Długa kaszlowo-katarowa historia.. już nie mająca sił mama prosi o jakąś sugestię??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)
  • Autor
    Wpisy
  • #107287

    najeli

    Nasza historia jest dosyć długa. Może któraś z Was ma pomysł w jakim kierunku mam iść? Do tej pory praktycznie załatwiałam wszystko prywatnie (ze względu na to, że u mnie do alergologa państwowo czeka się 2 miesiące).
    Szczerze brakuje mi już pieniędzy i wiary w lekarzy..

    Moje dziecko ma 20 miesięcy. Do 1 listopada 2010r. była dzieckiem zdrowym jak ryba. Od 4 miesięcy mam z nią ogromny problem i żadnej konkretnej pomocy od lekarzy.

    1. Zaczęło się od kaszlu. (Na przemian suchy/mokry) Bez gorączek.
    Lekkie zmiany na oskrzelach dostała Klacid 7dni.

    2. Nie pomogło – inna pani dr w przychodni – „dziecko po antybiotykach kaszleć może do 3 tyg.”

    3. Kaszel nie ustał. Znowu inna pani dr w przychodni.- ” Na pewno to alergia, proszę kupić inhalator i 3x dziennie inhalować solą fizjologiczną”.

    4. Kaszel nie ustał. Wizyta w prywatnym gabinecie u alergologa.
    Podejrzenie alergii. Badanie z krwi – panel mieszany + Ige całkowite.+ CRP
    Wyniki: IGe Całkowite – 318; CRP w normie; Panel mieszany – każdy alergen wyszła wartość 0. (nie wiem czy to prawidłowe czy nie,- chyba powinna być ujemna? bo już nie zdążyłam pojawić się u alergologa…ale o tym dalej)
    W okresie na oczekiwanie na wyniki. Dostałam Zyrtec i inhalacje z Purmicort i Berodual. (Nie pomogło NIC).

    5.Zaczęły sie Gorączki + Kaszel. Prywtna wizyta u pediatry. Natychmiastowe skierowanie na RTG + badania pod kątem mykoplazmy i chlamydii.(notabene chlamydia i mykoplazma nie są refundowane…;/ i b. drogie)
    W oczekiwaniu na wyniki dostała KLACID, potem zamieniony na SUMMADET.
    Wyniki RTG – zapalenie lewego płuca+ mykoplazma.

    6. Antybiotyki nie pomogły. Wystąpiła gorączka + wymioty (do 8-13 na dobę + biegunka). Skierowanie do szpitala.

    7. W szpitalu stwierdzono:
    – Obustronne zapalenie płuc;
    – Obturacyjne zapalenie oskrzeli;
    – Obustronne zapalenie uszu;
    -Osrty niezyt nosogardzieli;
    – Rotairus
    po 5 dobie nas wypisano bo ustały gorączki i biegunka, stwierdzono, ze dziecko nadaje się do leczenia domowego.
    W szpitalu wykonano ponownie IGe całkowite- 313 1U/ml < norma 100. Gazometria w normie. Rotawirus dodatni pomimo szczepień;/ Dostała antybiotyk Amoksiklav no i inhalacje tak jak wyżej: Pulmicort, BeroduAL + mykosolvan. Dostała antybiotyki do nosa, które nic nie pomogły. Nie badał nas alergolog, bo w tym okresie nie było go w szpitalu. 8. Po powrocie do domu, kaszel nie ustał. Doszły okropne biegunki, po 13 na dobe. Powtórne badanie na rota (ujemne). Wizyta pediatryczna- czysto w oskrzelach.. Kaszel nadal się utrzymuje! Dostała mleko bebilon pepti i różne specyfiki na biegunke, po 2 tyg. w końcu kupa ładna, ale nadal zielonkawa. A Kaszel i katar nadal się utrzymuje. Dlatego postanowiłam napisac, może mamy alergików mają jakiś pomysł, może to jakaś alergia? Na coś? Jednak IGE calkowite jest podwyższone? (Mamy w domu 2 koty. Czy to możliwe, że nagle jej się uaktywniła alergia na koty?) Wiem, że nieleczona alergia powoduje takie problemy z układem oddechowym? Myślałam o refluksie? O alergii pokarmowej?Gluten? Tym razem brakuje mi już pieniędzy na prywatnego alergologa, a jak wspomniałam wyżej do państwowego zapisałam się za 2 miesiące!!:Strach: Pediatrzy rozkładają ręce...;/ Z góry dziękuję za każdą radę czy pomysł co dalej? Jestem z ok. Wrocławia, może któraś z mam zna kokoś kto mógłby mi pomóc. Dobry alergolog pediatra? Zaznaczę, ze poza tym podawałam z zaleceń lekarzy: - sinecod; wszelkiego rodzaju dostępne na rynku syropy, krople do nosa.( i te na recepte i bez) Nakrapiam mieszkanie olejkiem eukaliptusowym, diphergan... też nic nie pomógł. Zrobiłam również z własnej inicjatywy badania na pasożyty chyba z już z 5 razy- wynik ujemny. Obecnie dziecko czuje się świetnie, żadnych gorączek czy osłabienia... co również jest kolejnym argumentem, że jest alergikiem. Moge tylko napisać POMOCY!?

