Do jakich aptek chodzicie

Jako farmaceutka, pragnąca zwiekszyc nieco ruch w mojej aptece, chcę zadac wam pytanie co wami keruje w wyborze apteki. Mi trudno to oceniac bo ja zawsze kupowałam w swojej. A jak potrzebowałam leku szybko to w takiej najblizej czyli w szpitalu lub w całodobowej. Jak miałam wózek (na maciezynskim) to chodziłam do takiej gdzie mogłam wjechac. Podobały mi sie tez takie ze stoliczkami dla dzieci. ja akurat mam mały wybór bo mieszkam na wsi. Ale zastanawiałam sie jak na apteki patrzą inne mamy. Teraz ja jestem kierownikiem, otwiera nam sie konkurencja wiec chce jakos podziałac. Napiszcie prosze co dla was jest wazne w przypadku apteki. Wymieniam moje pomysły, dopiszcie tez własne

no to wymieniam

1- w mojej jednej ulubionej z miła obsługą, gdzie mnie znają (czyli u mnie :))
2 – najblizej (domu/ przychodni/ pracy) – dla wygody
3 – po drodze , gdzie moge zaparkowac.
4 – takiej co ma niskie ceny
5 – z ułatwieniami dla dzieci – podjazd, szerokie wejscie, stolik dla dzieci, cukierki,
6 – z polecenia znajomych
7 – z reklamy (jesli tak to jakiej – szyld, ulotki, gazetki)
8 – oferującej jakies specjalne usług (jakie)
9 – wszystko jedno w jakiej

10 – całodobowe brrrrrrr, zapytam ale ta opcja mam nadzieje ze nie wchodzi w rachube

z góry wielkie dzięki

mozecie tez napisac co wam w aptekach niepasuje

140 odpowiedzi na pytanie: Do jakich aptek chodzicie

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:Jako farmaceutka, pragnąca zwiekszyc nieco ruch w mojej aptece, chcę zadac wam pytanie co wami keruje w wyborze apteki. Mi trudno to oceniac bo ja zawsze kupowałam w swojej. A jak potrzebowałam leku szybko to w takiej najblizej czyli w szpitalu lub w całodobowej. Jak miałam wózek (na maciezynskim) to chodziłam do takiej gdzie mogłam wjechac. Podobały mi sie tez takie ze stoliczkami dla dzieci. ja akurat mam mały wybór bo mieszkam na wsi. Ale zastanawiałam sie jak na apteki patrzą inne mamy. Teraz ja jestem kierownikiem, otwiera nam sie konkurencja wiec chce jakos podziałac. Napiszcie prosze co dla was jest wazne w przypadku apteki. Wymieniam moje pomysły, dopiszcie tez własne

no to wymieniam

1- w mojej jednej ulubionej z miła obsługą, gdzie mnie znają (czyli u mnie :))
2 – najblizej (domu/ przychodni/ pracy) – dla wygody
3 – po drodze , gdzie moge zaparkowac.
4 – takiej co ma niskie ceny
5 – z ułatwieniami dla dzieci – podjazd, szerokie wejscie, stolik dla dzieci, cukierki,
6 – z polecenia znajomych
7 – z reklamy (jesli tak to jakiej – szyld, ulotki, gazetki)
8 – oferującej jakies specjalne usług (jakie)
9 – wszystko jedno w jakiej

10 – całodobowe brrrrrrr, zapytam ale ta opcja mam nadzieje ze nie wchodzi w rachube

z góry wielkie dzięki

mozecie tez napisac co wam w aptekach niepasuje
robimy zakupy najchętniej u znajomych 😉

smoki Dodane ponad rok temu,

Blisko domu albo lekarza bo zwykle jestem tam “przy okazji”. Musi być parking bo ja bardzo samochodowa jestem.

