Długie cykle…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #8177

    gusia

    Cześć Diewczyny!

    Zawsze miałam dlugie i dość nieregularne cykle od 33 do nawet 50 dni. Nigdy mi to nie przeszkadzało, dopuki nie próbowałam zajść w ciążę. Kiedy Ja wyglądałam dni płodnych, inne czekały już na okres. Strasznie mi się to dłużyło. Kiedy po 8 m zaszłam, niestety poroniłam w 6 tyg.
    Po poronieniu pierwszy okres dostałam po 44 dniach. Teraz czekam na następny i nic, jest 46 dzień. We wt. jadę na 3 dni nad morze.
    Jak mnie to denerwuje, nic nie mogę sobie zaplanować, a już na pewno określić dni płodnych.

    Czy któraś z was ma lub miała podobny problem? Czy udało wam się zajś w ciążę? Jak sobie z tym radzicie i co mowi wasz lekarz?
    Proszę odpiszcie coś.

    POZDRAWIAM SLONECZNIE GUSIA!

    #140613

    kiuik

    Re: Długie cykle…

    Ja mialam baaaardzo dlugie cykle 40 – 50 dni (po odstawieniu antykoncepcji)…
    Nigdy nie badalam sie pod katem plodnosci ani nie probowalam „specjalnie” zajsc w ciaze (tzn okreslanie dni plodnych i kochanie sie w te dni np…) poprostu opdstawilam tabletki bo w pewnym momencie stwirdzilismy a moze…
    To „a moze” trwalo dwa lata… Zaczelam sie troche martwic czy aby nie jest cos z nami nie tak. Stwierdzilismy ze nie ma co panikowac zwlaszcza ze nasza sytuacja hmm powiedzmy ekonomiczna sie troche zmienila, ale lepiej sie przebadac zeby chociaz wiedziec na czym sie stoi (wiadomo leczenie nieplodnosci trwa) Kiedy zaczelam robic badania hormonalne i interesowac sie tym… zaszlam 🙂

    Slyszalam, ze dlugie cykle nie sa sprzyjajace powiedzmy zajsciu w ciaze – ale to jak widac mozliwe, co bedzie dalej? mam nadzieje ze wszystko bedzie ok…

    pozdrawiam serdecznie i zycze milego wyjazdu 🙂

    kasia i 9-tyg ludzik



    #140614

    giasu

    Re: Długie cykle…

    Droga Gusiu
    Moje cykle identycznie jak Twoje były wręcz nienormalnie dłuuuugie 🙂 Rekord to 72 dni !!! Zrobiłam w tym czasie chyba ze 20 testów sikanych 🙂 Byłam z tą przypadłością u kilku lekarzy ale nie znaleziono ani przyczyny takich długich cykli ani jakichkolwiek nieprawidłowości.Lekarz zaproponował mi w ramach wyregulowania tej anomalii a jednocześnie jako antykoncepcję pigułkę.Brałam ją kilka lat i okres pojawiał się jak w zegarku co 28 dni 🙂 Problem pojawił się kiedy podjęliśmy z mężem decyzję o dziecku.Natychmiast gdy odstawiłam tabletki wszystko wróciło do normy a właściwie do „mojej normy” i weź tu człowieku zajdź w ciążę kiedy nie możesz za pomocą żadnej z mądrch metod określić swoich dni płodnych 🙁 Przez półroku co 30 dni robiłam test i nic,nic,nic…Nie wiem jak mi się udało przestać obsesyjnie liczyć dni i mierzyć temperaturę,zostawiłam wszystko naturze :)Dopiero po niecałym roku zdecydowałam iść do lekarza I teraz uwaga ! hihi Byłam u miłej pani doktor dokładnie pod koniec pażdziernika,dostałam całą masę skierowań na badania plus skierowanie dla męża.Oczywiście byłam również badana ginekologicznie aby wykluczyć ciążę przed badaniami.Jakoś odciągałam te badania aż do połowy listopada a okresu nadal nie było.Zrobiłam więc kolejny test.Wyszedł pozytywnie !!! Następnego dnia pobiegłam na usg.Dnia 15 listopada dowiedziałam się że jestem 7 tygodni i 4 dni w ciąży 🙂
    Moja Oliwia ma teraz półtora miesiąca i jest największym skarbem 🙂
    Nie martw się Gusiu,nawet nie wiesz kiedy będziesz w ciąży.Nie myśl ciągle o tym,zapomnij że zależy Ci tylko na tym aby zajść,ciesz się chwilami z ukochanym i czerp radość z seksu….to najlepsza ( i przetestowana hihi ) metoda.
    Przesyłam buziaki.
    giasu
    PS Do tej pory nie mogę nadziwić się kompetencji pani doktor która wysyłała mnie na badania w kierunku bezpłodności i nie „zauważyła” mojej sześciotygodniowej ciąży a na moje sugestje że może by zrobić najpierw test z krwi bo nie mam okresu nie zareagowała 🙂 Ukłony dla miłej pani doktor 🙂

