dodatkowy język może być przyczyną wady wymowy

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #101292

    parsi

    Dzieci, które przed 5 rokiem życia posługują się dwoma językami jąkają się znacznie częściej,
    niż rówieśnicy mówiący w jednym języku ? informuje pismo ?Archives of Disease in Childhood?.
    Naukowcy z University College London doszli do takich wniosków na podstawie badań w grupie 317 jąkających się dzieci oraz w grupie dzieci bez tego zaburzenia. Zebrano dane na temat języków, jakimi opiekunowie dzieci posługiwali się w domu: językiem angielskim czy innym językiem ? jeśli byli imigrantami, czy też angielskim w połączeniu z językiem ojczystym. Okazało się, że dzieci, które przed 5 rokiem życia posługiwały się dwoma językami ? ojczystym językiem rodziców oraz angielskim ? częściej jąkały się, niż dzieci posługujące się od urodzenia jednym językiem. Z kolei jąkające się maluchy, które do 5 roku życia mówiły wyłącznie w jednym języku, szybciej pozbywały się tej wady wymowy. Ponad połowa z nich przestała się jąkać przed ukończeniem 12 lat, podczas gdy w grupie dwujęzycznej ? jedna czwarta. Wyniki w nauce dzieci jąkających się nie odbiegały od wyników pozostałych uczniów. Zdaniem autorów, z pracy tej wynika, że dzieci dla których angielski nie jest językiem ojczystym, mogą odnieść wyraźne korzyści odkładając jego naukę na później.
    Obniża to bowiem ryzyko jąkania się.
    żródło: [usunięty link reklamowy]

    #2923229

    kantalupa

    to bardzo ciekawe, co piszesz
    i przeczy wielu publikacjom dotyczacym przyswajania drugiego jezyka przez dzieci
    mozesz podac zrodlo?
    ale takie bardziej oficjalne niz forum demostenes
    na stronach UCL nie moge niczego znalezc a temat mnie szalenie interesuje



    #2923230

    tora

    Zamieszczone przez kantalupa
    to bardzo ciekawe, co piszesz
    i przeczy wielu publikacjom dotyczacym przyswajania drugiego jezyka przez dzieci
    mozesz podac zrodlo?
    ale takie bardziej oficjalne niz forum demostenes
    na stronach UCL nie moge niczego znalezc a temat mnie szalenie interesuje

    tez jestem ogromnie ciekawa jakis bardziej oficjalnych informacji i wiarygodnych zrodel na ten temat.

    #2923231

    kas
    #2923232

    kantalupa

    Zamieszczone przez kas

    dzieki

    przeczytalam, na razie po lebkach

    ale ciagle nie widze zwiazku: nikt nie wykazal, ze drugi jezyk (rowniez wazna kategoria tego jezyka: czy mamy do czynienia z pelna dwujezycznoscia, czy jezykiem przyswajanym) jest przyczyna wady wymowy

    chyba bardziej chodzi o to, ze dwujezycznosc (w jakimkolwiek znaczeniu) nie pomaga wychodzeniu z wady (teze o pozytywnym wplywie leczenia wad wymowy poprzez wprowadzanie drugiego jezyka postawil kiedys ktorys ze wspolczesnych lingwistow, nie pamietam jego nazwiska, niestety; z teza szybka sie rozprawiono)
    dwujezyczne dzieci dluzej wychodza z jakania sie (statystycznie i na pierwszy rzut oka nie jest to jakas wielka przewaga) lub (co chyba jeszcze jest przedmiotem badan) pozostaja z wada na cale zycie

    mnie ciekawi bardziej, czy badania wziely pod uwage psychologicze/socjalne warunki dzieci, u ktorych wada nie ulegala poprawie
    bo jesli skupily sie jedynie na stronie jezykowej, to w moim odczuciu nie sa do konca wiarygodne (e, to chyba zle slowo, bardziej mam na mysli slowo: dokladne, pelne)

    nie ukrywam, ze mnie te badania interesuja, z wielu przyczyn, ale ciagle uwazam, ze przypisywanie winy za jakanie sie drugiemu jezykowi to spora przesada, nawet w swietle tych badan

    #2923233

    kas

    Szczerze mówiąc wczoraj (właściwie dzisiaj) udało mi się tylko znaleźć ten artykuł i rzucić okiem na abstrakt. W sumie problem jest trochę nierozwiązywalny, bo trudno jest nie wychowywać dziecka dwujęzycznie w rodzinach mieszanych, albo gdy się je wychowuje w obcym kraju.



