Forum: Karmienie

Dokarmianie

W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje. Bardzo sie tym zmartwiłam, ale faktycznie pierwsze duże krople pojawiły sie dopiero teraz tzn. po 5 dniach od porodu. Dokarmiam,ale nie tak czesto jak powiedzieli (powiedzilei co godzinę najpierw pierś do pół godzinki a zaraz po tym dokarmiać).
CZY SPOTKAŁYŚCIE SIĘ Z TAKĄ METODĄ? Czy istnieje szansa na dopasowania się do potrzeb maluszka i po jakim czasie?

Pozdrawiam

46 odpowiedzi na pytanie: Dokarmianie

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje. Bardzo sie tym zmartwiłam, ale faktycznie pierwsze duże krople pojawiły sie dopiero teraz tzn. po 5 dniach od porodu. Dokarmiam,ale nie tak czesto jak powiedzieli (powiedzilei co godzinę najpierw pierś do pół godzinki a zaraz po tym dokarmiać).
CZY SPOTKAŁYŚCIE SIĘ Z TAKĄ METODĄ? Czy istnieje szansa na dopasowania się do potrzeb maluszka i po jakim czasie?

Pozdrawiam

:Hmmm…::Strach:

nie. nie spotkalam. ja tam nie wiem, moze i ma to sens, ale po mojemu dokarmiajac jedynie zmniejszasz laktacje. piers produkuje tyle ile trzeba (albo mniej) jak dokarmiasz, to maluszek mniej zjada z piersi i piers dostaje sygnal zeby produkowac wlasnie tyle ile z niej zjada. takie kolo.

bywa ze i po 5 dniach pojawia sie mleko, chociaz zwykle nieco szybciej. przy pierwszym nawal mialam po 4 dniach, wczesniej tez bylo prawie nic. ale po pierwsze dzidzius rodzi sie z zapasami i tak to wszystko jest zaprogramowane, ze spokojnie da rade pojechac na siarze (nie lubie tego slowa) zanim pojawi sie nawal i mleko wlasciwe. po drugie zwykle wtedy trzeba przystawiac czesciej, a czesto dziec przy piesi siedzi naokraglo. (no bo siary malo)
ja pewnie po prostu trzymalabym dziecko naokraglo przy cycku przez pierwsze dni, zeby jak najbardziej pobudzic laktacje. nie wiem na ile juz ja wyhamowalas. tez jest mi trudno pisac, bo ja nie mialam klopotu z mlekiem kiedy juz mi sie pojawilo. po prostu bylo. wiem jednak, ze nie zawsze bywa to takie proste niestety.
pewnie dokarmialabym jedynie wtedy, gdybym widziala,z dziecko glodne i placze i dostawianie do piersi nie pomaga (wszystko juz wypite, a nowe nie zdazylo sie jeszcze naprodukowac) nie wiem, moze ktos jeszcze cos madrego wymysli. zdziwilas mnie ta metoda, i ze w szpitalu, nikt nie wzial pod uwage faktu, ze bywa, ze mleko pojawia sie po kilku dniach i tak od razu z punktu kazali dokarmiac i zmarnowac to co sie wlasnie rozkreca.
(bo teraz wlasnie wszystko sie ustawia i normuje)

awkaminska Dodane ponad rok temu,

nie mialam problemów z laktacją ale pobyty w 3 szpitalach i obserwacja coś*mi dały

2 szpitale były renomowane i tu powtarzano to co Tora, im więcej przystwiasz tym większy sygnał do zwiększenia produkcji…. niedokrmiać.

w drugim w trudnych przypadkach stosowano “sprytne dokarmianie”, dziewczyna z minimalną*laktacją odciągać co 30 minut (akurat pomagałą sobeia laktatorem ale moźna i ręcznie), a jak karmiłą to do piersi miała podłączone węźyki, węźyk kończył s^ę*z sutkiem i był wkładany z sutkiem do pysiorka, z dugiej strony miał podłączoną*strzykawkę w które początkowo byłą mieszanka a później odciągnięte mleko, po 3 dniach takiej jzady było super.

w 3-cim (o słabych opiniach) sama usłyszałam źa mam za mało pokarmu i moźe dokamić bo mała nieprzybiera.. na szczęście to ja mogłam robić za poradnię laktacyjną i olałam “dobre rady pielęgnierki” (Jagodę karmiłam 21 miesięcy, Kamilę 10, Dagnę dstawiłam wczoraj) one w tym szpitalu by 50% dzieci dokarmiały.

