Dodatkowo nauka rysunku na kursie dla 7-8 latka.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #107113

    goracakawa

    Witam

    Mój 7 letni synek bardzo lubi rysować i sam chce chodzić na lekcje rysunku.
    Jest trochę tego (nie w szkole) i proszę podzielcie się swoim doświadczeniem w tym zakresie. Na co zwrócić uwagę.?Mam do wyboru kilka pracowni, które oferują takie zajęcia – oczywiście na zasadzie pokazania dziecku możliwości i na zasadzie zabawy.
    Ja i Mikołaj też to tak traktujemy – nie ma to być jakiś przymus a tylko miłe spędzenie czasu.

    #4312723

    bib

    Ja nie pomoge, ale z checia poczytam, bo moj synus tez lubi rysowac.



    #4312724

    bas4

    moja córcia chodzi po prostu na kółko plastyczne w szkole

    #4312725

    wenuska

    U mojego synka w szkole tez jest kółko plastyczne, dzieciaki chodza na nie i z tego co wiem sa bardzo zadowolone, bo to nie tylko rysowanie, ale też np> wycieczki do miejsc związanych ze sztuką. Mój mały jest raczej typem sportowca – ścisłowca, więc więcej raczej nie jestem w stanie powiedzieć.

    #4312726

    goracakawa

    Zamieszczone przez Wenuska
    U mojego synka w szkole tez jest kółko plastyczne, dzieciaki chodza na nie i z tego co wiem sa bardzo zadowolone, bo to nie tylko rysowanie, ale też np> wycieczki do miejsc związanych ze sztuką. Mój mały jest raczej typem sportowca – ścisłowca, więc więcej raczej nie jestem w stanie powiedzieć.

    U nas w szkole też jest kółko plastyczne – ale w godzinach lekcyjnych Mikołaja.
    W piątek ok. 13.30. Szkoda słów…..

    #4312727

    Anonim

    Moja chodzi na kółko plastyczne w szkole, ale jeszcze jej malo. Teraz chce, żeby zapisać ją na zajęcia z rysunku i malarstwa, ale tam przyjmują od 10 r.ż. Muszę poszukać czegoś innego. Oprócz tego czasami na kółku teatralnym ma szanse wykazać się umiejętnościami plastycznymi. Jest wybredna i jeżeli uzna, że jakieś zajęcia są do bani to nie ma siły, żeby ją przekonać.



    #4312728

    usianka

    Zamieszczone przez rudasek2
    U nas w szkole też jest kółko plastyczne – ale w godzinach lekcyjnych Mikołaja

    o, to widze ze podobnie jak u nas 🙁

    #4312729

    figa

    P. chodzi na zajęcia plastyczne trzeci rok.
    Pierwsze dwa lata na zajęcia z rysunku i malarstwa, teraz na ceramikę.
    Moim zdaniem najważniejsze jest to, żeby dziecko lubiło chodzic na zajęcia (prowadzący umiał postępować z dziećmi), bo jeśli dzieciak polubi takie zajęcia to ćwiczenia z rysunku będą się dobrze kojarzyć i większa szansa, że młodzież będzie chciała kontynuować pracę w tym kierunku.

    Widzę jak Ptyśka po zmianie nauczyciela znielubiła zajęcia pływackie na basenie,
    przestała pracować, straciła motywację,
    a przy poprzednim nauczycielu szła w temacie jak burza.
    Wykładowca to podstawa.

    #4312730

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa
    P. chodzi na zajęcia plastyczne trzeci rok.
    Pierwsze dwa lata na zajęcia z rysunku i malarstwa, teraz na ceramikę.
    Moim zdaniem najważniejsze jest to, żeby dziecko lubiło chodzic na zajęcia (prowadzący umiał postępować z dziećmi), bo jeśli dzieciak polubi takie zajęcia to ćwiczenia z rysunku będą się dobrze kojarzyć i większa szansa, że młodzież będzie chciała kontynuować pracę w tym kierunku.

    Widzę jak Ptyśka po zmianie nauczyciela znielubiła zajęcia pływackie na basenie,
    przestała pracować, straciła motywację,
    a przy poprzednim nauczycielu szła w temacie jak burza.
    Wykładowca to podstawa.

