DLACZEGO ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #35190

    vieta

    jest mi smutno gdy myślę o tych świętach, odczuwam brak mojej Mamy, tego że nie spędzimy razem pięknych i czasami smutnych chwil…
    Wkurza mnie to, że przeszłam tyle w życiu…że życie mnie nie oszczędzało…że nic mi w życiu nie przychodzi łatwo…
    to wszystko boli…
    nie mogę zapomnieć tego co przeszłam, to wszystko gdzieś żyje…nie daje mi spokoju…jest tyle pytań na które chyba już nie otrzymam odpowiedzi…..

    Wiecie jak to wszystko boli? czasami mam dość, myślałam o powrocie do pracy ale chyba lepiej z tym poczekać(trudna sytuacja w pracy)…sądziłam że przez powrót do pracy nie będę miała tylu myśli np.przypominających Mamę…

    Smutno mi jest, że mój mężczyzna ma tu swoją rodzinę a ja samiusieńka…

    Wkurza mnie ta czerń którą muszę nosić, to dołowanie i przypominanie tego jak Mama leżała w szpitalu, jak wyglądała, to że nie mogę spać w nocy, że przypomina mi się Mama której nie poznałam w szpitalu, tak wyglądała strasznie….to wszystko żyje we mnie

    dlaczego jest tak że ktoś musi tyle cierpieć? a niektórym wszystko przychodzi łatwo? czyż nie jest to niesprawiedliwe???

    Sorry, że tyle wylałam swych żali ale już nie mam sił, jakoś nie umiem sobie radzić sobie z tym wszystkim…to takie trudne…

    Edited by vieta on 2003/12/23 03:09.

    #461248

    lea

    Re: DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

    🙁 bardzo mi przykro…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #461249

    magdzik

    Re: DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

    To straszne, co Ty przeżywasz… postaraj się jednak pamiętać swoją mamę radosną i pogodną. Na świeta napewno będzie z Wami, obecna w Twoim sercu!

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #461250

    sylwia123

    Re: DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

    Mnie też jest przykro. Tym bardziej, że doskonale Cię rozumiem. Te Swięta będą pierwszymi spędzonymi bez Mamy i jest mi z tym bardzo ciężko i nie wiem jak je przetrwam… Może tylko to, że pod serduszkiem noszę mojego Maluszka dodaje mi sił by kompletnie się nie załamać. Ale gdy wspominam zeszłe Boże Narodzenie, kiedy byłyśmy razem, gdy nie dopuszczałam do siebie myśli, że nie dopuszczałam do siebie mysli, że już nigdy więcej nie podzielimy się opłatkiem….
    Trzymaj się dzielnie, ja przynajmniej się staram.

    #461251

    vieta

    Re: DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

    ja też się staram ale wiesz jakie to trudne…
    Z moją Mamą nie miałam najlepszego kontaktu, bardzo mnie w życiu zraniła ale mocno Ją zawsze kochałam. Prawie każde spotkanie z Mamą sprawiało mi ból…ale marzyłam o tym zawsze że kiedyś się skończy ten koszmar i będzie cudownie.
    Dziękuje za wsparcie. Pogłaszcz po brzuszku Dzieciąteczko…

    #461252

    vieta

    Re: DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

    Problem polega na tym, że moja Mama bardzo mnie raniła i jednocześnie też miała ciężkie życie.Czuję żal że nie mogłam poiwedzieć Mamie pewnych rzeczy, że nie okazywała mi swojej miłości….wiem ż eto głupie ale nie mogę zapomnieć o tym wszystkim.
    Dzięki za słowa otuchy…tego mi chyba bardzo potrzeba.



    #461253

    vieta

    Re: DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

    dziękaski

    #461254

    callipso

    Re: DLACZEGO ?

    :(…to smutne, ale pomyśl że Twoja mamusia już nie musi cierpieć i moze opiekować się Tobą z miejsca w którym jest jej cieplutko i dobrze…i, że awsze mozesz sie do niej zwrócic o pomoc bo w koncu ona jest teraz blizej Pana Boga niż my:)
    Trzymaj się!

