Dokarmianie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #99256

    kroolik

    W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje. Bardzo sie tym zmartwiłam, ale faktycznie pierwsze duże krople pojawiły sie dopiero teraz tzn. po 5 dniach od porodu. Dokarmiam,ale nie tak czesto jak powiedzieli (powiedzilei co godzinę najpierw pierś do pół godzinki a zaraz po tym dokarmiać).
    CZY SPOTKAŁYŚCIE SIĘ Z TAKĄ METODĄ? Czy istnieje szansa na dopasowania się do potrzeb maluszka i po jakim czasie?

    Pozdrawiam

    #2493626

    tora

    Zamieszczone przez kroolik
    W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje. Bardzo sie tym zmartwiłam, ale faktycznie pierwsze duże krople pojawiły sie dopiero teraz tzn. po 5 dniach od porodu. Dokarmiam,ale nie tak czesto jak powiedzieli (powiedzilei co godzinę najpierw pierś do pół godzinki a zaraz po tym dokarmiać).
    CZY SPOTKAŁYŚCIE SIĘ Z TAKĄ METODĄ? Czy istnieje szansa na dopasowania się do potrzeb maluszka i po jakim czasie?

    Pozdrawiam

    :Hmmm…::Strach:

    nie. nie spotkalam. ja tam nie wiem, moze i ma to sens, ale po mojemu dokarmiajac jedynie zmniejszasz laktacje. piers produkuje tyle ile trzeba (albo mniej) jak dokarmiasz, to maluszek mniej zjada z piersi i piers dostaje sygnal zeby produkowac wlasnie tyle ile z niej zjada. takie kolo.

    bywa ze i po 5 dniach pojawia sie mleko, chociaz zwykle nieco szybciej. przy pierwszym nawal mialam po 4 dniach, wczesniej tez bylo prawie nic. ale po pierwsze dzidzius rodzi sie z zapasami i tak to wszystko jest zaprogramowane, ze spokojnie da rade pojechac na siarze (nie lubie tego slowa) zanim pojawi sie nawal i mleko wlasciwe. po drugie zwykle wtedy trzeba przystawiac czesciej, a czesto dziec przy piesi siedzi naokraglo. (no bo siary malo)
    ja pewnie po prostu trzymalabym dziecko naokraglo przy cycku przez pierwsze dni, zeby jak najbardziej pobudzic laktacje. nie wiem na ile juz ja wyhamowalas. tez jest mi trudno pisac, bo ja nie mialam klopotu z mlekiem kiedy juz mi sie pojawilo. po prostu bylo. wiem jednak, ze nie zawsze bywa to takie proste niestety.
    pewnie dokarmialabym jedynie wtedy, gdybym widziala,z dziecko glodne i placze i dostawianie do piersi nie pomaga (wszystko juz wypite, a nowe nie zdazylo sie jeszcze naprodukowac) nie wiem, moze ktos jeszcze cos madrego wymysli. zdziwilas mnie ta metoda, i ze w szpitalu, nikt nie wzial pod uwage faktu, ze bywa, ze mleko pojawia sie po kilku dniach i tak od razu z punktu kazali dokarmiac i zmarnowac to co sie wlasnie rozkreca.
    (bo teraz wlasnie wszystko sie ustawia i normuje)



    #2493627

    awkaminska

    nie mialam problemów z laktacją ale pobyty w 3 szpitalach i obserwacja coś*mi dały

    2 szpitale były renomowane i tu powtarzano to co Tora, im więcej przystwiasz tym większy sygnał do zwiększenia produkcji…. niedokrmiać.

    w drugim w trudnych przypadkach stosowano „sprytne dokarmianie”, dziewczyna z minimalną*laktacją odciągać co 30 minut (akurat pomagałą sobeia laktatorem ale moźna i ręcznie), a jak karmiłą to do piersi miała podłączone węźyki, węźyk kończył s^ę*z sutkiem i był wkładany z sutkiem do pysiorka, z dugiej strony miał podłączoną*strzykawkę w które początkowo byłą mieszanka a później odciągnięte mleko, po 3 dniach takiej jzady było super.

    w 3-cim (o słabych opiniach) sama usłyszałam źa mam za mało pokarmu i moźe dokamić bo mała nieprzybiera.. na szczęście to ja mogłam robić za poradnię laktacyjną i olałam „dobre rady pielęgnierki” (Jagodę karmiłam 21 miesięcy, Kamilę 10, Dagnę dstawiłam wczoraj) one w tym szpitalu by 50% dzieci dokarmiały.

