do kosi – karmienie

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #11644

    olenka-p

    jak tam twoje piersi? radzisz sobie? używasz kapturków czy walczysz dalej „z goły cyckiem” 😉 a moze zdecydowałaś sie na odciąganie? daj znać co słychać.
    ja ciągle karmię przez kapturki ale co jakiś czas staram się bez. w pierwszej chwili mały nie bardzo wie jak chwycić samą pierś, ale za drugim-trzecim razem zasysa się aż miło. tyle że jeszcze trochę boli, a jedna brodawka znowu mi pękła kilka dni temu, więc kapturki są często w użyciu.
    pozdrawiam i czekam na „wieści z frontu” 😉
    olenka & tygrysek adaś (3,5tygodnia)

    #181717

    kosia

    Re: do kosi – karmienie

    Hej!

    Dopiero teraz przeczytalam ten post. kapturki u mnie sie nie sprawdzily i tak leciala krew, maly tak mocno zaciskal. Odciagam laktatorem elektrycznym co 2h, a potem wyparzam butle i tak non stop, w nocy tez, ciezki kawalek chleba. Brodawki bardzo ciezko sie goily, a jak juz sie podgoily to pekly wczoraj po laktatorze nawet. Fajnie:/ Pokarmu mam juz mniej, tzn nie wystarcza na potrzeby malego, ktory cche jesc czesto i duzo, i to jest jego prawo, a ja mam obowiazek go karmic, Bylismy u pediatry, ktory stwierdzil, ze dziecko potrzebuje wiecej, a ja nie mam takich mozliwosci, kazal dokarmiac:(((((((Ehhh…..nigdy nie myslalam, ze karmienie to taki ciezki kawalek chleba….

    kosia z Rafalkiem

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close