Do mam które miały złamaną nogę.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #77078

    edysia

    Witam,
    Mam pytanie do mam, które miały złamana nogę lub zwichnięcie III stopnia.
    Ja się pięknie załatwiłam i mam złamanie V kości śródstopia
    Gips na 5 tygodni i zawalone wszystkie plany.
    Już się do gipsu trochę przyzwyczaiłam ale na początku była tragedia.
    Za nie całe 3 tyg mi go zdejmują – nawet odliczam do tego dnia

    Ale chyba się to na tym gipsie nie skończy, bo ja zamiast leżeć z nogą w górze zasuwam przy małej cały dzień. Same wiecie ile jest roboty z maluchem a do tego moja to żywe srebro no i jest za mała by jej wytłumaczyć, ze mama nie może, chociaż rozumie, ze mama ma gage
    Teściowa i mama pomagają mi ale nie mogą być u mnie cały dzień więc większość i tak spada na mnie. Wczoraj dla przykładu byłam z tą złamaną nogą z Natą na godzinnym spacerze wiem, ze nie powinnam ale co mam zrobić.
    Przez moja głupotę i nieuwagę dziecko nie może przecież cierpieć.
    Potem w domu wlazłam na próg od drzwi i znów mnie boli mam nadzieje, ze mi się nic nie stało w tą nogę znów i sobie naruszyłam tego złamania chociaz kto wie bo boli.

    Ech… mówię wam masakra na całego

    Ale chciałam się was spytać, jak po zdjęciu gipsu dawałyście sobie radę? Czy od razu mogłyście normalnie chodzić? A jak nie to jak długo trwał „powrót do normalności?
    Ja mam pierwszy raz coś złamanego….i gips na tak długo.
    A może któraś z was miała to samo co ja złamane?
    Napiszcie, pocieszcie …bo mam dosyć !


    Edysia & Natalka 19 m-cy

    #1026954

    chilli

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    rok trwał powrót do normalność po złamaniu dużo mniej obciążonego niż noga łokcia. Po roku od zdjecia gipsu rozprostowałam całkowicie rękę i mogłam wziąć coś cieższego.
    Pierwszy miesiąc po zdjeciu gipsu był nagorszy – lepiej było z gipsem.

    www (10.03.2004)



    #1026955

    edysia

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    No dzięki – pocieszyłaś mnie
    Ja miałam nadzieje, ze z tydzien po zdjęciu bedę mogła w miare normalnie chodzić.
    Rany jaka ja jestem wściekła na siebie…dlaczego to nie ręka tylko noga? Ile by było prościej….rany.
    A to cholerstwo mnie nów boli…mam wrażenie, ze mam zamiast nogi kawałek lodu bo jest mi znów w nia tak lodowato.
    Nie…to już szczyt wszystkiego.


    Edysia & Natalka 19 m-cy

    #1026956

    kra

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Ja złąmanej nogi nie miałam, ale może to, co mnie spotkało kwalifikuje się jako zwichnięcie III stopnia? A było tak: skręciłąm sobie nogę tuż przed wakacjami (miałąm chyba 14 lat). Spuchła, bolała jak cholera, ale pomyślałam sobie, że nie przyznam się rodzicom, żeby mnie do lekarza nie wysłali, bo jeszcze mi w gips wsadzą i na wakacje nie pojadę 😉 Zrobiłam sobie okład z altacetu i założyłam wysokie buty (mówiąc, że taka moda), żeby nie było widać bandaża… No i musiałam z tym niestety chodzić dość dużo, żeby podejrzeń nie wzbudzać. Do tego starałam się nie kuleć… Ciężko było. Kilka pierwszych nocy w ogóle nie spałam – tak bolało. Spuchniętą nogę miałam ze 3 miesiące. Po 2.5 roku poszłam w końcu na prześwietlenie, bo ciągle bolało. I dowiedziałam się, że miałam zerwane ścięgno, które zrywając się oderwało kawałek kości od stawu (skokowego), która to kość następnie ugrzęzła gdzieś i obrosła chrząstką… i, że teraz już się z tym nic nie zrobi.
    Jeśli chodzi o powrót do normalności, to w sumie funkcjonowałam normalnie cały czas – najwyżej na prochach przeciwbólowych. Zupełnie dobrze zaczęło mi się chodzić, jak zeszła opuchlizna, czyli po jakichś 3 miesiącach (ale dalej bolało, chociaż już mniej).
    Natomiast podstawowa różnica polega na tym, że nia miałam gipsu, więc moje mięśnie normalnie (no, prawie…) funkcjonowały. Myślę, że problem możesz mieć, bo mięśnie będą osłabione po takim czasie unieruchomienia. No i tu pytanie: jak długo potrwa, zanim one dojdą do siebie… A tego nie wiem, bo nie miałam nigdy gipsu.
    Staraj się jednak jakoś oszczędzać…


