dlaczego mężczyźni odchodzą

wiecie nie moge zrozumiec dlaczego meszczyzni ktorzy nas tak kochali maja z nami dzieci, ktorzy obiecuja nam milosc do konca zycia, nagle zmieniaja zdanie.
Problemy, przeciez kazdy je ma, jeden wieksze jeden mniejsze, ale jesli wszyscy by sie przez nie rozchodzili nie byloby zadnych zwiazkow, a przeciez planujac razem zycie a zwlaszcza dziecko chyba trzeba zdawac sobie sprawe ze to zwiazek na dobre i zle, a nie jesli cos sie nie uklada to odchodza, a czasami bez powodu???

75 odpowiedzi na pytanie: dlaczego mężczyźni odchodzą

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:wiecie nie moge zrozumiec dlaczego meszczyzni ktorzy nas tak kochali maja z nami dzieci, ktorzy obiecuja nam milosc do konca zycia, nagle zmieniaja zdanie.
Problemy, przeciez kazdy je ma, jeden wieksze jeden mniejsze, ale jesli wszyscy by sie przez nie rozchodzili nie byloby zadnych zwiazkow, a przeciez planujac razem zycie a zwlaszcza dziecko chyba trzeba zdawac sobie sprawe ze to zwiazek na dobre i zle, a nie jesli cos sie nie uklada to odchodza, a czasami bez powodu???

dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

magda2109 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81: ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania
to mój jest tym pięknym wyjątkiem;) też się kłocimy ale 23 listopada minie 7 lat jak jestesmy po ślubie a 10 lat razem:) i nadal się kochamy jak nastolatkowie:Wow!:
a dzieci kocha baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo

dominicaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magda2109:to mój jest tym pięknym wyjątkiem;) też się kłocimy ale 23 listopada minie 7 lat jak jestesmy po ślubie a 10 lat razem:) i nadal się kochamy jak nastolatkowie:Wow!:
a dzieci kocha baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo

to my jestesmy drugim wyjatkiem bo 9 lat razem a juz tyle burz za nami i wiele tornad, a jednak dalej razem przez życie:):)

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81:dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

Myślę, że to co napisałaś jest niesprawiedliwe i krzywdzące.
To, że człowiek się sparzył nie oznacza że trzeba uogólniać, że wszyscy mężczyźni są niedojrzali.
Idąc tym samym tropem można by napisać równie dużo złego o kobietach, bo takie też się zdarzają.
Zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn są przypadki dziwne i niedojrzałe,
ale zdecydowana większość to fajni faceci i fajne babki

agnieszka-88 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81:dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem
A ja się zastanawiam…Jeśli w 100% nie wierzysz w miłość-to jakim cudem ufasz swojemu partnerowi?? (jeśli masz oczywiście-nie wiem,więc nie chcę urazić 😉 )

marta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Myślę, że to co napisałaś jest niesprawiedliwe i krzywdzące.
To, że człowiek się sparzył nie oznacza że trzeba uogólniać, że wszyscy mężczyźni są niedojrzali.
Idąc tym samym tropem można by napisać równie dużo złego o kobietach, bo takie też się zdarzają.
Zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn są przypadki dziwne i niedojrzałe,
ale zdecydowana większość to fajni faceci i fajne babki

a ja mysle ze jesli ktos ciagle trafia na tych niedojrzalych i niefajnych, to mimo wszystko po pewnym czasie zaczyna szufladkowac…

dominicaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominikaau81:dlateog ja mówie i podtrzymuję ze męzczyźni są dziwni i niedojrzali ogólnie mało który umie stanać i chce stanąc na wysokości zadania-ja niewierże w miłość na 100% jeśli chodzi o związki-jesli chodzi o miłośc matki czy ojca do dziecka to owszem

i mężczyźni i kobiety bywają niedojrzałe i z przykrościa muszę stwierdzić że i ojcowie i matki różni bywają…

marta Dodane ponad rok temu,

moj zdaniem nie mozna porownywac milosci do partnera i milosci do matki /ojca… rodzicow sie nie wybiera, nie my wplywamy na ich zachowanie, a bedac z partnerem, ktory jest,badz co badz obcym czlowiekiem, potrzeba kompromisu…jesli nam cos nie pasuje, nic nie stoi na przeszkodzie aby partnera zmienic… (teoretycznie)

dominicaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Agnieszka’88:A ja się zastanawiam…Jeśli w 100% nie wierzysz w miłość-to jakim cudem ufasz swojemu partnerowi?? (jeśli masz oczywiście-nie wiem,więc nie chcę urazić 😉 )

a co to jest ta miłość na 100%?…bezgraniczna, bezwarunkowa…?
a co do zaufania to ja nie ufam do końca nikomu co nie oznacza że nie kocham. Uważam że człowiek w obliczu wielu życiowych zakrętów podejmuje decyzje nie do końca przewidywalne dla siebie i innych…