Ze znajomymi farmaceutkami bo zawsze szybciutko coś zamówią i nie sprzedadzą tego potem innej osobie a w chwilach kryzysu sprzedadzą coś bez recepty wierząc że na prawdę receptę doniosę 🙂

Punkty programu partnerskiego to sprawa drugorzędna dla mnie. Dobrze, że są ale do innej apteki ze względu na nie nie pojadę. Kiedyś były dla mnie ważniejsze bo kupowałam mleko dla alergików w aptece i punkty błyskawicznie się zbierały 🙂

Nienawidzę czepiania się np. kiedyś z zapaleniem płuc chyba w godzinach wieczornych i na dodatek przed dłuższym “wolnym” trafiłam do apteki z błędem na recepcie (nie wypisane ile tabletek) więc pani miała obowiązek sprzedać najmniejsze opakowanie antybiotyku. Najmniejsze kończyło się w okresie wolnym. Od razu powiedziała NIE na inne warianty. Nie zaproponowała doniesienia recepty (mogłam zostawić np swój dowód), pełnej odpłatności za lek, zaprotestowała kiedy chciałam żeby porozumiała się z kierownikiem apteki itp Ok, miała rację ale o zdrowiu moim też powinna myśleć. A ja z 39 stopniową gorączką. Takich zachowań nie lubię. Więcej do tej apteki nie poszłam.

yoko Dodane ponad rok temu,

zazwyczaj w mojej osiedlowej (choć ceny nie sa najniższe)…
lub zaraz jak wychodzę od lekarza , w aptece przy przychodni.

lawinia Dodane ponad rok temu,

Głownie w aptece najbliżej przychodni. Zaraz po wyjściu od lekarza wykupuję leki. No chyba, że kupuję tabletki anty – idę wtedy do tej co ma najtaniej. Czasami chodzę to takiej w której można dostać darmowe próbki, np. kremów do twarzy, biustu.

kas Dodane ponad rok temu,

Najczęściej korzystam z dwóch aptek najbliżej domu. Przy czym akurat to, że blisko ma znaczenie tylko w sytuacjach nagłych, bo w okolicy aptek mam zatrzęsienie i gdyby coś mi nie pasowało łatwo bym zmieniła. Najbardziej sobie cenię miła obsługę, to, że mi nikt nie wciska droższego preparatu na biegunkę gdy jest polski tańszy. No i to, że jeśli jakiegoś leku nie ma to szybko zamówią.
Niestety w obu tych aptekach nie robią leków na zamówienie z antybiotykiem i muszę się przystanek przedreptać.

Jeszcze dodam, atutem jednej z nich jest to, że pracuje w niej b. młody, sympatyczny pan magister :).

2308 Dodane ponad rok temu,

Ja po drodze jak wracam…

Ale u nas są dwie obok na wsi i ludzie mówią zgodnie, że wolą tą a nie drugą ze względu na babsko stojące za ladą.

goooosia Dodane ponad rok temu,

jesli to cos pilnego to kupuje w mojej osiedlowej, bo pracuja tam bardzo mile Panie(prawie wszystkie), ktore mnie znaja, chetnie pomagaja, doradzaja i sa zawsze usmiechniete 😀
jesli to moze poczekac to jade do mojego drugiego domu 😉 i ide do apteki w ktorej obsluga jest rowniez mila, jednakze apteka wygrywa glownie cenami (czem roznice nawet do 10 pln na leku o wartosci ok 30-40 pln!!!!)
maz robi zakupy tylko w calodobowych :Hyhy:

vinga Dodane ponad rok temu,

Chodzę najchętniej do apteki koło przychodni, bo:
1. blisko
2. rewelacyjne Panie, jak trzeba zamówią lek, przetrzymają, dzieciom dają kolorowanki, lizaczki itp. ;)…, informują jaki potrzebny lek jest w lepszej teraz cenie (albo ma dodatkowy gadżet dla dzieci 😉 )
3. mamy małe zniżki jako stali klienci (ale to chyba ma mniejsze znaczenie, bo w okolicy dużo aptek z większymi zniżkami, a i tak idziemy do “naszej”)

I to chyba najważniejsze 🙂

lilavati Dodane ponad rok temu,

Leki które bierzemy stale kupuję tam gdzie najtaniej – ok 200zł/miesiąc udaje się mniej wydać
Leki pierwszej potrzeby tam gdzie mam najbliżej- zazwyczaj w aptece w przychodni co by chorego nie ciągać lub w tej gdzie mogę zaparkować wracajac z pracy

Cenię sobie jak polecają tańsze odpowiedniki
Nie lubię aptek w których wiecznie są tłumy

