Do mam starszych chłopaczków!!!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #35991

    pikpok

    kopia postu z „Mam z dzieckiem…”

    Kochane forumowiczki! Pomóżcie!
    Olo ostatnio ma objawy stulejki (banieczka z napletka przy siusianiu), wcześniej tego nie było… Podejrzewam jakiś stan zapalny napletka, wprawdzie nie ma żadnej wydzieliny ani zapachu ale napletek jest jakby spuchnięty i otworek w nim zrobił sie bardzo węziutki.
    Czy, któraś z was to przerabiała??? Jak sobie poradziłyście?

    Niedługo idziemy na „bilans dwulatka”, wtedy powiem lekarce o tej dolegliwosci, wcześniej jednak chciałam zasiegnąć waszej opinii.

    Może jest jakis domowy sposób na złagodzenie tego objawu???

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/

    #470973

    Anonim

    Re: Do mam starszych chłopaczków!!!

    wprawdzie Krzyś jest młodszy od Ola, ale my już „to” oprzerabialiśmy :(((
    wyglądał podobnie: banieczka, pod którą gromadził się mocz, siusianie cienkim strumieniem pod ciśnieniem;
    poszliśmy do pediatry i dostaliśmy skierowanie do chirurga… bylismy porzygotowani na chirurgiczne przecinanie napletka (na to nastawiała nas pediatra… narkoza i takie tam cuda), ale na szczęście trafilismy do świtnego chirurga (jeszcze raz dziękuję basik za namiary)… pociągnął on mocniej za napletek i go odkleił… polała się krew, ale najwidoczniej Krzysia nic nie bolała, bo nawet nie pisnął; przez tydzień ranki goiliśmy… przy każdej zmianie pieluchy siusiaka owijawiśmy gazikiem zmoczonym w roztworze rivanolu; potem po kontroli smarowaliśmy napletek maścią sterydową… dzięki temu się „rozmiękczył” i lepiej zsuwał …
    od tamtej pory musimy napletek zsuwać przy kąpieli (co czasem nie jest wykonalne, bo Krzycho to straszny wiercipięta);

    na Twoim miejscu nie czekałabym na bilans… gromadzący się mocz może doprowadzić do zakażenia układu moczowego, co u takich małyh dzieci może przejść w zapelanei nerek :((

    [i]Ewa i Krzyś (ROCZEK !!!)



    #470974

    pikpok

    Re: Do mam starszych chłopaczków!!!

    Mam nadzieję, że obejdzie się bez chirurga. Nie mam zaufania do koszalińskich lekarzy…

    Narkoza to dla mnie ostateczność, kiedy mi ją ostatnio podano prawie wylądowałam na tamtym świecie…

    Gdyby Olo miał dostać narkozę ja byłabym chyba siwa jak gołąb w ciągu jednej godziny…

    Mam złe przeczucia…

    Boję się…

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/

    #470975

    pikpok

    Forum jest nieocenione!!! POLECAM ARCHIWUM!!!

    W archiwum naszego forum udało mi się znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Już sama na podstawie tej lektury postawiłam diagnozę, jak jakaś znachorka . Myślę, że lekarz potwierdzi moje przypuszczenia… Teraz szczegóły.

    Olo przez jakiś czas miał zaczerwieniona końcóweczkę siusiaczka, zbagatelizowałam to (zupełna bezmyślność z mojej strony). Od jakiegoś czasu obserwuje u niego krosteczki nad siusiakiem, nie mogą być one uczuleniem na pieluchy, bo Olo dawno ich nie nosi… zachodziłam w głowę co to może być. Wykluczyłam brak higieny, bo Olo jest każdego dnia kąpany i nie biega w mokrych majtkach po domu, od dawna załatwia potrzeby jak dorosły.
    Po lekturze archiwum zaczęło mi świtać, zajarzyła się żaróweczka ;-). Krosty to nic innego jak objaw zakażenia grzybiczego, podobnie jak zaczerwieniony siusiak i obecna stulejka… A skąd to świństwo się wzięło u zdrowego nie przyjmującego nigdy w życiu antybiotyków dziecka???? Mam tylko jedną prawdopodobną wersję.
    Babcia Olutka (zajmuje się nim od jakiegoś czasu po osiem godzin dziennie) jest chora na cukrzycę i grzybica jej towarzyszy non stop, zarówno na skórze rąk jak i stóp. Ostatnio (trwało to jakieś trzy tygodnie) uczyła Olutka sikania na stojąco do toalety… No i mamy efekt. Nie wiem tylko jak ja jej teraz powiem, że dziecko jest przez nią chore i żeby więcej nie dotykała Ola w intymne miejsca. Ta cała sytuacja wyklucza opiekę babci nad Olem… ach szkoda, że nie przewidziałam tego wszystkiego wcześniej…

    Mam nadzieję, że nie dojdzie do operacji pod narkozą. Na początek będziemy stosować Clotrimazolum i biegiem do lekarza w poniedziałek.

    Chyba poproszę lekarza, żeby napisał list do mojej teściowej w którym ze względów zdrowotnych zabroni jej dotykania dziecka w miejscach intymnych. Nie wiem jak ona to przeżyje… chyba się załamie jak jej powiem, że nie może się już zajmować Olem. To jest prosta kobieta i niewiele jej się da wytłumaczyć… Kurcze jeszcze jeden problem…

    Normalna załamka…

    Aga i Olo
    http://wieland.webpark.pl/

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close