do mam z tytulem magistra

powiedzcie mi drogie kobietki, ktore macie juz tytul magistra.
czy obrona to formalnosc (jak mi niektorzy mowia) czy strasznie powazny egzamin na ktory sie trzeba dobrze przygotowac (tez tak mi niektorzy mowia).
za tydzien mam wlasnie obrone i nie zdaze sie nauczyc wszystkiego czego bym chciala.
strasznie sie boje bo zalezy mi na tytule magistra niesamowicie a w komisjii mam 2 kobiety ktore przez cale studia uprzykrzaly mi zycie i staraly sie jak mogly abym ich nie ukonczyla. do tego nie trawia mojego promotora i vice versa.
powiedzcie mi jak to bylo w Waszym przypadku? bylyscie obryte na blache i faktycznie byl to mega ciezki egzamin czy raczej luzik, taki pic na wode?

52 odpowiedzi na pytanie: do mam z tytulem magistra

2007-10-05 11:21:46

Re: do mam z tytulem magistra

to zalezy od kierunku studiow
u mnie to byla raczej formalosc, bo robilam prace praktyczna (szereg badan analitycznych) i podczas obrony przedstawialam jej wyniki; pytan spoza tematu pracy nie mialam;

Ewa i Krzyś

ika2007-10-05 11:27:30

Re: do mam z tytulem magistra

raczej formalność. Miła atmosfera. Miałam 2 pytania spoza pracy ale dotyczące literatury którą należało znać.
Ogólnie nie ma co się bac…

ika+

majarzeszow2007-10-05 11:46:14

Re: do mam z tytulem magistra

ja pisalam prace empiryczna, wiec przedstawialam wnioski po badaniach, odpowiadalam na pytania komisji nt. jak robilam badania, jakimi metodami, jakie korelacje mi wyszly itp.
a ze temat mialam zyciowy czyli aborcja, antykoncepcja, sex przed slubem i konkubinaty – to moglam nawijac w nieskonczonosc.
ale szybko dali mi spokoj, bo przyszlam z 6-tygodniowym Adasiem przy piersi 🙂

MamaMaja+ oraz Adaś (19.05.2004)

zupa2007-10-05 11:48:58

Re: do mam z tytulem magistra

To zależy od komisji. Ja miałam dowcipną i inteligentną:)
Poza pytaniami z pracy zadano mi dwa dodatkowe pytania, które do dziś pamiętam.
– co pani zrobi z użytym akumulatorem samochodowym?
– dlaczego w klepsydrze jest piasek, a nie ciecz?
dodam, że jestem elektrochemikiem
Ja się nic nie uczyłam i jak widać miałąm nosa:)

zupa, Gabi i Niko

bratek2007-10-05 12:04:25

Re: do mam z tytulem magistra

ja również uważam , że to raczej formalnośc. ja miałam obronę dwa tygodnie po porodzie i nie w głowie mi było sie uczyć. dwa pytanka o treśc pracy ( recenzent spojrzał w spis treści i na tej podstawie zadał pytania). trwało to moze 2 minuty. jak wyszłam to mój mąż czekający za drzwiami z maluchem myślał, że mnie wyrzucili 🙂
ale , że to tylko formalnośc przekonasz się dopiero po.tak jak każdy. życzę spokoju i powodzenia!

Iza, Maksymilian 09.2002, Mateusz 05.2006 i kwietniowe M

cait2007-10-05 12:14:12

Re: do mam z tytulem magistra

Nie słyszałam – wśród znajomych – o osobie, która by się nie obroniła 😉

Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

efcia20042007-10-05 12:26:09

Re: do mam z tytulem magistra

U mnie wyglądało to tak:
koleżankę która wchodziła jako pierwsza komisja przemaglowała wzdłuż i wszerz jeśli się tak mogę wyrazić.
Kolejna której promotor nie był lubianym członkiem komisji nie narzekała, mówiła że było ok, właściwie miała pytania do pracy.
Ja (mój promotor to człowiek neutralny 🙂 ) nie narzekam, to była czysta formalność. Pisałąm pracę na przykładzie pewnego zakładu produkcyjnego i jedyne pytanie do pracy miałam następujące “czy była już Pani po wynagrodzenie finansowe za taki kawał dobrej roboty jaką Pani zrobiła dla tej firmy?” Więć generalnie lajcik 🙂
A z pytań ogólnych (coś tam się uczyłam przez kilka dni przed obroną) miałam aż jedno i to wybitnie proste i krótkie. A w komsiji miałam takie 2 czepliwe typy które siedziały (o dziwo!) cicho jak mysz pod miotłą 🙂

Gucia, głowa do góry!

