Do gina z mężem?

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #42770

    orange

    Mam pytanie z serii ciekawskich, czy może praktykujecie chodzenie do ginekologa ze swoim mężczyzną?

    Czy którejś mąż towarzyszy(ł) w takich momentach? Pomijam USG w drugim trymestrze, mam na myśli wiztyty bardziej kontrolne…

    Ciepło pozdrawiam !

    _________________________________________
    Orange i….

    #559605

    majarzeszow

    Re: Do gina z mężem?

    ja praktykuje 🙂 maz az sie rwie, zeby zobaczyc. 2 razy byl nawet sam beze mnie, po recepty. nasza ginka jest super, zawsze proponuje mu badanie, a on biedaczyna ….. ale mamy ubaw ! jest obecny podczas rozmowy i badan zewnetrznych. na czas fotela jest jednak wypraszany za parawan, bo ja zle reaguje na wziernik i jecze jak dusza potepiona 🙂
    na poczatku nie byl na 2 wizytach, ale go zaczelam brac, bo przez 2 dni nie dawal mi zyc i pytal „no ale co jeszcze powiedziala ginka ?”. teraz wszystko slyszy.
    chodzimy prywatnie, nie wiem, czy u panstowego takie cos jest mozliwe. wydluza sie bowiem wizyta, wiadomo 🙂

    Maja +



    #559606

    ewike

    Re: Do gina z mężem?

    My tez chodzimy razem. Zaczęło się od wizyt w poradni specjalistycznej przed ciążą i tak nam zostało, tym bardziej, że mąż mnie zawozi na wizyty, dlaczego więc miałoby go ominąć najciekawsze. Aha nie był bezpośrednio przy pierwszych dwóch usg dopochwowych. No i ja tez jestem pewniejsza, że oboje słyszymy to samo i nie musze się bać, że coś pokręciłam. Także kwesia przyzwyczajenia z przed ciąży i teraz wydaje się naturalne i nie krępujemy się

    Ewike i lipcowa Poziomka

    #559607

    Anonim

    Re: Do gina z mężem?

    od pierwszej wizyty w ciąży chodziliśmy razem. Miałam usg co miesiąc – razem obserwowaliśmy jak maleństwo rośnie. Oczywiście – wychodził w momencie gdy kładłam się na fotel.

    Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

    #559608

    hogata

    Re: Do gina z mężem?

    Cześć, nam również zdarza się, że idziemy razem. Jeśli mamy taką możliwość, oczywiście na czas badania mąż wychodzi. Zdażało się, ze ja dostawałam recepty dla niego (długo leczyliśmy jego nasionka) i stwierdziłam, że dobrze by było gdyby sam posłuchał, jak przebiegać ma całe leczenie i tak się zaczęło. W czwartek rano idę do gina mam nadzieję, że zrobi mi pierwsze USG, ale niestety pójdę tam sama 🙁
    Pozdrawiam

    #559609

    domi

    Re: Do gina z mężem?

    Ja praktykuję
    Pierwszy raz poszłam z mężusiem na wizytę kontrolną przed ciążą, żeby porozmawiać o planach prokreacyjnych, a potem udało mi się szybko zafasolkować i od początku mąż mi towarzyszy w wizytach. Bywa tam nawet osobą bardziej aktywną ode mnie A dodatkowo świetnie się rozumie z panią doktor i otrzymuje od niej bezpośrednio szczegółowe opisy, gdzie co widać na USG i co się dzieje z maleństwem
    A, i mój mąż wcale nie wychodzi ani nie jest wypraszany w czasie badnia na fotelu. Ja się go nie krępuję, jesteśmy ze sobą bardzo blisko, a pani doktor to też nie przeszkadza. Dla nas jakoś zupełnie naturalne wydało się, że nie będzie wychodził.
    Polecam

    Dominikka +



    #559610

    shibaa

    Re: Do gina z mężem?

    Ja chodzę z mężulkiem od wizyt przedciążowych – przygotowawczych (właściwie to zaczeło się przy poprzedniej ciąży, poronieniu zagrazającym i poronieniu) – razem słuchaliśmy co i jak lekarz ma do powiedzenia; później pierwsza wizyta u jednego lekarza też razem, u drugiego też (najpierw spytałam czy mąż może wejść bo wiem że lekarze różnie do tego podchodzą) i teraz normalnie juz wchodzimy razem bo lekarz sam zachęcał. Mąz jest obecny podczas rozmowy (nawet więcej on rozmawia z lekarzem a lekarz z nim chyba jako z „głową rodziny” :)), podczas badania (chociaz siedzi z boku i nie zagląda 🙂 oraz podczas USG również dopochwowego. Dla mnie jest to zupełnie normalne – to taka sama wizyta dla niego jak i dla mnie a nawet on to bardziej przezywa i się nie może doczekać.
    Ja jestem tak przejęta że mąż zawsze więcej zapamięta co lekarz mówił i wogóle jest bardziej oblatany niż ja 🙂
    naprawdę polecam bo to zbliża i uczy jakiejś takiej świadomości i odpowiedzialności za zdrowie żony 🙂 Uważam że to dojrzałe i miłe podejście do sprawy 🙂
    Agata

    #559611

    orange

    Re: Do gina z mężem?

    Dziękuje za odpowiedzi 🙂 Czyli w większości przypadków chodzicie ze swoimi Połówkami 🙂

    Pozdrawiam, Orange

    _________________________________________
    Orange i….

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close