dieta mamy karmiacej

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #66870

    latinka

    drogie mama! mam mieseczną córeczke, przy wizycie położna powiedziała ze apsolutnie nie moge jesc żadnych surowych warzyw i owoców ani nie moge pic soków, jaka była wasza dieta?czy rzeczywiscie mósze z tego wszystkiego zrezygnowac?

    #853153

    doticzek

    Re: dieta mamy karmiacej

    owoce raczej bez skorki a soki…naturalne tak, ale nie z kartonow bo te sa wykladane w srodku jakas folia i to chyba dlatego…no i nie duzo, zeby w mleku nie bylo za duzo bo moze uczulic malucha, ale poza tym…aa i nie soki np z cytrusow, najlepiej z czarnej porzeczki, dzemy tak samo najlepiej jagodowe albo czarna porzeczka, przeslij mi na [email]dorota144@o2.pl[/email] swoj adres to wysle ci liste z ktorej ja korzystalam i bylo oki powodzenia w karmieniu

    pozdrawiam
    Dorota

    Doti & Dawid (22.10.04)



    #853154

    qr-chuck

    Re: dieta mamy karmiacej

    Surowe owoce i soki mogą „zakwaszać” kupkę – jest wtedy „strzelająca” i odparza pupę.
    Pozdrawiam,
    Anka

    #853155

    jagulka

    Re: dieta mamy karmiacej

    ja na początku piłam sok jabłkowy rozcieńczony z wodą mineralną i porzeczkowy też potem przeszłam na wodę mineralną, ale normalnie jadłam jabłka bez skórki, cytrusów nie jadłam. jadłam dużo buraczków tartych i to takich gotowych surówek ze sklepu i nigdy mi nie zaszkodziły ani niuni, i marchewkę surową także. Oczywiście umiar jest b. ważny. A teraz jak niunia ma skończone 6 miesięcy to jem wszystko nawet truskawki i jest ok

    #853156

    aniuszkamc

    Re: dieta mamy karmiacej

    Ja nie stosuje żadnej specjalnej diety. Nie jem kalafiora i brokułów, bo mała tych warzyw zbytnio nie toleruje. Jabłka ze skórką i surową marchew jem od początku karmienia. Jem truskawki, próbowałam też brzoswinie. Sięgam czasem po czekoladę i inne słodycze. Julce nic nie jest.
    Myślę, że wszystko zależy od dziecka, wiec nie ma co się sugerować dietami innych mam, któe karmią piersią.
    Pozdrawiam,
    Aniuszka i Julka

    #853157

    isska

    Re: dieta mamy karmiacej

    Ja jem brokuly, kalafior, pije soki i mojej 1,5 miesieczsnej corci nic nie jest.



    #853158

    aniusia

    Re: dieta mamy karmiacej

    Jeśli możesz prześlij mi taką listę Jestem od 2dni wdomu i głowa mi pęka od rad wzajemnie się wykluczających!
    [email]Aniusia_u@wp.pl[/email]

    #853159

    lilavati

    Re: dieta mamy karmiacej

    Pewnie zapomniałaś dodać, że kazała pić Tobie litrami wodę mineralną hektolitrami

    Ja jadłam wszystko a karmiłam alergika,

    zawsze zastanawiąją mnie jakieś dziwne diety dla matek karmiących zazwyczaj wymyślone przez położne, jak dla mnie kompletnie bez sensu, dziecko potrzebuje wszystkiego a tym bardziej matka karmiąca.

    Za rozsądne podejście uważam odstawienie czegoś jeśli widać, że dziecku ewidentnie dana rzecz nie służy. Radzę jeść wszystko ale wprowadzać po kolei aby ewentualna nietolerancję wychwycić.

