do mam sloiczkowych

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #57576

    mimmi

    Czy zastanawialyscie sie czy sloiczki pokrywaja dzienne zapotrzebowanie waszych dzieci na skladniki? Ostatnio szukalam skladu procentowego na sloiczku, ale nie moglam znalezc. Skad wiadomo ile w sloiczku jest miesa? Zdenerwowalam sie na przyklad jak ogladalam gazete dla mam- w jednej z nich opisywano zalety dan sloiczkowych, a tuz obok byla reklama jednej z firm. A polowa z przykladow to bzdury. Np. oszczednosc (przy przygotowaniu mozna zrobic za duzo zupki)- za jeden sloiczek jestem w stanie zakupic produktu na tydzien do zupki (nie wliczam gazu i mojej pracy). Czy my nie jestesmy wpuszczani w maliny? To jest wygodne, ale czy dobre dla naszych dzieci. Nie zastanawialyscie sie nad tym?

    Aga i Michałek (17.10.03.)

    #736756

    ewelka23

    Re: do mam sloiczkowych

    Dzisiaj akurat pomyslałam nad tym samym dając Erykowi obiadek słoiczkowy. I było napisane na etykiecie że mięsa zawiera 8%…Był to Gerber Szynka z warzywami czy jakoś tak…. Myślę że to dużo za mało i postaram się robić sama. Dodam że robiąc sama Eryk zjada całą noge kurzą na obiad a nie jakieś 15g…..

    Ewelka 23 i Eryk 07.01.2004.



    #736757

    mimmi

    Re: do mam sloiczkowych

    No wlasnie. Ponadto sloiczki sa pasteryzowane z data przydatnosci na dlugi okres- co te warzywa sa warte. Jeszcze nie wiadomo we jakich warunkach sa przechowywane w sklepie.

    Aga i Michałek (17.10.03.)

    #736758

    ewelka23

    Re: do mam sloiczkowych

    Serio. Któraś z mam pisała kiedyś na forum że jej mąż pracował przy produkcji słoikowego jedzenia i że ona go nie podaje swoim dzieciam…To mówi samo za siebie. Muszę się wziąć w garść i sama robić. Ostatnio nawet wpadłam na pomysł z wykorzystaniem gotowych mrożonek warzyw+mięsko do tego. Roboty przy tym wcale a o ile razy zdrowsze…

    Ewelka 23 i Eryk 07.01.2004.

    #736759

    baska

    Re: do mam sloiczkowych

    ja mojej małej nie podaję słoiczków,
    1.powodowału u niej zaparcia
    2. była w nich głównie marchew, w soczkach przecierowych tez marchew, deserki też niektóre z marchewką i w końcu okazało się, że to było zbyt wiele na taką małą wątrobę no i teraz mamy problem
    3. smakują jak papier toaletowy, ja jak zrobię małej zupkę to przynajmniej ma smak i zapach no i wiem z czego się składa
    4. robienie zupek dla mojego dziecka sprawia mi przyjemność, i wcale nie jest takie pracochłonne, można ugotować na 2, 3 dni

    moim zdaniem zdecydowanie wpuszczają nas w maliny

    basia i natalka

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close