Do mam gotujących i próbujących

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #35053

    lea

    Zupki i czasami deserki gotuję od początku
    Ale teraz zaczęłam na większą skalę – ilościowo i różnorodnie
    np. wczoraj zrobiłam kilkanaście słoiczków deserków w róznych smakach
    A dziś będzie gotowana zupka

    moje pytania
    Jakie zupki (nie chodzi o przepisy tylko generalnie – z czym) i deserki gotujecie? Szczególnie ciekawią mnie deserki – dla dziecka w wieku 10 m. i to zimą, kiedy niektórych owoców nie ma… a może gotujecie z mrożonek? choć chyba nie…

    Ile mięska dodać do porcji zupki m/w?

    Czy można żółtko do zupy dodać w czasie gotowania, surowe, i ono się dotuje z zupą, czy koniecznie gotować osobno?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #459278

    Anonim

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    po pierwsz pochwal się jakie deserki Ty zrobiłaś !!!

    ja gotuję „na bieżąco”:
    kisiel z moreli (te mam „swoje” mrożone)
    kisiel z wiśni, malin, jagód (owoce mam w słoiczkach w cukrze)… truskawek jeszcze nie podawałam;
    jabłko duszone z ryżem i cynamonem
    samo jabłko duszone

    i tyle mojej twórczości

    zupki generalnie Krzyś jada ze słoiczków (bo smakują mu o wiele bardziej niż moje ), ja gotuję tylko zupki o charakt. smakach: ogórkowa, z buraczkiem
    a mięska dodaję tyle samo, co innych warzyw, bo Krzyś należy do dzieci wybitnie mięsożernych

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)



    #459279

    lea

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    Ewa, kiedy wyjeżdżasz? Myslalam, ze Cie juz nie złapie 😉
    Fajnie, że jestes
    .. bo nauczysz mnie robic kisiel 🙂 hihi
    czytałam juz nie raz ale nie pamietam…
    Ja gotuje deserki z samych owoców i własnie postanowilam przestac gotowac na bieząco, zapełniłam wszystkie małe słoiczki, jakie miałam
    samo jabłko
    jabłko ze śliwkami
    jabłko z jagodami (jagody kupiłam jako gotowy deserek i dodałąm do jabłka i w ten sposób mam dużo jabłka z jagodami i wyszło pycha)
    Wiec nic wielkiego nie robie, a chciałąbym więcej i bardziej rozmaicie

    podajesz słodzone owoce?
    jabłko z ryzem robiłam, ale nie na kilka dni 😉 cynanomu musze spróbowac, troche sie boje, czy polubi…

    o, i powiedz mi jeszcze, jak gotujesz zupke z buraczkiem, kupiłam buraki i chce spróbowac
    ale buraczek gotuje sie długo.. wiec hcyba jakos osobno trzeba? co tam jeszcze dodajesz?

    i od kiedy i jak gotujesz ogórkową?

    mniam, ale zgłodniałam!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #459280

    teo

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    dlaczego napisalaś ze mrożonki raczej nie???????
    ja praktycznie w sezonie zimnym kiedy wybór jest mały wolę mrożonki……i od zeszłego roku gotuję zupy w tych miesiącach z mrożonek……np bukiet warzyw wiosenny – jest kuby ulubionym – bo jest kalafior, groszek i fasolka – czyli ulubione zupy……..
    mięsa dodaję mu różnie – czasem taką „porcję na 3 porcje” (pomieszanie z poplątaniem) garnek z 3 porcjami gotuję na skrzydełku lub dwóch i potem je obieram z mięsa (bez skórek) i wrzucam do zupy……
    dziecku w wieku mateuszka powinny smakować chyba zupki z buraczkiem……albo z kalafiorem, brokułami, albo sama z groszkiem zielonym – taki krem……..
    nie pamiętam czy już mozna dawać ogórkową i kapuśniak – chyba tak i pamiętam że kuba uwielbiał je od początku i pomidorową jeszcze…….
    ja nie wiem nic o żółtku – bo mały mój ma alergię……..
    a z deserków to ostatnio odkryłam frutelkę (firmy stolwit – nie pamiętam dokładnie nazwy.:-) kuba za nią przepada…….słoik jak taki z dżemem kosztuje 2,20….ulubiony nasz smak – jabłko, cynamon, wanilia lub jabłko z brzoskwinią….polecam!!!!!!! my kupujemy w PLUSIE…bo w olkuszu nigdzie indziej nie ma:-(((

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #459281

    Anonim

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    tak myślałam, ze nie cieszysz się bezinteresownie

    wyjeżdżam we wtorek rano… i nie będzie mnie do 4 stycznia :(((

    kiśle gotuję z cukrem, bo takie mam owoce w słoiczkach… ale nie dosładzam tak jak dla nas, są takie półsłodkie, lekko kwaśne, ale takie Krzyś lubi;

    kisiel: owoce wrzucam do gotującej się wody i gotuję aż zmiękną, słodzę (jeśli ze słoiczka to tylko dorzucam do wody i zagotowuję), miksuję lub rozgniatam widelcem (jagód nie, daje w całości), potem jeszcze raz zagotowuję i dolewam zimną wodę z mąką ziemniaczaną, i jeszcze raz zagotowuję; nie potrafię Ci powiedzieć, ile mąki na deserek … ja rozrabiam więcej mąki z wodą i dolewam powoli i mieszam i mniej więcej widzę, czy „już wystarczy”