    co do czasu na laktację*to moja teściówka dostałą pokarm po miesiącu i to tak źe 3 razy więcej niź byłą potrzeba….

    mojej mamie zaś te dobrze ponad 30 lat temu mówiono źe ma za mało pokarmu i kazano waźyć dziecko przed i po posiłku, kazano dokarmiać a w efekcie karmiłą*mnie moźe 4 miesiące, ale wtedy to były archaiczne czasy jeśli chodzi o pomoc na oddziałach porodowych i poporodowych :).

    moim zdaniem jaknajwięcej przystwaiaj i straj się niedokarmiać, nawet jeśli przez jakiś 1-2 dni dziecko będzie głodne zapasów jeszcze ma z podbytu w brzuszku, laktacja powinna się*unormować. POWODZENIA

    #2493628

    kroolik

    Dziekuje dziewczyny. dokarmiam jak synek robi mi dzika awanturę i stwierdzam ze rzeczywiscie nie mam mleka. Również uważam ze powinnam częściej dostawiać do piersi.
    lekarz któremu to powiedziałam był bardzo obruszony. poczułam sie jakby ważniejsze były moje ambicje niż zdrowie dziecka :Hmmm…: i nawet o tym napomknął

    #2493629

    qr-chuck

    Zamieszczone przez kroolik
    W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje.

    A jak to sprawdzili?

    #2493630

    kroolik

    Zamieszczone przez kurczak
    A jak to sprawdzili?

    Wieczorem, dzień przed wyjściem ze szpitala zgłosiłam że mam wrażenie iż moje dziecko jest żółtawe i poprosiłam o zbadznie bilirubiny.

    Pan doktor na drugi dzień powiedział że poziom prawidłowy i musze dawać więcej mleka by maluszek bilirubinę oddawał poprzez kupki. zapytana odpowiedziałam że mam siarę. Dowiedziałam się że to za mało, bo to jeszcze nie mleko a on potrzebuje więcej bo waga spada.
    Każdemu waga spada.



    #2493631

    Anonim

    Zamieszczone przez kroolik
    Dziekuje dziewczyny. dokarmiam jak synek robi mi dzika awanturę i stwierdzam ze rzeczywiscie nie mam mleka. Również uważam ze powinnam częściej dostawiać do piersi.
    lekarz któremu to powiedziałam był bardzo obruszony. poczułam sie jakby ważniejsze były moje ambicje niż zdrowie dziecka :Hmmm…: i nawet o tym napomknął

    Jak przy pierwszej córce miałam mało pokarmu, to położyłam się z nią na cały dzień do łóżka i co chwilę przystawiałam do piersi – pomogło, nie musiałam dokarmiać. Myślę, że dokarmianie to pierwszy krok do zaprzestania karmienia piersią. Powodzenia:).

    #2493632

    awkaminska

    ale przecueź te ambicje by karmić naturalnie to właśnie zdrowie dziecka. dziecko enirozchoruje się*jeśłi przez te 1-2 dni zje mniej niź*powinno, owszem eniwolno dopuścić do dowodnie nia się*ale przecieź aź tak mało nie ma, coś*tak karmisz jednak… a nwet najlepsze meiszanki enizastąpią mleka mamy. oczywiście są*sytuacje gdy się*nei da karmić ale skoto Ty chcesz i pokarm masz (tylko nei zaduźó) a dzieć che ssać to w czym problem, duuuuuuuźo pij, duuuźó odpoczywaj, odciągajw przerwach (to sprowokujesz laktację)…

    #2493633

    awkaminska

    dokłądnie odpoczynek, i picie..

    pościel łóźŻo przy TV lub weź ksiąźkę obstaw się*herbatkami, karmi wodą, pije litrami a dzieć niech leźy na Tobie i cycka… pomoźe….

    … a ta wypoeidż lekarza o ambicjach, kretyn jakiś (sorry)….