    #4341249

    Anonim

    Jej, trudno tu radzić. Dziwne to, jakby nie reagowała na leki :Hmmm…:
    Może jakaś silna reakcja alergiczna? Wysypki jakieś ma? Może zaszkodziły jej leki podawane w nadmiarze?
    Moja już 2 tydzień ma rozwolnienie i nie wiem dlaczego. Też szczepiona na rota. Synek od 3 miesięcy kaszle, teraz ma ospę i nadal kaszle. Jest alergikiem, ma AZS. Szlak by trafił te choroby!!!

    Ja bym odstawiła wszystko inne i trzymała dziecko na Zyrtecu lub Xyzalu, ewentualnie do tego vibowit. Ale ja nie jestem lekarzem.



    #4341250

    najeli

    Zamieszczone przez scarlet

    Ja bym odstawiła wszystko inne i trzymała dziecko na Zyrtecu lub Xyzalu, ewentualnie do tego vibowit. Ale ja nie jestem lekarzem.

    Ach, czasami lepiej poradzić się mam, niż tych lekarzy… oczywiście nie chce tu nikogo obrażać, po prostu czuję się bezsilna.

    Zadnej wysypki dziecko nie ma.

    Dostaje obecnie:
    – Dicoflor 30
    – lacido baby
    – Vibovit – jak pamiętam, bo akurat to je sobie „paluszkiem”.
    – picovit
    – cebion
    – wapno
    – zyrtec – od 3 dni podaje ponownie. Katar z zielonego zmienił się w wodnisty (nie wiem czy to dobrze?)
    – flegamine
    – euphorbium do nosa.
    – Dicortneff (dziecko ma cały czas nawracające się zapalenie uszu)
    (Oczywiscie to wszystko rozłożone jest na cały dzień)

    Lekarz zasugerował ponowne podanie antybiotyku, tym razem domięśniowo… ale po raz kolejny podawać coś co nie pomoże? Tak się boje tych antybiotyków i znowu tych biegunek, ledwo z nich wyszłam…

    Nie bardzo mam co odstawic, musi brac dicoflor i lacido, ewentualnie reszte witamin odstawie oprócz vibovitu, zobaczymy czy coś to pomoże…
    wiem, ze trudno radzić… sama juz nie mam pomysłu…

    Może któraś z mam miała podobny przypadek, że po ponad roku przebywania ze zwierzęciem tak ono uczuliło?
    Myślę też, że w sumie od kiedy przerzuciłam się na jedzenie „nasze”, to też zaczęły się zielonkawe kupy, często takie nie bardzo zbite. Potem doszedł ten katar i kaszel? Do mniej więcej jesieni 2010 byłam na słoikach. Może właśnie to jakaś alergia pokarmowa? Wspominałam o tym lekarzą, ale wzruszają ramionami i póki mam koty w domu, to nie chcą przyjąć innych rozwiązań;/

    Dziś postanowiłam pare dni być na samym bebilonie pepti – zobacze czy jakaś poprawa jest?

