do mam z tytulem magistra

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 53)
  • Autor
    Wpisy
  • #90334

    gucia82

    powiedzcie mi drogie kobietki, ktore macie juz tytul magistra.
    czy obrona to formalnosc (jak mi niektorzy mowia) czy strasznie powazny egzamin na ktory sie trzeba dobrze przygotowac (tez tak mi niektorzy mowia).
    za tydzien mam wlasnie obrone i nie zdaze sie nauczyc wszystkiego czego bym chciala.
    strasznie sie boje bo zalezy mi na tytule magistra niesamowicie a w komisjii mam 2 kobiety ktore przez cale studia uprzykrzaly mi zycie i staraly sie jak mogly abym ich nie ukonczyla. do tego nie trawia mojego promotora i vice versa.
    powiedzcie mi jak to bylo w Waszym przypadku? bylyscie obryte na blache i faktycznie byl to mega ciezki egzamin czy raczej luzik, taki pic na wode?

    #1511148

    Anonim

    Re: do mam z tytulem magistra

    to zalezy od kierunku studiow
    u mnie to byla raczej formalosc, bo robilam prace praktyczna (szereg badan analitycznych) i podczas obrony przedstawialam jej wyniki; pytan spoza tematu pracy nie mialam;

    Ewa i Krzyś



    #1511149

    ika

    Re: do mam z tytulem magistra

    raczej formalność. Miła atmosfera. Miałam 2 pytania spoza pracy ale dotyczące literatury którą należało znać.
    Ogólnie nie ma co się bac…

    ika+

    #1511150

    majarzeszow

    Re: do mam z tytulem magistra

    ja pisalam prace empiryczna, wiec przedstawialam wnioski po badaniach, odpowiadalam na pytania komisji nt. jak robilam badania, jakimi metodami, jakie korelacje mi wyszly itp.
    a ze temat mialam zyciowy czyli aborcja, antykoncepcja, sex przed slubem i konkubinaty – to moglam nawijac w nieskonczonosc.
    ale szybko dali mi spokoj, bo przyszlam z 6-tygodniowym Adasiem przy piersi 🙂

    MamaMaja+ oraz Adaś (19.05.2004)

    #1511151

    zupa

    Re: do mam z tytulem magistra

    To zależy od komisji. Ja miałam dowcipną i inteligentną:)
    Poza pytaniami z pracy zadano mi dwa dodatkowe pytania, które do dziś pamiętam.
    – co pani zrobi z użytym akumulatorem samochodowym?
    – dlaczego w klepsydrze jest piasek, a nie ciecz?
    dodam, że jestem elektrochemikiem
    Ja się nic nie uczyłam i jak widać miałąm nosa:)

    zupa, Gabi i Niko

    #1511152

    bratek

    Re: do mam z tytulem magistra

    ja również uważam , że to raczej formalnośc. ja miałam obronę dwa tygodnie po porodzie i nie w głowie mi było sie uczyć. dwa pytanka o treśc pracy ( recenzent spojrzał w spis treści i na tej podstawie zadał pytania). trwało to moze 2 minuty. jak wyszłam to mój mąż czekający za drzwiami z maluchem myślał, że mnie wyrzucili 🙂
    ale , że to tylko formalnośc przekonasz się dopiero po.tak jak każdy. życzę spokoju i powodzenia!

