Do Mam, które miały “zzo” – pyt.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #12736

    Anonim

    Najprawdopodobniej czeka mnie poród naturalny ( i dobrze).
    Cały czas mam dylemat – załatwić sobie zzo czy nie ( u mnie muszę to załatwić wczesniej – czyt.zapłacić)…chodzi mi głownie o Wasze opinie na temat samopoczucia po takim znieczuleniu…Słyszałam opinie o bolącym poźniej przez wiele miesiecy kręgosłupie i tego typu historie… te z Was, które korzystały z takiego znieczulenia – jakie są Wasze doświadczenia…
    Wasze opinie pomogą mi podjąc decyzjedziekuje

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia

    #195936

    olag

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    ja mialam zzo. ale nie placilam wczesniej. z tego co wiem to we wszystkich szpitalach decydujesz sie na to w trakcie porodu a placi sie przy wyjsciu, albo maz po porodzie.
    jezeli chodzi o samopoczucie to niepamietam zebym miala jakies komplikacje. nic mnie nie bolalo, ani kregoslup, ani glowa. bolala tylko skora dopoki nie zszorowalam pozostalosci kleju z plastrow.
    ale za to nie zadzialalo jak powino. mam krzywy kregoslup w odcinku ledzwiowym (bardzo mal skrzywienie) i zzo rozeszlo sie bardziej na jedna strone. tzn. podczas porodu nie bolalo mnie z prawej strony, a z lewej bolalo – mniej niz normalnie, ale bolalo (lekarz byl pionformowany o skrzywieniu)

    pozdrawiam

    Olag (Nina 01.07.2002



    #195937

    giasu

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Ja zbyt dużego wyboru nie miałam,cesarka,wolalam zdecydowanie zzo niż narkozę 🙂 Samo zakładanie cewnika super,nic nie czujesz,potem to byłam znieczulona dosyć dużą dawką więc nie czułam bólu aczkolwiek czułam dotyk,chłód 🙂 Potwierdza się ból kręgosłupa 🙂 Podobno nie wszstkie to mają ) Mnie bolała dolna część lędźwiowa przez dobre 7 miesięcy….ale nie jest to aż takie trudne do zniesienia …..no i przechodzi samo 🙂

    Pozdrawiam ciepło
    giasu, mama Oliwi 🙂

    #195938

    annah

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    jestem 6 tydzien po porodzie. niestety, ja do tej pory mam problemy.szczegolnie jak przewijam i schylam sie nad malym , to pozniej jak sie prostuje to malo mi kregoslup nie peknie, i dotego czeste bole glowy.Podobno to moze utrzymywac sie do 6 miesiecy.Oczywiscie to zadna regula, mnie akurat dopadlo, ale ciebie wogole nie musi .
    Gdybym teraz rodzila jeszcze raz to zzo tez bym wziela mimio wszystko.

    Anna i Maximilianek

    #195939

    patrycjad

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Witaj!:-)
    Ja miałam zzo, jednak nie miałam wyboru bo moje ponad 11 godzinne cierpienie żeby urodzić naturalnie skończyło się cięciem cesarskim. Co do samopoczucia po zzo to kręgosłup boli i to bardzo. Codziennie brałam (bo od 3 dni nie biorę) silne tabletki p/bólowe. Mam nadzieję, że to długo nie potrwa, ale to fakt, że przy schylaniu się nad dzieckiem czy po krótkim noszeniu go kręgosłup odmawia niestety posłuszeństwa, a robić przy dziecku trzeba. Z tego co wiem to niektóre kobiety narzekają jeszcze na ostry ból głowy, który może się utrzymać nawet do roku albo i dłużej. Mnie to ominęło (odpukać). Jeśli dasz radę urodzić naturalnie to odradzam zzo. Ja bynajmniej nie chciałam tego znieczulenia (mówię tu o tych 11 godzinach gdy próbowałam urodzić naturalnie).

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    Patrycjad i 18 dniowy Kamilek (01.02.03r.)

    #195940

    anetka25

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Ja mialam ZZO. Juz dzis gdzies o tym pisalam,hihi.
    Jak juz gdzies mowilam, jesli lekarz dobrze zalozy zzo, to nie ma prawa sie odczuwac zadnych boli w kregoslupie. Podczas porodu,czy tez pozniej. Nie ma prawa. Ja bylam zgieta w bananka, pod miejscowym zrobiono mi zoo.Zaczelo dzialac szybko. Ja rodzilam 30 godzin, hehe. ZZo wzielam sobie przy rozwarciu na 4 palce. Dano mi od razu oksy…cos tam,hihi na wznowienie skurczy. ZZO ma ten minus, ze zazwyczaj zwalnia akcje porodowa. Przy samym parciu nie mialam zadnego znieczulenia, gdyz siostrzyczka doszla do wniosku, ze tak mi nie pomoze. miala racje. Kiedy dzidzia sie przeciskala czulam tylko rozwieranie sie kosci,hihi.Tylko to strasznie bolalo.
    Ale…jestem niesamowicie zadowolona z zzo. U mnie nie musialam nic placic, ale nawet gdyby, to i tak sie oplaca.
    Ale tak jak mowie, warunkiem jets dobrze zrobione.
    Czuje sie przy nim wszystko procz bolu przy skurczach. Moglam chodzic, zmieniac pozycje jakie tylko chcialam.
    Polecam i pozdrawiam serdecznie!!

