do mam pracujących

Jak przygotowywałyście dzieci? Od kiedy uczyłyście pić z butelki? A co, jeśli nie chciały? Jak wcześnie spotkanie z opiekunką? Czy żadałyście książeczki sanepid?

Proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami, wracam do pracy 5 lipca i trochę pękam co to będzie…

Reno & Nadia (07.02.2004)

9 odpowiedzi na pytanie: do mam pracujących

olcia28 Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Gdy wracałam do pracy Mateusz miał skończone 6 miesięcy, z butelką nie było problemu bo znał ją od urodzenia, zdecydowaliśmy się na żłobek (co było strasznym błędem), przez 3 dni prowadzaliśmy na kilka godznin żeby się zaaklimatyzował. Jednak teraz będzie miał opiekunkę, przychodziła 4 dni i zostawiałam ją na 3,4 godziny. Książeczki nie żądałam, ważniejsze było dla mnie czy nie pali, czy ma jakieś rekomendacje, czy jest dycspozycyjna. Bardzo obserwuj dziecko, jego zachowanie, oglądaj ciałko. Jeśli karmisz piersią to koniecznie przedstaw zaświadczenie w pracy od lekarza o laktacji, przysługują Ci wtedy 2 przerwy po 30 minut na karmienie.
Pozdrawiam
Ola I Mateusz (15.08.03)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

opiekunka byla ze mna 2 tyg, pierwszy tydz. razem zajmowalysmy sie Agniesia, ja jej wszystko mowilam i tlumaczylam a drugi tydz. juz czesciej zamykalam sie w drugim pokoju czy wychodzilam z domu
Pozniej tj po 3 mc kolejne opiekunki zmienialy sie nawet co 2-gi dzien i Agniesia byla z nimi i ze mna juz nie 2 tyg tylko 1 dzien /musialam brac specjalnie urlop/ —- a dlatego ze ciagle szukalam dobrej opiekunki —- az wkoncu znalazlam
ja akurat nie zadalam ksiazeczki,

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

sprezynka Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Butelka – możliwie jak najwcześniej, żeby wyczuć, czy będzie z tym problem czy nie. U nas był problem ale tak między Bogiem a prawdą jak dziecko jest głodne, to zje (przeważnie…). W naszym przypadku najtrudniej było małą przyzwyczaić do mojej dłuższej nieobecności, bo to ja byłam z nią zawsze cały dzień i sie tak przyzwyczaiła. Ćwiczyliśmy 2 tygodnie i sie udało, zostaje równie chętnie z tatą. Co do opiekunki – nie wiem, nie przerabiałam. Pozdrawiam!!!

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

mimmi Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Ja zaczelam cwiczenie z butelka miesiac przed pojsciem do pracy- to samo z szukaniem opiekunki. Zabawa z butelka trwala ok 1,5 tyg. az moj maluszek zalapal o co chodzi (mial 4,5 m)- najlepiej karmic wieczorem i koniecznie na glodniaka. Na poczatku jak marudzil, to od razu odkladalam butelke, zeby sie nie zniecheci. Az raz pociagnal i wiedzial o co chodzi. Opiekunke wzielam druga z rzedu, bo wydawala mi sie uczciwa- siedziala ze mna tydzien. Tak naprawde nigdy nie wiesz kogo bierzesz- dla mnie wazne bylo zeby byla niepalaca i starsza, bo przynajmniej taka osoba jest obyta z dziecmi oraz pozytywnie nastawiona do swiata, bo taka nie bedzie wylewac frustracji na dziecko. Wydaje mi sie, ze jest w porzadku i widac, ze naprawde lubi mojego Michasia.

aga i michalek

reno Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Ja już zaczęłam “zabawę z butelką”, Nadia bawi się dobrze, ja mniej… Jakie to niesprawiedliwe, na początku miałam problemy z kramieniem piersią, Nadia jadła z butelki i dużo mnie kosztowało, żeby w końcu zaczęła ssać a teraz znowu problem. Dwa razy mi się udało nakarmić ją w tym tygodniu z butelki – czy mogę odtrąbić sukces? Czy będzie jadła jak mnie nie będzie?…

Na szukanie opiekunki fajny patent znalazła moja mama – zapytać księdza z parafii, przynajmniej nie będzie to jakaś degeneratka.

Reno & Nadia (07.02.2004)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Anet, a czemu musiałaś zmienić opiekunkę? Coś było nie tak?

Reno & Nadia (07.02.2004)

reno Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Oby i u nas tak było, jutro pojadę na dłuższe zakupy a Nadię zostawię z tatą i z butelką, niech teraz on trochę powalczy.

Reno & Nadia (07.02.2004)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

ta pierwsza sama zrezygnowala po 3 mc, ale i tak sama mialam ja zwolnic – nie dawala rady, druga po tyg stwierdzila ze nie pasuje jej wynagrodzenie (pomimo ze bylo wszystko uzgodnione), trzecia sama zwolnilam po 2 dniach – nie miala podejscia do dziecka i wogole jakas lewa byla, czwarta ta ktora mam caly czas jest b b b dobra i warto bylo przejsc tyle by wkoncu dojsc do niej

Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: do mam pracujących

Hej,

1) Niania 2 miesiace przed pojsciem do pracy. Najpierw sie przyzwyczajalismy, ona sie uczyla ‘obslugi’ Tymka. Stopniowo zostawialam ich razem na coraz dluzej. W tygodniu przed pojsciem do biura codziennie na kilka godzin.

2) Mleko sciagalam i mrozilam. Zapasy zaczelam robic miesiac przed. Troche sie uzbieralo, wiec nie mialam problemu, co bedzie, jak ze stresu nie uda sie nic sciagnac.

3) Picie z butelki – nauka od 3. miesiaca. Mniej wiecej miesiac przed pierwszym spotkaniem z niania, zeby nie bylo dwoch zmian na raz.

4) Nie zadalam zadnej ksiazeczki. Ale przeprowadzilam b dokladny casting. Szukalam tylko przez znajomych.

Powodzenia,
Ag

Znasz odpowiedź na pytanie: do mam pracujących?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
dziewczyny jaka szczepionka dla 6 tygodniowego ?
dziewczyny reklamują tysiace szcepionek dla dzieci równiez szcepionke skojarzona z 5 roznych szcepien .hob,,błonnicy ,trzcowi,polio,krzytusiec ale nie ma w składzie zółtaczki .jakie wybrałyscie .z tego co wiem polio powinno się
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
co na rozwolnienie u 5-cznego dziecka?
Własciwie to mój synk od urodzenia ma kłopoty z wypróżnianiem- cały czas zatwardzenie, ale ostatnio jego kupy są przezażające. Wypycha takie bobki że mogłabym zrzucić taką kupę z pieluchy i
Czytaj dalej