    #4341251

    goooosia

    może to i wina tych kotów :Niepewny:
    mój mąż ma tak silna alergię na koty, że nawet jeśli antyhistaminy przyjmuje to w towarzystwie kotów zaczyna kichać, kaszleć i łzawić na potęgę. i mimo przyjmowanych na stałe leków na astmę zawsze później gorzej się czuje 🙁
    jeśli masz taką możliwość to potrzymałabym dziecko gdzieś bez kotów przez jakiś czas i sprawdziła jak się czuje gdy nie ma kota.
    a w kwestii pytania o lekarza to niestety nie znam we wro dobrego alergologa dziecięego. nikt z moich znajomych też takiego nie zna 🙁
    w efekcie chodzimy na nfz, do najbliższego. terminy krótsze niż u Ciebie, ale poleceć bym chyba nie polecała. prędzej bym zapisała się do poradni na kliniki, oni tam nie są tacy oporni jeśli chodzi o kierowanie na badania jak często bywa w zwykłej przychodni. no i mają chyba większe doświadczenie w leczeniu niestandardowych przypadków.
    znam cudowną pediatrę (z mojej przychodni jeszcze rejonowej:Fiu fiu:) ją mogę polecić, ale nie wiem czy w takich sprawach mogłaby pomóc.
    dużo zdrówka życzę:Kciuki:

    #4341252

    werbla

    jak dla mnie to lekarze lecza dziecko, ale sami nie wiedza na co, bo nic nie pomaga
    może odstaw wszystkie leki, i odseparuj koty, możliwe że to one są tą przyczyną :Hmmm…:, mojego szwagra syn miał alergie na papugę, pozbyli sie jej i problem zniknął
    ewentualnie podawałabym Xyzal, jeden z lepszych leków, ale droższy
    życzę powodzenia z walką :Kciuki:

    #4341253

    goooosia

    Zamieszczone przez najeli
    Może któraś z mam miała podobny przypadek, że po ponad roku przebywania ze zwierzęciem tak ono uczuliło?
    Myślę też, że w sumie od kiedy przerzuciłam się na jedzenie „nasze”, to też zaczęły się zielonkawe kupy, często takie nie bardzo zbite. Potem doszedł ten katar i kaszel? Do mniej więcej jesieni 2010 byłam na słoikach. Może właśnie to jakaś alergia pokarmowa? Wspominałam o tym lekarzą, ale wzruszają ramionami i póki mam koty w domu, to nie chcą przyjąć innych rozwiązań;/

    Dziś postanowiłam pare dni być na samym bebilonie pepti – zobacze czy jakaś poprawa jest?

    jeśli chodzi o to ewentualne uaktywnienie alergii na koty, to mój mąż, o którym już wspominałam 😉 wychowywał się „na wsi” od nowości w otoczeniu miał też jakieś koty, psa.
    pierwszego ataku astmy! dostał z zupełnie innego powodu w wieku 2 lat, a później okazało się, że ma alergię i na sierść i na trawy i na wiele innych rzeczy.

    nie wiem czy dziecko utrzymasz na samym mleku:Niepewny:.
    z zalecenia alergologa mój w wieku 1,5 roku miał przez dietę złożoną z nutrmigenu, ryżu, marchewki, ziemniaka, indyka i jabłka (w pierwszym tygodniu, później miałam pojedyńczo wprowadzać inne „bezpieczne” produkty) i było naprawdę ciężko bo dziecko głodne chodziło, a po miesiącu takiej diety przestało jeść praktycznie wszystkie ww produkty (poza mlekiem).
    miałam później straszne problemy, żeby zaczął wogóle jeść normalnie (do dziś są problemy z jego jedzeniem)…



    #4341254

    najeli

    no właśnie już teraz widze, że na samym mleku nie pociągne;/

    A co sądzicie o wyniku z krwi na alergie: „0”?

    Cały panel mieszany z krwi na alergie wyszedł Martynce o wartości 0 ?
    Pediatra mówi, że trzeba alergologa pytać? Może któraś z Was robiła panel z krwi i się orientuje? Czy ma być 0 czy ujemny?