co do czasu na laktację*to moja teściówka dostałą pokarm po miesiącu i to tak źe 3 razy więcej niź byłą potrzeba….

mojej mamie zaś te dobrze ponad 30 lat temu mówiono źe ma za mało pokarmu i kazano waźyć dziecko przed i po posiłku, kazano dokarmiać a w efekcie karmiłą*mnie moźe 4 miesiące, ale wtedy to były archaiczne czasy jeśli chodzi o pomoc na oddziałach porodowych i poporodowych :).

moim zdaniem jaknajwięcej przystwaiaj i straj się niedokarmiać, nawet jeśli przez jakiś 1-2 dni dziecko będzie głodne zapasów jeszcze ma z podbytu w brzuszku, laktacja powinna się*unormować. POWODZENIA

kroolik Dodane ponad rok temu,

Dziekuje dziewczyny. dokarmiam jak synek robi mi dzika awanturę i stwierdzam ze rzeczywiscie nie mam mleka. Również uważam ze powinnam częściej dostawiać do piersi.
lekarz któremu to powiedziałam był bardzo obruszony. poczułam sie jakby ważniejsze były moje ambicje niż zdrowie dziecka :Hmmm…: i nawet o tym napomknął

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje.

A jak to sprawdzili?

kroolik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak:A jak to sprawdzili?

Wieczorem, dzień przed wyjściem ze szpitala zgłosiłam że mam wrażenie iż moje dziecko jest żółtawe i poprosiłam o zbadznie bilirubiny.

Pan doktor na drugi dzień powiedział że poziom prawidłowy i musze dawać więcej mleka by maluszek bilirubinę oddawał poprzez kupki. zapytana odpowiedziałam że mam siarę. Dowiedziałam się że to za mało, bo to jeszcze nie mleko a on potrzebuje więcej bo waga spada.
Każdemu waga spada.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:Dziekuje dziewczyny. dokarmiam jak synek robi mi dzika awanturę i stwierdzam ze rzeczywiscie nie mam mleka. Również uważam ze powinnam częściej dostawiać do piersi.
lekarz któremu to powiedziałam był bardzo obruszony. poczułam sie jakby ważniejsze były moje ambicje niż zdrowie dziecka :Hmmm…: i nawet o tym napomknął

Jak przy pierwszej córce miałam mało pokarmu, to położyłam się z nią na cały dzień do łóżka i co chwilę przystawiałam do piersi – pomogło, nie musiałam dokarmiać. Myślę, że dokarmianie to pierwszy krok do zaprzestania karmienia piersią. Powodzenia:).

awkaminska Dodane ponad rok temu,

ale przecueź te ambicje by karmić naturalnie to właśnie zdrowie dziecka. dziecko enirozchoruje się*jeśłi przez te 1-2 dni zje mniej niź*powinno, owszem eniwolno dopuścić do dowodnie nia się*ale przecieź aź tak mało nie ma, coś*tak karmisz jednak… a nwet najlepsze meiszanki enizastąpią mleka mamy. oczywiście są*sytuacje gdy się*nei da karmić ale skoto Ty chcesz i pokarm masz (tylko nei zaduźó) a dzieć che ssać to w czym problem, duuuuuuuźo pij, duuuźó odpoczywaj, odciągajw przerwach (to sprowokujesz laktację)…

awkaminska Dodane ponad rok temu,

dokłądnie odpoczynek, i picie..

pościel łóźŻo przy TV lub weź ksiąźkę obstaw się*herbatkami, karmi wodą, pije litrami a dzieć niech leźy na Tobie i cycka… pomoźe….

… a ta wypoeidż lekarza o ambicjach, kretyn jakiś (sorry)….

awkaminska Dodane ponad rok temu,

…. siara jest bardzo waźna ana mleko przyjdzie czas a bilurubina to nie problem, przejdzie.

a waga kaźdemu spada…. pisałąm ź emi przy 3-cim dziecku w szpitalu o słabej renomie zaproponowano dokarmainie a tym czasem odstwaiłam wczoraj po 2 latach i 3 miesiącach…

nieprzejmuj się*połóź w łóźeczku z dzickiem i zobacz cos ę^bęzdie działo i pij nawet jak zacznie ci picie uszami wychodzić

kroolik Dodane ponad rok temu,

dziekuje Wam dziewczyny jestem juz silniejsza.
rzecztwiscie lekarz pokopany.