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

marta Dodane ponad rok temu,

nie wszystko zalezy od tego czy i jak bardzo kobieta sie stara… czasem to nie wystarcza, jesli druga strona nie chce…

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje
bo czasem mozna kogos zaglaskac na smierc …
robisz wszystko dla kogos nie dla siebie ….
a jak ktos ma z kim za dobrze to palemka odbija niestety ….
nigdzie nie chodzisz, wszystko za PANA robisz, sypiasz jak nie masz ochoty …
wniosek nasuwa sie sam ….

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

myslicie ze warto walczyc o kogos kto was zostawil i bardzo skrzywdzil chocby dla dziecka??

marta Dodane ponad rok temu,

a czy uwazasz ze dziecko bedzie szczesliwe majac nieszczesliwych rodzicow?

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

czy myslicie ze samotna matka ma szanse na naprawde udany zwiazek, czy dziecko moze wtedy liczyc na pomoc meszczyzny obcego, bo przeciez potrzebuje ojca tak jak matki

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:czy myslicie ze samotna matka ma szanse na naprawde udany zwiazek, czy dziecko moze wtedy liczyc na pomoc meszczyzny obcego, bo przeciez potrzebuje ojca tak jak matki

Po pierwsze walczyłabym o powrócenie do własnej stabilizacji emocjonalnej i do zapewnienia bezpieczeństwa i stabilizacji mojemu dziecku a nie myslałabym o natychmiastowym angażowaniu sie w drugi zawiązek

A odpowieadjąc na pytanie : ma szanse…ale pod warunkiem, zę ceni swoja godność i nie rzuca się na pierwszego lepszego faceta jaki się nawinie.

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

nie szukaj juz meszczyzny, poprostu pytam bo nie spodziewalam sie tego nigdy ze zostane sama z dzieckiem, myslalam ze jesli bede w zwiazku i przyjdzie na swiat dziecko to bedziemy juz razem zawsze, pytam bo to dla mnie nowa sytuacja i strasznie sie boje

ciapa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:nie szukaj juz meszczyzny, poprostu pytam bo nie spodziewalam sie tego nigdy ze zostane sama z dzieckiem, myslalam ze jesli bede w zwiazku i przyjdzie na swiat dziecko to bedziemy juz razem zawsze, pytam bo to dla mnie nowa sytuacja i strasznie sie boje

Nie pisałam o Tobie
Tylko mam takie obserwacje, że kobiety w takiej sytuacji bardzo czesto wikłają się w kolejny i kolejny związek bez przyszłości. Cierpienie tuszuja kolejnym facetem a takich “chętnych” na chwile nie brakuje.

To naturalne, ze się boisz, kazda z nas by się bała takiej sytuacji
Czas i tylko czas moze tutaj pomóc
Na razie lezysz na ziemi, bo Ci ktoś nagle wyciagnął dywanik spod nóg
Jest mnóstwo emocji, miotania się
Jedyna rada jaką mogę Ci dać to postaraj się stanąć psychicznie na nogi
Korzystaj z zasobów jakie masz – przyjaciół, rodziny, odgrzeb stare znajomosci, poszukaj wsparcia i w instytucjach i w ludziach
Wtedy dasz radę
Jesteśmy silniejsi psychicznie niż nam się wydaje
I masz dziecko o którym musisz mysleć a to daje kopa
Powodzenia

m-ania Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

A może za bardzo się starasz i to powoduje cały problem?

bertolumia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dominicaa:to my jestesmy drugim wyjatkiem bo 9 lat razem a juz tyle burz za nami i wiele tornad, a jednak dalej razem przez życie:):)

my jestesmy nastepnym wyjatkiem
w lutym 11 lat
poznalismy sie jeszcze jak chodzilam do………….8 klasy:) i tak jestesmy sobie i mamy coreczke:)

dominicaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez becia84:my jestesmy nastepnym wyjatkiem
w lutym 11 lat
poznalismy sie jeszcze jak chodzilam do………….8 klasy:) i tak jestesmy sobie i mamy coreczke:)

🙂

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

co znaczy za bardzo? to znaczy ze poprostu mam nie wiem olac to wszytko i zmusic sie do nie myslenia, czy chodzi ze za bardzo dla faceta??
pewnie macie racje ale nie myslec to takie trudne, bardzo

ulaluki Dodane ponad rok temu,

W dużej mierze zgadzam się z ciapą.