    Kra+Wiktorek(2.4l)+Marcelek(8m)

    #1026957

    Anonim

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    złamanie łokcia jest jednym z najmniej przyjemnych złamań…
    zazwyczaj z nogami bywa łatwiej … szybciej przechodzi sie rahabilitacje


    POZDRAWIAM 🙂 bruni

    #1026958

    edysia

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Rany współczuje..wyobrażam sobie jak to musiało boleć.

    Wiesz mi lekarz tez powiedział, ze jak bym nie przyszła do szpitala i nie załozyli by mi gipsu to tez by się zrosło z tym, ze by to trwało pół roku a nie 1,5 miesiaca.
    najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, ze ja z tą złamaną nogą weszłam do domu ( 3 pietro) zeszłam pojechałam do szpitala doszłam na ostry dyżur a potem sama poszłam na RTG dopiero lekarz po zdjęciu mówi do mnie..”Prosze pani prosze usiąśc i nie chodzic bo pani ma złanana kość w nodze” a mnie nawet to złamanie zbytnio nie bolało i byłam przekonana, ze wybiłam sobie palca – bo nawet mało spuchło.
    A dopiero potem – i to jeszcze ja mam tą złamanie jakoś ukośnie – fatalne
    Ech…. jak nie urok to sracz*a


    Edysia & Natalka 19 m-cy



    #1026959

    inusia

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Nie jestem taka pewna, czy lepiej zlamac reke zamiast nogi… Ja niedawno zlamalam sobie kosc przy nadgarstku – gips 5 tygodni. Przy malym nie moglam zrobic doslownie nic – przewinac, ubrac, podniesc. Wrogowi nie zycze… Gips mi zdjeli 19 lutego i do dzisiaj reka nie jest w 100 % sprawna.

    Ewelina i Davidek

    #1026960

    edysia

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Oj wiesz co..ja teraz mając gips na nodze wolała bym miec go na ręce. ja ledwo chodze z domu nigdzie nie pójdziesz a i połowy rzeczy w domu nie zrobicz.
    Nie nie, jak bym miała wybierac to wierz mi wolała bym rekę.


    Edysia & Natalka 19 m-cy

    #1026961

    dinna

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    no ale co z tego jak mozna chodzic skoro nie mozna nic zrobic reka?

    H.

    #1026962

    agusek22

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Miałam złamane to co ty kość śródstopia (ale lekarz nie wiedział dokładnie czy złamanie czy zwichnięcie) i to przed samymi drugimi urodzinami mojej córeczki i przed świetami.
    Też miałam zalecenie leżeć, ale sama wiesz jak to przy małym dziecku poprostu się nie da. Wynik był taki, że gips mi popękał i po 2,5 tyg. Mąż mi sćiagnął gips i założyłam specjalna skarpetę {ta sakrpeta była gorsza od gipsu}, po 2 tyg. chodziłam normalnie, ale na poczatku kustykałam.
    Zyczę szybkiego powrotu do zdrówka
    pzdr

    Aga i Martynka 18.12.2003



    #1026963

    edysia

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Ale masz druga ręke i mozesz się nię umyć, cos zjeść a pomóc sobie choćby palcami os tej w bipsie a na jednej podze nie da się chodzić, wierz mi. A do tego lekarz mi kazał kule porzyc i chodzic o kulach….zgupiał dopiero bym sie z miejsca nie ruszyła


    Edysia & Natalka 19 m-cy

    #1026964

    edysia

    Re: Do mam które miały złamaną nogę.

    Lekarz nie wiedział ?a nie miałas robione RTG nogi??
    U mnie na zdjęciu nawet zupełny laik zobaczy, ze kośc jest złamana – pięknie widać…
    Ja mam gips plastikowy w takim normalnym to bym dopiero miała a le on jest jakis trafny…noga mi w nim lata? nie wiem ale cos jest nie tak chyba.

    A której kości miałaś to złamanie?
    Ja mam V – tej od małego palca tylko w sródstopiu.


    Edysia & Natalka 19 m-cy

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close