dieta karmiącej mamy

Witam 🙂

Zaczęłam się interesowac tym, co wolno jeść a czego powinna unikać karmiąca mamusia. Wydaje mi się, ze na forum była swojego czasu takowa lista, proszę więc albo o link albo o nowe informacje, bo tego nigdy za wiele ;))

Pozdrawiamy
Porky i szalejąca w brzuszku Juleczka

6 odpowiedzi na pytanie: dieta karmiącej mamy

k8-77 Dodane ponad rok temu,

Re: dieta karmiącej mamy

zdaje sie, ze w ksiazce kucharskiej jest taka dieta, ale do wszystkiego trzeba podejsc z rozsadkiem, tzn. nie spinaj sie tak bardzo, jak to jest wypisane w dietach, bo ci wyjdzie, ze nic nie mozesz jesc… wg mnie najwazniejsze jest, zeby nie przesadzac z nabialem, male brzuszki nie sa w stanie przerobic takiej ilosci bialka i jest ryzyko skazy bialkowej. ja unikam tez rzeczy smazonych, tlustych (btw, to dobre dla figury), ostrych, gazowanych. teraz juz sobie pozwalam na rozne grzeszki, bo cycus jest rzadziej, ale na poczatku bylam bardzo restrykcyjna. moj syn mial kolke raz w zyciu i jestem wdzieczna wszystkim silom nadprzyrodzonym, ze tak bylo za to sobie teraz odbija zabkowaniem….
a, i tak jak napisalam, nie panikuj, ja panikowalam i stresowalam sie – zupelnie nie potrzebnie, jak widze teraz. powolutku (po jednej dziennie) wprowadzaj sobie nowe rzeczy i obserwuj.
pozdrawiam

k8 i Adaśko 30.04.04

facka Dodane ponad rok temu,

Re: dieta karmiącej mamy

Ja wiem ze na poczatku nie powinno sie jesc owocow pestkowych, potraw wzdymajacych, smazonych, nie pij mleka bo wtedy dziecko bedzie mialo kolke, zabronione picie napojow gazowanych, hmmmm jak cos mi sie jeszcze przypomni to Ci napisze. Poglaskaj brzusio ode mnie i Cypka.

Iwa i Cyprianek (26.06.2004)

izaibachorek Dodane ponad rok temu,

Re: dieta karmiącej mamy

Diewczyny, przekopiowałam tą dietę z Forum z książki kucharskiej. Też bardzo interesuję się dietą przy laktacji. Ta jest bardzo restrykcyjna. napiszcie co o niej myślicie.
Iza

Dieta, którą mam to właściwie jest wykaz produktów które można jadać, a których nie można. Przez pierwsze 6 tygodni życia maluszka ta dieta, już wielokrotnie sprawdzona oszczędza maluszka przed paskudnymi kolkami jelitowymi i przed alergiami i skazami białkowymi.
Sama sprawdziłam. Mój maluszek zaczął mieć kolki dopiero jak odstąpiłam od diety. Alergi nie ma żadnej.

Dieta jest zalecana do 3 miesiąca życia dziecka, do czasu kiedy uszczelnia się przewód pokarmowy i alergeny nie przechodzą. Oczywiście, zaleca się, aby mama po 6 tygodniach wprowadzała nowe pokarmy do swojej diety, ale z wyczuciem i powoli. Jeśli maluszkowi nic nie jest to można jadać wprowadzone pokarmy:-)

NIE WOLNO (ze względu na właściwości alergizujące, któe również mogą powodować kolki):
– mleka krowiego i jego pochodnych (sery żółte, twarogi, jogurty, masło, itp.)
– czekolady, kakao i jego pochodnych (batoniki, cukierki),
– ryb,
– orzechów,
– jaj kurzych,
– wołowiny, cielęciny,
– cytrusów, bananów, kiwi,
– poziomek, truskawek,
– śliwki,

NIE WOLNO (ze względu na właściwości wzdymające)
– owoców małopestkowych (wiśnie, czereśnie, itp.)
– brzoskwinie, można ewentualnie po teście, czyli obserwując jak się maluszek zachowa po zjedzeniu iewielkiej ilości,
– kapusty, roślin strączkowych (fasola, bób, groszek, itp.)
– kalafiora, brokuł
– winogron,
– napojów gazowanych,
– soków z kartoników (ze względu na to, że kartony z sokami są wyłożone folią bodajże z odrobiną aluminium, można soku z butelek, ale też nie z cyrtusów)
– papryki,
– krwawych i surowych mięs,
– ostrych przypraw,
– grzybów leśnych,
– cebuli i czosnku (ze względu na to, że bardzo przenikają do pokarmu mamy),
– makaronów (ze względu na zawartość jaj)
– sztucznych sosów, zupek, gorących kubków, itp.

Należy też ponadto uważać, czy np. jaja nie kryją się w innych produktach przetworzonych, lub mleko, itp.

