do mam, które szybko wróciły do pracy

Dziewczyny napiszcie jak Wasze maluszki przyzwyczaiły się do nowej sytuacji, czy Wasz powrót do pracy jakoś się na nich widocznie odbił? A czy Wy szybko zorganizowałyście sobie czas… Wszyscy piszą o swoim lęku przed pójściem do pracy, ja właśnie to przeżywam, a może macie już z doświadczenia jakieś dobre rady: jak przezyć 8 godzin z daleka od dziecka?


Nautica (Ala 5l. i Grześ 4 m-ce)

9 odpowiedzi na pytanie: do mam, które szybko wróciły do pracy

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Bardzo dobrze Cię rozumiem. To bardzo trudne rozstać się z maleństwem na te kilka godzin.
Ja wróciłam do pracy gdy Sylwia skończyła 4 i pół m-ca (dokładnie 15-go marca). Bardzo się denerwowałam, zwłaszcza, że Sylwia nie umiała jeść z butelki. Ale jak zgłodniała to się nauczyła. Cały czas jest głównie na moim mleku, nie chce nic innego (je troszkę kaszki, też na moim mleczku). Ja odciągam w pracy ok. 300 ml i jest na drugi dzień.
W ogóle Sylwia znosi te rozstania lepiej ode mnie. Zostaje z babcią lub dziadkiem, a oni mają do niej bardzo dużo cierpliwości, opowiadają jej bajki i biorą na spacerki. A mmnie też dobrze zrobiło pójscie “między ludzi”. W pracy muszę być o ósmej i jakoś wszystko rankiem zrobię szybciej niż jak byłam na macierzyńskim.
A jak wracam do domku to jestem BARDZO stęskniona za moją kruszynką , chętnie się z nią bawię całe popołudnie i wogóle jest SUPER.
A – i bardzo ważna sprawa- pamiętaj że masz PRAWO wychodzić godzinę wcześniej. Jak mnie się ktoś w pracy czepia to mówię głośno – ALE JA KARMIĘ! no i wychodzę. A co! Trzeba być asertywnym.
Pozdrawiam i jakbyś miała jalieś pytania- to pisz do mnie!

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

kas Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Zuzka zniosła to b. dobrze, bo była z babciami, które nawet jak byłam w domu często Zuzkę nawiedzały. Mleko odciągnięte było w lodówce, a ja siedząc w pracy, głównie myślałam o tym co jest w domu i rozkrecanie roboty na nowo zajęło mi dobre parę miesięcy. W sumie nie było źle

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

ja wrocilam na uczelnie jak Nina miala 6 tyg. Jak mnie nie ma to zajmuje sie nia maz o ile jest a jak nas obojga nie ma to moja mama. Nina zniosla to dobrze, byla na tyle mala ze nie zdazyla sie tak bardzo przyzwyczaic ze mama zawsze jest…ja troszke gorzej. Pierwsze dni byly trudne-ciagle myslalam co tam w domu , jak mala sie czuje , czy wszystko ok. Teraz przyzwyczailam sie ale powiem szczerze ze korzystam z kazdej szansy zeby wczesniej sie urwac i wrocic do domu. Na szczescie 2 dni w tyg. mam wolne.
Dobrze sie zastanow kto bedzie sie zajmowal twoim dzieckiem jak ciebie nie bedzie. Nie zawsze mama jest najlepszym rozwiazaniem . Ani tesciowa. One czesto chca robic wszystko po swojemu a to ty decydujesz o swoim dziecku. czesto opiekunka to jednak lepsze wyjscie z sytuacji….

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

luczka Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Ja wracałam do pracy jak mała miała 3,5 miesiąca. Na szczęście pracuję w szkole i w pracy nie byłam aż 8 godzin tylko od 4 do 7. Mała zniosła to nad podziw dobrze. Myślę że lepiej ode mnie. Prowadząc lekcje nie zawsze miałam czas żeby myśleć co się dzieje w domu. Mleko ściągałam i piła z butelki ale dużo wcześniej uczyliśmy ja pić z butelki. Była z babcią, jak za dużo płakała to babcia brałą ją na spacerek. Teraz jak babcia przychdzi to mamie przynosi buty i pokazuje drzwi. Tak samo traktuje babcię jak mama wraca z pracy.


