detreomycyna 2% maść

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #92766

    moni2003

    Przepraszam ze tutaj, ale bardzo zależy mi na Waszych opiniach a ten dział ma największe chody

    Kobiety Kochane, proszę pomóżcie mi, bo mam mieszane uczucia.
    W zaleznosci od lekarza jedni mówia zeby odciagac skórkę na siusiaku inni żeby tego nie robić. Ja posłuchałam nefrologa i delikatnie przy codziennym myciu odciagałam i siusiola myłam. Dodam ze nie robiłam nic na siłę… W kazdym razie jak to u chłopców zaczęła się zbierać mastka… czekałam aż skórka sama pęknie i maska wyjdzie. Jakoś tak sie stalo ze chłopakom w tym samym czasie się ta mastka zbierała (Piotrusiowi nie pierwszy raz). Ale po odejściu mastki siusiolek przy ujściu zrobił się zaczerwieniony. Raz bladło a raz znów się mocniej zaczerwieniało. Po konsultacji lekarskiej pośredniej uzyskałam informację ze jak sie będzie utrzymywać to do lekarza i tak w czwartek pediatra obejrzała oba siusiole i powiedziała ze
    1- skórka nie schodzi i to jest źle
    2- że to zaczerwienienie to może się zamienić w stan zapalny i trzeba temu zaradzić i przepisala w/w lek…
    ba i tu pojawia sie problem, bo w ulotce stoi że NIE WOLNO stosować u dzieci do 11 ROKU ŻYCIA… a moje dzieciaki mają 3 lata i 1,5 roku…
    Czy któraś już to stosowała u dziecka…
    W poniedzialek zadzwonię do przychodni i się jeszcze dopytam… Ale chciałabym poznać Waszą opinię…
    Kurczę boję się i tego stanu zapalnego i stosowac tę maść…

    #1777053

    aneta

    podbijam, bo mam to samo pytanie. czy stosowałyście tą maść u dzieciaków? kuba dostał do smarowania w nosku, na mocno gęsty katar…
    ale właśnie ten zakaz poniżej 11lat mnie stopuje :Stres:



    #1777054

    chilli

    ale jakie szerokie spektrum działania :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
    na nos i futila :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

    przepraszam rozbawilo mnie jakos :Wstyd::Wstyd::Wstyd:

    #1777055

    Anonim

    Zamieszczone przez moni2003
    Przepraszam ze tutaj, ale bardzo zależy mi na Waszych opiniach a ten dział ma największe chody

    Kobiety Kochane, proszę pomóżcie mi, bo mam mieszane uczucia.
    W zaleznosci od lekarza jedni mówia zeby odciagac skórkę na siusiaku inni żeby tego nie robić. Ja posłuchałam nefrologa i delikatnie przy codziennym myciu odciagałam i siusiola myłam. Dodam ze nie robiłam nic na siłę… W kazdym razie jak to u chłopców zaczęła się zbierać mastka… czekałam aż skórka sama pęknie i maska wyjdzie. Jakoś tak sie stalo ze chłopakom w tym samym czasie się ta mastka zbierała (Piotrusiowi nie pierwszy raz). Ale po odejściu mastki siusiolek przy ujściu zrobił się zaczerwieniony. Raz bladło a raz znów się mocniej zaczerwieniało. Po konsultacji lekarskiej pośredniej uzyskałam informację ze jak sie będzie utrzymywać to do lekarza i tak w czwartek pediatra obejrzała oba siusiole i powiedziała ze
    1- skórka nie schodzi i to jest źle
    2- że to zaczerwienienie to może się zamienić w stan zapalny i trzeba temu zaradzić i przepisala w/w lek…
    ba i tu pojawia sie problem, bo w ulotce stoi że NIE WOLNO stosować u dzieci do 11 ROKU ŻYCIA… a moje dzieciaki mają 3 lata i 1,5 roku…
    Czy któraś już to stosowała u dziecka…
    W poniedzialek zadzwonię do przychodni i się jeszcze dopytam… Ale chciałabym poznać Waszą opinię…
    Kurczę boję się i tego stanu zapalnego i stosowac tę maść…

    troszkę dośiwadcznie w leczeniu siusiaka mam :Fiu fiu:

    wyleczyć stan zapalny – okładami z rivanolu

    jak się to już wygoi, zacząć ”ćwiczyć” odciąganie – czyli po kąpieli odciągać i smarować maścią z jakimś sterydem (z betamethasonem np., diprolene czy diprosone imo najlepsze), ale tylko skórkę; i tak codziennie;

    dodam, ze my nauczyliśmy K. myć siusiaka pod strumieniem wody (na siusiaka mydłow płynie i kierowaliśmy strumień prysznica, zawsze więcej się wymywało)