Ewa, Asiula i… 🙂

efcia20042007-10-05 12:27:42

Re: do mam z tytulem magistra

ja słyszałam o takim przypadku – koleś wszedł na obronę i go zamurowało. Nie odezwał się słowem, nie umiał nawet powiedzieć jak się nazywa. Przesunięto mu obronę na inny termin 🙂

Ewa, Asiula i… 🙂

mk12007-10-05 12:39:18

Re: do mam z tytulem magistra

U mnie była to formalność. Promotor powiedzial mi z czego mam sie przygotowac i z tego mnie pytał. Nikt z komisji nie zadawał mi pytań. Mój promotor jest dość znaczącą os. na uczelni więc nikt sie nie odważył wejść mu w drogę. Bardzo miło wspominam ten egzamin. A co mówi Ci promotor?

Magda i Ola

gucia822007-10-05 12:56:24

Re: do mam z tytulem magistra

moj promotor…hmmm…nie mialam z nim zadnych konsultacji, zero pomocy czy odpowiedzi na moje pytania…nawet nie przeczytal dobrze mojej pracy. w noc przed oddaniem rzucil okiem na nia i powiedzial zebym oddala (nie chcialo mu sie czytac). pytania na obrone mi dal, ale nie konkretne tylko wskazal tematyke z ktorej sie mam przygotowac. mam jeszcze tekst tlumaczyc jakis (bo skonczylam filologie) i w sumie mial mi dac zebym mogla sie przygotowac (bo raczej trudny bedzie) ale sobie zapomnial albo mu sie nie chce szukac;)
dostane jeszcze jakies pytania od recenzentki ktora mnie nie lubi ale nie wiem jakie.
wiec mam stracha:)

gucia822007-10-05 12:57:51

Re: do mam z tytulem magistra

pocieszylyscie mnie troche (poza effcia ktora pisze ze kolezanke przemaglowali dokladnie;)). mam nadzieje ze w moim przypadku tez bedzie to formalnosc ale znajac nastawienie pan z komisji do mnie to troche sie boje…
trzymajcie kciuki w piatek, 12 pazdziernika o 13.45:)

k8-772007-10-05 14:05:07

Re: do mam z tytulem magistra

formalnosc. dostalam pytania ni z gruszki ni z pietruszki (pisalam analize dramatu, dostalam putanie o repertuar warszawskich teatrow w dwudziestoleciu miedzywojennym).
ale ja mialam super wykladowcow i promotora, lubiacych sie nawzajem, ja tez raczej bylam lubiana. poczestowali mnie sokiem:)
no i naprawde napracowalam sie nad praca.
pozdrawiam, powodzenia

k8 &

usianka2007-10-05 14:14:21

Re: do mam z tytulem magistra

własnie 🙂
Z perspektywy nauczyciela powiem, ze to formalnosc.

Ula i Emilka (prawie 4)

usianka2007-10-05 14:16:19

Re: do mam z tytulem magistra

W odpowiedzi na:


w komsiji miałam takie 2 czepliwe typy które siedziały (o dziwo!) cicho jak mysz pod miotłą 🙂


a ja sie wcale temu nie dziwie 🙂

Ula i Emilka (prawie 4)

suminka2007-10-05 14:16:42

Re: do mam z tytulem magistra

u mnnie na roku promotor uwalił goscia (dla mnie to śmieszne bo też o nim świadczy )

Suminka + Rybka

2007-10-05 14:23:41

Re: do mam z tytulem magistra

u mnie była to formalnośc (zarzadzanie na UŁ)

Pozdrawiam, Bruni

suminka2007-10-05 14:29:14

Re: do mam z tytulem magistra

U mnie to była formalność szczególnie że już pracowałam i nie byłam na miejscu a mój promotor to akurat był szefem pozostałych członków komisji więc pytania miałam tylko z pracy