    #2493634

    awkaminska

    …. siara jest bardzo waźna ana mleko przyjdzie czas a bilurubina to nie problem, przejdzie.

    a waga kaźdemu spada…. pisałąm ź emi przy 3-cim dziecku w szpitalu o słabej renomie zaproponowano dokarmainie a tym czasem odstwaiłam wczoraj po 2 latach i 3 miesiącach…

    nieprzejmuj się*połóź w łóźeczku z dzickiem i zobacz cos ę^bęzdie działo i pij nawet jak zacznie ci picie uszami wychodzić



    #2493635

    kroolik

    dziekuje Wam dziewczyny jestem juz silniejsza.
    rzecztwiscie lekarz pokopany.

    #2493636

    tora

    Zamieszczone przez kroolik
    Dziekuje dziewczyny. dokarmiam jak synek robi mi dzika awanturę i stwierdzam ze rzeczywiscie nie mam mleka. Również uważam ze powinnam częściej dostawiać do piersi.
    lekarz któremu to powiedziałam był bardzo obruszony. poczułam sie jakby ważniejsze były moje ambicje niż zdrowie dziecka :Hmmm…: i nawet o tym napomknął

    tak jeszcze sobie pomyslalalam, ze w chwilach kiedy dziecko nie wisi, mozesz sie wspomagac laktatorem, mozliwe, ze niewiele bedzie leciec, bo dziec wiekszosc wyssie, ale to tez nieco pobudzi produkcje.

    inna rzecz, ze nie wszystko na sile. jak sie nie da, to trudno, bedzie dokarmione, najwazniejsze,z eby glodne nie bylo.

    ale napewno warto sprobowac.



    #2493637

    jaga

    Zamieszczone przez Avocado
    Myślę, że dokarmianie to pierwszy krok do zaprzestania karmienia piersią. Powodzenia:).

    Nie zgadzam się.

    Miałam ten problem – za mało mleka. Uparta byłam, by tylko piersią karmić i nie było fajnie. Głupie ambicje, bo wszyscy mówią, ze TRZEBA karmić piersią. Nic gorszego młodej matce powiedzieć nie można 🙁

    Ka miał wtedy kilka dni. Zaczęłam dokarmianie mlekiem sztucznym po cycu. Upierdliwe to było, bo najpierw pierś (przy której Ka usypiał, bo nie miał siły ciągnąć, kiedy ledwo co leciało), potem butla, a jeszcze odciągałam swój pokarm, żeby pobudzić laktację. Zadziałało super. Przez jakiś czas ledwo żyłam, bo praktycznie jak nie z piersią na wierzchu, to z butlą siedziałam, ale w efekcie 100 proc sukces! Przestałam się stresować, że mały głodny, no i miałam tyle pokarmu, że nie tylko dzieć się najadał, ale jeszcze zrobiłam zapasy i zamroziłam 🙂
    (Dodam, że pokarm miałam jeszcze długo po zaprzestaniu karmienia i nie mogłam się go pozbyć)

    #2493638

    bep

    Myślę podobnie jak Bronia.
    Teraz jest taki bum na karmienie piersią, że lekarz 50 razy pomyśli o dokarmianiu zanim coś powie.
    Ja do karmienia podeszłam ambicjonalnie – ŻE MUSZĘ. Efekt – dziecko wyło 2 tygodnie w szpitalu – mimo dokarmiania, potem w domu i zaczął spadać na wadze. Zagłodziłabym Malucha.
    Najlepsze rozwiązanie – cyc, dokarmianie (najlepiej z kieliszka lub po palcu). Pilnowanie, żeby pobudzać laktację nie rzadziej niż co 2 godziny (jeżeli nie Maluch przy piersi to laktator) w dzień i co 3 w nocy. Polecam wypożyczenie na ta kilka dni laktatora elektrycznego, żebyś się nie zajechała najlepiej z końcówkami na obie piersi. No i życzę powodzenia.

    #2493639

    tora

    Zamieszczone przez Bronia
    Zaczęłam dokarmianie mlekiem sztucznym po cycu. Upierdliwe to było, bo najpierw pierś (przy której Ka usypiał, bo nie miał siły ciągnąć, kiedy ledwo co leciało), potem butla, a jeszcze odciągałam swój pokarm, żeby pobudzić laktację. Zadziałało super.

    i tu pewnie pies pogrzebany, to odciaganie dodatkowe. kroolik nic o tym nie pisala, pewnie jej w szpitalu nic o tym nie mowili.
    w miejsce tego dokarmiania wchodzilo sciaganie i piersi zaczynaly produkowac wiecej.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close