Domofon w przedszkolu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)
  • Autor
    Wpisy
  • #98905

    beamama

    Czy u Was też tak wygląda odbieranie dzieci?
    W szatni jest domofon do grup, dzwoni się, prosi o dziecko, a ono przyłazi z grupy SAMO :Strach:
    Odbieram Antka wcześnie, bo już o 14, więc rzadko jestem świadkiem odbierania innych dzieciaków przez rodziców, ale ostatnio zdarzyło się, że już o 14 był po dziecko ktoś jeszcze.
    Ja chodzę do salki, jakoś tak się przyzwyczaiłam, ale się zastanawiam, czy po tym jednym razie, co go widziałam, wszczynać jakieś halo……
    No bo co? Wejdzie byle kto z ulicy, wymieni imię i nazwisko mojego dziecka i zabierze????:Boje się::Boje się:
    Myślałam, że dziecko ma być przekazane „z rąk do rąk”?
    Co to za proceder w tym naszym przedszkolu?

    #2463266

    dorotka1

    u nas nauczyciel musi zoabczyc kto odbiera dziecko
    jak osoba niezgloszona to nie wydadza
    nawet matce kolegio z przedwszkola
    musimy rano zameldowac ze np mama maksa odbierze szymona



    #2463267

    kamkar

    Zamieszczone przez beamama
    Czy u Was też tak wygląda odbieranie dzieci?
    W szatni jest domofon do grup, dzwoni się, prosi o dziecko, a ono przyłazi z grupy SAMO :Strach:
    Odbieram Antka wcześnie, bo już o 14, więc rzadko jestem świadkiem odbierania innych dzieciaków przez rodziców, ale ostatnio zdarzyło się, że już o 14 był po dziecko ktoś jeszcze.
    Ja chodzę do salki, jakoś tak się przyzwyczaiłam, ale się zastanawiam, czy po tym jednym razie, co go widziałam, wszczynać jakieś halo……
    No bo co? Wejdzie byle kto z ulicy, wymieni imię i nazwisko mojego dziecka i zabierze????:Boje się::Boje się:
    Myślałam, że dziecko ma być przekazane „z rąk do rąk”?
    Co to za proceder w tym naszym przedszkolu?

    u syna w przedszkolu nikt(!!!) nie korzysta z domofonu wszyscy mogą wejść ( nie wiem co gorsze bo ja mam przed oczyma zbrodnie tego szaleńca ze żłobka który wtargnął ot tak sobie).

    #2463268

    devilry

    U nas jest domofon.
    Dzwonimy, wychodzi Pani, patrzy kto przyszedł i wraca do sali a po chwili dziecko samo przychodzi. Kilkakrotnie babcia odbierała Zu i była legitymowana.

    #2463269

    devilry

    Zamieszczone przez beamama
    No bo co? Wejdzie byle kto z ulicy, wymieni imię i nazwisko mojego dziecka i zabierze????:Boje się::Boje się:
    Myślałam, że dziecko ma być przekazane „z rąk do rąk”?
    Co to za proceder w tym naszym przedszkolu?

    A nie podawaliście namiarów na osoby które mogą odebrać dziecko?
    U nas jest lista z osobami (5) które mogą odebrać dziecko.

    #2463270

    kas

    Teraz w zerówce juz schodzi sama, wcześniej ja wchodziłam na górę.



    #2463271

    cszynka

    U nas są domofony
    ale w tych młodszych grupach rodzic mimo, ze „przywoła” swoje dziecko to i tak wędruje do szatni, żeby pomóc się ubierać
    a szatnia przy sali to pani widzi kto po kogo

    zresztą ja dopiero teraz (3 rok przedszkola) gdzieś od miesiąca zaczęłam z domofonu korzystać
    jakoś wolę się pani pokazać, ze to ja
    niech zakoduje, ze po tę dziewczynkę to zawsze się mama pokazuje w sali
    i będzie sygnał, kiedy się nie pokaże
    tak myślę :Hmmm…:

    wolałabym, żeby jednak ktoś baczniej czuwał kto po dziecko przychodzi

    #2463272

    pasiasta

    U nas jest domofon, ale w całej karierze mamy odbierającej raz mi się zdarzyło, że jak się przedstawiałam i powiedziałam, ze po córkę to jeszcze musiałam jej imię wymienić i słyszałam jak pani jej się pyta jak ma mama na imię. Normalne u nas jest, że się dzwoni, otwierają, idzie się do sali po dziecko. Teoretycznie osobie niezgłoszonej pisemnie na początku roku nie wydadzą, ale nie wiem jak praktyka wygląda.