    Ania


    Mati 14m-cy

    #853160

    lilavati

    Re: dieta mamy karmiacej

    Ze skórka to nie za bardzo się zgodzę, soki oczywiście najlepiej własnej roboty i to najlepiej z krajowych owoców – tak podpowiada zdrowy rozsądek, soków kupnych lepiej nie pić nawet mamie nie karmiącej po prostu zazwyczaj zawierają kupę konserwantów i barwników- ale co tego teraz nie zawiera,
    czarna pożeczka jest polecana bo zawiera dużo witamin, ale mi on jakoś w większych ilościach nie służył
    z mlekiem się zgodzę

    Pozdrawiam Ania


    Mati 14m-cy

    #853161

    lilavati

    Re: dieta mamy karmiacej

    Strzelające kupki sa normalne u dzieci karmionych piersią o ile nie są cuchnące- nie jest to efekt zakwaszenia, samym strzelaniem na prawde nie ma co się martwić, tak jak powiedziała u niektórych dzieci kupkę słychać, a odparzona pupka (z takimi krosteczkami) często pojawia się przy nietolerancji pokarmowej wtedy rzeczywiście coś dziecku nie służy i tzrba się wstrzymać z jedzeniem tego czegoś choćby na dwa tygodnie. Układ pokarmowy dziecka dojrzewa do trzeciego roku życia
    Popaski Ania


    Mati 14m-cy



    #853162

    Anonim

    Re: dieta mamy karmiacej

    Ja nie rezygnowałam prawie z niczego – właściwie to tylko z wybitnie ciężkostrawnych potraw. Moja rada to jedz wszystko i obserwuj dziecko – jeśli cos będzie nie tak to wtedy wyeliminujesz ten produkt.

    Monika & Nina ( 19 m-cy)

    #853163

    Anonim

    Re: dieta mamy karmiacej

    moja polozna(niemka)rowniez mi powiedziala,ze mam jesc wszystko.no i jem wszystko na co mam tylko ochote.niema potrawy ktorej nie jem.jem bigos,cebule poprostu wszystko nie pije tylko coli i kawy, no i alkoholu,ale pozatym niczego nie unikam.polozna powiedziala,ze dieta to stres dla matki a przez stres idzie stracic pokarm,pozatym dziecko musi kiedys zaczac jesc normalne potrawy i musi je umiec trawic,wiec teraz juz uczy sie je przyswajac,a jak czasem popuszcza sobie baki to tez nie jest zle.podobno dzieci karmione piersia po takich dietach to najczesciej alergicy.powodzenia w karmieniu ,ktore ma byc dla nas przyjemnoscia,wtedy i dziecko jest szczesliwe.
    szczesliwa mama i jej szczesliwa Vivien.



    #853164

    marta70

    Re: dieta mamy karmiacej

    Moja polozna (szwedka) tez twierdzi, ze moge jesc wszystko. Jedynie stwierdzila, ze powinnam obserwowac zachowanie Michélle „po” czekoladzie, cebuli, bialej kapuscie i warzywach straczkowych. Tu uwaza sie, ze ograniczanie diety nie sprzyja ani matce( stres ), ani dziecku (nie przygotowuje do roznych skladnikow, co w sumie moze wlasnie w przyszlosci wywolywac alergie). Jak na razie nie mam zbytnio praktycznego doswiadczenia (moja Niunia ma dopiero 11 dni!!!), bo karmie dopiero od tygodnia, ale jak na razie nie zauwazylam zadnych negatywnych reakcji u coreczki, chociaz jem prawie wszystko – lacznie z czekolada. Nawet w szpitalu (mala jest wczesniakiem i ciagle jeszcze jestesmy w szpitalu, w ktorym wlasciwie teraz „mieszkam”) serwuja nam (mamom karmiacym) dania, ktore w PL sa „surowo zabronione”!
    Co kraj – to obyczaj!
    Pozdrawiam

    #853165

    doticzek

    Re: dieta mamy karmiacej

    czesc kochane,
    tak czytam wasze posty i mam dziwne wrazenie ze sowo „dieta” bierzecie bardzo jednoznacznie, jako rezygnacja z jedzenia itp…to fat, takiej diety nie proponuje zadnej mamusce bo to faktycznie stres, dieta ktora ja proponowalam dziewczyna (ze im przesle) to wlasnie spis produktow, ktore mozna jesc, na ktore nalezy zwracac uwage, a ktorych lepiej nie bo sa zbyt ciezkostrawne mysle ze teraz sie dogadamy co do diet oczywiscie wszystko z umiarem jak najbardziej dozwolone

    Doti & Dawid (22.10.04)

    #853166

    tora
Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close