami .
    Najwazniejsze, że z dzidzia jest wszystko w porządku, a te nasze humorki, to sprawa przejściowa.

    Serdecznie pozdrawiam


    lilianka

    #579980

    anastazja

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Nie tylko Ty masz takie odpalki
    Pod koniec ciazy dosc ze nie moglam spac po nocach , to balam sie czegos, sama nie wiedzac czego ,m a o koszmarach to juz nie wspomne …


    Jagoda01.08.03

    #579981

    marcysia

    Re: Depresja, strach, koszmary – coś ze mną nie tak???

    Pamiętam Cię ze starających się, więc pozwolę sobie coś napisać. Nie jesteś odosobniona w swoich „strachach”, mnie też bardzo często męczą koszmary, często są to bardzo drastyczne scenariusze, zaczęłam bać się swoich snów. Przez około dwa miesiące trwałam w podłym nastroju, ale doszłam do wniosku, że po części samej sobie to zawdzięczam Z koszmarami jest tak, najpierw coś złego się śni, potem o niczym innym nie można myśleć, jak tylko o tym, że na pewno coś się stanie, a im więcej się o tym myśli, tym częściej te sny się powtarzają. To taka samonapędzająca się machina. Sny są odzwierciedleniem naszym przeżyć, obaw i to czego się najbardziej boimy, najczęściej się w nich pojawia. Jakoś udało mi się przezwyciężyć mój podły nastrój, dzięki wyciszeniu się i modlitwie. Ale wiem, jak bardzo czarne myśli potrafią dokuczyć. Poza tym huśtawka hormonalna + przesilenie wiosenne też pewnie robią swoje.Postaraj się zająć czymś, co sprawia Ci przyjemność, poczytaj coś lekkiego i powtarzaj sobie samej w nieskończoność, że będzie dobrze. Mi pomogło… Życzę spokojnych myśli, pogody ducha i słodkich snów!
    Marcysia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close