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:Dziekuje dziewczyny. dokarmiam jak synek robi mi dzika awanturę i stwierdzam ze rzeczywiscie nie mam mleka. Również uważam ze powinnam częściej dostawiać do piersi.
lekarz któremu to powiedziałam był bardzo obruszony. poczułam sie jakby ważniejsze były moje ambicje niż zdrowie dziecka :Hmmm…: i nawet o tym napomknął

tak jeszcze sobie pomyslalalam, ze w chwilach kiedy dziecko nie wisi, mozesz sie wspomagac laktatorem, mozliwe, ze niewiele bedzie leciec, bo dziec wiekszosc wyssie, ale to tez nieco pobudzi produkcje.

inna rzecz, ze nie wszystko na sile. jak sie nie da, to trudno, bedzie dokarmione, najwazniejsze,z eby glodne nie bylo.

ale napewno warto sprobowac.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Myślę, że dokarmianie to pierwszy krok do zaprzestania karmienia piersią. Powodzenia:).

Nie zgadzam się.

Miałam ten problem – za mało mleka. Uparta byłam, by tylko piersią karmić i nie było fajnie. Głupie ambicje, bo wszyscy mówią, ze TRZEBA karmić piersią. Nic gorszego młodej matce powiedzieć nie można 🙁

Ka miał wtedy kilka dni. Zaczęłam dokarmianie mlekiem sztucznym po cycu. Upierdliwe to było, bo najpierw pierś (przy której Ka usypiał, bo nie miał siły ciągnąć, kiedy ledwo co leciało), potem butla, a jeszcze odciągałam swój pokarm, żeby pobudzić laktację. Zadziałało super. Przez jakiś czas ledwo żyłam, bo praktycznie jak nie z piersią na wierzchu, to z butlą siedziałam, ale w efekcie 100 proc sukces! Przestałam się stresować, że mały głodny, no i miałam tyle pokarmu, że nie tylko dzieć się najadał, ale jeszcze zrobiłam zapasy i zamroziłam 🙂
(Dodam, że pokarm miałam jeszcze długo po zaprzestaniu karmienia i nie mogłam się go pozbyć)

bep Dodane ponad rok temu,

Myślę podobnie jak Bronia.
Teraz jest taki bum na karmienie piersią, że lekarz 50 razy pomyśli o dokarmianiu zanim coś powie.
Ja do karmienia podeszłam ambicjonalnie – ŻE MUSZĘ. Efekt – dziecko wyło 2 tygodnie w szpitalu – mimo dokarmiania, potem w domu i zaczął spadać na wadze. Zagłodziłabym Malucha.
Najlepsze rozwiązanie – cyc, dokarmianie (najlepiej z kieliszka lub po palcu). Pilnowanie, żeby pobudzać laktację nie rzadziej niż co 2 godziny (jeżeli nie Maluch przy piersi to laktator) w dzień i co 3 w nocy. Polecam wypożyczenie na ta kilka dni laktatora elektrycznego, żebyś się nie zajechała najlepiej z końcówkami na obie piersi. No i życzę powodzenia.

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:
Zaczęłam dokarmianie mlekiem sztucznym po cycu. Upierdliwe to było, bo najpierw pierś (przy której Ka usypiał, bo nie miał siły ciągnąć, kiedy ledwo co leciało), potem butla, a jeszcze odciągałam swój pokarm, żeby pobudzić laktację. Zadziałało super.

i tu pewnie pies pogrzebany, to odciaganie dodatkowe. kroolik nic o tym nie pisala, pewnie jej w szpitalu nic o tym nie mowili.
w miejsce tego dokarmiania wchodzilo sciaganie i piersi zaczynaly produkowac wiecej.

kroolik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:i tu pewnie pies pogrzebany, to odciaganie dodatkowe. kroolik nic o tym nie pisala, pewnie jej w szpitalu nic o tym nie mowili.
w miejsce tego dokarmiania wchodzilo sciaganie i piersi zaczynaly produkowac wiecej.

no własnie nic..
dziewczyny mój maluch strasznie przysypia przy cycowaniu. Dotykam jego policzka i takie tam ale to działa tylko na chwile. co w takim przypadku robic?

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:no własnie nic..
dziewczyny mój maluch strasznie przysypia przy cycowaniu. Dotykam jego policzka i takie tam ale to działa tylko na chwile. co w takim przypadku robic?

Mój też przysypiał. A jak chciałam go odłożyć, to budził się i wył. Ja na rzęsach chodziłam i miałam przez to ciężkie załamanie. Wtedy mądra lekarka zasugerowała, że mały zwyczajnie pada ze zmęczenia, bo ciągnie, ciągnie i niewiele z tego ma. Był głodny, spadał na wadze i nie miał siły ciągnąć.

