Forum: Szkolniaki

dokuczanie,kradzież

witam
jestem mamą 11 latki.dziecko jest notorycznie nękane przez koleżanke z klasy.dziewczyna dokucza jej(głupie napisy na tablicy,rozgadywanie kłamstw do innych osób i buntowanie ich,płacenie pieniędzy innym za poychanie mojego dziecka ,oczernianie i pisanie wyzwisk na blogu)ostatnio doszła sprawa kradzieży pamietnika z torby,zniszczenie mazaków .Sprawa była poruszana u wychowawcy ,pedagoga i dyrektorki na zebraniu.nakazano im wzajemne tolerowanie sie .Moje dziecko stara sie wogóle do niej nie odzywać ale tamta dziewczyna nic sobie z tego nie robi
Córka popada w depresję,nie chce chodzić do szkoły,chodzi i popłakuje.chce żebym przepisała ją do innej szkoły.
poradzcie co mam robić i do kogo sie zwrócić

13 odpowiedzi na pytanie: dokuczanie,kradzież

bratek2011-05-18 12:07:26

może kolejna rozmowa z rodzicami tej dziewczynki?
albo rozmowa w 4 oczy z sama dziewczynką- niech wytłumaczy dlaczego tak sie zachowuje
nie wiem co jeszcze mozna zrobić

chilli2011-05-18 13:34:13

przepisac do innej szkoly

ja to bym pewnie jeszcze informowala swiat ktora to szkola taka przyjazna dziecku

figa2011-05-18 13:41:05

Zamieszczone przez sylwia12391:chce żebym przepisała ją do innej szkoły.
No to chyba jasne co robić.
Pójść do dyrektora innej szkoły, opisać sytuację i poprosić o przyjęcie córki do tej placówki.
W tej szkole, do któej chodzi obecnie, lepiej jej juz nie będzie.
Moim zdaniem.

klucha2011-05-18 15:36:18

a rodzice tamtej dziewczynki? nic o nich nie piszesz
bo ja na ich miejscu paliłabym się ze wstydu

czy wiedzą rodzice dzieci które są zaangażowane w dokuczaniu (chyba że to jest w ramach tego zebrania co pisałaś)

czy problem był omawiany tylko miedzy dorosłymi czy dziećmi też?

starałabym się wykorzystać wszystkie “deski ratunkowe”, chyba ze Twoje dziecko już ich nie chce to przepisałbym do innej szkoły, naświetlając problem dyrekcji w nowej placówce.

eiffla2011-05-18 19:41:21

ja bym przepisała do innej szkoły, żeby oszczędzić stresów.

edysia2011-05-19 19:02:18

Moja rada – zmienić szkołe dziecku i to jak najszybciej

mata-hari2011-05-20 07:01:47

A ja bym postąpiła zupełnie odwrotnie. To tamta druga powinna się bać – w końcu opłacanie innych by wyrządzali krzywdę i kradzieże już pod paragrafy jakieś podchodzą. Zaczęłabym chyba od poważnej rozmowy rodzice kontra rodzice z twardymi argumentami, a jak to nie dałoby rady, zaczęłabym działać przez dyrekcję i szkołę. Doprowadziłabym do tego, że albo dyrekcja zrobiłaby coś z tą sytuacją (przecież za chwilę może być tak, że będą kolejne, inne ofiary), albo zgłosiłabym sprawę do Kuratorium, zaznaczając, że dyrekcja nie robi nic w tej sprawie i pozwala na szerzenie takich praktyk w swojej placówce. Sądzę, że odpowiednio poprowadzona rozmowa z dyrekcją, powinna załatwić sprawę, nawet bez konieczności wykorzystywania dalszego kroku w postaci wizyty w Kuratorium. Teraz jest niż i dzieciaków naprawdę nie ma tak dużo i każdej szkole zależy by mieć uczniów, a nauczycielom, by mieć pracę. A jak pójdzie fama ………. .

Ucieczka, przenoszenie dziecka do innej placówki nie będzie dla niego dobre w totalnym rozrachunku, bo pomimo, że poprawi mu samopoczucie teraz, to pokaże mu także, że tak naprawdę jest słabe i musi uciekać, schodzić innym z drogi, gdy im się nie spodobają. Pokaże, że nie ma sprawiedliwości. Takie rzeczy pozostają w człowieku na baaardzo długo. Gdy staniecie za dzieckiem murem i wywalczycie, by w tej szkole było tak, jak powinno być, to podniesiecie samoocenę dziecka, a do tego przy okazji zostaniecie jego prywatnymi “bohaterami” 😉
Tak mi się przynajmniej wydaje 😉