POWODZENIA

hakami Dodane ponad rok temu,

czesto robię zakupy w aptece, ktora jest po prostu najbliżej lekarza od którego wychodzę z receptą. najbardziej lubię aptekę blisko mojego domu, w ktorej jest bardzo miła obsługa i pani nie stoi za szybą tylko za ladą, są trzy kasy oddalone od siebie tak że jak sie prosi o jakiś “dziwny” specyfik to nikt obok nie słyszy.

asik Dodane ponad rok temu,

Ja zazwyczaj kupuję w aptece najbliżej mojego miejsca zamieszkania
Tzn. u mnie w bloku na parterze 😀
Jest tam miła obsługa i jeśli jakiegoś leku nie ma to sprowadzają go w tym samym dniu
I wtedy niemałż wracając z pracy go odbiera
Ponieważ pani mnie zna to czasami sprzedaje mi leki bez recepty, a receptę donoszę później
Jednocześnie pani potrafi doradzić jaki lek kupić żeby nie przepłacić, poleca jakiś tańszy zamiennik
No i cenowo też wypadaja dość dobrze
Jednocześnie ta apteka jest też niedaleko przychodni więc wszystko mam “pod ręką”

nusiak Dodane ponad rok temu,

chodze do apteki w centrum miasta ktora jest najtansza u nas
do tego kierownikiem jest tam moja przyjaciola wiec zawsze mam mila obsluge :):Wow!:

avi Dodane ponad rok temu,

tak na szybko:
– po drodze
– duży parking
– tanio
– kilka stanowisk sprzedaży = brak kolejki
porada
próbki kosmetyków o które pytam mile widziane

bejka Dodane ponad rok temu,

oprócz tych wszystkich plusów, które wymieniały dziewczyny wybieram tę ( z dwóch osiedlowych ) w której mam kartę stałego klienta i dzięki temu każdy lek jest o kilka złotych tańszy – widzę realny zysk z posiadania karty. Pani najpierw nabija zwykłą cenę a po przyłożeniu karty do czytnika cena lekko się modyfikuje.

jaga Dodane ponad rok temu,

– Kupuję zawsze w aptece koło domu, a jednocześnie po drodze do przychodni.

– Miejsce do parkowania – ważne, bo wracając z pracy mogę się zatrzymać (nie muszę zostawiać auta pod domem i gnać z powrotem).

– Apteka całodobowa – zawsze mogę na niej polegać.

– Są trzy okienka (oby jeszcze zawsze trzy panie były 😉 )

– Mam kartę zniżkową 🙂

– Jeśli czegoś potrzebuję, a tego nie ma – zamawiają dla mnie i jeszcze tego samego dnia wieczorem lub następnego mam, co chcę.

– Do apteki jest podjazd (to było ważne, gdy Ka był mały).

– W aptece jest kącik dla maluchów.

– Jest baniak z wodą.

– Jest miejsce do zmierzenia ciśnienia.

– Mam też swoje ulubione panie za ladą 😉

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez bejka:oprócz tych wszystkich plusów, które wymieniały dziewczyny wybieram tę ( z dwóch osiedlowych ) w której mam kartę stałego klienta i dzięki temu każdy lek jest o kilka złotych tańszy – widzę realny zysk z posiadania karty. Pani najpierw nabija zwykłą cenę a po przyłożeniu karty do czytnika cena lekko się modyfikuje.

Hygieya? 🙂
Jeżeli tak to znam 🙂

PS. ja leki na szybko biorę od siebie, jednak przy większej ilości recept (lub lekach drogich) jadę pokornie do tzw. taniej apteki (niemoralnie koszącej przez to konkurencję, czyli m.in. nas ;)) i stoję grzecznie w ogonku.