Najpierw w ruch poszedł (chyba) enfamil – i tu wreszcie sukces w postaci w braku płaczu po jedzeniu. Jednocześnie odciągałam pokarm laktatorem.

Marne z początku były efekty, ale z czasem po 200 ml sciągałam (po nakarmieniu malca) i dokarmianie nie było potrzebne. Dzięki temu, jak wróciłam do pracy miałam w lodówce ładny zapasik pokarmu i Ka dostawał moje mleko, nawet jak mnie nie było 🙂

W tym wszystkim chyba jednak najważniejszy był stres – ja się stresowałam, że z Ka coś nie tak i traciłam pokarm. Kiedy on zaczął przybierać na wadze – ja przestałam się zamartwiać, że głodzę dziecko, że ze mną coś nie tak, bo cały świat karmi piersią, tylko ja nie mogę. Coś głupiego tkwiło mi w głowie – że tylko dobra matka karmi piersią. Bzdura! Dobra matka potrafi zadbać o siebie, bo jak ona się stresuje i wpada w depresję, to jej dziecku dobrze nie będzie.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

czasem podanie butelki powoduje*źe dziecko juź*nie chce cycka bo z butli łatwiej leci.

awkaminska Dodane ponad rok temu,

maluszki generalnei zasypiają na cycku.. jedne cyckają 24 godziny na dobę inne 30 miut co 2 godziny a inne jakoś się szybko napełnaiją i po 10 minutach odpadają na 3 godziny….

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:no własnie nic..
dziewczyny mój maluch strasznie przysypia przy cycowaniu. Dotykam jego policzka i takie tam ale to działa tylko na chwile. co w takim przypadku robic?

Jeżeli przysypia to nie ssie aktywnie i kicha 🙁 Mi w poradni laktacyjnej radzono delikatnie “dziabać” palcem pod bródkę. Kiedy to nie daje efektu to niestety trzeba bardziej drastycznie. Najlepiej zdjąć śpioszki, tak żeby chłód w nóżki nie pozwalał zasnąć. To powinno pomóc.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:czasem podanie butelki powoduje*źe dziecko juź*nie chce cycka bo z butli łatwiej leci.

Są inne metody niż butla. Dla chcącego nic trudnego 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Nie zgadzam się.
Dobrze, więc dodam, że DLA MNIE dokarmianie to byłby pierwszy krok do zaprzestania karmienia piersią. Jak miałam problemy przy pierwszej córce, mama sugerowała, żeby dawać małej sztuczne mleko, na początku uległam i pokarmu miałam coraz mniej do czasu, aż położyłam się na cały dzień do łóżka z dzieckiem, często karmiłam i nie stresowałam się.
Ja mam takie doświadczenia i obstaję przy swoim:).

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Jednocześnie odciągałam pokarm laktatorem.
Nie doczytałam z początku o tym laktatorze – pewnie on przyczynił się do Twego sukcesu:), ja w owym okresie nie miałam (nabyłam dopiero później) i nie pobudzałam dodatkowo produkcji pokarmu.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:Nie doczytałam z początku o tym laktatorze – pewnie on przyczynił się do Twego sukcesu:), ja w owym okresie nie miałam (nabyłam dopiero później) i nie pobudzałam dodatkowo produkcji pokarmu.

🙂 To ja może jeszcze dodam do tego laktataora litry płynów, w tym herbatka na laktację. Bo rzeczywiście, jak się o pobudzaniu laktacji nie pamięta, to skąd niby ma być więcej mleka. Pozbycie się stresu to jedno, ale aby karmić dziecko piersią – w moim przypadku – to była ciężka praca. I bardzo się cieszę, że się udało, bo chwil takich, jak karmienie, nigdy się nie zapomni 🙂 Pomijając sprawy zdrowotne itp – to jest po prostu MEGA CUDOWNE!

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:no własnie nic..
dziewczyny mój maluch strasznie przysypia przy cycowaniu. Dotykam jego policzka i takie tam ale to działa tylko na chwile. co w takim przypadku robic?

Troche pod brodka popukac 🙂
A jak to nie pomoze to pozwolic sie zdrzemnac i za jakis czas znow przystawic. Moja Amaia tez taki spioszek, budzila sie zawsze przy przewijaniu, wiec przewijalam (nawet jak tam nic nie bylo) i przystawialam tak co dwie godziny, bo tez mi z wagi spadala na poczatku.

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:maluszki generalnei zasypiają na cycku.. jedne cyckają 24 godziny na dobę inne 30 miut co 2 godziny a inne jakoś się szybko napełnaiją i po 10 minutach odpadają na 3 godziny….

