Do dziewczyn z kotami!!!

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #52509

    siebaska

    Witam!!!
    Bynajmniej nie chce pisac o toksoplazmozie. Robiłam badania i zaden kot groźny dla mnie nie jest. Ale…
    Dwa tygodnie temu ktos podrzucił mi kociatko pod drzwi. mam teraz trzy koty. szukam dla małej znajdki domku ale wiecie jak to bywa ze zwierzątkami. Wkurzam sie strasznie, bo juz pół rodziny mnie wyklneło ze jak ja zdrowe dziecko urodze to bedzie cud. Bo po cholere mi te zwierzęta. Ja juz tego słuchac nie mogę. Ze jestem nieodpowiedzialna, głupia, ze ja tego dziecka nie kocham i ze w ogóle to sie prosze o jego smierc. I to mowi moja mama, wtórujac zreszta za babcia. Ja juz mam dość słuchania tych wiecznych obelg.
    W koncu dla swiętego spokoju pozbęde sie zwierząt, a ja je naprawdę kocham. Zima idzie co mam zrobic na ulice je wyrzucić? Dlaczego ludzie są tak ograniczeni? I pomysleć że to moja mama? Pytanie jeszcze do shibby jak by tu przypadkiem zajrzała: JAkimi chorobami mozna sie jeszcze oprocz tokso zarazic podczas ciazy? Oczywiscie od kotów?
    Moze jak mi jakis wet odpoisze to pokaze mamie to ja choc troche uspokoi.
    Pozdrawiam
    monik i maleństwo grudniowe.
    P.S. robie wszytskie badania i wszystko jest w porzadku, ale zaczynam popadac w paranoje przez te glupie gadanie.

    Edited by Siebaska on 2004/08/27 19:01.

    #673774

    milkaw

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    To ,że przygarnełaś tego kociaczka świadczy o Twojej dojrzałości i wrazliwości. Ale musisz też być odpowiedzialna i np odrobaczyć kotka, a najlepiej iść z nim do weterynarza. Radze Ci dać ogłoszenie do gazety, np. do Anonsów lub Oferty (Wa-waI. W tych gazetach można umieścić ogłoszenie bezpłatne. Ja kiedyś też przygarnęłam kotka i na takie ogłoszenie zgłosiło mi się sporo osób i oddałam go ba rdzo fajnym ludziom.
    Pozdrawiam,
    Miłkaw +wrześniowy chłopczyk

    miłkaw



    #673775

    siebaska

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Z kotkiem oczywiscie u weterynarza byłam, odrobaczona jest. Po za tym jest zdrowa, nie ma ani pcheł, ani kociego kataru, wyglada na to że została wyrzucona z domu. Moja mama dzisiaj dzwoniła i jak sie dowiedziała ze mała kocica ma zapalenie spojówek (odrazu polecialam do weta- dostaje antybiotyk) to zrobiła mi wyklad na temat mojej nieodpowiedzialnosci.
    Dzieki za slowa otuchy.
    Pozdrawiam
    Monik i maleństwo grudniowe

    Edited by Siebaska on 2004/08/27 19:05.

    #673776

    ika

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Mam koty.. dwa.. A kiedy byłąm w ciazy moja sliczna kocia powiła 4 cudowne kocięta No i mam jeszcze psa i bardzo małe mieskzanie.. Byli tacy “mądrzy” któzy próbowali mi dawać dobre rady na temat tego jak bardzo szkodzę dziecku posiadając zwierzaki. Po tym jak poroniłam drugi raz mój kochany wujek lekarz starej daty powiedział słodko ” nie bedziesz miałą dzieci jeśli nie pozbędziesz się zwierząt” Nie powiem cholera mnie wzieła na niego i to srogo. Poczytałąm sporo na ten temat i niz znalazłąm ani jedeego wyraźnego wskazania medycznego do pozbycia sie zwierzaków a wręcz przeciwnie. Dzieci , któe od poczatku wychowują sie ze zwierzakami dużo częsciej są na nie odporne. nie występuje uczulenie i dużo rzadziej występuje astma niż u malców, które np ze zwierzakami mają kontakt sporo później. Ponadto taki zwierz mocno mobilizuje maluszka do rozwoju i ruchu. Igor jeszcze nie siedzi ale wyłaźi z siebie by złapac przechodzącego koło niego kota a do psa juz z cąłych sił wyciąga rączki chicrając się
    Po tym jak sobie poczytałąm i w ciazy słyszałam takie teksty to pytałąm się dobitnie, że na podstawie jakich źródł moi rozmówcy tak sądzą, ze szkodze dziecku? Jeśli w końcu przyznali, ze plotek to cóż.. ręce opadają.. jak mały źle się poczuje to na podstawie plotek wsadzę go do piekarnika czy pójdę do lekarza? A ch był taki fantastyczny wątek z przesądami.. co to było z tymi lodami? że jak się zje to nogi dziecka bedą krzywe czy pryszczate? zawsze coś głupiego wybierzesz do porównań. Jeśli sotro utniesz tego typu dyskusje to póxniej przy wychowywaniu amlucha z “mądrymi: radami też juz tak szybko babcie wpychać Ci sie nie bedą. Raz trzeba powiedzieć dosć i później jest łatwie
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie i trzymaj swoje kochane mruczątka. Nic tak wspaniale nie uspokajało igorka jeszcze w brzuszku jak mruczenie mojego kociska przytulonego do niego

