dobra mama………..

Chyba jestem szczęściarą , bo mam pracę którą częściowo mogę wykonywać w domu, a jak się uprę to prawie całkiem. Wróciłam po macierzyńskim i wszystkich możliwych urlopach do pracy. Moja córeczka zaczęła 7 miesiąc.
I tak co zajmę się pracą ( telefony, maile) jak nie ma pilnych spraw do załatwienia to się odrywam, patrzę co u córeczki, bo są z nią moi rodzice. Dzisiaj miałam konktretne zlecenie do opracowania, ale to też jest tak, że nie zrobię wszystkiego od razu, tylko jestem uzależniona od decyzji innych ( różne potwierdzenia w międzyczasie) i tak jak tylko mam chwilę to idę zerknąć jak córunia, przebieram, robię kaszkę, daję cyca jak chce, a to zrobię jej herbatki, to pocmokam po szyjce i idę dalej popracować. I tak się zastanawiam co dla mojej córci lepsze. Taka mama co podchodzi, zagada, cmoknie i idzie dalej ( i co to dzieciątko moje myśli.) Czy może lepiej wprowadzić sobie dyscyplinę, że pracuję i zajmuję się tylko pracą. Odrywam się co jakiś czas, przez co wszystko co robię sie przedłuża , ale za to mam kontak z córeczka, tyle że taki na chwilę, przerywany, a i tak jest z dziadkami (mieszkamy w jednym domu).
Robię wszystko żeby mieć kontak z córeczką, ale sobie myślę czy taka mama jest dobra? Co czuje dziecko czy nie lepiej jak po prostu nie ma mamy przez pewien czas?
Czy dla dziecka ważne jest że mnie widzi, że jestem zagaduję co jakiś czas? Dobra taka mama co przyjdzie na chwilę i znika znów na jakiś czas?
Moja praca nie jest intensywna, nie muszę pracować po nie wiadomo godzin. Są dni że mogę sobie odpuścić pracę -Boże gdyby czytał to mój szef:)
Odkąd dowiedziałam się że jestem w ciąży tak cieszyłam się że mam pracę poza biurem. A teraz myślę że może lepiej takim mamusią co wychodzą do pracy i nie ma ich w domu. I nie chodzi mi o to ile pracy wykonam, tylko o to co czuje i myśli moja dziecina. Czasami mam wrażenie, że latam cały dzień po domu, porozpoczynam różne prace i tak zajmuję się wszystkim i niczym. Wiem, że z czasem będę musiała więcej pracować w terenie i nie będzie mnie po prostu w domu.
A teraz tak się miotam z myślami i z tym co lepsze….
A jakie są Wasze opinie
Pozdrawiam
Magda

7 odpowiedzi na pytanie: dobra mama………..

matasiak2005-09-29 17:17:03

Re: dobra mama………..

Wydaje mi sie ze jednak jestes w bardzo dobrej sytuacji. Jak dzieciatko bedzie cos bardzo chcialo od ciebie to jestes pod reka a tak niestety…
wiec ciesz sie zamiast zamartwiac. ja po macierzynskim wróce do pracy i coreczki nie bede ogladac przez 8 godzin:(((

Matasiak i Weronika 30.07.05

kantalupa2005-09-29 19:29:24

Re: dobra mama………..

Madzia, pewnie, ze jestes dobra mama. Bo dobra mama, to mama, ktora kocha, a wcale niekoniecznie mama, ktora cale dnie spedza z dzieckiem. No i jeszcze dobra mama, to mama szczesliwa, mama, ktora potrafi cieszyc sie z kazdej minuty z dzieckiem i potrafi to dziecku okazac.
A czas spedzony z dzieckiem? Coz, pewnie powtorze komunal nad komunaly. Liczy sie jakosc, a nie ilosc. I jezeli takie zagladanie Ciebie cieszy, na pewno tez cieszy twoja corke.
Pozdrawiam.

Magda i Adas 12.12.04

asia802005-09-29 19:43:36

Re: dobra mama………..