    #4341255

    mata-hari

    Niestety panele nie są dobrym i wiarygodnym badaniem w kierunku alergii 🙁 Są jednak najłatwiej dostępne.

    Ja bym miała obiekcje przed podawaniem takiej ilości i takich witamin. Cebion może narobić sporo szkody, Pikovit pewnie też zawiera sporo „rewelacyjnych” składników. Zostawiłabym Vibovit, wapno (ewentualnie probiotyki – piszę ewentualnie, bo moje dziecko nie może przyjmować większości z nich, ale może Twoje może).
    Jeśli masz inhalator, to porozmawiałabym z lekarzem o podaniu Mucosolvanu lub Sinupretu drogą wziewną. Do tego antyhistamina, coś do uszu i ewentualnie jeszcze coś mocniejszego do nosa (o ile są obrzęki i problemy z oddychaniem).

    #4341256

    inkaj

    Zamieszczone przez najeli
    no właśnie już teraz widze, że na samym mleku nie pociągne;/

    A co sądzicie o wyniku z krwi na alergie: „0”?

    Cały panel mieszany z krwi na alergie wyszedł Martynce o wartości 0 ?
    Pediatra mówi, że trzeba alergologa pytać? Może któraś z Was robiła panel z krwi i się orientuje? Czy ma być 0 czy ujemny?

    Mój Bart też ma testy z krwi ujemne- lekarka twierdzi, ze w tym wieku one mogą być „fałszywie ujemne” niestety. Bartek ma AZS więc coś jednak mu szkodzi :Hmmm…:, do dziś nie wiem co- skóra żyje „swoim życiem” i ma nasze śledztwo w d…
    Uczulać moze wszystko, więc zastanowiłabym sie niestety najbardziej nad kotami. Sama mam alergię na kocią sierśc wiec u mnie to pierwszy podejrzany… wiem, ze to członkowie rodziny, ale dzieć najważniejszy. I kiedys lekarka mnie uświadamiała, ze pozbycie sie kotów z domu to nie wszystko- alergen utrzymuje się bardzo długo z mieszkaniu zamieszkiwanym kiedyś przez koty, nie pamietam ile dokładnie, w necie trzeba poszperać
    Moim zdaniem ta ilość leków też jest ogromna :Strach:nie jestem lekarzem oczywiście, ale nasza alergolog kazała odstawić Bartusiowi cebion multi- nie wiem czy podajesz multi czy zwykły?
    Z tego co sie orientuję vibovit też jest powyżej 2 roku życia – jeśli nie to mnie oświeć. Można mniejszym dzieciom podawać, ale nie codziennie i nie pełne opakowanie- tak mnie uczyła lekarka.
    Do tego jeszcze pikovit- to tez witaminy :Hmmm…:
    Flagamina- u mnie powoduje odwrotny skutek- ja się gorzej po niej czuję- mam astme i wyjątkowo mi nie służy
    Dicortinef- laryngolog zabroniła nam podawać cokolwiek dziecku do uszu, nawet jak uszko bolało – nie podawałam, wyleczyliśmy ucho w pare dni antybiolem ogólnym, a raz nawet tylko baktrimem
    Zyrtec- na moje dzieci nie działa kompletnie- pomaga: Aerius na Barta i Xyzal na Mikusia i alergolog potwierdziła, ze są dzieci którym zyrtec nie pomaga. Z tego co wiem, to mała Ciapy też na aeriusie ma się dużo lepiej
    To tyle co mogę z doświadczenia powiedzieć- przerabiałam na sobie i dzieciach.
    Lekarzem nie jestem, to są tylko moje sugestie i spostrzeżenia.
    Ja bym podawała dziecku tylko wapno, coś z grupy antyhistaminowych- nie zyrtec, osłonowo na jelitka coś- jak ma kłopoty z biegunką i co jakiś czas witaminki w postaci vibovitu.
    Nie chce sie tutaj mądrzyć- kazdy przypadek jest inny i Twoje obserwacje własnego dziecka są tu najważniejsze.
    U nas też raz lepiej, raz gorzej ale jakos idzie do przodu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Edit- do noska używamy cromohexal- cudów nie ma ale Bartuś oddycha troszke lepiej- ponoc ma minimalne skutki uboczne- jest bez recepty