    #2463273

    beamama

    Zamieszczone przez Devilry
    A nie podawaliście namiarów na osoby które mogą odebrać dziecko?
    U nas jest lista z osobami (5) które mogą odebrać dziecko.

    No podawaliśmy, ale co z tego, jak dziecko wypuszczają samo z sali i nie sprawdzają…..

    #2463274

    klucha

    jest domofon
    ale nie w szatni tylko przy drzwiach wejsciowych (przedszkole zamkniete)
    przedstawiam się i mówie po ktore przyszłam
    nastepnie idę do sali i dziec gotowy stoi czekajac na mnie, a pani mi go wydaje 🙂



    #2463275

    devilry

    Zamieszczone przez beamama
    No podawaliśmy, ale co z tego, jak dziecko wypuszczają samo z sali i nie sprawdzają…..

    Jeśli to tak, to bym się zapytała jak to jest, albo poprosiła koleżankę (osobę, która nie jest na liście) o odebranie dziecka i będziesz wiedziec na czym stoisz.

    #2463276

    usianka

    Emilki przedszkole jest mało nowoczesne 😉 Nie mamy domofonu. Od podwieczorku są dyżury i to dyżurni biegną na góre wołać dzieci. Z tym, że na poczatku roku kazdy deklarowal, czy bedzie sam wchodzil na góre po dziecko, czy pani moze je wypuscic gdy zawola je dyzurny. Na górze są 5- i 6-latki. Sale dla 3- i 4-latków sa na dole i tam nie ma mowy, by pani pozwolila wyjsc dziecku nie widząc kto po nie przyszedł. Trzeba sie przynajmniej pokazac w drzwiach – w przeciwnym razie pani wyprowadza dziecko na hol i patrzy kto po nie przyszedł.
    W holu pomiedzy wejsciem a szatnią jest kącik, w którym stoi stolik i 2 fotele. Tuz po podwieczorku zasiada tam któraś z pań z obsługi i pilnuje dyżurujących dzieci. Panie sa niesamowite – wyglada na to, ze znają wszystkich rodziców i dziadków, którzy sie pojawiaja w przedszkolu :Szok:



    #2463277

    hakami

    Zamieszczone przez beamama
    Czy u Was też tak wygląda odbieranie dzieci?
    W szatni jest domofon do grup, dzwoni się, prosi o dziecko, a ono przyłazi z grupy SAMO :Strach:
    Odbieram Antka wcześnie, bo już o 14, więc rzadko jestem świadkiem odbierania innych dzieciaków przez rodziców, ale ostatnio zdarzyło się, że już o 14 był po dziecko ktoś jeszcze.
    Ja chodzę do salki, jakoś tak się przyzwyczaiłam, ale się zastanawiam, czy po tym jednym razie, co go widziałam, wszczynać jakieś halo……
    No bo co? Wejdzie byle kto z ulicy, wymieni imię i nazwisko mojego dziecka i zabierze????:Boje się::Boje się:
    Myślałam, że dziecko ma być przekazane „z rąk do rąk”?
    Co to za proceder w tym naszym przedszkolu?

    U nas w przedszkolu jest domofon i każdy rodzic zna do niego kod. Wchodzi sie do przedszkola i osobiście wchodzi do salki gdzie są dzieciaki. Pani osobiście”wydaje” dzieci. U koleżanki w przedszkolu jest tak jak u Ciebie, że dzwoni się domofonem i przedszkolanka przyprowadza dziecko do rodzica. Nigdy dziecko samo nie przychodzi! Na Twoim miejscu zrobiłabym rozpierduchę:Hmmm…:

    #2463278

    usianka

    Zamieszczone przez HaKami
    dzwoni się domofonem i przedszkolanka przyprowadza dziecko do rodzica.

    Z ciekawosci – kto wtedy zostaje w sali z dziećmi?

    #2463279

    wyki

    Zamieszczone przez beamama
    No podawaliśmy, ale co z tego, jak dziecko wypuszczają samo z sali i nie sprawdzają…..

    u nas jest wideotelefon i widać kto przyszedł po dziecko. Moja mama była np. sprawdzana z dowodem.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 40)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close