Wiesz, nawet gdybys codziennie wychodzila z domu popracowac “na zewnatrz” to juz nigdy nie bedziesz tak samo wydajna i nie bedziesz mogla sie skupic na pracy, bo zawsze bedziesz myslala o dziecku. Przynajmniej ja tak mam . Jesli chodzi o podchodzenie i zagadywanie to teraz mysle ze to ok, ale z czasem mozesz miec problem z odejsciem spowrotem do pracy. U mnie aktualnie jest mocno nasilony etap “mama” i tylko “mama’.

Asia i 14.01.2004

2005-09-29 21:24:57

Re: dobra mama………..

Mysle że to dobrze takie “kukanie” do dziecka. Mała na pewno czuje że jestes w pobliżu i możesz byc z nią o każdej porze bez obawy że przegapisz np pierwsze kroki. Zapytaj inne pracujące po za domem mamy- na pewno chętnie by się z Tobą zamieniły:)

vooxy i Łukaszek (8st2003)

goosie2005-09-30 20:13:58

Re: dobra mama………..

ja mam podobny charakter pracy i tez przez cala ciaze, a potem macierzynski, myslalamm ze zlapalam Pana Boga za nogi. Zrewidowalam swoje poglady szybciutko, bo juz po dwoch tygodniach po powrocie do pracy. Najpierw popadlam w lekka depresje (caly dzien w powyciaganych dresach, nie ma dla kogo sie starac – mycie glowy, makijaz, etc, bo i tak kontaktuije sie z ludzmi via mail/telefon, etc), potem do tego doszlo notoryczne zmeczenie (nie moglam sie skupic na pracy, wiec rozwlekalam ja na caly dzien, a w miedzyczasie nie robilam nic konstruktywnego, bo “przeciez mam tyle zaleglosci zawodowych”). Koronnym argumentem okazal sie pierwsza proba pracy w domu przy niani. Poczulam, ze sytuacja jest groteskowa dla obu stron – w jednym pokoju siedze przy kompie, w drugim niania mowi do Piotrusia. Nawet nie czulam zazdrosci, ale takie poczucie, jakbym ich podgladala/podsluchiwala niczym w big brotherze. Ze nie moga (ona nie moze) sobie pozwolic na naturalnosc, bo wie, ze gdzies tam “szefowa” siedzi i slucha kazdego jej slowa. Spakowalam wiec manatki, zaczelam chodzic do pracy i… wiktoria! pracuje duzo efektywniej (zamiast marnowac czas na biurowe plotki, robie swoje i wychodze), do domu biegne jak na skrzydlach, mam czas i sile na zabawe z Piotrem (wczesniej, przyznam, zdarzyly mi sie okresy zwyrodnienia, kiedy najchetniej bym go sprzedala na dluzej ktorejs z babc, bo juz nie mialam sily na aktywnosc z dzieckiem), a Piter jest absolutnie przeszczesliwy w tym ukladzie (w duzej mierze dlatego, ze mielismy ogromnie duzo szczescia przy wyborze niani).
PS. Tak szczesliwy, ze dzis na te okolicznosc wykonal lot z lozka na podloge ;-))) nawet nie dal po sobie poznac, ze huknal….
Gosia


Piotruś (12.02.2005)

czarna1112005-10-01 20:30:45

Re: dobra mama………..

Witam
generalnie zazdroszczę – po macierzyńskim i wypoczynkowym wróciłam do pracy. Niby nie jest źle – synuś jest z babciami (zmiana tygodniowa), ale…… nie ze mną….. A szkoda…
Pozdrowionka
Ania i Szymek (12.04.05)

magdzik12005-10-02 17:11:47

Re: dobra mama………..

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Chyba musiałabym popracować poza domem, żeby ocenic jak to jest – tak jak napisała mi, że postąpiła Gosia.
Pozdrawiam cieplutko.
Magda

Znasz odpowiedź na pytanie: dobra mama………..?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Z facetowego forum...
Zapozyczone od męża.... [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] "Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
bezrobocie?
http://wiadomosci.onet.pl/1251028,2677,kioskart.html od dawna nie wierzyłam w nasze polskie bezrobocie.... [img]http://foto.onet.pl/upload/24/7/_524619_n.jpg[/img] Ola i Ulcia (18m)
Czytaj dalej