figa2011-05-20 07:21:37

Zamieszczone przez Mata_Hari:A ja bym postąpiła zupełnie odwrotnie. To tamta druga powinna się bać – w końcu opłacanie innych by wyrządzali krzywdę i kradzieże już pod paragrafy jakieś podchodzą. Zaczęłabym chyba od poważnej rozmowy rodzice kontra rodzice z twardymi argumentami, a jak to nie dałoby rady, zaczęłabym działać przez dyrekcję i szkołę. Doprowadziłabym do tego, że albo dyrekcja zrobiłaby coś z tą sytuacją (przecież za chwilę może być tak, że będą kolejne, inne ofiary), albo zgłosiłabym sprawę do Kuratorium, zaznaczając, że dyrekcja nie robi nic w tej sprawie i pozwala na szerzenie takich praktyk w swojej placówce.
A czas leci, dzieciakowi dokuczają, coraz bardziej przygnęcione, jest coraz gorzej…

Zamieszczone przez Mata_Hari:Pokaże, że nie ma sprawiedliwości.
Bo nie ma. I nigdy nie będzie, niestety.

mata-hari2011-05-20 07:23:38

Zamieszczone przez Figa:A czas leci, dzieciakowi dokuczają, coraz bardziej przygnęcione, jest coraz gorzej…

Wystarczy działać szybko. Wszystko można załatwić w dzień, dwa. Kwestia podejścia i determinacji.

figa2011-05-20 07:40:37

Zamieszczone przez Mata_Hari:Wystarczy działać szybko. Wszystko można załatwić w dzień, dwa. Kwestia podejścia i determinacji.
Świat idealny swoje a rzeczywistość swoje.
Ponad 8 miesięcy próbuję załątwić w szkole jeden – wydawałoby się – drobiazg.
Mam poparcie rodziców naszej klasy, mam za sobą ileś spotkań i rozmów z osobami decydującymi szkole.
Bez większego efektu. Pomaga na kilka dni a potem wszyscy poza nami o tym zapominają i sytuacja wraca do pierwotnego stanu.
Nie zawsze życie się układa tak, jakbyśmy tego chcieli i imo napinanie sie tam, gdzie efektów nie widać
zwyczajnie nie ma sensu. Szkoda energii i koszty czasem za wysokie.

Zadecyduje oczywiście autorka wątku,
jednak ja uważam, że nei zawsze warto “walczyć o swoją rację”,
szczególnie kiedy to my walczymy o słuszność, a koszty ponosi dzieciak.

mata-hari2011-05-20 21:20:43

Pewnie, wszystko jest kwestią spojrzenia.
Dla mnie akurat dziecko poniesie większe koszty gdy zmieni szkołę niż gdy w niej zostanie. Nie mówię tu o samopoczuciu w obecnej chwili, ale o efektach długofalowych, w przyszłości.

Ja mam akurat za sobą doświadczenia, gdy rodzice potrafili w ciągu dnia-dwóch załatwić rzeczy pozornie niemożliwe do zrealizowania (więc dla mnie to “świat realny”;) ) . W tak krótkim czasie potrafili odbyć kilka rozmów z dyrekcją i nauczycielami, poinformować Kuratorium, otrzymać od niego wsparcie i w efekcie rozwiązać problem. Wszystko jednak zależy od podejścia i chęci każdej ze stron.
Może u Was korzystano z niewłaściwych środków, albo którejś ze stron zabrakło uczciwych chęci do zlikwidowania problemu (bądź ich od początku wcale nie miała, albo udawała, że je ma).

iza-gebala2011-05-25 11:07:50

tak, tak – zmiana szkoły.
I tak nasze dzieci przez to przechodzą, bo krótka podstawówka, krótkie gimnazjum i znowu inne liceum… Niestety, nasze dzieci muszę się przyzwyczaić do takich zmian.

odrabianielekcji-pl2011-05-29 08:04:24

Odrabianie Lekcji

Każdy może pomóc swojemu dziecku lepiej spędzić czas ;))

Znasz odpowiedź na pytanie: dokuczanie,kradzież?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
KONKURS - Najpiękniejszy Dzień Dziecka
[B]Już wkrótce najpiękniejsze święto dzieci. Również te najmniejsze dzieciaczki powinny spędzić ten dzień wyjątkowo. Weź udział w naszym konkursie i wygraj śliczne zestawy ubranek dla najmłodszych. [/B] Wspólnie z marką Italian Fashion
Czytaj dalej
Książka kucharska
TGI-ajowe nadzienie do ciasta BROWNIE
jak w tytule..... kto jadł takowe ciacho w tejże restauracji.... double chocolate sie zwie czy jakos tak....... szukam pomysłu jak wykonac takie nadzienie do murzynka.......
Czytaj dalej