Ciężko mi to oceniać, bo widzę to z drugiej strony. Ale większość ludzi lubi apteki z miłymi osobami za okienkiem, które znajdą czas, aby wysłuchać o “d… Maryni”. Na pewno dotyczy to osób starszych. Dla młodszych kącik dziecięcy by się przydał i parking zapewne, duży wybór suplementów dla dzieci. Zależy gdzie jest apteka. U mnie jest dzieci mało, raczej duuuużo starszych pacjentów (stara dzielnica)

avi Dodane ponad rok temu,

aaa!!!
nasunęło mi sie teraz czytając dalsze odpowiedzi
– nie cierpie okienek:Boje się:

ciapa Dodane ponad rok temu,

Najczęsciej kupuję w aptece w której personel mi odpowiada, jest pomocny, proponuje zamienniki i jest przede wszystkim fachowy – ta apteka nie nalezy niestety do najtańszych w moim mieście, ale często własnie przez personel u mnie wygrywa. Ponadto jest czynna w dni powszednie do godziny 21, a w sb i niedziele do 19.

Przy większych co miesięcznych zakupach uderzam jednak do najtańszej apteki i tu są często tłumy, których nie znoszę.

Czyli tu gdzie dobry personel jestem czesto a raz w mcu po stałe leki uderzam do najtańszej

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Ale większość ludzi lubi apteki z miłymi osobami za okienkiem, które znajdą czas, aby wysłuchać o “d… Maryni”.
Oooo jak ja takich aptek nie trawię, nie raz zabrałam się z apteki jak przede mną srutututu pęczek drutu a ja czas tracę – zazwyczaj w takie miejsca jak mnie sytuacja nie zmusi nie wracam, lubię krótko i konkretnie

paszulka Dodane ponad rok temu,

1- w mojej jednej ulubionej z miła obsługą, gdzie mnie znają
2 – najblizej domu
3 – po drodze , gdzie moge zaparkowac.

Z tym, że do Nadzarzyna nie mam zbyt blisko, więc kupuję na Ursynowie.
No i całe szczęście nasza pobliska apteka dyżuruje w nocy!!

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Oooo jak ja takich aptek nie trawię, nie raz zabrałam się z apteki jak przede mną srutututu pęczek drutu a ja czas tracę – zazwyczaj w takie miejsca jak mnie sytuacja nie zmusi nie wracam, lubię krótko i konkretnie

AMEN!

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Oooo jak ja takich aptek nie trawię, nie raz zabrałam się z apteki jak przede mną srutututu pęczek drutu a ja czas tracę – zazwyczaj w takie miejsca jak mnie sytuacja nie zmusi nie wracam, lubię krótko i konkretnie

Wiesz, moja apteka ma małą przepustowość ludzi. To mała, kameralna apteczka, że tak powiem. I zaprzyjaźnionych pacjentów mamy. Wiesz, takich co zdjęcia wnuków pokazują 🙂 Co nie jest możliwe w aptekach z kilkoma stanowiskami i kolejką. W tej taniej aptece, o której pisałam, jest megaruch.
I jakby tam się ktoś chciał ciut dłużej zastanowić np. jaki tran kupić, to ma wrażenie, że mu już kolejka złowrogo dyszy za plecami a i farmaceutka też – szybko, szybko, co jeszcze, dziękuję 🙂

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus: jakby tam się ktoś chciał ciut dłużej zastanowić np. jaki tran kupić, to ma wrażenie, że mu już kolejka złowrogo dyszy za plecami a i farmaceutka też – szybko, szybko, co jeszcze, dziękuję 🙂

Co innego się poradzić, co innego pokazywać zdjęcia wnuków….

kama28 Dodane ponad rok temu,

w dobrze zaopatrzonej, w której oprócz leków moge kupić także krem do stóp, szczoteczkę do zębów i smoczek do butelki.

bliżej domu mam taką piękną, z kącikiem dla dzieci i przemiłymi paniami, ale co z tego, skoro na nawet podstawowe leki muszę często czekać, sa dopiero przy mnie zamawiane, do szłau mnie to doprowadzało i zrezygnowałam prawie z niej, choć mam tam też program lojalnościowy (i 660 ptk 😉

także przede wszystkom pełne zaopatrzenie!
powodzenia!