    #140615

    gusia

    Re: Długie cykle…

    Dziękuję wam za odpowiedź i podpowiedź. Chociaż wiem, że nie jestem sama w tych anomaliach. Moi lekarze mowią taka jest twoja natura. Ja narobiłam już tyle testow ciążowych, że ho ho.

    Cieszę się waszym szczęściem i mam nadzieję, że szcęśliwie do was dolączę.

    Czy wiecie, w którym dniu cyklu zaslyście (dla ciekawości) ?

    Pozdrawiam GUSIA!

    #140616

    bruxa

    Re: Długie cykle…

    Ja tez mam strasznie dlugie cykle i od roku tzn. od poronienia nie moge zajsc ponownie ale jak widze dziewczynom sie ta sztuka w koncu udala wiec moze i do mnie los sie wreszcie usmiechnie!!!
    Pozdrowienia dla wszystkich
    bruxa

    #140617

    mysia

    Re: Długie cykle…

    Ja mam cykle 36 dniowe i po wizycie u ginekologa pani doktor zaproponowała mi 1 miesięczną „kurację” hormonalną polega ona na tym, że w 1 dniu następnego okresu mam zacząć brać tabletki ale tylko 1 opakowanie tabletek antykoncepcyjnych i po 21 dniach rozpocząć starania o zajście w ciążę ponoć to działa bo po odstawieniu tabletek czasami dochodzi do takiej burzy hormonalnej, że hej. Pozdrawiam i życzę powodzenia o efektach pewnie jeszcze napiszę.



    #140618

    nita

    Re: Długie cykle…

    Cześć Gusia !!!

    Rzeczywiście nie jesteś sama z tymi „anomaliami” długości cyklu !!!

    Ja również należę do tej grupki dziewczyn, które nie maja okresu jak w zegarku co 28 dni – u mnie zdarzały się cykle od 34 do 74 dni !!! Również pewna pani doktór-ginekolog potraktowała mnie tabletkami antykoncepcyjnymi na „wyrególowanie cyklu” – ale cały pic polega na tym, że te tabletki nie regulują owulacji – wręcz do niej nie dopuszczają !!! – pojawiające się krwawienia nie są prawdziwymi miesiączkami !!! Dostałam te tabletki jak miałam 19 lat (bo niby do 18 roku życia cykle powinny się ustabilizować a jak nie, to trzeba to leczyć !!!), na chwilę przed ich zaleceniem ta sama pani doktór parakrotnie „karmiła” mnie progesteronem na wywołanie miesiączki gdy dochodziłam do 40-go dnia cyklu (że niby koniecznie trzeba ją wywoływać jak się mocno spóźnia !!! Grunt, że ćpałam rózne świństwa (wymienione powyżej) około 3 lat !!!
    Oczywiście najpierw się strasznie roztyłam (po Diane 35 – podobno ekstra leczniczej), porobiły mi się rozstępy – po odstawieniu niemal natychmiast schudłam (co bardzo cięzko przeżyła moja cera), potem brałam jakieś inne tabletki antykoncepcyjne „kontynułując regulację cyklu” (już nie pamiętam jakie) no i miałam straszne wachania nastrojów, bóle głowy – generalnie czułam sie „super” !!! – a co najważniejsze: po tych trzech latach w końcu postanowiłam przerwac „kurację” – i jak napisała jedna z koleżanek we wcześniejszej odpowiedzi – wszystko wróciło do normy – znów nierególarne długie cykle !!!

    Mniej więcej w tym czasie na moje przeogrome szczęście poznałam mojego obecnego męża i bardzo się w sobie bardzo zakochaliśmy. Będąc super przyjaciółmi mówiliśmy sobie o wszystkim, więc i o różnych kwestiach zdrowotnych – wyobraź sobie – to on namówił mnie na odstawienie pigułek, bo gdzieś wyczytał same koszmarne rzeczy o ich skutkach ubocznych (zresztą nie trzeba daleko szukać – wystarczy sięgnąć po opis preparatu załaczony do opakowania). I potem znalazł również w internecie na stronach LMM (ligi małżeństwo-małżeństwu) w ich gazetce wśród artykułów o naturalnym planowaniu rodziny taki jeden kawałek tekstu o wpływie niedoboru witamin na długość cyklu.

