Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #52289

    agak

    Zupełnie nieoczekiwanie czeka nas wylot do USA z przesiadka w Paryzu. Ja mam lek wysokosci i jak pomysle o lataniu robi mi sie niedobrze, maz juz latal (ja nie) i dla niego to jest przyslowiowa bulka z maslem. Ale zupelnie nie wiem czego mam sie spodziewac po Izie. Kolezanki doradzaja ze najlepiej wziac od lekarza leki na wyciszenie dziecka (wtedy cała podroz przespi i bedzie przestawiona na tamten czas) ale po pierwsze boje sie podawac Izie takie leki i po drugie moze jej sie bedzie podobalo wiec po co?
    2. Lecimy liniami Air France i nie wiem czy maja tam jakies foteliki dla dziecka albo co innego w razie gdyby Iza usneła i gdzie mozna postawic wozek ktory mozemy wziac ze soba na poklad i czy wogole sie przydaje.
    3. Czy dziecko w jej wieku moze biegac po samolocie? Iza nie usiedzi calego lotu na kolanach
    4. Czy mozna wziac ze soba na poklad jakies jedzeie dla Malej – mleko sloiczek owoce soki przekaski typu ciasteczka i chrupki?
    5. Jesli cos pominelam a co jest istotne prosze o napisanie

    Z gory dziekuje za pomoc

    AGAK + Izunia (26.05.2003)

    #671572

    dronka

    Re: Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

    No wlasnie- sama chetnie poczytam na ten temat, bo za pare tygodni polecimy ale w druga strone -do POlski.
    Mam nadzieje ze przynajmniej w te strone nie bedzie problemow ze spaniem bo na tutejszy czas wylecimy ok 22.

    Iwona i Karolinka (01.26.02)



    #671573

    raz-dwa

    Re: Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

    Wiele razy pisalam juz na ten temat, bo Natalia ma juz sporo mil w powietrzu zaliczonych. Nie lecialam Air France, ale mysle ze jest podobnie jak w LOT-cie. Zadnych lekarstw lepiej nie dawaj (slyszalam ze sa jakies syropki z Melissy ale czasem taki syrop moze przyniesc odwrotny skutek), moje dziecko nie usiedzi minuty w miejscu, jest wyjatkowo zywiolowe, a mimo to jakos wytrzymalysmy:)
    1. Maja kolyski do spania, ale Iza jest juz za duza i jej nie dadza. Bedzie musiala spac na waszych kolanach. Albo: zarezerwujcie sobie miejsca na koncu samolotu i gdy nie bedzie kompletu bedziecie mieli dodatkowe miejsca. My tak zrobilismy jak lecielismy do Los Angeles i Natalia spala na dwoch miejscach przypieta pasami, ja na 3, i moj maz na 2 🙂 Tylko ze na takich rejsach jak twoj czesto maja komplet.
    Wozek zabieraja przy samym wejsciu do samolotu i oddaja zaraz przy wyjsciu. Nigdy nie spotkalam sie z tym zeby ktos mial wozek na pokladzie (zreszta nie ma za bardzo miejsca zeby go rozlozyc).
    2. Jak nie ma turbulencji dziecko moze chodzic po samolocie i zaczepiac innych pasazerow 😉
    3. Jesli macie zarezerwowane „baby meal” to wlasnie beda sloiczki Gerbera z obiadkiem i deserkiem (albo innej firmy). Dla starszych dzieci maja inne jedzonko. Ja zawsze mialam dodatkowo takie sloiczki, popros stewardesse to ci podgrzeje. Mleko i inne przekaski (ciasteczka, chrupki) oczywiscie tez mozesz zabrac.

    Wez koniecznie ubranko na zmiane, ze 2-3 sliniaki i cos do wytarcia na sucho (najlepiej pieluche tetrowa). Duzo picia. Przy starcie i ladowaniu podawaj malej pic (pije z butelki? niekapka?) bo odtykaja sie uszy. Wez kilka ksiazeczek dla Izy i moze jakas niewielka zabawke (bardzo sie przydaje).
    Hmmm, nie wiem co jeszcze – w razie pytan pisz.
    Pozdrawiam.

    Anetta i Natalia (26.01.03)

    #671574

    agak

    Re: Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

    Dzieki za wszystkie odpowedzi 🙂

    AGAK + Izunia (26.05.2003)

    #671575

    gia

    Re: Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

    Co do wozka to mozesz wziasc na poklad ale pamietaj ze tylko wozek typu parasolka z innym nie wpuszczaja .
    Pozdrawiam

    Gia mama Rami (12.07.2003)

    #671576

    agak

    Re: Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

    dzieki wlasnie o taki pytalam

    AGAK + Izunia (26.05.2003)



    #671577

    dididi

    Re: Długi lot samolotem z 15 miesieczniakiem

    Moj synek jak lecial z nami pierwszy raz (przez ocean) mial 18 miesiecy.

    Ja osobiscie bym odradzala rezerwajce siedzen z tylu – zdecydowanie za bardzo husta i turbulencje odczuwane sa znacznie silniej (a po co komu takie „wrazenia”…). Najbardziej polecam i rodzice tak robia aby zamowic miejsca na przedzie z boku (nie przed samym telewizorem) – pierwszy rzad ma troche wiecej miejsca przed soba – mozna wyciagnac nogi, polozyc bagaze dla dziecka. Nie wiem czy to zalezy od linii ale do 2 lat dzieci moga leciec bezplatnie z tym ze na kolanach rodzica. Jesli jednak wolisz komfort to mozesz dziecku wykupic osobne miejsce obok siebie (75% ceny???).

    Jesli wybierzesz opcje siedzenia na kolanach rodzicow – przygotuj sie ze mala bedzie sie wiercic i nie wysiedzi dlugo. Przestrzen przed Toba i z boku pozwoli jej na troche wygibasow.

    Posilki – tak jak kolezanka opisala wczesniej. Ja mialam duzo swoich napojow – tak aby byc samowystarczalna. Stewardessy pod koniec lotu ukrywaly sie i nie byly zbyt chetne do podgrzewania mleka.

    Samolot ma suche sztuczne powierze – maluchy instynktownie duzo pija a w rezultacie siusiaja. Na skutek wiercenia sie przeciekalo mu z pieluch (nie dopilnowalam zmiany we wlasciwym czasie – wniosek – zmieniaj czesto pieluchy i miej ich spory zapas przy sobie). W rezultacie mialam mokre spodnie na udach . W koncu kiedys tam maly padl i spal jak susel – nawet podczas przesiadki w Londynie. Dzieci latwo przyzwyczjaja sie do zmian czasu – znacznie lepiej niz my

    Postaraj sie kupic malej jakies zabawki ktore ja zajma, najlepiej duzo roznych zeby sie nie znudzila. Zapakuj w jej specjalna walizeczke/torebke podreczna – zrob jej niespodzianke -sporo czasu zajmie jej atrakcja wyjmowania, ogladania i wreszcie zabawy.

    Jak cos mi sie przypomni do jeszce dopisze…

    Zycze szczesliwej podrozy!!!

    Michalina Juliana 11.06.2004

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close