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Wiesz, moja apteka ma małą przepustowość ludzi. To mała, kameralna apteczka, że tak powiem. I zaprzyjaźnionych pacjentów mamy. Wiesz, takich co zdjęcia wnuków pokazują 🙂 Co nie jest możliwe w aptekach z kilkoma stanowiskami i kolejką. W tej taniej aptece, o której pisałam, jest megaruch.
I jakby tam się ktoś chciał ciut dłużej zastanowić np. jaki tran kupić, to ma wrażenie, że mu już kolejka złowrogo dyszy za plecami a i farmaceutka też – szybko, szybko, co jeszcze, dziękuję 🙂

hihihi chyba bym nie miała nerwów by zakupy robić w Twojej aptece 😉

Nigdy nie zirytowało mnie jak ktoś dopytuje o leki, zastanawia się nad wyborem zaproponowanego towaru ale na bank wyszła bym z apteki z powodu zdjęć o których piszesz, wyszłam po tym jak miałam wątpliwą przyjemność poznania 20 letniej historii choroby rodziny Pani X, jak nasłuchałam się , ze lekarz taki a owaki to taki i taki, jak słychać historie z rodem jedna Pani drugiej Pani, dobija mnie jak w małych aptekach muszę po leki dochodzić w kolejne dni, jak na składzie mają tylko jedną puszkę mleka dla dziecka
No i uważam za błędne założenie, ze w każdej sieciowe jest szybko i bez serca, bez rady, z długim staniem w kolejce – i w takich aptekach można na pomoc w zakupach liczyć a kolejka idzie sprawniej bez zbędnego gadania na tematy w ogóle zakupom niepokrewne. Jak ktoś ma ochotę na pogadanki, fotki itp to niech się w kawiarni a nie w aptece umówi

ciapa Dodane ponad rok temu,

Aaaa i dodam jeszcze, że moja matka i wiekszość jej sąsiadek w wieku emerytalnym daje sie nabrać na takie triki z 15 % rabatem. na miejscu dostaje się kartę jako stały klient i na paragonie bija wielką czerwoną pieczątkę, że dają ten rabat – w rezultacie leki wcale nie są tańsze niż u konkurencji, wychodzą w podobnych cenach ale rabat jest i się klient cieszy, ale co obsługe maja:Boje się:

I tak sobie myślę, że połowa ludzi to sie gubi w tych reklamowanych produktach i chcą od farmaceuty usłyszeć, że to jest lepsze i to poleca, większość kliwentów nie znosi tego, ze sami muszą decydować czy np. na serce jest lepszy Biovital, Geriavit Pharmaton czy Doppel herz 🙂
Czyli dalej personel i jego pewność siebie 🙂

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:hihihi chyba bym nie miała nerwów by zakupy robić w Twojej aptece 😉

Nigdy nie zirytowało mnie jak ktoś dopytuje o leki, zastanawia się nad wyborem zaproponowanego towaru ale na bank wyszła bym z apteki z powodu zdjęć o których piszesz, wyszłam po tym jak miałam wątpliwą przyjemność poznania 20 letniej historii choroby rodziny Pani X, jak nasłuchałam się , ze lekarz taki a owaki to taki i taki, jak słychać historie z rodem jedna Pani drugiej Pani, dobija mnie jak w małych aptekach muszę po leki dochodzić w kolejne dni, jak na składzie mają tylko jedną puszkę mleka dla dziecka
No i uważam za błędne założenie, ze w każdej sieciowe jest szybko i bez serca, bez rady, z długim staniem w kolejce – i w takich aptekach można na pomoc w zakupach liczyć a kolejka idzie sprawniej bez zbędnego gadania na tematy w ogóle zakupom niepokrewne. Jak ktoś ma ochotę na pogadanki, fotki itp to niech się w kawiarni a nie w aptece umówi

Ja Ciebie świetnie rozumiem 🙂
Zdarza mi się przerwać słowotok zaprzyjaźnionej pani, uprzejmym zwróceniem uwagi, że ktoś przecież czeka. Może takie apteczki niewielkie robią za miejscowych psychoterapeutów. 🙂 Do mnie jeszcze nie, ale do szefowej często te babcie przychodzą się wypłakać np. po śmierci.
Myślę, że taka rola apteki też jest ważna.

Aczkolwiek rozumiem, że może to wkurzać, akurat przed Tobą takie rozwodzenia się na tematy osobiste.

Pracowałam w dużej aptece na nowym osiedlu pełnym dzieci, pewnego rodzaju sieć właśnie i teraz w tej. I ta mi bardziej pasuje, przez to właśnie, że jest taka kameralna.