    #4341257

    najeli

    Dzięki dziewczynki, odstawilam juz witaminy. Czekamy na wizyte alergologa, nic mi innego nie pozostaje;/

    i tak tych lekarstw, ktore polecacie bez recepty nie kupie…



    #4341258

    kacper2002

    uczulać może wszystko to fakt!! moje dziecko dostaje wysypki po wit. c !! współczuję !! może faktycznie za dużo tych leków? powodzenia w walce z chorobami !! i może lepiej popytać o dobrego pediatrę w przychodni? no wiesz taki wywiad między mamami i trzymać się jednego lekarza bo najlepiej jak lekarz zna dziecko bo tak to każdy mówi co innego!

    #4341259

    m-ania

    Najeli, ja tez bym obstawiala koty. Ich siersc jest baaardzo silnym alergenem. Alergii mozna sie nabawic w kazdym momencie. Nie ma znaczenia, ze do tej pory bylo ok. Moj wujek w wieku ponad 50 lat dostal alergii, wiec tutaj nie ma zasady.
    Z tymi kotami to o tyle problem, ze nawet jesli je gdzies teraz wywieziesz to ich siersc nadal bedzie krazyla po Waszym mieszkaniu. Strasznie trudno ja wytepic. Musialabys chyba pozmieniac dywany i wykladziny, a wszystkie tapicerki oddac do czyszczenia. Chyba latwiej mala wywiezc na jakis czas (przynajmniej na 2-3 tygodnie) gdzies, gdzie kotow nie ma i sprawdzic czy cos sie zmieni.
    Tym, ze mala robi zielone kupki za bardzo bym sie nie przejmowala. My tez jestesmy czesciowo na Pepti (usilujemy przejsc calkowicie na butle, ale mala nie chce sie odstawic) i nasza pediatra mowi, ze po tym mleku kupki moga miec zielone zabarwienie. I faktycznie, odkad wprowadzilam Pepti kupki nagle zmienily swoj kolor.
    A co do panelu pediatrycznego to u nas tez wyszlo wszedzie 0, a mala uczulona na mleko, kakao i cytrusy. Niestety, nie zawsze badanie z krwi jest wiarygodne.
    No i strasznie duzo tych specyfikow podajesz malej:Niepewny:



    #4341260

    mata-hari

    Zamieszczone przez Pimpka
    Niestety, nie zawsze badanie z krwi jest wiarygodne.

    Bo badanie, badaniu nie równe 😉

    #4341261

    ciapa

    Najeli, napiszę ze swojego doswiadczenia
    Na razie odstawiłabym wszelkie witaminy, syropki – to nic na razie jej nie da, trzeba jej przewód pokarmowy podleczyć
    Flegamina u mojej Jagody = biegunka, podobnie jak większość syropów – nie mówię aby odstawić, nie jestem lekarzem, ale zredukuj do minimum – jak inhalowałam flegaminy nie podawałam, zresztą ja sama miałam po niej problemy
    U mojego małża nastąpiło dziwne zjawisko rozkalszliwania się po berodualu, u Jagody również jest podobnie, więc jedzie tylko na plulmikorcie i jest git
    Moja Jagoda po sojowym mleku miała biegunki, więc poszły w odstawkę, możesz kupić kaszkę sinlac i jej dawać jak przyzwyczajona – chleb świętojański wpływa kojąco na brzuch – moja młoda od 10 mż bez mleka i zyje
    Odstawiłabym całkowicie mleko – w tym lacido baby – też ma laktozę – pytaj w aptece o pre i probiotyki bez laktozy
    Gluten bym odstawiła, przynajmniej na razie i potem jak się wyciszy możesz wprowadzać i obserwować
    Zyrtec na mojego starszego nie działał – działa na młodych aerius
    Do nosa cromohexal u nas pomógł – chyba na receptę
    Olejek eukaliptusowy:Hmmm…: u alergików moze powodować skurcz oskrzeli – mój młody tak ma
    Postawiłabym bańki bezogniowe!
    Ugotuj jej rosół wg kuchni pięciu przemian (wklep na necie) nie wierzyłam ale u mnie działał cuda, najlepiej na jakiś ekologicznym indyku, bez wołowiny
    IGE całkowite wskazuje, ze jest alergia

