do bani :-(((((((((((

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #18771

    violes

    Niestety dzisiejszy dzien okazał sie do bani :-(((((((((((
    Byłam u pani genetyk ,która powiedziała ze przez 3-4 miesiace nie powinnam zachodzic w ciążę !!!!!!!!!!!!!! póki nie przyjda wyniki badania DNA mojego brata.Myslałam że juz dzis otrzymam opinię i wsio.Niby mogłabym zajść na własne ryzyko ,ale niemam stuprocentowej pewności że dziecko urodziłoby sie (jeżeli wogóle ) nie upośledzone.Napatrzyłam sie dzis na takie dzieci i stwierdziłam że nie niedałabym rady ,moze to egoistycznie brzmi ale no nie.
    Na tym jeszcze nie koniec,otóz odebrałam dzis wyniki tych przeciwciał antykardiolipinowych i niestety pomimo zazywania Acardu ( cos takiego jak aspiryna ) nic nie opadło a wrecz wzrosło minimalnie bo minimalnie ale wzrosło.
    Siły mnie opadły.Zjadłam juz dzis pół lodówki co jeszcze bardziej spotegowało moja depresje,wypłakałam zapas łez na 100 lat ,ale nic nie pomogło,lodówka pogłębiła moja depresje a od płaczu tylko głowa boli.
    ech…do bani z tym wszystkim…
    Dziekuje wam za taki miły oddzew w sprawie prolaktyny,kurcze a tak sie cieszyłam buuuuuuuuu :-((((((((
    Jutro oczywiscie uderzam do gina ,co z tym wszystkim mam robić.Mówię wam czuje sie jakbym znowu od nowa zaczynała,a juz tyle zrobiłam .
    pozdrawiam
    violes

    #263693

    Anonim

    ani mi się waż!

    Pamiętaj, że dążysz do pięknego celu. I nikt za Ciebie tego nie zrobi. Musisz być silna dla siebie i tego przyszłego życia o które walczysz. Chwile zwątpienia trafiają się po drodze, ale to tylko chwile. Wiesz na czym Ci zależy i nie odpuścisz sobie. Wierzę w Ciebie i mocno ściskam kciuki. Co do badań, nie rozumiem do czego potrzebne są wyniki Twojego brata. Tyle już zrobiłaś i nie zatrzymasz się. Łzy obetrze Mąż, głowę przewietrzycie na spacerze i zobaczysz, jutro silna wstaniesz i powiesz: wiem po co to wszystko.
    Z całego serca życzę Ci siły, spokoju, ciepła i kupę radości, wiadro (bez dna) optymizmu. Mocno ściskam i całuję, A.



    #263694

    gosiagl

    Re: do bani :-(((((((((((

    Violuniu, sloneczko ty moje , nie martw się.
    Przecież sama mi tłumaczyłaś , że po najgorszej burzy przychodzi slonce. I to sloneczko napewno zaświeci dla ciebie juz nie długo. Czas tak szybko leci ,ze nawet nie bedziesz wiedziała kiedy bedziesz miała zielon światło!
    A starania pewnie zaczniemy razem ba ja też jeszce troche chce poczekać.
    Buźki i nosek do góry.
    A co do lodówki ja też dzisiaj sobie dosyć często zaglądałam( lody są najlepszą uśmieżarką bólu !)
    Całuski
    Gośka

    #263695

    komkoma

    Re: do bani :-(((((((((((

    Bardzo mi przykro Violes, ze takie smutne wiesci dzis otrzymalas. Domyslam sie, jak Ci ciezko. Ale to wszystko minie i na pewno bedziesz jeszcze trzymac na rece Twoje ukochane dzieciatko. Niektore z nas po prostu musza bardziej o to walczyc i dluzej czekac.
    Lec do gina, na pewno pokieruje Cie dalej. A po co te badania Twojego brata, tak na marginesie.
    Glowka do gory:-)