Ale to jeszcze nic, te przyjacielsko-terapeutyczne relacje w mojej aptece 🙂
Moja przyjaciółka pracuje w punkcie apt. w małej wsi.
Tam ma tak, że jej te jej zaprzyjaźnione panie (bo je wysłucha, pogada, doradzi) przynoszą jajka, kurki itp. dobrodziejstwa gospodarstw. Super, nie? 🙂
Ot, specyfika pracy 🙂

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez majowamama:Korzystam z apteki w naszej przychodni.
-najkorzystniejsze w okolicy ceny
-duży wybór
-miła i kompetentna obsługa
-kupuję leki zaraz po wyjsciu od lekarza, dopóki jeszcze pamiętam ;P

Minusem są spore kolejki, ale trudno:)

Szerokim łukiem omijam najbliższą mi aptekę osiedlową, gdyż pomimo, że ceny ma na niektórych art. dwukrotnie wyższe od apteki w przychodni, to z zakupem leków w 90% są problemy. Przewaznie może byc na jutro, albo na dzis po poludniu, co mnie doprowadza do szewskiej pasji.

własnie dlatego mają mało towaru i wyższe ceny bo wszyscy kupują w tej w przychodni……Przychodnia ma duzy obrót i moze dac małe marzę, ma duze zapasy. A apteka osiedlowa ma mały obrót wiec malutkie zapasy. a z marzy nie moze zejsc bo jej nie stac…. no albo jest żle zarządzana. 🙂

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Ja Ciebie świetnie rozumiem 🙂
Zdarza mi się przerwać słowotok zaprzyjaźnionej pani, uprzejmym zwróceniem uwagi, że ktoś przecież czeka. Może takie apteczki niewielkie robią za miejscowych psychoterapeutów. 🙂 Do mnie jeszcze nie, ale do szefowej często te babcie przychodzą się wypłakać np. po śmierci.
Myślę, że taka rola apteki też jest ważna.

Aczkolwiek rozumiem, że może to wkurzać, akurat przed Tobą takie rozwodzenia się na tematy osobiste.

Pracowałam w dużej aptece na nowym osiedlu pełnym dzieci, pewnego rodzaju sieć właśnie i teraz w tej. I ta mi bardziej pasuje, przez to właśnie, że jest taka kameralna.

Ale to jeszcze nic, te przyjacielsko-terapeutyczne relacje w mojej aptece 🙂
Moja przyjaciółka pracuje w punkcie apt. w małej wsi.
Tam ma tak, że jej te jej zaprzyjaźnione panie (bo je wysłucha, pogada, doradzi) przynoszą jajka, kurki itp. dobrodziejstwa gospodarstw. Super, nie? 🙂
Ot, specyfika pracy 🙂

ja w teraz w podwarszawskim miastewczku i to przy ruchliwej trasie dostałam od pana pomidorka a od drugiego sliwki. własnie sie powidła robią.
🙂
a co do skargi którejs mamy ze była jedna puszka mleka. – zastanów sie. jak w całej wsi nie ma dziecka z alergią to skąd oni maja nagle wiedziec ze przyjedzie miastowa i nagle chce 6 puszek. Mlek na rynku jest ze 20 rodz. jak u nich nie schodzi to nie mają. Ale na pewno mają fure etropiryny dla babc i czopków na hemoroidy.

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:ja w teraz w podwarszawskim miastewczku i to przy ruchliwej trasie dostałam od pana pomidorka a od drugiego sliwki. własnie sie powidła robią.
🙂
a co do skargi którejs mamy ze była jedna puszka mleka. – zastanów sie. jak w całej wsi nie ma dziecka z alergią to skąd oni maja nagle wiedziec ze przyjedzie miastowa i nagle chce 6 puszek. Mlek na rynku jest ze 20 rodz. jak u nich nie schodzi to nie mają. Ale na pewno mają fure etropiryny dla babc i czopków na hemoroidy.