    Ola i Igorek 25.03.2003

    #461255

    rudasek

    Re: DLACZEGO ?

    …bardzo mi przykro ..
    …to są moje drugie święta bez taty, który w zeszłym roku umarł na raka – to też straszny widok,,
    ..a każdy ma swoje cierpienia i nie wszystko przychodzi łatwo …
    ps….a teraz jest Mikula i też lew jak mój tata…

    Rudasek i Mikołaj 16.08.2003

    #461256

    Anonim

    ano

    Myśle, że nie nalezy zazrościć tym ,co im to łatwo przychodzi……

    Życie – samo życie, moja droga. Każdy z nas wczesniej czy poźniej przezywa takie chwile jak Ty teraz.
    Choć z pewnością Cię nie pocieszę, ale taka jest naturalna kolej rzeczy.
    I tak byc powinno, że rodzice odchodzą przed nami – myślę, ze jest nam i tak o wiele łatwiej znieść ich stratę niż im znieść stratę dziecka:(

    Twoja rana, tęsknota, żal i smutek są jeszcze bardzo świeże i dlatego tak ostro Ci doskwierają.
    Z czasem te odczucia złagodnieją, choć prawdopodobnie nigdy się możesz nie pogodzić z tym , ze mama odeszła tak szybko…
    Ludzie , których kochamy zawsze odchodzą za szybko:(

    I pamietaj, że tak naprawde Ci , którzy pozostają w naszej pamięci, ponoć nie umierają nigdy:)
    Przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia i wierzę, że w te świete i w każde następne bedzie nad Wami czuwał Najpiękniejszy Anioł Stróż:)

    Bruni i Filipek’04.2003



    #461257

    ewa250

    Re: DLACZEGO ?

    jest taka „Koleda dla nieobecnych”… moze ukoi na chwilke Twoje serce…

    A nadzieja znów wstąpi w nas,
    Nieobecnych pojawią się cienie,
    Uwierzymy kolejny raz,
    W jeszcze jedno Boże Narodzenie.

    I choć przygasł świąteczny gwar,
    Bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
    Przyjdź tu do nas i z nami trwaj,
    Wbrew tak zwanej ironii losu.

    Przyjdź na świat,
    By wyrównać rachunki strat,
    Żeby zająć wśród nas
    Puste miejsce przy stole.
    Jeszcze raz
    Pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
    I zapomnieć, że są
    Puste miejsca przy stole

    Daj nam wiarę, że to ma sens,
    Że nie trzeba żałować przyjaciół,
    Że gdziekolwiek są – dobrze im jest,
    Bo są z nami, choć w innej postaci.

    Ewa z Jasiem (09.07.2003)

    #461258

    vieta

    Re: DLACZEGO ?

    śliczna ta kolęda! dziękuję bardzo
    Jeśli masz ochotę to zajrzyj na: tam są życzonka świąteczne min.dla Ciebie i Twojej rodzinki
    papatki, Wiola



    #461259

    vieta

    Re: ano

    rajuśku, dziękaski!!! niestety niby wiem o tym, ale gdzieś w środku człowiek przeżywa rozsterki, buntuje się….mam nadzieję że przejdzie szybko,hihi

    #461260

    vieta

    Re: DLACZEGO ?

    dziękuję za słowa otuchy…

    Otrząsnęłaś się po stracie Taty? mam nadzieję, że to szybko przejdzie…
    Przykro mi, że musiałaś przez to przejść…

    Najsmutniejsze to, iż nie mam już ani Taty ani Mamy, żadnej rodzinki – samiusieńka.
    Mój Mężczyzna dzwoni, chodzi często do swojej Mamy i rodzeństwa a mi jakoś smutno że nie mam tu nikogo…

    …wiem że każdy ma swoje problemy ale w pewnych momentach naszego życia się o tym jużnie ma sił myśleć…

    Niech Ci się dobrze chowa te małe Lwiątko!

    #461261

    vieta

    Re: DLACZEGO ?

    …ano tak….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close