Dlaczego tak się dzieje?

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #7699

    asia99

    Dziś po raz pierwszy piszę na Forum. Jak do tej pory tylko czytałam wiadomości dziewczyn, które (O dziwo!!!) przywróciły mi w pewnym stopniu wiarę w siebie, i w to że będzie dobrze. Moja historia to (wydawałoby się) niewiele: pierwsza ciąża – poronienie samoistne w 11 tygodniu. Przyznam szczerze, że nie była to ciąża planowana ale też NIE „nie chciana”. Na początku owszem, było zdziwienie, ale potem wielka radość, zarówno moja jak i męża. Przez te 11 tygodni pokochałam ze wszystkich sił moje maleństwo i już szczęśliwa wraz z mężusiem snuliśmy plany na przyszłość… Aż tu w jednej chwili całe nasze szczęście zawaliło się, tak poprostu. Nikt nie doszukał się przyczyny. „Tak czasem bywa, nie ma w tym niczyjej winy, lepiej że Pani poroniła, niż by dziecko miałoby urodzić się niedorozwinięte…” Ryczałam jak wariatka, po kryjomu, w domu, w łazience, przez chyba trzy miesiące. Wszyscy poklepywali mnie po ramieniu i mówili „Nie martw się, będzie dobrze” a ja z trudem powstrzymywałam łzy. Nikt nie zrozumie mojego bólu, kto nie przeżył tego co ja…
    Od tego czasu minęło półtora roku. Od tego czasu minęło trochę czasu a ja z zazdrością patrzę na uśmiechnięte matki z dumą pchające wózki, w których leżą rumiane bobasy. Wiele bym dała żeby być na ich miejscu!!! Jestem przerażona coraz bardziej, gdyż od października ubiegłego roku staramy się o nasze dziecko i jak narazie nic z tego nie wychodzi. Każdego miesiąca czekam na okres z nadzieją, że się nie pojawi, a potem jak już przyjdzie jest mi tylko niesamowicie przykro… Czasami mam już szczerze dośc i chyba popadam w jakąś paranoję. Nic mnie ostatnio tak nie zajmuje jak czytanie informacji na temat ciąży, plemników, porodów, dzieci itp. itd… Jednocześnie mój kalendarz, w którym skrupulatnie notuję dni płodne i niepłodne stał się moim najlepszym przyjacielem. Chyba zwariowałam…
    Czy ktoś ma jeszcze takie problemy jak ja – czy może powinnam już udać się do psychiatry?
    Asia

    #135929

    marzena71

    Re: Dlaczego tak się dzieje?

    Wszystko jest z toba w porzadku.Ja tez raz mialam ciaze martwa w 4 m-cu, potem urodzilam dwuch syneczkow, a teraz poronilam. To prawda co lekarz powiedzial, wierz mi, lepiej tak niz miec chore dziecko. Teraz musisz tylko sie wyluzowac, bo im bardziej bedziesz spieta tym trudniej bedzie ci zajsc w ciaze. Nie mysl i nie czekaj na cud po prostu wdaj sie w jakis wir – pracy czy hobby,wyjedzcie na urlob. Zaakceptuj to co sie stalo, pamietaj wszystko co sie dzieje jest blogoslawienstwem Bozym, wolalabys miec chore dziecko? ja nie. W momencie zaakceptowania sytuacji, zobaczysz , stanie sie to czego najbardziej pragniesz, tylko musisz zaczac myslec o czym innym, wmow sobie ze wcale to tak bardzo ci nie zalezy na dziecku….lub cos w tym stylu. zobaczysz to skutkuje, jeszcze bedziesz mama, tylko sie odblokuj psychicznie bo to powoduje cykle bezowulacyjne. Powodzenia i zycze szczescia!!!!!!!! Glowa do gory!!!:))))) Marzena



    #135930

    pieguska

    Re: Dlaczego tak się dzieje?

    Wiatm serdecznie, bardzo Ci współczuję Asiu. Ja przeżyłam coś bardziej okropnego…moje dziecko umarło w 27 tygodniu ciąży. Po miesiącu leżenia plackiem w łóżku w szpitalu, godzeniu się na wszelkie zabiegi stwierdzono obumarły płód. To wydarzyło się wszystko w grudniu, w święta. Minęły już trzy miesiące a ja ciągle nie mogę się pogodzić z tym, że moje dziecko odwiedzam na cmentarzu. Boję się taraz nawet pomyśleć o ciąży i nie wiem kiedy zacznę się starać o następne dziecko. Jestem pusta, mam żal do całego świata, że tak się stało i nigdy się z tym nie pogodzę. Ale jakoś muszę żyć, tylko nie wiem jak teraz…

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close