Suminka + Rybka

marchewkowa2007-10-05 15:00:32

Re: do mam z tytulem magistra

Broniłam się 31 lipca i dostałam pytanie: jaką rocznicę obchodzimy jutro (nie wiedziałam!), koleżankę dziekan zapytał co jest charakterystycznego na schodach w Budynku A (też nie wiedziała . na poręczy są symbole pierwiastków chemicznych ). Dziekan miał fantazję. To, że nie odpowiedziałyśmy na te pytania nie miało oczywiście żadnych konsekwencji. Reszta pytań była bardziej związana z tematyką pracy i studiów (studiowałam chemię). Ogólnie to formalność, trafiały się bardziej skomplikowane pytania, ale nie tak, żeby kogoś uwalić. Podobno kiedyś komuś przesunięto obronę, bo wszedł i nic nie powiedział i był w stanie raczej wskazującym .
Powodzenia, będziemy trzymać kciuki 🙂

marchewkowa i Kubełek (10.05.2005)

kantalupa2007-10-05 15:01:26

Re: do mam z tytulem magistra

ja mialam egzamin z prawdziwego zdarzenia
i chociaz w zasadzie wszyscy wiedzielismy, ze nie da sie nie obronic pracy, ktora promotor dopuscil do obrony (przeciez promotor kontroluje i jest odpowiedzialny za to, co piszesz i sam pod soba nie bedzie dolkow kopal), ale u nas mozna bylo polozyc egzamin ze specjalizacji
trzymali mnie ponad godzine, szczegolnie szef katedry, sam lingwista, chcial koniecznie sprawdzic, czy swiezo upieczony doktor (moj promotor, po raz pierwszy prowadzil grupe magisterska), zrobil dobra robote

i zdarzylo sie u nas, ze ktos nie obronil pracy, wprawdzie nie na mojej specjalizacji, ale na moim roku:(

Adach i Alek

Edited by kantalupa on 2007/10/05 17:02.

cat2007-10-05 15:14:29

Re: do mam z tytulem magistra

Niby każdy wiedział, że egzamin malo kto oblewa, ale jakos sporo zachodu z tą magisterką było. Oprócz pytań z pracy, miałam dwa spoza. I to dość trudne. Ale jakoś poszlo. 🙂
Powodzenia!

Łukasz i Karolina

edysia2007-10-05 15:18:34

Re: do mam z tytulem magistra

chyba wszystko zalezy od uczelni.
A pytania dostałaś do pracy od promotora?
Jak je masz to sie przygotuj i tyle 🙂
Bedzie dobrze 🙂

krzemianka2007-10-05 15:51:40

Re: do mam z tytulem magistra

jaka filologie konvzylas i gdzie?
i serio, tlumaczyc bedziesz – tekst jakis?

ja bronilam sie na kierunku filologicznym rowniez
bardzo milo wspominam
znalam zakres tematyki z ktorej dostane pytania – mialam sobie opracowac tworczosc dwoch konkretnych pisarzy
pytania byly dokladnie takie jak sie spodziewalam i moja obrona trwala chyba 5 minut

ale stres przed pamietam bardzo – nie pamietam, kiedy ostatnio sie tak denerwowalam.

czyli swoje nadernerwowac sie musisz, nie ma mocnych 😉

krzemianka2007-10-05 15:58:12

Re: do mam z tytulem magistra

z jezykoznawstwa pisalas prace?

ja nie odwazylabym sie 😉

awkaminska2007-10-05 17:19:47

Re: do mam z tytulem magistra

ja to wogle miałam formalność, nsjpierw był wernisaż grafik (było nas 3 dziwczyny z gefikami i 1-dna z rzeżbami) potem toważystwo momaszerowało na obronę.. każdy: promotor i recanzenci zaawali po 3 oytania, pewnie nawet gdybym niodpowiedzała było by ok. obroniłam się baez problemów.

głowa do góry, jak już napisałaś tępracę magisterską i jak cię dopuszczają do obrony to obronisz.

kantalupa2007-10-05 17:38:21

Re: do mam z tytulem magistra

cos ty, ja tam bym w literature nie brnela;)
poczytac to ja moge, ale zeby interpretowac, to moze niespecjalnie
chociaz ciagle mam wielki sentyment do metafizykow
a jezykoznawstwo takie fju-bzdziu;)