No właśnie o to chodzi, ze specyfiką miejsca i rozpoznaniem potrzeb okolicznym mieszkańców. Preparatów jest tyle, że fizycznie nie można mieć wszystkiego. Ale potrzeby okoliczne (te do przewidzenia) można/trzeba zaspokajać.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:aaa!!!
nasunęło mi sie teraz czytając dalsze odpowiedzi
– nie cierpie okienek:Boje się:

jakbys siedziała po drugiej stronie i widziała pod swiatło kropelki sliny na szybie…….. to bys polubiła. w przeciwnym razie te kropelki wyłyby na twojej twarzy

ale mimo to ja i tak chora własnie bo sie od dzieci zaraziłam….

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:
a co do skargi którejs mamy ze była jedna puszka mleka. – zastanów sie. jak w całej wsi nie ma dziecka z alergią to skąd oni maja nagle wiedziec ze przyjedzie miastowa i nagle chce 6 puszek.

To do mnie 🙂 czuję się wywołana do odpowiedzi – zakupy w osiedlowej aptece – osiedle 40tyś-miasto 250tyś mieszkańców – co trzy tygodnie kupowałam (do czasu), inne mamy też miały problemy – mleka jedne z bardziej popularnych BP, Nutramigen, HumanaSl

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Co innego się poradzić, co innego pokazywać zdjęcia wnuków….

Dla ludzi w kolejce to wszystko jedno. Potrafią sie pieklic ze starszy człowiek powoli pyta o leki. jak pacjenci gadaja o pierdołach to zwykle przetywają jak ktos wchodzi. Pogaduchy są jak kolejki nie ma……(a ja sie czasem mode aby ktos wlazł, raz nawet ksiązke od pana kupiłam , zeby sobie poszedł – to był znachor-samouk).

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kama28:w dobrze zaopatrzonej, w której oprócz leków moge kupić także krem do stóp, szczoteczkę do zębów i smoczek do butelki.

bliżej domu mam taką piękną, z kącikiem dla dzieci i przemiłymi paniami, ale co z tego, skoro na nawet podstawowe leki muszę często czekać, sa dopiero przy mnie zamawiane, do szłau mnie to doprowadzało i zrezygnowałam prawie z niej, choć mam tam też program lojalnościowy (i 660 ptk 😉

także przede wszystkom pełne zaopatrzenie!
powodzenia!

a wystarczy ze jest ten smoczek czy musi byc wybór?

vivian Dodane ponad rok temu,

w aptece, w której ja pracuje, mimo,że nie jest duża
jest spory asortyment
nie tylko leki, ale sporo kosmetyków
staramy się, żeby było po kilka chociaz sztuk z róznych firm
akcesoria dla dzieci i mam/butelki, smoczki, podgrzewacze, majtki poporodowe, szlafroczki, zabawki itd/
dezodoranty, pudry w kremie, wkładki scholla
zlecenia na pieluchomajtki
itd

ja to bym jeszcze aparat do pomiaru ciśnienia
i kącik dla dzieci zrobiła
ale brak miejsca:((

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:No właśnie o to chodzi, ze specyfiką miejsca i rozpoznaniem potrzeb okolicznym mieszkańców. Preparatów jest tyle, że fizycznie nie można mieć wszystkiego. Ale potrzeby okoliczne (te do przewidzenia) można/trzeba zaspokajać.

a mi sie jeszcze nasunelo…nie przeszkadza mi to, ze potrzebnego mi leku nie ma jesli farmaceutka zaproponuje zamowienie go lub odpowiednik, a mi nie jest pilnie potrzebny.
wkurzaja mnie te, ktore patrzac na recepte rozkladaja rece mowiac “nie ma” i nie wykaza zadnej checi pomocy lub co gorsza probuja mi wmowic ze tego leku to juz nie produkuja (ostatnio mialam dwukrotnie taki przypadek z lekami dla macka, ktore bierze stale od kilku miesiecy).