WOLNO JADAĆ:
– wieprzowinę, królika,
– indyka i ogólnie drób: kurczak, kaczkę, gołąbki spożywcze ale ptaszki, nie te z mielonego z kapustą)
– pieprz ziołowy, odrobinę soli,
– ziemniaki, kasze,
– ryż,
– pieczywo gruboziarniste,
– jabłka, marchew, buraczki,
– ogórki, ogórki małosolne,
– pomidory (sparzone bez skórki)
– porzeczki,
– jagody,
– maliny leśne,
– gruszki po teście,
– mleko krowie możemy czasami zastąpić mlekiem kozim.
– czasami jaja kurzęce możemy zastąpić przepiórczymi.

Po 6 tygodniach możemy powoli wprowadzać: (powoli, tzn.w odstępie 7 dni po zjedzeniu jakiegoś produktu, obserwujemy jak się zachowuje dziecko, jeżeli nic się nie zmienia, tzn. że możemy to jeść. )
– po troszku mleko, kawę inkę z mlekiem, jogurty po testach,
– w odtsępie 7 dni możemy wprowadzić drugi produkt. Jeżeli dziecko dostanie wysypki, krostki czy inne dolegliwości sie ujawnią, to lepiej z tego produktu zrezygnować.
– po troszeczku czekoladę,
– mozemy jajecznicę, ale np. z 1 całego jaja + 1 żółtko (uczula białko, nie żółtko).

Co do gotowych dań, to naprawdę tu jest mimo pozorów duże pole do popisu. Ja sobie gotuję np. dużo ryżu, żeby co dzień sobie trochę do obiadku skubnąc.
Sórowki doprawiam tylko cukrem i solą, lub niczym (też są pyszne).

Przykłady potraw:
– mielone, najlepiej drobiowe, doprawiam, solą, pieprzem ziołowym, bułką tartą, ale zamiast jajka daję mączkę ziemniaczaną. Gotujemy, w odrobinie rosołku, np. z łyżką warzywka. Do tego ryż, gotowana marchewka, z odrobiną oliwki i bułki tartej.
– gularz z piersi kurczaka, lub z indyka. Mięso próżymy, najpierw przyprawiamy (z odrobiną warzywka), potem zalewamy wodą, i pod przykryciem próżymy do miękkości. Potem możemy zaciągnąc z mąką na sosik. Do tego kasza gryczana, surówka z buraczków i pychota:-)
– surówki: buraczki z jabłkiem, marchewka z jabłkiem, lub osobno:-)
– możemy jeść gotowany: schabik, pierś z kurczaka (ja to gotuję w rosołku z warzywka).
– kaczkę możemy piec w piekarniku, ale bez tłuszczu, bo kaczka ma bardzo dużo tłuszczu, i najlepiej bez skórki. Do tego ziemniaczki, ryz, lub kasza.
Itd., itd.:-)
– zupki są bardzo dobre: z marchwi, z odrobiną ziemniaków, lub kaszy jęczmiennej.

Dla mam karmiących dobry jest też preparat z magnezem: LACTOMAG, oraz wapno: REXORUBIA, pomocna też przy wyżynaniu się ząbków u dziecka.

betti Dodane ponad rok temu,

Re: dieta karmiącej mamy

Nie wiem dlaczego wszyscy odradzają mleko i jego przetwory. Rodziłam już dwa razy, za każdym razem będąc w szpitalu często na śniadanie podawano nam zupkę mleczną. Jajka również serwowano. Położna powiedziała mi, że można jeść wszystko (oprócz tych wybitnie wzdymających) byle z umiarem i należy obserwować dziecko. Dodam, że moje dzieci nie mają skazy białkowej. Jedynie starszy jest uczulony na kakao (ale czasem może wypić kakao lub zjeść coś czekoladowego byle nie zbyt często). Najlepiej kierować się zdrowym rozsądkiem ale pewnych schematów trzymać się można bo napewno nie zaszkodzi. Pozdrawiam.

mata-hari Dodane ponad rok temu,

Re: dieta karmiącej mamy

Ja po urodzeniu zrezygnowałam z nabiału. Z nabiału i przetworów mlecznych jadłam tylko chleb z masłem i plasterek sera żółtego dziennie, ale tylko przez 2-3 tyg., a i tak mój Michał ma alergię na nabiał 🙁

Asia & Michaś 09.05.04

dagi Dodane ponad rok temu,

Re: dieta karmiącej mamy

moze ktoras z Was slyszala o jakiejs diecie dla karmiacych mam wegetarianek???

dagi& Mia

Znasz odpowiedź na pytanie: dieta karmiącej mamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
nie pękło sie pecherzykowi (długie)
byłam wczoraj u ginki monitorowałam ten cykl, nie pękło!!!!!!!!!!!!!!! powiedziała mi , ze moze to byc jednorazowo czyli ze zdarzaja sie cykle bezowulacyjne albo ze moze to byc zespół niepeknietego
Czytaj dalej
Dla starających się
czy po hormonach warto mierzyć?
Dziewczyny, powiedźcie proszę, czy jeśli biorę Femoston (estrogeny i gestageny-progesteron) już drugi miesiąc to jest sens mierzyć temp.? mierzyłam ją w 18 d.c...... i miałam 36,6.... czy skoro biorę leki,
Czytaj dalej