Dodam od siebie, że niekoniecznie z Tobą nie tak, dwa nieudane związki nie przesądza o wszystkim. Trudno czasem doszukiwać się winy z któreś strony, po prostu czasem niedobrane charaktery.
Moim zdaniem za szybko angażujesz się w nowe związki, niedawno mąż odszedł, a już dziecko z kolejnym. Nie chodzi mi to o moralność, tylko o to, o czym pisze bardzo trafnie ciapa.

O tym, że nie wszyscy faceci to świnie, dla mnie jest tak oczywiste, że szkoda nad tym debatować. Bo wiemy to niemal wszystkie.

Jasne, że dziecko potrzebuje dwojga rodziców, życie czasem nas zmusza do innej sytuacji, można dobrze wychować dziecko w pojedynkę, a na pewno lepiej niż w związku z przymusu, na siłe.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

majka, moze po prostu cos sie nie udalo?

ludziom, niestety, czesto sie nie udaje – kochaja sie, wszytsko jest jest ok, ale z czasem milosc gdzies gasnie i juz
i ludzie sie rozstaja

i moim zdaniem nie ma zadnych formulek na to, czy cos zadziala, czy nie
za duzo rzeczy ma na to wplyw

nie trzeba prac sprzatac gotowac i sypiac z kims na zawolanie, zeby byc kochanym
kochanym sie jest albo nie – za milosc nie trzeba sie odwdzieczac przeciez

oczywiscie, trzeba umiec rozstac sie z klasa i brac odpowiedzialnosc za swoje czyny, czego twojemu partnerowi chyba zabraklo

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

nie nmie chyba cos napisalam nie tak albo zle mnie zrozumialas, za meza wyszlam jak mialam 19 lat a tego z ktorym mam dziecko bylam 3 latka a jakis miesiac temu mnie zostawil

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:nie nmie chyba cos napisalam nie tak albo zle mnie zrozumialas, za meza wyszlam jak mialam 19 lat a tego z ktorym mam dziecko bylam 3 latka a jakis miesiac temu mnie zostawil

Źle zrozumiałam, zbitek słów był.

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

nie wiem czy jeszcze bede wiazac sie z jakims facetem, napewno nie jesli nie bedzie w pelni akceptowal mojej niuni ona jest najwazniejsza dla mnie,

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

a dla wyjasnienia za meza wyszlam z milosc myslalam ze bedzie ok mialam 19 lat a on 2 tygodnie po slubie powiedzial ze sie pmylil i tyle go widzialam

wiecie naprawde mimo wszystko dla mnie wiekszosc facetow to swinie, nie wiem albo ja mam pecha albo tak dzialam ale przeciez nie jestem jakas brzydula, dbam o sibie, staram sie ubierac jakos fajnie, (prosze mnie zle nie zrozumiec), inic z tego, albo ajkies czary urok, moze wiecie jak odczarowac urok…….

marta Dodane ponad rok temu,

czerwona wstazeczka… ale to chyba nie pomoze… to chyba nie urok.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

Sprzątamy po równo (każdy wg umiejętności 😉 – mąż cięższe rzeczy, ja lżejsze), najczęściej nie gotuję (jemy obiady w pracy, dzieci w przedszkolu lub niania gotuje), jak mam okazję się gdzieś urwać to się urywam, piję różnie – na imprezach umawiamy się kto prowadzi z powrotem, bo wtedy zasada – kierowca ani kieliszka, podpalam (głównie na imprezach, mąż się przyzwyczaił, chociaż sam nie toleruje palenia), dzieci podrzucam komu mogę ;), mężowi też, jak nie mam ochoty na sex, a mąż ma – każę się postarać – jak się nie stara to nic z tego ;), pracuję, chodzę wyłącznie w spodniach mimo że mąż woli spódnice, maluję się tylko do pracy…