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:To do mnie 🙂 czuję się wywołana do odpowiedzi – zakupy w osiedlowej aptece – osiedle 40tyś-miasto 250tyś mieszkańców – co trzy tygodnie kupowałam (do czasu), inne mamy też miały problemy – mleka jedne z bardziej popularnych BP, Nutramigen, HumanaSl
ktos mówił za na wsi , nie wiem czy ty 🙂

powiem tak. zatowarowanie to trudna sprawa. jak jest klient regularny ale jeden to jest zawsze ryzyko ze skonczy terapie i zmieni lek. tu farmaceuta musi podjąc ryzyko – czy miec ten lek aby pacjent był zadowolony ze na niego czyka ale ryzykuje ze jak pacjent zrezygnuje to lek zostanie i sie go wyrzuci. Oczywicie to zalezy od tego czy lek jest na recepte, jak czeste schorzenie i czy jest szansa ze ktos to jeszcze kupi. no i oczywiscie cena. Ja uwazam ze mleka musze miec zapas bo mamie z wozkiem trudno przyjsc drugi raz. patrze ile schodziło w danym okresie i ile max jednego dnia. i taka ilosc zawsze mam. Oczywiscie moze sie zdazyc ze naraz 2 mamy po to przyjdą . No albo przestają kupowac . własnie mam 13 puszek bebilon pepti 1. akurat mysle ze to w koncu sie sprzeda ale zapas mam za duzy do potrzeb.
oczywiscie jak zawsze brakuje leku który stosuje kilka osób to zanczy ze towar jest zle zarabiany albo nie mają kapitału i lecą na rezerwie 🙂 – czyli zamawiaja wtedy jak maja zbyt.

co do rabatów – oczywiscie ze jest tak ze pewnie apteki mają karty rabatow a inne mogą miec i tak nizsze ceny.. no ale dla niektórych wazny % a nie cena :). lepiej porównac ile sie wydało a nie ile sie dostało zniżki

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez garcia:a mi sie jeszcze nasunelo…nie przeszkadza mi to, ze potrzebnego mi leku nie ma jesli farmaceutka zaproponuje zamowienie go lub odpowiednik, a mi nie jest pilnie potrzebny.
wkurzaja mnie te, ktore patrzac na recepte rozkladaja rece mowiac “nie ma” i nie wykaza zadnej checi pomocy lub co gorsza probuja mi wmowic ze tego leku to juz nie produkuja (ostatnio mialam dwukrotnie taki przypadek z lekami dla macka, ktore bierze stale od kilku miesiecy).

a dzieki temu ja mam wiecej pacjentów…. bo ja uparta jestem. teraz to mam internet przy okienku i zawsze natychmiast sprawdzam w hurtowni i w ich ofericie. a jak jakas dziwna nazwa lub kosmetyk to w internecie. Np pani chciała krem z q10 i retinolem to wyszukałam wszystkie rodzaje i zamówiam taki który był w hurtowni. Albo przychodza ludzie z rp na antybiotyk i mówią ze w sąsiedniej aptece im powiedzieli ze takiego nie ma bo jest rzadko stosowany. i przychodzi do mnie 5 osób z taki testem. Jak 5 osób to chyba nie rzadko…

bejka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Hygieya? 🙂
Jeżeli tak to znam 🙂


inwigilacja ❗ ❗ :Strach:

jaewa Dodane ponad rok temu,

Staram się kupować tam gdzie jest taniej. Oczywiście jeśli wychodzę od lekarza z bolącym uchem to kupuję leki w aptece w przychodni. Jeśli tak, jak ostatnio kupowałam emulsję do mycia twarzy za ponad 40 zł to porównałam cenę w 2-3 aptekach i kupiłam tam gdzie taniej.
W niektórych aptekach jest jakiś % upusty, ale warto pamiętać, żeby znać cenę wyjściową. Oczywiście mam tu na myśli leki, które się regularnie kupuje, wtedy warto porównać i zapłacić co miesiąc mniej.

Obok mnie jest apteka, w której pracują bardzo nieprzyjemne babki, czasem tam zachodzę z racji odległości, ale zawsze sobie obiecuję, że ostatni raz.

Znasz odpowiedź na pytanie: Do jakich aptek chodzicie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
wyniki nasienia-proszę o interpretację
Piszę tutaj w imieniu mojej szwagierki, od ponad roku starają się o dzidziusia, w zeszłym roku poroniła, po tym wszystkim zrobiła większość badań m.in. hormony i drożność jajowodów, wszystko jest
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
ból głowy w ciązy
może któraś z Was ma jakiś dobry, nieszkodliwy dla dzidzi sposób na pozbycie się uporczywego bólu głowy? dokucza mi już od około 5 dni, bylam u lekarza wczoraj, ale szkoda
Czytaj dalej