    Anetka i Adaś (29.04.02)



    #195941

    cat

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Żadnych, najmniejszych dolegliwości nie miałam. Cewnik miałam w kręgosłupie jeszcze ponad dobę po porodzie (zostawiono mi go gdybym chciała dopuścić sobie środków przeciwbólowych) i jedyny dyskomfort odczuwałam kiedy leżałam na wznak (przeszkadzała mi cała”konstrukcja” biegnąca po plecach). A samo zakladanie zzo też nie bolało.

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)

    #195942

    lea

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    No własnie nie we wszystkich, w wielu (naprawde nie są to wyjątki) trzeba juz przed porodem się zadeklarować, inaczej .. nie będzie anestezjologa! Szok.. dziewczyny też często pisza o porodzie, ze lekarz nie dotarł na czas bądź go nie wezwano.

    Z tego co piszecie – moze te bóle występują u tych, które mają jakies skrzywienie kręgosłupa? Słyszałam, ze ono jest czasami przeciwskazaniem – a ja mam, tyle że małe… jednak gdyby miał mnie po porodzie bolec… 🙁
    To na pewno dobry zabieg, ale skąd wiemy, czy jest dobrze wykonany? I czy robienie go na boku nie jest błedem? (tzn. w pozycji leżącej, jak sugerują np. niektóre gazetki dla mam).

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #195943

    kas

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Było świetnie!
    Żadnych dolegliwości, nic nie bolało zakladanie ani zdejmowanie. Tylko znieczulenie troche podzialalo bardziej na jedna noge i przez pare godzin była lekko zdretwiala, a ze i tak bylam tak slaba, ze chodzic nie moglam to nie mialo to zadnego znaczenia.
    A jeszcze znieczulenie robil taki przystojny pan anestezjolog (musialo mnie malo bolec skoro to zauwazylam, hi hi)

    Kaśka mama Zuzanki

    #195944

    pluto

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Mnie bolała trochę noga….ale po 2 miesiącach przeszło…..a znieczulenia polecam..następny poród też bym chciała ze znieczuleniem……..
    Ja dostałam znieczulenie na ok,30 minut przed urodzeniem Karolka………także wszystkie bóle czułam…..tyle dobrze, że poród miałam łatwy, jesli tak można powiedzieć…takich ogromnych boli miałam tylko przez godzinę, półtorej…….rozwarcie z 2 palców na 10 w ciągu niecałych dwóch godzin…..to chyba dość szybko…………

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek



    #195945

    misioaczek

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Ja bym bez zzo….. po prostu nie wytrzymała !!!
    Kregosłup bolał mnie przez jakiś czas po porodzie, ale bolał mnie również potwornie przez ponad połowę ciąży więc nie mogę powiedzieć, że to był ból po zzo.

    #195946

    barbaraz

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Ja rodziłam 12 godzin i nie wyobrażam sobie porodu bez znieczulenia. Bóle były tak koszmarne, iż myślałam, że za chwile obgryzę sufit…Żadnych dolegliwości po nim nie miałam, nic mi nie bolało. Zdecydowanie polecam.

    Baśka i Oleńka ur. 6 grudnia 2002



    #195947

    czarna

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    ja nie mialam wyboru bo mialam cc….samopoczucie??rewelacja!!!!na poczatku myslalm co bedzie jak to cholerstwo nie przestanie dzialac….juz wiem jak czuja sie sparalizowani ludzie..potem stopniowo wraca czucie najpierw jest takie lekkie mrowienie….potem juz “wracaja nogi”..mnie i tak najbardziej bolal palec u nogi!!!chyba mi wkoli igle zeby sprawdzic czy znieczulenie dziala bo ja twierdzilam ze nie....
    potem nie wolno przez 2 godziny podnosic glowy (moze potem bolec nie milosiernie)..
    po porodzie bolal mnie kergoslup[…najbardziej jak kapalam ewe..ale po paru mies przeszlo

    Asia mama 13 miesiecznej Ewy

    #195948

    misioaczek

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    Asiu podnosić głowy nie wolno po znieczuleniu podpajęczynówkowym więc może takie miałaś. Po zzo można ruszać głową bez konsekwencji.

    #195949

    czarna

    Re: Do Mam, które miały \”zzo\” – pyt.

    w ksiezecce Ewy pisze ze mialam zoo….zreszta pamietam jak anestezjolog ze mna rozmawiala…
    moze to byl szpital zapobiegawczy hihi

    Asia mama 13 miesiecznej Ewy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close