    Zgadzam się. Moja Liwia chodziła na śpiew, pan nawet uczył ją za darmo, miły bardzo. Niestety nie spodobał jej się, bo uczył piosenek dla dzieci a ona ma ambicje Patrycję Markowską śpiewać, no i był foch, wyszła z zajęć. I co tu poradzić? Szukam innego nauczyciele. Najchętniej 2 w 1, bo młoda zapragnęła uczyć się gry na gitarze. IMO nauczyciel (chodzi mi o prywatne lekcje) powinien dostosować się do ucznia. L. siedzi teraz długo w domu, bo choruje i będzie spragniona różnych zajęć, więc mam nadzieje, że coś jej dopasuje.
    Kilka dni temu dzwoniła nawet nauczycielka ze szkoły, zapytać o małą i czy wystąpi na przedstawieniu i uzgodniłyśmy, że pójdzie do szkoły na 3 dni przed przedstawieniem i będą wtedy same próby. Mam nadzieje, że zdązy się nauczyć piosenek, bo role już umie. Pani twiedzi, że jest „filarem klasy” jeżeli chodzi o śpiew, bo ma mocy i piękny glos, więc i ja mam parcie na zajęcia ze śpiewu, ona i na śpiew i na teatr, bo chce zostać gwiazdą.:Hyhy:

    #4312731

    goracakawa

    Zamieszczone przez Figa
    P. chodzi na zajęcia plastyczne trzeci rok.
    Pierwsze dwa lata na zajęcia z rysunku i malarstwa, teraz na ceramikę.
    Moim zdaniem najważniejsze jest to, żeby dziecko lubiło chodzic na zajęcia (prowadzący umiał postępować z dziećmi), bo jeśli dzieciak polubi takie zajęcia to ćwiczenia z rysunku będą się dobrze kojarzyć i większa szansa, że młodzież będzie chciała kontynuować pracę w tym kierunku.

    Widzę jak Ptyśka po zmianie nauczyciela znielubiła zajęcia pływackie na basenie,
    przestała pracować, straciła motywację,
    a przy poprzednim nauczycielu szła w temacie jak burza.
    Wykładowca to podstawa.

    A jak liczne są grupy i czy wiekowo urozmaicone?



    #4312732

    goracakawa

    Zamieszczone przez scarlet
    Zgadzam się. Moja Liwia chodziła na śpiew, pan nawet uczył ją za darmo, miły bardzo. Niestety nie spodobał jej się, bo uczył piosenek dla dzieci a ona ma ambicje Patrycję Markowską śpiewać, no i był foch, wyszła z zajęć. I co tu poradzić? Szukam innego nauczyciele. Najchętniej 2 w 1, bo młoda zapragnęła uczyć się gry na gitarze. IMO nauczyciel (chodzi mi o prywatne lekcje) powinien dostosować się do ucznia. L. siedzi teraz długo w domu, bo choruje i będzie spragniona różnych zajęć, więc mam nadzieje, że coś jej dopasuje.
    Kilka dni temu dzwoniła nawet nauczycielka ze szkoły, zapytać o małą i czy wystąpi na przedstawieniu i uzgodniłyśmy, że pójdzie do szkoły na 3 dni przed przedstawieniem i będą wtedy same próby. Mam nadzieje, że zdązy się nauczyć piosenek, bo role już umie. Pani twiedzi, że jest „filarem klasy” jeżeli chodzi o śpiew, bo ma mocy i piękny glos, więc i ja mam parcie na zajęcia ze śpiewu, ona i na śpiew i na teatr, bo chce zostać gwiazdą.:Hyhy:

    Odpukać…. Miki ma super nauczyciela od pływania i fajną nauczycielkę angielskiego (lekcje indywidualne). Mam nadzieję że tak zostanie.
    Ale racja – nauczyciej to podstawa – zwłaszcza u takich maluchów.

    #4312733

    figa

    Zamieszczone przez rudasek2
    A jak liczne są grupy i czy wiekowo urozmaicone?

    Zajęcia z rysunku – max. chyba 16 (nie pamiętam dokładnie) dzieci w wieku 6 – 9 lat,
    ceramika – max. 12 dzieci w wieku 6 – 9 lat.
    I jedne i drugie zajęcia bardzo jej się podobały/podobają.



    #4312734

    angell-76

    Zajęcia z rysunku baaaardzo rozwijają. Świetny pomysł. Nie dość, że rozwijają to uwrażliwiają na wiele spraw.
    Dziecko może się „wyszaleć kreatywnie”, przenieść na papier co siedzi mu w głowie.
    Gorąco polecam zajęcia z plastyki dla dzieci.
    PS. Nie zapominajmy jednak, że nasze dzieci potrzebują także ruchu. Nie zaniedbujcie tego. Niech rozwijają się równomiernie.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close