    #1777056

    moni2003

    Zamieszczone przez Aneta24
    podbijam, bo mam to samo pytanie. czy stosowałyście tą maść u dzieciaków? kuba dostał do smarowania w nosku, na mocno gęsty katar…
    ale właśnie ten zakaz poniżej 11lat mnie stopuje :Stres:

    wiesz ja wtedy zadzwoniłam do lekarza, ktorego moje pytanie wyraźnie rozbawiło (jakby było do czego się cieszyć) i mi powiedział że tenzakaz dotyczy tabletek czy jakoś tak… w kazdymrazie ja na siusiola stosowałam i stosuję… bo nie obejdzie sie u nas chyba bez zabiegu chirurgicznego…

    #1777057

    moni2003

    Zamieszczone przez EwkaM
    troszkę dośiwadcznie w leczeniu siusiaka mam :Fiu fiu:

    wyleczyć stan zapalny – okładami z rivanolu

    jak się to już wygoi, zacząć ”ćwiczyć” odciąganie – czyli po kąpieli odciągać i smarować maścią z jakimś sterydem (z betamethasonem np., diprolene czy diprosone imo najlepsze), ale tylko skórkę; i tak codziennie;

    dodam, ze my nauczyliśmy K. myć siusiaka pod strumieniem wody (na siusiaka mydłow płynie i kierowaliśmy strumień prysznica, zawsze więcej się wymywało)

    a to mnie zaintrygowałaś, bo mojemu synowi w pewnych miejscach skórka ‚pękła’… i myślałam że dalej jakoś poleci ale nam chirurg dziecięca powiedziała że nie ma co czekać i zrobić zabieg trzeba…
    no i jeszcze jedno pytanie czy te maści o których pisalaś to na receptę są??
    i czy u Was obeszło sie bez chirurgicznej interwencji?



    #1777058

    Anonim

    Zamieszczone przez moni2003
    a to mnie zaintrygowałaś, bo mojemu synowi w pewnych miejscach skórka ‚pękła’… i myślałam że dalej jakoś poleci ale nam chirurg dziecięca powiedziała że nie ma co czekać i zrobić zabieg trzeba…
    no i jeszcze jedno pytanie czy te maści o których pisalaś to na receptę są??
    i czy u Was obeszło sie bez chirurgicznej interwencji?

    tak, masci na receptę
    póki co obywa się bez chirurga, póki napletek całkowicie schodzi (dzięki tym maściom się „rozciągnął”)

    #1777059

    vivian

    ja odciągam delikatnie po kąpieli
    czasem smaruje dermovate

    jak siusiak bardziej czerwony i jakis nieładny, to smaruje cieniutką warstwą detreomycyny

    lekarze często przepisuja leki, które powinno stosowac sie dla starszych……..
    widać tak można

    #1777060

    moni2003

    Zamieszczone przez vivian
    ja odciągam delikatnie po kąpieli
    czasem smaruje dermovate

    jak siusiak bardziej czerwony i jakis nieładny, to smaruje cieniutką warstwą detreomycyny

    lekarze często przepisuja leki, które powinno stosowac sie dla starszych……..
    widać tak można

    i ja tak robie póki nie dojdzie do tego zabiegu, bo już zrobimy… tak myślę… chyba że jakiś ‚cudzik’ się przydaży…
    mimo tego ze dzieciak myje się praktycznie sam, to siusiola myję 2 raz ja… dla pewności… wtedy też staram się naciagać delikatnie skórkę, ale nie koniecznie dużo to daje…
    byle do zabiegu… wtedy będe ‚przyuczała’ syna jak dbać o siusiola…
    detreomycyna to jak naprawde niekoniecznie siusiol wygląda… neomycyną smaruję też…

    #1777061

    renata-fx

    Zamieszczone przez Aneta24
    podbijam, bo mam to samo pytanie. czy stosowałyście tą maść u dzieciaków? kuba dostał do smarowania w nosku, na mocno gęsty katar…
    ale właśnie ten zakaz poniżej 11lat mnie stopuje :Stres:

    nam przypisała pani doktor maść do noska z detromecyną, stosujemy od ponad roku, maść jest super właśnie na taki gęsty katar. A dodam jeszcz, ze Kubusiowi bardzo szybko odpadł ” pępuszek” i też kazali mi smarować detromecyna , a miał zaledwie tydzień.



    #1777062

    vivian

    bo to taka fajna maść

    na „wszystko”….

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close