DIAGNOZA-Polocentryczne jajniki !!!!!!!1

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #63692

    kingaok

    Właśnie wróciłam z usg, i poprostu cos mnie trafia. Przewinełam się przez tyle lekarzy i żaden nie był wstanie wystawić mi diagnozy co mi właściwie jest, a tu prosze !! USG miałam juz poraz 3 robione w tym roku a dopiero teraz mi powiedział lekarz :(( Więc niestety ale faktycznie starania musze odłożyć…. na niewiem kiedy :(((

    #808341

    ninka

    Re: DIAGNOZA-Polocentryczne jajniki !!!!!!!1

    Kinga moze chodzi raczej o policystyczne jajniki? Bo o tej drugiej nazwie to nie slyszalam…. A gdyby to byly policystyczne to sam obraz usg nie wystarczy zeby postawic taka diagnoze. Trzeba jeszcze zrobic badania hormonow. Poza tym taka diagnoza to jeszcze nie wyrok. Wiele dziewczyn to ma a jednak zachodzi w ciaze. Poprostu trzeba bedzie tylko wprowadzic odpowiednie leki. Wiem, ze lepiej by bylo gdyby lekarz nic nie wykryl ale moze wlasnie poznalas przyczyne dlaczego sie nie udaje? Wiele jest osob, ktore chcialy by wiedziec dlaczego… Nosek do gory. Taka wiadomosc na poczatku poraza ale potem szuka sie poprostu rpzwiazania;) Pamietam jak sama ryczalam jak bobr kiedy uslyszalam ze mam torbiel na jajniku…. ale to stare dzieje;)

    Ninka



    #808342

    kingaok

    Policystyczne jajniki

    Wiem walnełam się w nazwie ale nie moge edytowac wiadomosci zeby to zmienic, oczywiscie chodzi o policentryczne jajniki. Jak narazie pan doktor kazałmi daleac bromka, i w przyszły wtorek zrobic pozim hormonów. Wiem ze to jeszcze nie wyrok, i przynajmniej wkoncu wiem na czym stoje i od czego mam zaczasc…
    Bedzie dobze 😀
    Całuski

    #808343

    ewa26

    Re: DIAGNOZA-Polocentryczne jajniki !!!!!!!1

    czy chodzi o policystyczne jajniki? sądzę ,że to się leczy i na pewno wszystko będzie w porządku, mam nadzieję że trafiłaś już ostatecznie na dobrego lekarza
    uszy do góry, musi się udać
    pozdrawiam ewa

    #808344

    Anonim

    Re: DIAGNOZA-Polocentryczne jajniki !!!!!!!1

    i jest mi przykro i ciesze sie, ze ktos wreszcie ci powiedzial, dlaczego nie mozesz zajsc.Teraz musi byc juz tylko lepiej, bo przyczyna jest znana!!!Trzymam za pozytywne efekty leczenia!!!

    to juz ponad 3 lata…laparo 21 kwietnia
    Mama Damianka 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

    #808345

    Anonim

    Re: Policystyczne jajniki

    nie mialam odwagi zapytac, czy to nie chodzi o PCO..ale i tak mialam racje.
    Najwazniejsze to zrob w 3dc LH i FSH, ono ci powie, czy masz PCO na 99%.Ich stosunek musi byc 1:1.

    Leczenie nie jest tak skomplikowane, znam wiele osob, gdzie juz w 3 cyklu były w ciaży.Bromek to początek, potem bedzie Clo i luteina. i jak to nie pomoze to laparoskopia, nakluwanie jajnikow, i…wszystko bedzie ok….

    http://www.mamo-tato.pl/phpbb2/viewtopic.php?t=8783 tutaj masz duzo o tym….

    to juz ponad 3 lata…laparo 21 kwietnia
    Mama Damianka 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

    Edited by Dagamara on 2005/03/29 15:22.



    #808346

    kingaok

    Re: Policystyczne jajniki

    Dzięki Dagmarko za informacje !!!! Ja też mam nadzieje że wkońcu trafiłam na odpowiedniego lekarza:) Wiem że musze zrobić te badania w 3dc ale jak dotey @ jeszcze nie przyszła 🙁 Na usg wyszło że to już niebawem bo pęcherzyk rośnie. Dzięki za wsparcie.
    Gorąco pozdrawiam