To naprawdę nie o to chodzi, bo patrząc z powyższego, to mąż powinien mnie już kika razy zostawić, a już niedługo 14 rocznica “chodzenia” nam przejdzie (11 ślubu już była)… I dalej przyjaźnimy się 🙂

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

kurczaku masz bardzo wielkie szczescie, ale nie wszycy je maja a szkoda, zycie niestety nie u wszystkich tak sie uklada, pozazdroscic tobie

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:kurczaku masz bardzo wielkie szczescie, ale nie wszycy je maja a szkoda, zycie niestety nie u wszystkich tak sie uklada, pozazdroscic tobie

Nie wiem czy to szczęście – ani ja nie jestem ideałem ani mój mąż… Ja też na wiele rzeczy mu “pozwalam”, bo wiem, że to dla niego ważne, albo wygodne, albo to lubi (czasem przychodzi dumny i blady, bo jakiś kolega stwierdza, że mu żony zazdrości ;))…
Jakoś się dobraliśmy, a potem dużo pracy włożyliśmy w to, żeby się zgrać…

Nie wiem czy tak będzie zawsze – pracujemy nad tym, żeby było, ale zagwarantować nikt nie potrafi… Kryzysy też mieliśmy… I na pewno nie ma recepty typu “jak coś będę robić, to mnie nie zostawi”… Niestety…

ojejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:no to w takim razie ja mam jakiegos pecha w zyciu do facetow, maz mnie zostawil niedawno narzyczony z ktorym mam dziecko, a przeciez naprawde staram sie jak moge sprzatam, gotuje, siedze w domu nigdzie nie chodzwee, nie pije nawet na imprezach jak gdzies bylismy nie pale, opiejue sie dzieckiem, [pracowalam jak nie mialam dzieciatka, sypialam z nim nawet jak nie mialam ochoty i co nic z tego moze to za malo, jak wam sie to udaje

a mnie sie wydaje, ze powinnas czasem pokazac pazurki, a po drugie nie zamykac sie tak na swiat faceta, miec tez swoj:swoje zainterswania, sparwy i swoje zdanie i czasem nawet popelnic bląd-faceci chyba nie lubią uległych na maxa oddanych kobiet-takie moje zdanie

ale wspolczuje ci, facet, ktory plodzi dziecko i zostawia kobiete sama to kawal sukinsyna i tyle, i moze lepiej ze odszedl, chociaz wiem ze to dla ciebie zadne pocieszenie, otworz sie na swiat i ludzi i jeszcze kogos spotkasz w najmniej spodziewanym momencie (u mnie tak bylo, ale to ja zostawilam)

ojejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:myslicie ze warto walczyc o kogos kto was zostawil i bardzo skrzywdzil chocby dla dziecka??

ja mysle, ze jak tylko dla dziecka, to nie warto, a nawet nie wolno, bo nic dobrego i tak z tego nie bedzie i dziecko bedzie to czulo,ze jest nie tak jak powinno, co innego, jesli nadal go kochasz i widzisz szanse powodzenia-wtedy sprobowac warto, bo jak sie kochacie to rozne rzeczy mozecie sobie wybaczyc

ojejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ciapa:Po pierwsze walczyłabym o powrócenie do własnej stabilizacji emocjonalnej i do zapewnienia bezpieczeństwa i stabilizacji mojemu dziecku a nie myslałabym o natychmiastowym angażowaniu sie w drugi zawiązek

A odpowieadjąc na pytanie : ma szanse…ale pod warunkiem, zę ceni swoja godność i nie rzuca się na pierwszego lepszego faceta jaki się nawinie.

swiete slowa, nie kazdy w spodniach to prawdziwy mezczyzna

ojejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82:a dla wyjasnienia za meza wyszlam z milosc myslalam ze bedzie ok mialam 19 lat a on 2 tygodnie po slubie powiedzial ze sie pmylil i tyle go widzialam

wiecie naprawde mimo wszystko dla mnie wiekszosc facetow to swinie, nie wiem albo ja mam pecha albo tak dzialam ale przeciez nie jestem jakas brzydula, dbam o sibie, staram sie ubierac jakos fajnie, (prosze mnie zle nie zrozumiec), inic z tego, albo ajkies czary urok, moze wiecie jak odczarowac urok…….