    Najeli ja wiem, ze cięzko teraz wyhaczyć z czego to się bierze więc zredukowałaby co się da do minimum
    I obserwuj i notuj
    Ja wiem na co Jagoda reaguje biegunką, np. zjedzenie wołowiny=ostra biegunka po czym kupy się rozjeżdżają więc od razu smecta i nifuroksazyd na 3 dni (jak ja np. teściowa przypadkiem nakarmiła)

    Mycoplasma to franca nas załatwiła okrutnie, długie odzyskiwanie odporności po niej, rozjechany ukałd pokarmowy – nawet do pół roku, jelita tez długo się goją

    Poszukaj grzyba/pleśni w domu- ja znalazłam ostatnio dziada – a wiedziałam, ze jest bo młody dostał skurczu krtani, Jagoda zaraz po nim:(

    Co do diety – trzeba jej trochę wątrobę podleczyć – ucho możne być z przeciążenia wątroby: węglowodany złożone (bez gultenu) plus warzywa, sosy pomidorowe, nie łączone z mięchem – mięso dajesz z warzywami i węglowodany z warzywami, strączkowe z warzywami, do tego oliwa, jaja bym na razie wyrzuciła, mięso zredukowała do minimum, więcej ryb pełnotłustych – moje młode na diecie jest lepiej, możesz zrobić Młodej mleko ryżowe – przepis na necie sprawdza się super, na tym jakiś budyń, maka ziemniaczana działa dobrze na przewód pokarmowy, kisiele – możesz domowe robić z soków zrobionych własnoręcznie np z jabłkowo-marchiowego, zero nabiału, dużo ryżu

    Bedę dopisywac jak mi coś wpadnie

    Generalnie moje na aeriusie
    Jagoda na pulmikorcie
    Oba na diecie – kulejącej bo wiadomo jak jest… ale staram się trzymać
    I jest lepiej
    pamiętaj, ze kaszel moze się utrzymywac jeszcze bardzo długo, u nas w nocy pomaga tussipect 🙂 uważam, ze to genialny syrop
    I ze wzmacniania odpornioci:citrosept – ale nie wiem jak na ukałda pokarmowy zadziała, Jagode lekko czyściło ale teraz jest git i propolis plus – z całego serca polecam (musisz tylko zaobserwować czy jej nie uczula a jak nie to wspaniałe na wzmacnianie odporności – kupuję w kapsułkach i wsypuję do herbatki)

    #4341262

    lilavati

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    Bo badanie, badaniu nie równe 😉

    Nie tylko o jakość badań chodzi bo tak rozumię Twą wypowiedź
    Czasami testy z krwi nic nie pokazują bo przeciwciała mogą się lokalizowac miejscowo – np. w błonie śluzowej, węzłach chłonnych….
    Tak jak dodatni wynik alergii nie potwierdza tak i ujemny nie wyklucza.
    Podobnie z IgE całkowitym – podniesiony może atopie sugerowac ale wcale nie musi mieć z alergią wiele wspólnego – wynik ten warto robić w czasie kiedy dziecko jest jakiś czas od infekcji bakteryjnej/wirusowej, a nie jak tutaj w okresie zaostrzenia/po infekcji bo nawet cięższe wirusówki, pasożyty, mononukleozy, bierne palenia teytoniu…potrafią go podnieść

    Może być alergia, może być stan poinfekcyjny, mogą być robale, refluks
    Ja bym w pierwszej kolejności skusiła się na badania szukające przyczyn nagłego spadku formy – dołek odpornosciowy? badania immunologiczne
    Widział po tych wszystkich przejściach dziecko laryngolog?
    Posiewy są czyste?
    Zdrówka życzą

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 20)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close