    #808347

    matyldac

    Re: Policystyczne jajniki

    Witaj!!! Proszę Cię nie stresuj się tak diagnozą. Ja po roku leczenia mojej niepłodności (nieregularne cykle, hiperprolaktynemia, brak śluzu płodnego) przypadkowo podczas któregoś z kolei USG dopochwowego, a miałam je na każdej wizycie dowiedziałam się, że mam PCOS. Na USG było widać, że tylko lewy jajnik jest „chory”, a prawy jest zdrowy, więc moja pani doktor powiedziała, że mam się nie martwić tylko starać dalej. Po kilku miesiącach nieudanych prób umówiła mnie z jednym z najlepszych lekarzy na południu, który specjalizuje się w laparoskopii. Dwa miesiące temu przeszłam laparoskopię i wiesz co, okazało się, że oba moje jajniki nadają się do nakłuwania. Czyli nie można tylko bazować na USG. Pan doktor powiedziała, że mam się nie stresować, że wszystko jest w porządku. Dodatkowo okazało się, że mam straszne zrosty po przebytych stanach zapalnych, one także utrudniają zajście w ciążę, jakby tego było mało miałam przyrośnięte jelito. Nic się nie martw. Najpierw zrób badanie LH i FSH. Dodatkowym objawem PCOS jest otyłość, nieregularne, rzadkie miesiączki, podwyższona prolaktyna, nadmierne owłosienie. Można mieć kilka objawów, a może być tylko jeden. Ja mam PCOS, a należę do bardzo szczupłych osób. Myślę, że chociaż trochę Cię uspokoiłam. Jeśli faktycznie okaże się, że musisz przejść laparoskopię, to powiem Ci, że nie jest to takie straszne, wiadomo, że to operacja, trochę boli, ale przecież zrobimy wszystko, aby mieć swoje wymarzone maleństwo. Dodam jeszcze, że są kobiety które z tą chorobą zachodzą w ciążę i bez problemu donoszą ciążę, ale są i takie które nie donoszą ciąży. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Razem ze mną na sali leżała dziewczyna tak samo jak Ty z Krakowa. Jeśli potrzebowałabyś namiarów na dobrego specjalistę w tej dziedzinie to daj znać. Napewno Ci pomogę. Pozdrawiam Cię gorąco, trzymam kciuki!!!!!!!! Asia

    #808348

    kasiabzymek

    mam podobna sytuacje!

    Witaj!
    U mnie stwierdzono policystyczne jejniki w marcu, kiedy trafilam do szpitala z silnym krotokiem miesiaczkowym. Na usg wew lekarz zauwarzyl pecherzyki na prawym jajniku. Zlecil mi badania na insulionoodpornosc i prolaktyne. Na szczescie wyniki sa ok. Wczesniej mialam chyba w sumie z 10 usg wew przez 3 jeszcze innych lekarzy i zaden nie zauwazyl tego… no coz. Moim problem jest ze nie moge donosic ciazy, juz 2 razy poronilam. Moj nowy lekarz ( z tego szpitala) po przejrzeniu wszystkich wynikow jakie robilam, nie mogl sie do niczego przyczepic oprocz nadwagi oraz faktu , ze jak za kazdym razem bylam w ciazy dopadalo mnie przeziebienie. Kazal nam sie strac juz . Wiec od przyszlego cyklu tak zrobimy. Mysle, ze nie powinnas sie tak bardzo przejmowac, najwazniejsze, ze ktos zwrocil uwage na to!!!

    Pozdrawiam
    Kasia

    #808349

    kingaok

    Re: mam podobna sytuacje!

    Ja już raz poroniłam, więc domyślam się żę mam podobny problem 🙁 Też się ciesze że wkońcu ktoś to zauważył !!! Wiesz mamy dużo wspólnego, bo mi lekarz też kazał się odrazu starać, tylko najpier leczenie 😀
    Pozdrawiam ciepło



    #808350

    kasiabzymek

    Re: mam podobna sytuacje!

    Ja biore przez 2 miesiace od 16 dnia cyklu przez 10 dni duphaston na wyregulowanie cyklu, a raczej na zmniejszenie krwawienia podczas @. Narazie mija pierwszy miesiac teraz czekam na @, ktora ma przyjsc w piatek, a czuje ze zbliza sie wielkimi krokami, oby byla w normie 😉

    Pozdrawiam
    Kasia

    #808351

    kingaok

    Re: mam podobna sytuacje!

    Ach, ajk ja ci zazdroszcze tej @ Kasiu, ja wiem tylko tyle ze sie zbliza, a kiedy…. no niestety nie jestem wstanie powiedzieć !!!!!!! bo jak narazie to u mnie jest 63 dc 😀

    Pozdrawiam



    #808352

    kasiabzymek

    Re: mam podobna sytuacje!

    to moze wybirz sie z tym do gina, bo to troszke dlugo
    Na pewno bedzie dobrze! nie mart sie.

    Pozdrawiam
    Kasia

    #808353

    kingaok

    Re: mam podobna sytuacje!

    Wiem że to troche długo!!!! ALe już niewiem co mam zrobić. Pytałam się czy to może być spowodowane bromkiem, ale od jednego gina usłyszałam że nie ma takiej możliwości, a od dógiego że może tak. Na usg wyszło że pecherzyk ma 17 mm i że niedługo powinna być @
    Poczekamy zobaczymy. :(((

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close