    Wynikało z niego bądź z innych artykułów, że długie i nieregularne cykle owszem są swoistą urodą poszczególnych kobiet – nie należy jednak podejmować leczenia farmakologicznego „na siłę” (gdy nie ma ewidentnej przyczyny nieprawidłowości, budowa organów jest poprawna i mimo długich cykli gdzieś pod ich koniec jednak odbywa się jajeczkowanie). Z tego zas artykółu o wpływie diety na cykle wynikało, że NIEDOBÓR MAGNEZU może powodować opóźnienia w jajeczkowaniu i miesiączkowaniu !!!

    Zaczęłam regularnie brać magnez (bez recepty, bez latania do lekarza i nie da się go przedawkować !!!) i wyobraź sobie, że cykle zaczęły się znacznie skracać !!! Dodatkowo zaczęłam równiez stosować całą metode NPR – mierzyć temperaturę, badać otwarcie/zamknięcie szyjki macicy, zwracać uwagę na konsystencję śluzu – na stronach LMM – piszą, że prowadzenie takich samodzielnych obserwacji pozwala naprawdę dobrze poznać swój organizm i bardzo często wpływa na wewnętrzne wyciszenie kobiety (zmniejszenie stresu związanego z myśleniem o nieprawdłowosciach, ciągłym wyczekiwaniem okresu czy jajeczkowania – żeby mieć dzidzię). Skolei ta znacznie zwiększona wiedza o swoim organiźmie i spokój przyczyniają się do ustabilizowania i skrócenia cykli !!!

    U mnie tak się właśnie stało po około pól roku łykania magnezu i prowadzenia obserwacji (cykle ustabilizowały się z długością 34-37 dni !!!) 🙂 Za co mojemu Kochanemu strasznie dziękuję 🙂 !!! Nie wyobrażam sobie również powrotu do pigółek anykonc. – źle dobrane wiążą się z różnymi schorzeniami (np. ciągłymi grzybicami), a ilu % dziewczyn zleca się badania hormonalne przed przypisaniem pigółki ?.. Ja na szczęście się „nie załatwiłam” tym leczeniem i dziś jestem w 27 tyg. ciąży !!! Będziemy z moim ukochanym, troskliwym mężem mieli synka 🙂

    Może miałam gdzieś w tym wszystkim również odrobinę szczęścia, ale jestem pewna, że w 90 % pomógł mi magnez i stosowanie metody NPR 🙂 Mogła bym napisac jeszce całą masę argumentów do konkretnie tego wątku o długości cykli, jak również jednocześnie wypowiadając się przeciw tabletkom antykoncepcyjnym i przede wszystkim zachwalając metody Naturalnego Planowania Rodziny (czy to przy odkładaniu poczęcia, czy na odwrót w związku z utęsknionym oczekiwaniem powiększenia rodziny !!!) , ale nie ma tu na to miejsca – Bardzo polecam samodzielną lekturę stron LMM – i powzięcie odpowiednich kroków – może bardziej indywidualnie dobranych po tej lekturze !!!!

    Mam nadzieję, że moje doświadczenia się przydadzą i pomoga innym dziewczynom – że sprawdzą sie nie tylko w moim przypadku, bo jak same żeście zauważyły polecane przeze mnie metody na regulację cyklu nie sa ani kosztowne, ani bardzo wymyślne – zawsze można spróbować – nie mają skutków ubocznych !!!!

    Pozdrawiamy serdecznie: Nita i super wiercący sie Maluszek w brzuszku 🙂

    #140619

    mysia

    Re: Długie cykle…

    Czy można prosić o adres internetowy LMM bo nie mogę znaleźć przez wyszukiwarki. Pozdrawiam i gratuluję.

    #140620

    nita

    Re: Długie cykle…

    Podaję adres LMM :

    Chyba się publikują na stronach Chrześcijańskiego Serwisu WWW „MATEUSZ”

    te strony też polecam 🙂 !!!

    Nita

    #140621

    gusia

    Re: Długie cykle…

    Bardzo dziękuję za wszystkie odp. i serdecznie pozdrawiam.
    Jutro idę do lekarza, napiszę co mi zaproponował.



    #140622

    mysia

    Re: Długie cykle…

    A co z kwasem foliowym, czy ktoś wam doradzał brać tą witaminkę B bo ja muszę łykać od miesiąca.
    Pozdrawiam i dzięki za adres LMM.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close