Do mam zimowych szkrabów

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #56930

    orange

    Mam pytanie, do wszystkich mamuś pociech listopadowych i grudniowych. Może retoryczne, ale co jakiś czas się nad nim zastanawiam; czy nie martwi was to wasze dzieciaki (i moje zapewne także) sa do tyłu pod względem wieku w stosunku do swoich rówieśników niemal o rok?

    Czy zastanawiacie się nad początkiem edukacji o rok później?
    Czy niweluje się ta różnica między dzieciaczkiem ze stycznia, a tym z okolic Gwiazdki…?

    Ciepło pozdrawiam,
    Orange

    #728621

    pantherka

    Re: Do mam zimowych szkrabów

    Ja urodzilam sie 2 grudnia.
    Poszlam do szkoly z rowiesnikami. Nie bylam gorsza w nauce, ani nic z tych rzeczy. Uczylam sie dobrze, fakt, ze bylam najmlodsza w klasie. Dobrze sie z tym czulam.
    Z drugiej strony spojrz na to tak, jesli dziecko puscisz o caly rok pozniej do szkoly, to bedzie najstarsze, rok pozniej skonczy edukacje.
    Moja Jagoda jest z konca pazdziernika, pojdzie do szkoly zgodnie ze swoim rocznikiem (im mlodsze dizecko tym szybciej sie uczy :)).
    A propo, moje najlepsze kolezanki byly z poczatku roku:) a wiec byl rok roznicy.
    Pozdrawiam

    Aga i Jagódka



    #728622

    usianka

    Re: Do mam zimowych szkrabów

    Wcale nie widze problemu. A juz na pewno nie mysle jeszcze o edukacji Na razie chcialabym zeby znowu zaczela pic mleko A tak powaznie, to ja jestem lutowa i poszlam do szkoly gdy mialam 6 i pół roku. Nie zaluje.

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #728623

    kantalupa

    Re: Do mam zimowych szkrabów

    Hej, hej, urodzilam sie 12 grudnia, wiec wlasciwie bylam duuuuzo mlodsza, niz moi rowiesnicy w szkole. Rodzice mieli troszke klopotow z zapisaniem mnie do przedszkola, bo mialam tylko 2 i pol roku, a pretendowalam do grupy trzylatkow-panie mialy obawy, czy dam sobie rade z treningiem czystosci (hi, hi-cala to rodzinna historia). Ale nigdy nie mialam problemow, w szkole uczylam sie bardzo dobrze. Poza tym nie mialam specjalnie problemow z umiejetnosciami towarzyskimi, chetnie dzielilam sie z innymi dziecmi, potrafilam sie z nimi porozumiec, ale to pewnie zasluga tego, ze mialam w domu starsze rodzenstwo. Jedyna roznica, jaka odczulam, dotyczyla okresu pozniejszego, kiedy bylam juz pannica-najpozniej ze wszystkich kolezanek dostalam miesiaczke i bylo mi troche z tego powodu nieswojo. A teraz czekam na grudniowego synka. I mam nadzieje, ze nie splata mi figla i nie zdecyduje sie posiedziec w brzuszku do stycznia. Nie chcialabym, zeby byl przez cale zycie „najstarszy”… Pozdrawiam
    PS. Oj, cos ostatnio coraz czesciej zagladam na Wasze mamusiowe forum zamiast trzymac sie grzecznie „oczekujacych” – moze to jakis znak???

    #728624

    cat

    Re: Do mam zimowych szkrabów

    Łukasz urodził sie pod koniec grudnia.

    #728625

    aanna

    Re: Do mam zimowych szkrabów

    Wiesz co ja myślę o tym cały czas 🙂
    Robek urodził się 23 grudnia Termin miałam na 28 grudnia i szczerze mówiąc miałam nadzieję że urodzi się w styczniu 🙂 Wyszło jednak inaczej. Czasem myślę sobie o tym że zawsze będzie najmlodszy wśród rówieśników 🙁 że grudzień to miesiąc olbrzymich dla nas wydatków : mikołajki (6.12) Roba urodziny (23.12) no i Gwiazdka (24,12) a bardzo bym chciała aby dostawał wszystkie te prezenty a nie jeden ” duży” bo to byłoby niesprawiedliwe w stosunku do reszty rodzinki 🙂

    Także myślę o tym cały czas…. ale wiesz co? i tak już tego nigdy nie zmienię i nie mam na to żadnego wpływu….więc chyba muszę się z tą sytuacją pogodzić 🙁

    ROBERT 23-12-03



    #728626

    orange

    Re: Do mam zimowych szkrabów

    Masz rację; trzeba się z tym pogodzić i już.

    Dziewczyny dobrze piszą; na początku różnice są ogromne bo przecież nie da się stosować tych samych parametrów porównawczych do dziecka które jest ze stycznia i do jego rówieśnika (?) z okolic Gwiazdki. Pierwsze jest już niemal roczniakiem, drugie „świeżynką”.

    U nas w rodzinie i wśród znajomych tak się akurat złożyło, że wszystkie tegoroczne dzieciaki są wczesnowiosenne. Nasza Nadia będzie zimowa i cóż – najmłodsza – choć to może nie tak źle dla dziewczyny?

    Pozdrawiam

    Ps.
    Ja sama jestem ze stycznia i byłam całkiem wdzięczna mamie, że mnie „przytrzymała” te kilka dni abym załapała się na nowy rocznik

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close