nie obwiniaj sie kobieto, trafilas na bydlakow i pies z nimi, a moze ten ostatni byl po to w twoim zyciu,zebys miala niunie , a zycie jeszcze sie ulozy

ja tez kiedys podjelam decyzje o rozstaniu, balam sie jak cholera, ze juz nikogo nie spotkam, nie pokocham, nikt nie pokocha mnie, ze wszyscy fajni faceci wokol sa zajeci,ze nie bede miala swojej rodziny, nigdy nie bede miala dziecka i takie tam-to troche inne strachy niz twoje, ale rozumiem cie

czas to uleczy, ale moze dla dzidziusia warto bylo…..

ojejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:Sprzątamy po równo (każdy wg umiejętności 😉 – mąż cięższe rzeczy, ja lżejsze), najczęściej nie gotuję (jemy obiady w pracy, dzieci w przedszkolu lub niania gotuje), jak mam okazję się gdzieś urwać to się urywam, piję różnie – na imprezach umawiamy się kto prowadzi z powrotem, bo wtedy zasada – kierowca ani kieliszka, podpalam (głównie na imprezach, mąż się przyzwyczaił, chociaż sam nie toleruje palenia), dzieci podrzucam komu mogę ;), mężowi też, jak nie mam ochoty na sex, a mąż ma – każę się postarać – jak się nie stara to nic z tego ;), pracuję, chodzę wyłącznie w spodniach mimo że mąż woli spódnice, maluję się tylko do pracy…

To naprawdę nie o to chodzi, bo patrząc z powyższego, to mąż powinien mnie już kika razy zostawić, a już niedługo 14 rocznica “chodzenia” nam przejdzie (11 ślubu już była)… I dalej przyjaźnimy się 🙂

u mnie jest podobnie, ja nie pozwole sie stlamsic,ale swoją drogą mam faceta, ktory niczego mi nie narzuca, ani picia/niepicia, ubioru, makijazu,gotowania, i czegotam jeszcze

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ojejka:u mnie jest podobnie, ja nie pozwole sie stlamsic,ale swoją drogą mam faceta, ktory niczego mi nie narzuca, ani picia/niepicia, ubioru, makijazu,gotowania, i czegotam jeszcze
no to dla mnie podstawa związku 🙂

Zasady są proste – jesteśmy odrębnymi, niezależnymi jednostkami, dorosłymi ludźmi, którzy się ze sobą liczą, szanują swoje potrzeby, martwią się o siebie, ale jednak nie pozwalają sobie, by partner cokolwiek narzucał, do czegokolwiek zmuszał lub nie daj Boże czegoś zabraniał…

W ogóle to dla mnie niepojęte, ale dość częste w sumie – jak kobieta mówi np. “nie mogę pójść z wami na imprezę, bo mąż mi nie pozwolił” – jak mąż może dorosłej kobiecie cokolwiek pozwalać albo zabraniać?! Negocjować, poprosić, wyrazić swoje niezadowolenie z decyzji – jak najbardziej – ale zabraniać??
No nie rozumiem takich związków po prostu.

majkaa82 Dodane ponad rok temu,

zazdroszcze wam,
z ojciem mojego dziecka nie chce byc (choc nie powiem zebym nic tak calkiem nie czula do niego, musi troche czasu minac), boje sie ze jak bym wrocila to znow by podnosil reke na mnie czasami i znow jego rodzina by mnie nie szanowala, dlatego chce raz na zawsze o nim zapomniec, choc teraz to juz chyba po tym jak sobie przypominam zycie z nim robi sie on dla mnie obojetny coraz bardziej,
chcialabym spotkac w koncu kogos naprawde przecietnego, zadnych wielkich wymagan poprostu zeby mnie nie zostawil nigdy

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majkaa82: boje sie ze jak bym wrocila to znow by podnosil reke na mnie czasami

:Strach: :Szok:

Znasz odpowiedź na pytanie: dlaczego mężczyźni odchodzą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
choroba Parkinsona
Może to złe forum i złe miejsce ale skoro nas tu tyle to może któraś coś nam poradzi Mój tato ma 52 lata i od jakiś 7-8 lat zdjagnozowaną chorobę Parkinsona. Choroba
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Czy mogłam poronić? POMOCY
Okres spóźnia mi się już ponad tydzień. W środę ćwicząc na steperze poczułam silny ból w podbrzuszu. Po jakimś czasie zorientowałam się, że mam bieliznę w dziwnej krwi (ta krew
Czytaj dalej