    Iza, Maksymilian 09.2002, Mateusz 05.2006 i kwietniowe M



    #1511153

    cait

    Re: do mam z tytulem magistra

    Nie słyszałam – wśród znajomych – o osobie, która by się nie obroniła 😉

    Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

    #1511154

    efcia2004

    Re: do mam z tytulem magistra

    U mnie wyglądało to tak:
    koleżankę która wchodziła jako pierwsza komisja przemaglowała wzdłuż i wszerz jeśli się tak mogę wyrazić.
    Kolejna której promotor nie był lubianym członkiem komisji nie narzekała, mówiła że było ok, właściwie miała pytania do pracy.
    Ja (mój promotor to człowiek neutralny 🙂 ) nie narzekam, to była czysta formalność. Pisałąm pracę na przykładzie pewnego zakładu produkcyjnego i jedyne pytanie do pracy miałam następujące „czy była już Pani po wynagrodzenie finansowe za taki kawał dobrej roboty jaką Pani zrobiła dla tej firmy?” Więć generalnie lajcik 🙂
    A z pytań ogólnych (coś tam się uczyłam przez kilka dni przed obroną) miałam aż jedno i to wybitnie proste i krótkie. A w komsiji miałam takie 2 czepliwe typy które siedziały (o dziwo!) cicho jak mysz pod miotłą 🙂

    Gucia, głowa do góry!

    Ewa, Asiula i… 🙂

    #1511155

    efcia2004

    Re: do mam z tytulem magistra

    ja słyszałam o takim przypadku – koleś wszedł na obronę i go zamurowało. Nie odezwał się słowem, nie umiał nawet powiedzieć jak się nazywa. Przesunięto mu obronę na inny termin 🙂

    Ewa, Asiula i… 🙂

    #1511156

    mk1

    Re: do mam z tytulem magistra

    U mnie była to formalność. Promotor powiedzial mi z czego mam sie przygotowac i z tego mnie pytał. Nikt z komisji nie zadawał mi pytań. Mój promotor jest dość znaczącą os. na uczelni więc nikt sie nie odważył wejść mu w drogę. Bardzo miło wspominam ten egzamin. A co mówi Ci promotor?

    Magda i Ola



    #1511157

    gucia82

    Re: do mam z tytulem magistra

    moj promotor…hmmm…nie mialam z nim zadnych konsultacji, zero pomocy czy odpowiedzi na moje pytania…nawet nie przeczytal dobrze mojej pracy. w noc przed oddaniem rzucil okiem na nia i powiedzial zebym oddala (nie chcialo mu sie czytac). pytania na obrone mi dal, ale nie konkretne tylko wskazal tematyke z ktorej sie mam przygotowac. mam jeszcze tekst tlumaczyc jakis (bo skonczylam filologie) i w sumie mial mi dac zebym mogla sie przygotowac (bo raczej trudny bedzie) ale sobie zapomnial albo mu sie nie chce szukac;)
    dostane jeszcze jakies pytania od recenzentki ktora mnie nie lubi ale nie wiem jakie.
    wiec mam stracha:)

    #1511158

    gucia82

    Re: do mam z tytulem magistra

    pocieszylyscie mnie troche (poza effcia ktora pisze ze kolezanke przemaglowali dokladnie;)). mam nadzieje ze w moim przypadku tez bedzie to formalnosc ale znajac nastawienie pan z komisji do mnie to troche sie boje…
    trzymajcie kciuki w piatek, 12 pazdziernika o 13.45:)



    #1511159

    k8-77

    Re: do mam z tytulem magistra

    formalnosc. dostalam pytania ni z gruszki ni z pietruszki (pisalam analize dramatu, dostalam putanie o repertuar warszawskich teatrow w dwudziestoleciu miedzywojennym).
    ale ja mialam super wykladowcow i promotora, lubiacych sie nawzajem, ja tez raczej bylam lubiana. poczestowali mnie sokiem:)
    no i naprawde napracowalam sie nad praca.
    pozdrawiam, powodzenia

    k8 &

    #1511160

    usianka

    Re: do mam z tytulem magistra

    własnie 🙂
    Z perspektywy nauczyciela powiem, ze to formalnosc.

    Ula i Emilka (prawie 4)

    #1511161

    usianka

    Re: do mam z tytulem magistra

    W odpowiedzi na:


    w komsiji miałam takie 2 czepliwe typy które siedziały (o dziwo!) cicho jak mysz pod miotłą 🙂


    a ja sie wcale temu nie dziwie 🙂

    Ula i Emilka (prawie 4)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 53)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close