    ika z Igorem

    #673777

    anetam

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Ja tez mam koty tzn kotki(są wysterylizowane), które wychodzą w dodatku na dwór i mogą mieć kontakt z innymi kotami. Pytałam się ginki a ona powiedziała ze na tyle lat praktyki co ona ma tzn ok 30 lat to miała jeden przypadek zarazenia sie toksoplazmozą. Oczywiście trzeba uwazac na kocie odchody to najważniejsze – ja co prawda ograniczyłam kontakt z kotkami tzn nie głaszcze ich tak czesto a to tez dlatego ze jest mi ciezko sie juz schylac. Na szczescie mój mąż przejął “opiekę” na kotkami wiec nie sa zaniedbywane. A wyrzucić na ulicę… nigdy w zyciu bym tego nie zrobiła nie oddałabym tez nikomu bo to sa moje dwa małe Skarby:)) A jezeli robiłaś juz badania i wszystko ok to nie masz się czym martwić naprawdę. Ja jeszcze takich badań na toksoplazmozę nie robiłam i wcale się nie boję bo ufam mojej gince- przeciez wie co mówi :))

    Pozdrawiam
    Aneta i Grudniowy Bobas

    #673778

    shibaa

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Było tu już wiele dyskusji na ten temat.
    To gadanie to same, niczym nieuzasadnione (no chyba że niewiedzą) bzdury.
    Mówię to z pełną odpowiedzialnością.
    Jestem lekarzem wet., pracuję z małymi zwierzetami – różnymi, oczywiście przeważnie chorymi, w czasie całej ciąży nie byłam ani dnia na zwolnieniu, pracuję nadal będac w 38 tyg.ciąży.
    Jestem zdrowa, moje dziecko też. Co wiecej – wcale nie chce się jej pchać na swiat jak narazie :))))
    Przebywanie ciężarnej kobiety ze zwierzętami daje SAME PLUSY – od sfery emocjonalnej po pewne procesy immunologiczne – dzieci kobiet które w ciąży mają kontakt ze zwierzętami są zdrowasze, bardziej odporne na infekcje i mniej podatne na alergie!!!
    I ma to oczywiście uzasadnienie medyczne i naukowe – otrzymują po prostu większą, bogatszą, bardziej urozmaiconą pulę przeciwciał matczynych już w życiu płodowym oraz później z mlekiem …

    Agata + Ania 13.IX



    #673779

    siebaska

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Dzieki wielkie. Oto mi chodziło. Jeżeli mogę to pokarzę Twoja wypowiedź mamie. Może ja nie normalna jestem, al byłam dzisiaj u weta i poprosiłam o podobne zaświadczenie na pismie. W pszyszłym tygodniu zabiorę mamę do gina i poprosze o rozmowę na ten temat przy niej. może w koncu dadza mi spokój.
    Dzisiaj usłyszałam historyjke o podobno baaardzo mądrej i odpowiedzialnej dziewczynie. (znam ja osobiscie). otóz gdy dowiedziała sie o ciąży, kotke która miała (była całkiem domowym zwierzatkiem, nigdy na dwór nie wychodziła) po prostu wywaliła za drzwi. Nie chodzi nawet w miejsca gdzie owa kotka chodzi. Dla mnie to szczyt głupoty a nie odpowiedzialności. I pomyśleć że podaja mi ja jako przykład odpowiedzialnej matki. Zgroza. A ja myslałam że zyjemy w XXI wieku.
    Pozdrowiam
    Monik i maleństwo grudniowe + trzy koty pełne zarazków 🙂

    #673780

    moni75

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Ja, jako wet potwierdzam to, co mowi shibaa:))).
    Jesli o zwierzaka sie dba i stosuje zabiegi profilaktyczne (typu odrobaczanie), to czym do cholery:) ma sie od nich zarazic? Nie daj sie ZABOBONOM i niewiedzy!!!!
    Jesli chodzi o tokso- ja nawet przeciwcial IgG nie mam:)- co swiadzczy o tym, ze toksoplazmoza nie wyskakuje z nienacka z kota i nie rzuca sie na bezbronne kobiety w ciazy:)).
    A wogole to ja nie pozwolilabym sobie na takie komentarze. Przeciez dorosla jestes!! Trzymaj sie!!!

    monika

    #673781

    anastazja

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    Moim zdaniem masz problem z matka a nie z kotami Po zaswiadczenie do lekarza powinna pojsc twoja mama , bo cos przewrazliwiona jest …. (piszac ladnie , bo nie chce Cie urazic) .
    Nie przejmuj sie i miej wlasny rozum .

    Pozdrowionka

    Jagodzia 01.08.03.

    #673782

    shibaa

    Re: Do dziewczyn z kotami!!!

    :)))
    Ja nie mam coprawda kota ale mam psa (też pewnie pełnego zarazków :)))) który z nami śpi w łóżku, całuje mnie od czubka głowy po pięty, szlaja sie po kanapach gdzie zostawia tony siersci … i jakoś jeszcze żyjemy razem z moją Malutką i całkiem nieźle się miewamy :)))
    Jeśli by brać na serio podejście Twojej mamy to wogóle nie powinnas wychodzić z domu – boń Boże do większego sklepu czy kościoła (jejku ile tam ludzi – siedlisk obcych zarazków, a ile ich fruwa w powietrzu), na spacery (w powietrzu pełno pyłków), na rękach nosić gumowe rękawiczki, na twarzy jałową maseczkę, najlepiej siedzieć tylko w domu i nie otwierać okna :))))))))
    A gdyby tak przez przypadek wleciałą mucha to najlepiej dzwonić na pogotowie bo przecież taka mucha to dopiero zarazków roznosi!!!
    :))))))))))))))

    Agata + Ania 13.IX

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close