O, to to wlasnie – jakbym o moich dziewczynach czytala 🙂 W takiej oto kolejnosci: Malgosia (24 na dobe), Amaia ( po pol godziny), Martinka – ekspresik 10 min i odlot na 4 h – ta to byla najlatwiejsza w obsludze 😀

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Troche pod brodka popukac 🙂
A jak to nie pomoze to pozwolic sie zdrzemnac i za jakis czas znow przystawic. Moja Amaia tez taki spioszek, budzila sie zawsze przy przewijaniu, wiec przewijalam (nawet jak tam nic nie bylo) i przystawialam tak co dwie godziny, bo tez mi z wagi spadala na poczatku.

I tak siedziałaś przez 2 godziny z dzieciem przy cycu zanim łaskawie się obudziło? Dla mnie to było zbyt męczące, nie mówiąc o tym, że w domu też trzeba coś zrobić. A odłożenie dziecka do łóżeczka = pobudka, płacz i szukanie piersi.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:O, to to wlasnie – jakbym o moich dziewczynach czytala 🙂 W takiej oto kolejnosci: Malgosia (24 na dobe), Amaia ( po pol godziny), Martinka – ekspresik 10 min i odlot na 4 h – ta to byla najlatwiejsza w obsludze 😀

Czyli Twoje dzieci jednak się najadały i zasypiały spokojnie. Szczęściara!

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:I tak siedziałaś przez 2 godziny z dzieciem przy cycu zanim łaskawie się obudziło? Dla mnie to było zbyt męczące, nie mówiąc o tym, że w domu też trzeba coś zrobić. A odłożenie dziecka do łóżeczka = pobudka, płacz i szukanie piersi.

z marta tak mialam, ale wtedy wiecej czasu bylo, wiec moglam sobie na to pozwolic:Fiu fiu:

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:I tak siedziałaś przez 2 godziny z dzieciem przy cycu zanim łaskawie się obudziło? Dla mnie to było zbyt męczące, nie mówiąc o tym, że w domu też trzeba coś zrobić. A odłożenie dziecka do łóżeczka = pobudka, płacz i szukanie piersi.

nie przez, a co 2 godziny, czasem 3, wybudzalam przewijaniem, bo sama nie chciala sie budzic, przystawialam, co zjadla to jej, a jak zasnela, odkladalam i po 2, 3 godzinach powtarzalam rytual. Moja sie nie budzila w lozeczku, problem byl taki, ze za duzo spala, za rzadko jadla i w rezultacie za malo przybierala.

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Czyli Twoje dzieci jednak się najadały i zasypiały spokojnie. Szczęściara!

Tylko Amaia i Martinka. Z Malgosia mialam krzyz panski, spala mi tylko na spacerach i tylko jak wozek jechal (jedyna korzysc z tego to utracone kilogramy :Hyhy:), natomiast w domu to tylko przy cycku. I tez zaczelam dokarmiac pod presja mamy i meza glownie, a potem ze zmeczenia, bo ile mozna czasu dziecko karmic? Jak napisalas, w domu tez trzeba cos zrobic, trzeba jesc (cale szczescie, ze na poczatku dosc dlugo te mame mialam), trzeba sie wykapac (do tej pory pamietam ten ekspres pod prysznicem). Teraz mysle, ze moze cos zle z nia robilam, ale to pierwsze dziecko, brak doswiadczenia i w ogole…

Jak urodzilam Martinke to dopiero w czeskim szpitalu pielegniarki otworzyly mi oczy na prawidlowe karmienie piersia. Powiedzialy 15 min max. Wazylismy dzieci przed i po karmieniu i mialam naoczny dowod, ze dzieciak sie najada po tych 15 min.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Tylko Amaia i Martinka. Z Malgosia mialam krzyz panski, spala mi tylko na spacerach i tylko jak wozek jechal (jedyna korzysc z tego to utracone kilogramy :Hyhy:), natomiast w domu to tylko przy cycku. I tez zaczelam dokarmiac pod presja mamy i meza glownie, a potem ze zmeczenia, bo ile mozna czasu dziecko karmic? Jak napisalas, w domu tez trzeba cos zrobic, trzeba jesc (cale szczescie, ze na poczatku dosc dlugo te mame mialam), trzeba sie wykapac (do tej pory pamietam ten ekspres pod prysznicem). Teraz mysle, ze moze cos zle z nia robilam, ale to pierwsze dziecko, brak doswiadczenia i w ogole…

Jak urodzilam Martinke to dopiero w czeskim szpitalu pielegniarki otworzyly mi oczy na prawidlowe karmienie piersia. Powiedzialy 15 min max. Wazylismy dzieci przed i po karmieniu i mialam naoczny dowod, ze dzieciak sie najada po tych 15 min.