Monika i Wiktoria 18.01.03

basienka26 Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Ja wrocilam do pracy kiedy Wojtus miał 4,5 m-ca. Zostaje z babcią i jak widzę dobrze mu z tym, ale zawsze wita mnie szeeeerokim uśmiechem 🙂
Nie martw sie, bedzie dobrze – a z kim zostawisz Grzesia ?

Basia i Wojtuś (27.X.2003)

iwonatrinity Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

U mnie jest tak, że z malutką zostaje moja mama do której Wiki była stopniowo przyzwyczajana. Zanim zaczełam pracować zostawiałam ją na godz. , dwie, stopniowo coraz dłużej. Ważne jest żeby przyzwyczajać stopniowo dziecko do dłuższej nieobecności mamy. Na początku miałam wiele obaw ale jak się okazało zupełnie bezzasadnych- Wiktoria świetnie spędza czas z babcią, nawet jestem trochę zawiedziona że nawet nie tęskni za mamą:) a ja jestem bardziej zrelaksowana i odprężona mając kontakt z ludzmi.
Także trzymaj się i pamiętaj, że na pewno będzie dużo lepiej niżto sobie wyobrażasz!

Iwona i Wiktoria (11.08.03)

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Ja wracałam do pracy jak Iza miała 5,5 miesiąca. Nie chciała jeść z butelki a łyżeczką jadła jeszcze słabo. Została z moją mamą, którą znała od urodzenia bo mama mi pomagała (Iza była b. marudnym dzieckiem z kolkami). Nie było żadnego problemu z zostawaniem. Nauczyła się pić z butelki z ustnikiem – smoczka nie toleruje do tej pory. Nie płakała za mamą bo babcię doskonale znała. A teraz wręcz się cieszy jak wychodzę bo lubi wszystkich wyprowadzać i robić pa-pa:):). Jak wracam to przykleja się do mnie ale mi to nie przeszkadza:) Poświęcam jej caly czas na zmianę z mężem i na razie wszystko jest w porządku. Nie ma wrzasków, płakania po nocach i innych objawów osamotnienia.
Pozdrawiamy

Monika i Iza (1.06.2003)

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Wróciłam zaraz po macierzyńskim, Ania miała 16 tygodni. Na początku było mi bardzo bardzo ciężko. nie potrafiłam się skoncentrować na pracy ,cały czas myślałam o córce. Wychodziłam godzinę wcześniej i zapylałam do mojej mamy, u której była Ania. Po 2 tygodniach Ania poszła do żłobka a ja się trochę uspokoiłam, bo u mojej mamy ciagle płakała a w żłobek znosiła rewelacyjnie.
Doskonale pamiętam jak w pierwszy w pracy pojechałam po nią i dałam cycusia to spojrzała na mnie z takim wyrzutem (” Gdzie byłaś cały dzień ?!”) a mnie prawie serce pękło.
Musisz i Ty się przyzwyczaić do nowej sytuacji i Twoje maleństwo, będzie dobrze.

Aga i Ania 13 miesięcy

nautica Dodane ponad rok temu,

Re: do mam, które szybko wróciły do pracy

Nie martwię się opiekę. Mam opiekunkę, która jest z nami od 4 lat, kochana i zaufana, Grześ widzi ją codziennie. Bardziej martwię sie o tą stronę “uczuciową”, czy on odczuje mój brak,o to jak wyrobię się z czasem, żeby jeszcze po pracy wyjśc na spacer, żeby dzieci nie czuły, że mama jest “od świeta”, żeby nie budzić się z wyrzutami sumienia… Niby juz raz to przerabiałam i powinnam być zaprawiona w bojach, ale okazuje się, że przeżywam to tak samo jak 5 lat temu…


Nautica (Ala 5l. i Grześ 4 m-ce)

Znasz odpowiedź na pytanie: do mam, które szybko wróciły do pracy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Listopadówki - dołączam do "leżących"
Kochane! Wczoraj usłyszałam, że mam leżeć plackiem i wstawać tylko siku. Ta brzmiało jak wyrok, bo nie lubię siedzieć w jednym miejscu. Okazało się, że moja szyjka jest rozpulchniona i na
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Czy anginą można sie zarazić?
Witajcie! Mój prawie 4 letni synek zachorował na anginę.Nie jest to wirusowe zapalenie,lecz bakteryjne.Zastanawiam sie,czy może zarażać inne osoby.Martwię się o moją małą córeczkę ,która ma pół roczku.Czy specjalnie izolować małą
Czytaj dalej