    #2923234

    kantalupa

    Zamieszczone przez kas
    Szczerze mówiąc wczoraj (właściwie dzisiaj) udało mi się tylko znaleźć ten artykuł i rzucić okiem na abstrakt. W sumie problem jest trochę nierozwiązywalny, bo trudno jest nie wychowywać dziecka dwujęzycznie w rodzinach mieszanych, albo gdy się je wychowuje w obcym kraju.

    mnie bardziej zastanawia, na ile ten jezyk drugi/obcy jest w ogole czynnikiem

    przyczyny jakania to chyba cos z brakiem, a moze nieprawidlowa koordynacja oddechu i pracy miesni odpowiedzialnych za produkcje dzwiekow, czesto o podlozu psychicznym, albo przy uszkodzeniach osrodka mowy w mozgu

    zabraklo mi w badaniach okreslenia profilu dzieci, ktore nie wykazaly poprawy lub wykazalay poprawe nieznaczna
    bo chyba nie jest zadna nowoscia, ze sytuacja stresu powoduje wyzwolenie mechanizmow odpowiedzialnych za jakanie, a przyczyny stresu mozna mnozyc – poczawszy od cech osobnicych, na uwarunkowaniach socjalnych skonczywszy

    przyznaje, dla niektorych dzieci stawianie w nowym kontekscie jezykowym (tutaj glownie chodzi mi o dzieci, ktore ucza sie jezyka obcego, a nie dzieci dwujezyczne) moze byc elementem wywolujacym stres; ale stres moze miec swoja przyzcyne tez, nie wiem, w sytuacji w domu? nieakceptacji ze strony rodzica? braku pewnosci siebie w ogolnym znaczeniu tego slowa?

    i tak wplyw drugiego/obcego jezyka mialby chyba jeszcze mniejsze znaczenie niz wynika z badan

    takie tylko przemyslenia mnie naszly

    #2923235

    tora

    Zamieszczone przez kantalupa
    przyznaje, dla niektorych dzieci stawianie w nowym kontekscie jezykowym (tutaj glownie chodzi mi o dzieci, ktore ucza sie jezyka obcego, a nie dzieci dwujezyczne) moze byc elementem wywolujacym stres; ale stres moze miec swoja przyzcyne tez, nie wiem, w sytuacji w domu? nieakceptacji ze strony rodzica? braku pewnosci siebie w ogolnym znaczeniu tego slowa?

    i tak wplyw drugiego/obcego jezyka mialby chyba jeszcze mniejsze znaczenie niz wynika z badan

    takie tylko przemyslenia mnie naszly

    moze to byc tak, ze ten dodatkowy jezyk, to tez i dodatkowy stres, oprocz sytuacji domowej jaka tam by nie byla. i moglby byc tak sobie glowkuje takim przyslowiowym gwozdziem do trumny z jakaniem.

    natomiast jakos mimo nawet jesli mialoby byc to faktycznie bardzo rzetelnie przeprowadzone badanie, to i tak kozysci plynace z dwojezycznosci wydaja mi sie wieksze.

    a tak jeszcze sobie wlasnie pomyslalam. dzieciaki mieszkajace poza polska, ktore zaczynaja nauke nowego jezyka dopiero w szkole czyli wlasnie w okolicach 5 roku zycia, ucza sie jednak wolniej niz maluchy, ktore biora dodatkowy jezyk bardziej naturalnie. pieciolatki sa bardziej swiadome faktu, ze nie moga porozumiec sie z innymi dziecmi ze szkoly, czy to nie byloby bardziej frustrujace?:Hmmm…:

    #2923236

    kata

    no jakies mało precyzyjne to wszystko :Hmmm…:

    mój Dorian po polsku i po hiszpańsku mówi płynnie bo właśnie my mieszanka jesteśmy, w Kolumbii był tej zimy przez miesiąc i nie miał problemów

    ten artykuł chyba faktycznie dotyczy dzieci uczących się nowego języka np. w wieku 5 lat…

    #2923237

    joannabh

    Wydaje mi sie, ze nauka dodatkowych jezykow nie jest bezposrednia przyczyna jakania. Moim zdaniem jest ono wynikiem stresu, szoku psychicznego, wstrzasajacego przezycia. W jaki sposob mialoby to sie laczyc z przyswajaniem jezyka? Moze metody nauczania? Wiek? Presja otoczenia? Nie wiem…
    Mieszkamy za granica. W domu rozmawiamy tylko po polsku, dzieci jezyk obcy poznawaly juz poprzez telewizje, radio, plac zabaw. Pozniej jest to przedszkole, szkola. Nauka tutejszego jezyka nastepuje stopniowo, bez stresu. I to, ze dzieci sa stosunkowo male stres jest mniejszy. Dzieci starsze wiecej rozumieja, sa wrazliwsze na opinie otoczenia, rowiesnikow.
    Podsumowujac: moim zdaniem jezykow obcych dzieci powinny sie juz uczyc w przedszkolu 🙂 A jakanie ma inne podloze 🙂



    #2923238

    dorota27

    nie zauwazylam..wogole w moim otoczeniu taka sytuacja jest na porzadku dziennym….i o niczym takim nie slyszalam..hmm

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close