Kacper też mój pierwszy i mam nadzieję, że jesli będą następne, to lepiej będzie z jedzeniem i spaniem. W każdym razie nadal mamy wagę – u nas niestety po jedzeniu na wadze nie przybywało 🙁 Ka i by 24 godz przy piersi siedział – a waga szła w dół, zamiast w górę 🙁

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Kacper też mój pierwszy i mam nadzieję, że jesli będą następne, to lepiej będzie z jedzeniem i spaniem. W każdym razie nadal mamy wagę – u nas niestety po jedzeniu na wadze nie przybywało 🙁 Ka i by 24 godz przy piersi siedział – a waga szła w dół, zamiast w górę 🙁

To w takim przypadku skonsultowalabym to z pediatra i dokarmiala lub calkiem na butle przeszla. Moja szwagierka tak miala. Karmila dzieciaka, a on zamiast przybierac to tracil. Przeszla na butle, problem sie skonczyl. Szkoda… szkoda dla kogos, kto bardzo chce karmic ( jak ja, na przyklad – zwyczajnie to lubie i ciesze sie, ze w kuchni nie siedze :))

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:To w takim przypadku skonsultowalabym to z pediatra i dokarmiala lub calkiem na butle przeszla. Moja szwagierka tak miala. Karmila dzieciaka, a on zamiast przybierac to tracil. Przeszla na butle, problem sie skonczyl. Szkoda… szkoda dla kogos, kto bardzo chce karmic ( jak ja, na przyklad – zwyczajnie to lubie i ciesze sie, ze w kuchni nie siedze :))

A moje zdanie możesz przeczytać wyżej 😉

kroolik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Nie zgadzam się.

Miałam ten problem – za mało mleka. Uparta byłam, by tylko piersią karmić i nie było fajnie. Głupie ambicje, bo wszyscy mówią, ze TRZEBA karmić piersią. Nic gorszego młodej matce powiedzieć nie można 🙁

Ka miał wtedy kilka dni. Zaczęłam dokarmianie mlekiem sztucznym po cycu. Upierdliwe to było, bo najpierw pierś (przy której Ka usypiał, bo nie miał siły ciągnąć, kiedy ledwo co leciało), potem butla, a jeszcze odciągałam swój pokarm, żeby pobudzić laktację. Zadziałało super. Przez jakiś czas ledwo żyłam, bo praktycznie jak nie z piersią na wierzchu, to z butlą siedziałam, ale w efekcie 100 proc sukces! Przestałam się stresować, że mały głodny, no i miałam tyle pokarmu, że nie tylko dzieć się najadał, ale jeszcze zrobiłam zapasy i zamroziłam 🙂
(Dodam, że pokarm miałam jeszcze długo po zaprzestaniu karmienia i nie mogłam się go pozbyć)

Mam pytanko jak długo mozna w zamrażarce trzymać mleczko?
Trochę mam zamrożonego

koli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje. Bardzo sie tym zmartwiłam, ale faktycznie pierwsze duże krople pojawiły sie dopiero teraz tzn. po 5 dniach od porodu. Dokarmiam,ale nie tak czesto jak powiedzieli (powiedzilei co godzinę najpierw pierś do pół godzinki a zaraz po tym dokarmiać).
CZY SPOTKAŁYŚCIE SIĘ Z TAKĄ METODĄ? Czy istnieje szansa na dopasowania się do potrzeb maluszka i po jakim czasie?

Pozdrawiam

dopiero teraz zobaczyłam temat…
ja dokarmiałam w szpitalu w drugiej dobie,bo tak mi poleciła robić położna twierdząc że córcia głodna jest i nie żałuję a właściwie to jestem jej wdzięczna…
potem mleczka miałam coraz więcej, i tylko w okresie kryzysów laktacyjnych (ok 6 tygodnia, 3 miesiąca i jeszcze raz ale nie pamiętam teraz) mała jadła częściej niż zwykle a ja miałam poczucie że brakuje mi mleka.
I karmiłam córcię do prawie 9 miesiąca, bo sama się odstawiła 😉
a wyłącznie piersią do końca 6 miesiąca a mleczko sztuczne dostawała tylko i wyłącznie w szpitalu i już nigdy więcej w okresie karmienia piersią.
Więc mam nadzieję że u Ciebie już się to wyregulowało.