    http://www.FertilityFriend.com/home/22aaa

    #263696

    veraprima

    Re: do bani :-(((((((((((

    same przeciwnosci losu skad ja to znam ale dla nas też zaświeci światło napewno

    #263697

    violes

    Re: mój brat

    Strasznie jestescie kochane,dziekuje za te ciepłe słowa, aż mi łezka poleciała :-)))
    Co do mojego brata.Jak poszlismy z mężem pierwszy raz do pani genetyk to robiła ona taki wykres ile i jakie mamy rodzeństwo,czy sa jakies uposledzenia w rodzinie,jakies choroby itd.Wiec ja jej mówie ze jest nas sześcioro tzn.5 dziewczyn i jeden chłopak ,co bardzo ja zainteresowało (?) Same dziewczyny a tu nagle przedostani rodzynek?.Zaczeła robic wywiad ze mna na jego temat.Poprosiła o opinie ze szko.ły mojego brata,poniewaz chodzi on do szkoły specjalnej.Po wydanej opini stwierdziła ze ona musi go koniecznie zobaczyc,w sumie nie dziwie sie bo było tam napisane jakies pierdoły typu ze mój brat ma uposledzenie pierwszego stopnia ( niewielkie ) i ze wogóle nie jest zdolny do podejmowania zadnych decyzji.Fakt ma problemy z czytaniem i pisaniem ( dyslekcja ) ale osobiscie znam pare chłopaków którzy nie potrafia nawet sklecic najprostrzego zdania, i jeszcze ze słuchem ( przechodził kilka operacji na ucho bo prawie stracił słuch ) własciwie słyszy na jedno ucho i trzeba do niego mówic głosno. I troche dziwne ze juz takie cs nazywaja uposledzeniem.Widocznie tak chociaz no niewiem nie wydaje mi sie aby mój brat był uposledzony. Wiec poszlismy dzis razem do pani genetyk,Najpierw zbadała go jedna pani ( jakies linie na rekach i stopach , wzrost,waga ) stwierdziła że wszystko jest ok.Potem udalismy sie juz do pani genetyk,która zasypała mojego brata pytaniami ( naprawde jest to wspaniała kobieta ,ma własciwe podejscie do pacjenta ) a to czy czyta ksiazki na co mój brat ze owszem czyta -przygodowe, na pytanie jaka ostatnio przeczytał powiedział ze nie pamieta,tak samo było z kinem,szkołą.Biedaczek tak bardzo chciał wypasc dobrze w oczach pani doktor i wogóle zeby wszystko wyszło dobrze ( wiedział jakie to dla mnie ważne ) ze az sie pogubił ze zdenerwowania.Pani doktor stwierdziła ze jednak posle go na te badania DNA tak dla sprawdzenia ,czy z nim jest wszystko wporzadku i czy czasem ja nie jestem nosicielka tego złego genu którego z kolei moja mama mogła przekazac mnie a ja mogłabym przekazac mojemu dziecku.Chodzi o to ze niestety niema juz drugiego brata do którego mozna byłoby porównac tego pierwszego w zwiazku z czym trzeba zrobic to badanie. Na wynik czeka sie tak jak pisałam 3-4 miesiace,niestety prywatnie nieda sie tego zrobic.Jejku mam nadzieje ze choc troche zrozumiałyscie cos z tego,genetyka jest fascynujaca ale trudna do wytłumaczenia dla laika. Mój brat strasznie sie ucieszył że pozniej moze zostawic swoje dna w labolatorium dla potrzeb naukowców,zgodził sie tez aby uzywali jego nazwiska,stwierdził że moze kiedys przez to bedzie sławny a ja mu odpowiedziałam że moze go sklonuja 😉 hihihihi

    Jeszcze raz dziekuje za solidna dawke ciepłych słów,niech wam Bóg w dzieciach wynagrodzi :-))))))))
    pozdrawiam
    violes

    Edited by violes on 2003/06/12 23:01.



    #263698

    ika

    Re: mój brat

    Kochana violes – co się odwlecze to nie uciecze. Sama zobaczysz. Rozumiem Twój żal i smutek, ale cóż, jestem pewna, że te miesiące upłyną naprawdę szybciutko. Przez ten czas podregulujesz sobie przeciwciała antykardolipidowe ( na pewno ginekolog coś podpowie, i znajdzie się jakieś rozwiązanie).
    Mam wrażenie, że masz fantastycznego brata i, że bardzo go kochasz
    W tej sytuacji pozostaje jedynie się cieszyć, że”wpadłaś” w dobre ręce fachowców i nie będą Cię zbywać tekstem – prosze pani to się zdarza prosze spróbować znów. Poznajesz przyczynę i zdobywasz wiedzę jak ją oswoić by osiągnąć upragniony cel.
    Ech przez następne cztery miesiące ciężko będzie mi się żyło z tymi łapkami z zaciśnietymi kciukami ale co tam, dam sobie radę
    Więc już dziś zaczynam ściskać kciuki, by był to Twój koniec schodków, które napotkałaś i by wkrótce ujawniła się jasna szeroka droga ( nawet z górki) do upragnionego maleństwa.
    pozdrawiam serdecznie

    ika

    #263699

    sisna

    Re: do bani :-(((((((((((

    … trzymaj się kobitko! wiem, że to cholernie łatwo powiedzieć, tym bardziej że mówi Ci to osoba, która sama ma doła jak rów Mariński, ale przecież nie zawsze może być źle… w końcu przecież dla nas wszystkich tutaj musi zaświeć słoneczko… kiedyś jeszcze odbędzie się „zlot” dziewczyn, które tutaj wylewały smuty… a wszystkie przyjdą na ten zlot z wózkami ;)… pozdrawiam baaaardzo cieplutko! sisna

    #263700

    z-kasia1

    Re: do bani :-(((((((((((

    Kochana Violes,
    Cóż ja mogę doradzać Ci w takiej sytuacji….jest mi bardzo przykro, że spotkały Cię te wszystkie niepowodzenia. Może jednak nie warto się załamywać i poddawać, czas leczy rany, a za jakiś czas wszystkie badania i wyniki mogą powrócić do normy i wyjść dobrze. Nie wiem, co ja bym zrobiła w takiej sytuacji…nie wiem….myślę, że rozsądek nakazywałby mi poczekać te 3-4 miesiace, by później mniej się martwić o to co będzie, o to co mogło być, itp.
    Myślę, że lekarz wie co robi i jeśli trzeba poczekać…to chyba trzeba.
    Pamiętaj, że tu na forum masz wsparcie, że możesz się wypłakać, wyżalić….Ten czas zleci szybko i pewnie ocenisz to za jakiś czas, że warto było czekać.

    Ściskam Cię gorąco,

    Kasia

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close