Adach i Alek

vievioorka2007-10-05 17:59:52

Re: do mam z tytulem magistra

U mnie było ok. ale żeby tak całkiem bezstresowo to bym nie powiedziała
Pytania co prawda dostałam dzień wcześniej ale nie miały z pracą nic wspólnego

rrenya z Nutką (24.VIII.2005)

ciku2007-10-05 18:17:16

Re: do mam z tytulem magistra

U mnie było miło i przyjemnie, ale broniłam sie w swoje urodziny i to miało pewnie wpływ, a poza tym mój promotor był zauroczony moja osobą. Tak wyszło. A studia też nie najcięższego sortu, bo AWF.

CIKU z Kacperkiem (12-2-2004) i Kamilkiem (25-5-2007)

kas2007-10-05 18:25:13

Re: do mam z tytulem magistra

U mnie formalność. To znaczy, nie znam przypadku, żeby na moim wydziale ktos pracy nie obronił, ale to nie znaczy, że kazdy na piatkę broni.
Popytaj się osób na Twoim wydziale, które to już mają za sobą, bo kazdy wydział ma swoja specyfike. Znam osoby, które swoja obrone wspominają jako prawdziwy koszmar.

[Zobacz stronę]

2007-10-05 18:55:39

Re: do mam z tytulem magistra

Hmm… chyba nie da rady się wszystkiego nauczyć ;-). Ja kończyłam logistykę – zarządzanie przedsiębiorstwem, do obrony byłam dość dobrze przygotowana. Miałam pytania związane i nie związane z pracą (dziekan zasiadający w komisji był dość wymagający). Atmosfera była przyjemna, mimo stresu…
Dodam, że broniliśmy się razem z mężem 14 lutego… to tak, gdyby ktoś pytał o ciekawe sposoby spędzania Walentynek ;-).

Życzę Ci powodzenia, nie taki diabeł straszny…

Asia, Julia i Lena (26.12)

kamuszka2007-10-05 19:04:11

Re: do mam z tytulem magistra

Ja mam się teraz bronić -zarządzanie PŁ. Też mam stracha ;]

lilavati2007-10-05 19:14:23

Re: do mam z tytulem magistra

Broniłam się dwa razy.
Za pierwszym razem ogromny stres bo broniłam się jako pierwsza osoba w historii ze swojego kierunku-nie było więc kogo podpytać czego się spodziewać, sporo zaproszonych osób-każda z nich chciała “grzecznościowo” zapytać o cokolwiek,był fotograf-dodatkowy stres
Za drugim razem było prościej, tylko trzy osoby w komisji, jadna z nich chora, drugiej się spieszyło -poszło ekspresowa
Za pierwszym i drugim razem broniłam się ze swoim mężem (wtedy jeszcze nei mężem)
POWODZENIA

Ania,Mati(04)&Wojtek(06)

carla272007-10-05 19:37:36

Re: do mam z tytulem magistra

czy to przypadek, że u mnie też była miła atmosfera …..??

skate1302007-10-05 19:48:19

Re: do mam z tytulem magistra

Ja najmilej wspominam dzień przed obroną, z przyjaciólką zrobiłyśmy sobie powtórkę materiału która się skończyła całonocną pogadanką 🙂 Rano poszłyśmy na obronę i byłyśmy obie tak strasznie zestresowane, że aż nas dusiło ale sama obrona to juz była przyjemność, przecież zna się swoją pracę magisterską od podszewki, pytania dwa o ile pamiętam były z pracy i trzecie takie niby z całych studiów ale pokrewne z tematem, który sie pisze. Wyszłyśmy z piątkami i ten cały stres był nieadekwatny do tego co się działo na obronie. Powodzenia 🙂

gruszki2007-10-05 20:31:13

Re: do mam z tytulem magistra

Wiem, że zdarzało się, że studenci nie byli dopuszczani do obrony, ponieważ podejrzewano ich o plagiat. Nie znam przypadku, żeby ktoś się nie obronił jeżeli z pracą było wszystko ok
Nie martw się, będzie dobrze.
Miałam też ogromnego stresa, ale ze względu na to, że oprócz pytań z pracy było pytanie dodatkowe. Nawet nie nazywało się to obroną pracy, a egzamin magisterski. Wcześniej dostaliśmy około 60 pytań i przez rok się przygotowywaliśmy do nich na specjalnych zajęciach. Jednak było tego strasznie dużo, a ja za poważną pracę nad pytaniami wzięłam się dopiero tydzień przed obroną – nawet urlop wzięłam. Tak więc strach był, a poszło super 🙂
Trzymam kciuki za Ciebie:)