koli Dodane ponad rok temu,

Ale z drugiej strony..
wiem że są mamy które mleczka po prostu nie mają, więc jeśli nic nie daje np 2-3 dniowa akcja, że kładziemy się z dzieckiem na całe dnie żeby ciągnęło non stop itp.. i w dalszym ciągu dzieciątko głodne a mleczka nie przybywa, to warto skonsultować z pediatrą, bo frustracja wynikająca z faktu że dziecko jest głodne i nic nie możemy zrobić jest gorsza.. i czasem warto dla zdrowia psychicznego całej rodziny, dokarmiać czy przejść na butlę.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Koliban:Ale z drugiej strony..
wiem że są mamy które mleczka po prostu nie mają, więc jeśli nic nie daje np 2-3 dniowa akcja, że kładziemy się z dzieckiem na całe dnie żeby ciągnęło non stop itp.. i w dalszym ciągu dzieciątko głodne a mleczka nie przybywa, to warto skonsultować z pediatrą, bo frustracja wynikająca z faktu że dziecko jest głodne i nic nie możemy zrobić jest gorsza.. i czasem warto dla zdrowia psychicznego całej rodziny, dokarmiać czy przejść na butlę.

O! Widzę, że ktoś myśli tak samo, jak ja 🙂 Z tą frustracją masz rację – przez niedostatki pokarmu i niedożywienie dziecka miałam małą depresję… nigdy nie zapomnę telefonu do mamy – ryczałam i mówiłam, że zostawie małego, bo nie wiem co robić 🙁 Dobrze, że szybko wsiadła w taksówkę i do mnie przyjechała. Potems zybka wizyta u pediatry i … wszystko się unormowało 🙂 Karmiłam – jak pisalam – przez rok, a pokarm miałam długo dłużej 🙂

koli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:O! Widzę, że ktoś myśli tak samo, jak ja 🙂 Z tą frustracją masz rację – przez niedostatki pokarmu i niedożywienie dziecka miałam małą depresję… nigdy nie zapomnę telefonu do mamy – ryczałam i mówiłam, że zostawie małego, bo nie wiem co robić 🙁 Dobrze, że szybko wsiadła w taksówkę i do mnie przyjechała. Potems zybka wizyta u pediatry i … wszystko się unormowało 🙂 Karmiłam – jak pisalam – przez rok, a pokarm miałam długo dłużej 🙂

ja jeszcze coś dodam.. najgorsza jest nagonka na karmienie piersią…
ja naprawdę jestem jego gorącą zwolenniczką ale mamy które z jakichś względów nie mogą karmić i karmią butlą, są tak samo fantastyczne jak cycowe mamy.
I mnie denerwuje szufladkowanie.. bo ina nie karmi bo jest wygodna… albo .. bo nie chce spróbować… albo za krótko wytrzymała…
aczkolwiek wiem, że są dziewczyny które rezygnują z karmienia bo się boją że im się biust zepsuje.. albo przy pierwszym problemie rezygnują.. ale w sumie też mają do tego prawo więc wystrzegajmy się krytyki, bo ona może ranić..
Więc kochane róbmy wszystko żeby karmić nasze trzpioty naszym mleczkiem, ale w razie kłopotów szukajmy pomocy!!!
Bo szczęśliwa mama to szczęśliwe i spokojne dziecko! 🙂
ale się rozpisałam….:Wstyd:
już uciekam 😀

olenka-p Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kroolik:W szpitalu powiedziano mi że musze dokarmiać maluszka bo nie mam tyle mleka ile on potrzebuje. Bardzo sie tym zmartwiłam, ale faktycznie pierwsze duże krople pojawiły sie dopiero teraz tzn. po 5 dniach od porodu. Dokarmiam,ale nie tak czesto jak powiedzieli (powiedzilei co godzinę najpierw pierś do pół godzinki a zaraz po tym dokarmiać).
CZY SPOTKAŁYŚCIE SIĘ Z TAKĄ METODĄ? Czy istnieje szansa na dopasowania się do potrzeb maluszka i po jakim czasie?

