Do Bluesky,Ratunku!

Witaj Bluesky,
Piszę do ciebie,ponieważ tak jak i ja miałaś również być “lipcóweczką”..powiedz mi tylko czemu ja się tak torturuję!!!???
Prawie za kazdym razem zaglądam jeszcze do listy “lipcówek”,czytam relacje z kolejnych USG,jak się malenstwa rozwijają..widzę moje imię i datę porodu widniejącą na liście..bardzo mnie to boli..
Jestem raczej optymistką-staram się nie zamartwiać,ale czuję że oszaleje-po co ja tam zaglądam?
Myślę jaka duża teraz byłaby moja dzidzia-chyba nie umiem tak naprawdę pogodzić się z tą stratą..
Czy ty też masz takie uczucie?czy też się tak torturujesz?czy omijasz ten post z daleka?!
pozdrawiam cię cieplutko.

Alya&Nadzieja

4 odpowiedzi na pytanie: Do Bluesky,Ratunku!

erica Dodane ponad rok temu,

Re: Do Bluesky,Ratunku!

Alya, słoneczko, strasznie smutne jest to, co piszesz… ale potrafię Cię zrozumieć, mimo, że mnie nie spotkała taka tragedia. Za to ja znam potencjalne daty urodzin mojego maleństwa z całego zeszłęgo roku… Nie wiem co napisać, aby było Ci mniej smutno… Może poproś o wykasowanie Twojego imienia z listy lipcówek? Nie wiem, na prawdę nei wiem…
Przykro mi…
Buziaki i trzymaj sie kochanei, jakoś się trzymaj a będzie dobrze

erica – błagająca o cud

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: Do Bluesky,Ratunku!

Alya,

Ja wiem jak to jest…:-(( Sama mam rozdarte serce i robię to co Ty chociaż z coraz mniejszymi emocjami. Ja miałam termin na 18 luty i straaasznie boję się tej daty, która się zbliża. Wchodzę na oczekujące, i czytam wieści lutówek…oglądam ich brzuchy itp. Tak, to jest katowanie się. Na szczęście z dnia na dzień emocje coraz bardziej opadają i myślę, że tak samo będzie z Tobą.
Twoja rana jest świeża i dlatego podwójnie boli ale czas naprawdę leczy rany.

Proponuję CI ograniczać wizyty w oczekujących jednak bo się zamęczysz. Podejrzewam, że z nich nie zrezygnujesz kompletnie bo ja nie potrafiłam ;-)) ale walczyłam ze sobą i jest już lepiej. Boję się tylko 18 lutego ale tak to rosnę w siłę.

Główka do góry. Niedługo będziesz miała nową datę.

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

blue Dodane ponad rok temu,

Glowa do gory…………

Wiem Skarbie jak to teraz przezywasz. Ja tez z ciekawosci wchodze na oczekujace i czytam posty naszych Lipcowek. I czasami az mniie skreca widok calej listy z moim nickiem i data.
Pamietaj Alyo, ze czas leczy rany i tak jak nigdy nie zapomniisz swojego Aniolka, to bedzie Ci latwiej o nim mowic i go wspominac. Na pewno niedlugo powstanie kolejna lista na oczekujacych z Twoim imieniem. Nosek do gory!!!!!!!!!!!!!!!

PS. Postaram sie wykasowac nasze nicki z lipcowej listy, moze wtedy bedzie nam latwiej tam zagladac.

Przytulam Cie mocno

Moniś z aniołkiem 23.12.2003.

alya Dodane ponad rok temu,

DZIEKUJE…

Dziękuje wam dziewczyny bardzo,
Jesteście cudowne,nie wiem co bym bez was zrobiła!!!
Cieszę się że jesteście,nie mam z kim pogadać,jest oczywiście cudowny mąż,..ale potrzebuje sobie właśnie pogadać z dziewczynami!a niestety ostatnio cierpie na ich brak..moja mama mieszka daleko,więc nie mam jej na co dzien przy sobie(tylko w wakacje) 🙁 a po studiach z kolezankiami mam kontakty sporadyczne..każda pojechała w swoją stronę..jedyna bliska kolezanka ma dwójke małych cudownych dzieci.. to tym bardziej boli..pozatym ma tyle zajęć że żadko się spotykamy..dzieci,studia..
Tak więc cieszę się ze jest to forum,i ze mogę z tak zyczliwymi osobami porozmawiać,i wyżalić się..
Dziekuję wam kochane za dobre słowa,i życzę wam jak i sobie,abyśmy się wkrótce spotkały na “oczekujących”na całe 9 cudownych miesięcy!!!

pozdrawiam.

Alya&Nadzieja

Znasz odpowiedź na pytanie: Do Bluesky,Ratunku!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Czy zrobiłyście kiedyś komuś świństwo?
Przepraszam, że tak rzadko się odzywam, a tu od razu taki wątek... jednak sprawa bardzo mnie frapuje aktualnie. Nie wiem, czy będziecie chciały się przyznawać, a może jednak? Ja zacznę:
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Płatne czy nie?
Mam pytanie. Czy jeżeli chodzę prywatnie do gina to badania przez niego przepisane też są płatne czy nie? Bo chyba nie powinny być, skoro mam ubezpieczenie? Anna Styś
Czytaj dalej