    do jabłka dodaję niewiele cynamonu, ale kiedyś sypnęło mi się za dużo, co Krzysiowi wcale nie przeszakadzało; generalnie ja lubię takie jabłko z cynamonem, więc i jemu też tak przygotowuję; samo jabłko je na deser, a z ryżem gotuję rzadziej, na obiad przy „brzydkiej” kupie…

    zupka z buraczkiem: do gotującej sie wody wrzucam mięso, troszkę marchewki, kawałek pietruszki i selera, ziemniaki i buraczki (buraczków tyle samo co innych warzyw w sumie) i gotuję, aż wszystko będzie miękkie; na koniec dodaję troszkę masła i rozgniatam wszytsko widelcem;

    ogórkowa: woda + mięso+ marchewka+ pietruszka+ seler (te 2 po małym kawałku) + ziemniaczki… gotuję wszystko do miękkości; następnie dodaję zmiksowanego ogórka kiszonego (ilość na oko, sprawdzam czy zupka odpowiednio kwaśna, gotuję jeszcze jakies 5 min.), rozgniatam widelcem;

    wszytskie warzywa (oprócz ziemniaków) mam z działki teściowej, mrożone w kawałkach mniej więcej 1×1 cm, tak więc szybko się gotują; nie daję na razie pora, bo Krzyś starsznie po nim cierpi :(((
    a mięsa do zupek wrzucam sporo… mniej więcej tyle co i warzyw

    buziaki

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)

    #459282

    anwa30

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    ja gotuje zupki z marchewki, pietruszki ziemniaków, selera, brokułów, buraczka…chyba tyle warzyw , miesa dodaje w zależności z czego jest zupka np jeśli z brokułów to tyle mięsa ile brokułów…
    jeśli chodzi o deserki to kupuje, czasem dodaje do nich kaszke kukurydziana
    żółtko zawsze osobno gotuje, nie wiem czy mozna dodac surowe, ja tak nie robie
    czytałam wcześniej ze wekujesz te dania…i tutaj mam pytanie w jakich robisz to słoiczkach, bo te gerbera chyba sie nie nadaja do wekowania ? a moze sie myle? czy mozesz napisać dokładnie jak wekujesz, tzn ile minut?
    pozdrawiam


    anka z agulką 04.03.2003.



    #459283

    lea

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    Wiesz, ja pomyslalam o malutkich dzieciach, ktorym mamy sie boja gotowac z warzyw kupowanych w sklepie, a takie mrozonki to w ogole nie wiadomo co… no i do tego mrozone, a to podobno zatraca wartosci
    ja sama dodaje mrozonke – od dawna dodaje mrozone brokuly, bo lubie je dodawac a na biezaco gotując potrzebuje na raz malutko i co robic z reszta… raz brokul zepsul mi sie z lodowce 🙁
    dodalas mi odwagi, bo wlasnie zastanawialam sie nad mrozonkami, nie tak generalnie, ale niektore warzywka nie sa dostepne teraz w innej postaci
    a z tym groszkiem to jak gotowac?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #459284

    lea

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    Słoiczki biore takie wieksze, np. po koncentracie pomidorowym albo wiekszym deserku z innej firmy (nie pamietam nazwy… sprzedają to w Leadre price), pojemnosc 190 ml no i przede wszystkim normlane zakrętki
    W tej chwili skonczyly mi sie słoiczki a ja chce jeszcze nagotowac zupek, i bede wekowac w wiekszych słoikach, pół litra, bedzie na dwa razy zawsze – zreszta zuoki Mati je wiecej niz deserków

    Wczoraj gotowalam w wielkim garze kilkanascie sloiczkow, od zagotowania wody jakies 15 – 20 minuy, wody wlewam prawie do poziomu zakrętki, po gotowaniu odlewam wode, biore ostroznie i odstawiam słoiki do góry dne, wtedy zamykają sie tez te bardziej oporne słoiki
    wczoraj nie zamknely mi sie az 4 🙁 (nakretka wtedy jest po nacisnieciu znowu wypukla) ale po chwili 2 znich sie domknely a na koncu jeszcze jeden
    wiec w sumie one zamykają sie tez po gotowaniu
    a żółtko – chodzilo i o danie surowego w trakcie gotowania, wiec by sie tez ugotowalo

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #459285

    teo

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    graszek mrożony lub z puszki gotujesz w leciutko osolonej wodzie….a najlepiej w wywarze z mięskiem i warzywkami (marchew, ietruszka, seler) + ten groszek juz jak tamte będą miękkie…..potem miksujesz wszystko na papkę – krem, a możesz dodać do tego groszek ptysiowy lub grzanki:-))))
    smacznego
    to samo możesz zrobić z brokuami – krem brokułowy – z groszkiem ptysiowym lub grzankami…..

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #459287

    lea

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    Ja jeszcze nie solę, z puszki tez chyba za wczesnie.. ale spróbuję z mrozonym :-))))

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #459288

    Anonim

    Re: Do mam gotujących i próbujących

    Ja gotuję deserki z mrożonych owoców, które pochodzą z naszej działki. Jabłka, wiśnie morele, maliny, śliwki, śliwki suszone i jagody. Robię różne wariacje z tych owoców. Częśt gotuje kisiel i podaję z biszkoptem lub sam. KAcper uwielbia. Nie słodzę. Zupki różnie, jak pisaly inne dziewczyny, choć ostatnio jest bunt na zupy. Je wszystko tylko nie zupę. Acha – uwielbia banany.

    Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close