Pozdrawiam

przepraszam jeśli zdubluję czyjąś radę, ale nie mam czasu czytać całego (długiego) wątku.
miałam trudne początki – od pierwszych chwil przystawiałam Antka do piersi bardzo często, bez efektu, w końcu zamiast mleka wyssał ze mnie krew, więc musiałam go poić sztucznym mlekiem (m.in. żeby zagoić brodawki). dostawał gotowe bebiko (tylko to mieli w szpitalu) pipetą (taką do podawania antybiotyku), a ja w międzyczasie “pobudzałam się” laktatorem. mleko ruszyło dopiero piątego dnia po porodzie, ale młode zassało natychmiast bez problemu i nigdy więcej nie dostał bebiko 🙂 tak poprostu.
reasumując:
jeśli nie masz mleka wcale – dokarmiaj. chyba nie masz wyjścia.
ale jeśli tylko ruszy laktacja – przystawiaj jak najczęściej i szybko zgrasz się ze ssakiem.
jeśli musisz leczyć poranione brodawki – używaj laktatora żeby laktacja nie zanikała.
moim zdaniem pojęcia “za słabe mleko” czy “za mało mleka” NIE ISTNIEJĄ – produkcja mleka będzie taka jak zapotrzebowanie malucha. dostosowanie jednego do drugiego zajmuje 1-2 dni.
powodzenia!!!

edytuję, bo zapomniałam o jednym: sprawdzaj czy młode przybiera na wadze. nie codziennie, bo wahania są normalne – raczej raz na tydzień. zdarzają się (rzadko, ale jednak) niemowlętom różne dziwne problemy z trawieniem, przyswajaniem, refluksem, itp., że mimo najszczerszych chęci nie da się karmić piersią i trzeba przejść na butlę. ale nie daj sobie zbyt szybko wmówić, że coś takiego ma miejsce i nie rezygnuj z karmienia piersią przy pierwszych problemach – jeśli oczywiście naprawdę zależy ci na cyckowaniu 🙂
pozdrawiam!
—————————-
olenka & chło-patschki:

adacho

antonio

kroolik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olenka_p:przepraszam jeśli zdubluję czyjąś radę, ale nie mam czasu czytać całego (długiego) wątku.
miałam trudne początki – od pierwszych chwil przystawiałam Antka do piersi bardzo często, bez efektu, w końcu zamiast mleka wyssał ze mnie krew, więc musiałam go poić sztucznym mlekiem (m.in. żeby zagoić brodawki). dostawał gotowe bebiko (tylko to mieli w szpitalu) pipetą (taką do podawania antybiotyku), a ja w międzyczasie “pobudzałam się” laktatorem. mleko ruszyło dopiero piątego dnia po porodzie, ale młode zassało natychmiast bez problemu i nigdy więcej nie dostał bebiko 🙂 tak poprostu.
reasumując:
jeśli nie masz mleka wcale – dokarmiaj. chyba nie masz wyjścia.
ale jeśli tylko ruszy laktacja – przystawiaj jak najczęściej i szybko zgrasz się ze ssakiem.
jeśli musisz leczyć poranione brodawki – używaj laktatora żeby laktacja nie zanikała.
moim zdaniem pojęcia “za słabe mleko” czy “za mało mleka” NIE ISTNIEJĄ – produkcja mleka będzie taka jak zapotrzebowanie malucha. dostosowanie jednego do drugiego zajmuje 1-2 dni.
powodzenia!!!

edytuję, bo zapomniałam o jednym: sprawdzaj czy młode przybiera na wadze. nie codziennie, bo wahania są normalne – raczej raz na tydzień. zdarzają się (rzadko, ale jednak) niemowlętom różne dziwne problemy z trawieniem, przyswajaniem, refluksem, itp., że mimo najszczerszych chęci nie da się karmić piersią i trzeba przejść na butlę. ale nie daj sobie zbyt szybko wmówić, że coś takiego ma miejsce i nie rezygnuj z karmienia piersią przy pierwszych problemach – jeśli oczywiście naprawdę zależy ci na cyckowaniu 🙂
pozdrawiam!
—————————-
olenka & chło-patschki:

adacho

antonio

Dziękuję
Robię co mogę ale łatwo nie jest, Już wierzyłam że mogę karmić tylko piersią i właśnie teraz przezywam ponownie kryzys laktacji. I ponownie chodzę z laktatorem.
świetną miałaś pomoc w szpitalu – pozazdrościć. Gdzie rodziłaś?

Znasz odpowiedź na pytanie: Dokarmianie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
ważność recepty/skierowania na okulary korekcyjne
dziewczynki czy nei wiecie przypadkiem czy takie skierowanie/recepta traci ważność?? bo kilku osób pytałam i każdy co innego... wie coś ktoś na ten temat??
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
czy katoen to bawełna????
... mam takie coś napisane na metce na jednym ubranku i nie wiem co mam w aukcji napisać..... to jakiś niderlandzki język... potrzebuje szybkiej odpowiedzi!! Pozdrówki :)
Czytaj dalej