do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #56973

    pestkaa

    Jak nie dać sięzwariować
    Mój mały nie chce butelki ani nic pić-zresztą taki z niego miłośnik cyca,że babcia boi się z nim zostać na dłużej niż godzinkę a że mieszkam w większej wiosce bo choć 15 tys to nie ma kina itp.. więc kino i impreza to szczyt marzeń…

    Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04

    #729060

    ika

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    Cóż.. moją rozrywką są sobotnie większe zakupy na cały tydzień, czasem wyjazd wspólny na weekend do babci Igora no i internet.. Najgorzej było gdy Igor był chory i nie mogłam wyjść nawet do toalety bo płakał. Nawet z domu po cokolwiek np masło wyjsć nie mogłam.. wtedy już czułam się mocno zestresowana zamknięciem.
    Pozdrawiam ciepło

    ika i Igor 01.04.2004



    #729061

    agi9

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    Dobre pytanie. Ja już raz dałam się zwariować. Długo nie mogłam wyjść na dłużej. Teraz sobie obiecywałam, że nauczę jeść z butli i co? skończyło się tak, że nie umie. I też nie wychodzę na więcej niż 2 godziny bo tyle wytrzyma. Ale Twoje dziecko już chyba je co innego ?A jak nie je to pewnie już zacznie niebawem. I problem z głowy. A można nauczyć pić z kubeczków. Nie trzeba z butelki.

    Aga, Pawełek, Paulinka (04.09.04)

    #729062

    magdzik

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    Mój synek także był oporny z piciem z butelki. A pić zaczął chyba jak miał z 8-9 miesięcy i to po 20-30 ml dziennie. Potem nastąpiła poprawa i zaczynał stopniowo pić co raz więcej. Przez ten fakt Al kaszki do tej pory je tylko gezte łyżeczką, a o żadnym mleku modyfikowanym nie ma mowy. Acha… mój cycoholik do tej pory nie rzucił nałogu , ale karmię go tylko w dzień i nad ranem, ale ciągnie już niewiele.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #729063

    eja

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    Łączę się z Wami w bólu. U mnie jest dokładnie to samo. Cycusiowe dzieciątko i koniec, noe pogadasz! Nie mam mowy o butli! próbowałam różnych smoczkó, nic nie skutkuje. Ostatnio kupiłam butelkę z ustnikiem, jeszcze gorzej. Nie ma rady, zostaje tylko cyc. Tylko szkoda, że nie da się go napełnić herbatką, albo soczkiem…
    A w domu też już na głowę dostaję. To jest taka monotonia… dziennie to samo… Urozmaiceniem są zakupy, jakiś krótki wypad do rodziny. Nic poza tym.
    Mam nadzieję, że jak Agatka będzie już starsza to zaczniemy w końcu życie towarzyskie, które umarło śmiercią tragiczna… chlip chlip.
    Pozdrawiam Was dziewczyny i nie dajmy się zwariować!!


    Ewa i Agatka <20.04.2004r>

    #729064

    Anonim

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    A co to jest życie towarzyskie?!!! cyc….cyc…..cyc….
    Buziaczki

    Aga z Szmkiem 5 lat i Julcią ( 12.06.2004)



    #729065

    kodo

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    Hej !
    U nas było podobnie do czasu wprowadzenia stałych posiłków. Teraz z Kubusiem może zostać babcia, ale każdy posiłek trzeba podawać łyżeczką- soczki i herbatki też. Uczymy go pić z kubka niekapka.

    Pozdrawiamy

    Dorota i Kuba (31.03.04)

    #729066

    pestkaa

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    oj bez interenetu toby było smutno , ael przydałby się laptop bo jak np. trzeba siedzieć w kuchni przy garach…
    pozdrawiamy słonecznie

    Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04

    #729067

    pestkaa

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    Moja mama boi się zostać z Tymusiem bo jest cycoholikem strasznym chociaż przecież zawsze jest łyżeczka..teraz to odpada bo ząbkowanie odebrało TYmusiowi apetyt… ale mam nadzieję, że już niedługo..

    Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04

    #729068

    pestkaa

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    no ja myslę, że aby do wiosny …
    no i dobrze, że jest internet

    Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04



    #729069

    pestkaa

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    Teraz to przechodzimy ząbkowanie i myślę,że to odebrało małemu apatyt chociaż przechodzi spokojnie..dziąsła nei spuchnięte a my już jeden ząbek mamy -sama nie wiem,ale mam nadzieję,że to te ząbki bo ostatnio to jada parę łyżeczek kaszki dziennie i to wszystko..

    Pestka z mężem i Tymuś 29.03.04

    #729070

    majarzeszow

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    hehe, ja mam komputer w kuchni 🙂

    Maja i Adaś (19.05.2004)



    #729071

    daga-j23

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    Ja też niepracująca ale studiująca. Trzy razy w tygodniu wychodzę z domu na 6-7 godzin i Emilką zajmuje się tatuś, podając jej moje odciągnięte mleczko. Jakoś pije z butelki, albo Canpola ze smoczkiem albo Aventu z ustnikiem. Ale zjada w ten czas o wiele mniej niż cyca (choc tego nie zmierzę to jestem pewna), bo czasem tylko 60ml. Ale jak wracam to nadrabiamy, czasem potem aż ulewa.. Dawałam jej kilka razy kaszkę ryżową, polubiła łyżeczką, ale jak dałam jabłuszko (na razie tylko 1 słoiczek był i 2 soczki) to już nie chce kaszki 🙂 Póki co pierś wystarcza. Na szczęście Emilka daje się namówić na picie z butelki lub łyżeczki, więcz rozszerzaniem diety chyba nie będzie problemów. A teraz ząbkuje (niedługo pewnie zobaczymy pierwsze ząbki, lada dzień!) i wszystko wkłada do buzi, raz piłam jej herbatkę ułatwiającą trawienie, a ponieważ dobierałą mi się do kubka to jej dałam i normalnie „piła” z kubka zwykłego 🙂 Oczywiście trzymałam jej i to były dwa maluśkie łyczki, ale nie zniechęciło to jej, wręcz chyba się podobało, więc niedługo kupię jej dziecięcy kubeczek, kto wie, może zechce tak pijać?
    Ależ się rozpisałam! W każdym razie o życiu towarzyskim też nie ma mowy, byliśmy raz w kinie od jej urodzenia 🙂 Ale nocy jeszcze Emi nie przesypia, więc nie możemy wyjść.
    Pozdrawiam Was i naprawdę nie smućcie się tym „siedzeniem w domu” bo to też ma swój urok!

    Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)

    #729072

    mirabelka79

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiących

    u nas bylo tp samo….pociesze Cie jednak…jak Tymus zacznie jesc juz inne rzeczy nic cyc to bedzie lepiej:))) ja teraz i na pol nocy potrafie wyjsc:))

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #729073

    ellenka25

    Re: do mam niepracujących i tylko cysiem karmiącyc

    ;-)) znam ten ból
    pociesze Cię ze minie kiedy tylko Tymus zacznie aktywniej świat poznawac, kiedy rozsmakuje się w innym jedzonku i nawet – chociaz moze teraz wyda Ci się to nieprawdopodobne – zatęsknisz za tymi chwilami cycowania 😉
    pozdrawiam
    ps my wciaż cycamy ale juz nie tak intensywnie

    Ola z Natalią- 2.06.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close