eunike2007-10-06 06:52:02

Re: do mam z tytulem magistra

Jak u większkości – czysta formalność, nawet się nie przygotowywałam wcale , no ale trochę wiedzy miało się jeszcze na świeżo w głowie.

Myślę, że to jest formalność już z zasady (poza nielicznymi wyjątkami) – bo jak ktoś przeszedł całą naukę na uczelni i napisał sensowną pracę, to po co go jeszcze zatrzymywać na tej uczelni??? Fora ze dwora, nadchodzą nowi do pomęczenia


Cyprianek (listopad 2005)

efcia20042007-10-06 07:53:55

Re: do mam z tytulem magistra

Oj daj spokój – koleżanka miała pecha – wchodziła jako pierwsza a na dodatek byliśmy pierwszą grupą która się broniła na naszej Katedrze Nauki o Materiałach więc zleciało się trochę ludu, w tym wymagający ex-dziekan. I to głownie on przemaglował koleżankę z całego układu żelazo-węgiel. Kto z Was ma o tym jakieś pojęcie może sobie wyobrazi jak kolezanka się pociła 😉

Ale mówię to był jedyny taki przypadek.

Ewa, Asiula i… 🙂

beasia2007-10-06 08:33:50

Re: do mam z tytulem magistra

jeśli sama pisalaś pracę magisterska to moim zdaniem powinnaś sie obronić bez problemu 🙂

Basia, Anulka i Gabrysia

2007-10-06 10:29:49

Re: do mam z tytulem magistra

mnie byla to formalnosc ale i tak sie strsowalam.moj promotor starszy pan ale wymaagajacy przymknal oko na niedoskonalosc i brak spojnosci logicznej w mej wypowiedzi;-),pani sekretarz w ogole wyszla i nie wrocila,zostala pani przewodniczaca,kochana pani prof. ktora kiwala glowa na wszystko co mowilam;;0 a ja wciaz powtarzalam:idealny nauczyciel musi kochac dzieci,idealny nauczyciel musi kochac dzieci…ect ct ct…..;-)bylo ok. dasz rade,ale dla wlsnego spokoju radze sie uczyc,zebys nie miala sobie nic do zarzucenia;-)

lalka812007-10-06 19:01:00

Re: do mam z tytulem magistra

Raczej formalność. Jesli sama pisalas swoja prace to napewno dasz sobie rade.
Dla mnie to byla formalnosc, choc stresa mialam 😉

Edited by Lalka81 on 2007/10/06 21:03.

ika2007-10-06 19:46:17

Re: do mam z tytulem magistra

hihii a pamiętasz te nerwową atmosferę gdy sie okazało, ze dziekana nie ma?? A tu juz tort i kwiaty kupione.. i nasz promotor na chybcika załatwiający innego przewodniczącego komisji.. Wszystko się rpzeciagneło wtedy o parę godzin…
I Bernardetę obkutą na kamień podpowiadającą co poniektóre nazwiska z literatury…
Ech to były czasy….

ika+

Znasz odpowiedź na pytanie: do mam z tytulem magistra?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Od kiedy myje się zęby?
Od kiedy myje się zęby maluszkowi? I jak je myjecie pasta czy tylko szczoteczką? Mój Mateusz ma 9 miesięcy i 6 ząbków ale jeszcze ani razu mu nie myłam ząbków. [img]http://b1.lilypie.com/Om9vp2.png/images/obrazek.gif[/img]
Czytaj dalej
Polecam
Polecacie twister?
Mam na myśli tego typu pomocnik do ćwiczeń: http://www.allegro.pl/item247734186_figure_twimmer_obrotowy_twister_z_linkami_hit_.html [img]http://i159.photobucket.com/albums/t144/kamelia_bucket/P9010044.jpg[/img]
Czytaj dalej