„Dobrze wychowani rodzice” – do poczytania

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #70382

    klucha

    znalazłam artykuł na onecie z Przekroju

    Dobrze wychowani rodzice

    Izka i Zuzia 3 latka 🙂

    #908060

    Anonim

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    dobry!!! Wszystkie powinnyśmy go przeczytać

    Kaśka z Natusią (3,5 roku 🙂



    #908061

    joannar

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    Przeczytałam tylko jedną stronę, bo więcej nie zdzierżylam.
    Szlag mnie trafia, bo to niestety częsta prawda…..

    Pawełek 19.9.2003 + Kruszynka 17.5.2006

    #908062

    justborn

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    większość zachowań opisanych w artykule to normalne zachowania dzieci w tym wieku. to, że ktoś kto dzieci nie posiada tego nie rozumie to też nie nowość. faktem jest to, że coraz mniej słuchamy się swojego instynktu, a coraz bardziej „dobrych rad” otoczenia czy mądrych książek.

    grunt to wiara w siebie. w to, że uda nam się wychować nasze dzieci na dobrych ludzi jeśli będziemy je mądrze kochać.

    #908063

    anuka

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    Jest bardzo dobry i bardzo prawdziwy… niestety.

    Anuka i Mikołaj

    #908064

    klucha

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    zgadzam się z tobą,
    ja osobiście odnoszę wrażenie ze w dzisiejszych czasach większość rodziców chciałaby sięgnąc po poradnik otworzyć na spisie treści i na str. 36 znależć złoty środek na problem „moje dziecko mnie bije”
    A wystarczy tylko poznać schematy zachowań i rozwoju dziecka. Z tego co sie zorientowałam po postach i rozmowach ze znajomymi, dzieci w danym wieku w danym etapie rozwoju na 99% identyczne zachowują się, tyle tylko że rozwiązania są inne.

    Faktem jest ze człowiek który nie ma dzieci nie zrozumie, ja też kiedyś nie rozumiałam. „Młode” matki też dopóki ich pociechy wejdą w ten wiek, nie zabieram głosu w problemach o 5-latkach :). Pamiętam jak kiedyś zabrałam głos w wątku gdzie trzylatek kopną tatę, krzykiem kazał mu zejść z kanapy, przykładów było wiele. Oburzenie na całej linii ze stwierdzeniami wynik bezstresowego wychowania, ja tak swojego nie wychowam. Pozwoliłam sobie wtedy tak jak ty dziś napisać: to normalne zachowanie dziecka w tym wieku. Oj nasłuchałam się 😉

    Jedno wiem wychowanie młodego człowieka nie jest łatwe, to ciężka robota ale bardzo przyjemna :).
    Zastanawia mnie jedno jeżeli rodzic nie moze dać sobie rady z 2-, 3-latkiem to co będzie jak pociecha bedzie miała 15 lat.

    Zresztą autorka artykułu wg mnie jest kolejną osobą która źle pojmuje metodę beztresowego wychowania. W sumie mam mieszane uczucia co do artykułu i chcialam usłyszeć waszą opinię

    Izka i Zuzia 3 latka 🙂



    #908065

    tata-marcin

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    W sumie ciekawy, acz abstrakcyjny troszkę, z mojego punktu widzenia…
    Nie wiem, czy to kwestia naszego postępowania, czy po prostu Oluś jest takim ideałem, ale jak na razie nie ma z nim żadnych problemów. Owszem, próbuje sie buntować, stawiać na swoim, itd. OK, takie jego prawo. A my konsekwentnie pacyfikujemy jego buntownicze zapędy w kwestiach istotnych dla jego bezpieczeństwa, porządku, itp, ale często ustępujemy, wtedy, kiedy można rzeczywiście ustąpić. Zna swoje prawa i obowiązki. Konsekwentnie zabranialiśmy otwierania szafek i szuflad, dzięki czemu teraz mamy święty spokój. Naprawdę, nie grzebie nigdzie, z wyjątkiem jednej szuflady i jednej szafki, na które zawsze miał przyzwolenie i mógł sobie w nich szperać. Gadamy, tłumaczymy, czasem krzykniemy. Choć, przyznam, pogadanka lepiej skutkuje niż krzyknięcie. No, chyba, że właśnie wkłada do buzi robala…
    Wydaje mi się ,że to jest idea bezstresowego wychowania. Wyznaczyć granice, pokazać maluchowi jak poukładany jest nasz śwat, co wolno, co wypada, a czego nie. Traktować go jak małego człowieczka, a nie jak samobieżną pieluchę z wkładką dziecięcą :)) Tłumaczyć, prosić, dziękować i przepraszać, kiedy trzeba. Nagradzać i karać, w ramach ustalonych granic. Nie wiem jak będzie za rok, zobaczymy, ale to chyba skutkuje :)))

    Najbardziej abstrakcyjny w tym arytkuliku jest dla mnie fragment o młodych ojcach, którzy to, wg. autorki, boją się dzieci i niepotrafią nawiązać więzi emocjonalnej… O co tu chodzi? Naprawdę tak jest? Czy to autorka obraca się w dziwnym środowisku, czy ja jakiś dziwny jestem?
    Patrzę na fotkę Miśka na ekranie, odliczam czas do wyjścia z pracy (jeszcze całe trzy godziny…) i tak sobie jakoś nie mogę wyobrazić, jak można nie czuć więzi emocjonalnej z własnym dzieckiem…


    Tata Marcin & Oleczek

    #908066

    klucha

    Re: \”Dobrze wychowani rodzice\” – do poczytania

    a może to nam się wydaje że bunty niszczymy w zarodkach i reagujemy na każde NIE TAKIE zachowanie ;-), moze inaczej to wygląda dla autorki artykułu – osoby bezdzietnej – obserwatora? Może dla niej te próby buntu naszych dzieci to wynik bezstresowego wychowania 😉

    Co do młodych ojców niestety nie rozumiem co miała na myśli. Mój mąż młody tata 😉 potrafi zamęczyc towarzystwo zachwytami nad swoją córeczką.

    Izka i Zuzia 3 latka 🙂

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close