Dorastajace dziecko…

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #74483

    daglezja

    …moze nie do konco bo ma 9,5 miesiaca ale zaczyna sie tak bardzo zmieniac. Pokazuje juz co Jej sie podoba, a co nie przyklad …nie mam ochoty teraz na zmiane pieluszki wiec uciekne mamie… chce isc tam, a nie zostac na kocyku… nie mam ochoty teraz sie przbierac… itp. jesli ulegne jest ok. jesli nie konczy sie zazwyczaj placzem i moimi nerwami. Powiedzcie mamy, ze tez mialyscie podobnie bo czasami trace cierpliwosc ;-( zloszcze sie na siebie, ze nie potrafie dogodzic mojemu dziecku, ze mu nie ulegam. A powinnam, czy nie?? Nie zawsze moge mam obiad i sprzatanie na glowie wiec nie moge byc caly czas do Jej dyspozycji niestety, albo stety 😉 Maz mowi, ze bierz Jej na rece za kazdym razem jak tego chce, a ja czytam w gazetach ze to ten okres kiedy w swiadomosci jest tylko mama, mama i przytulanie. Jak kobiety poradzilyscie sobie z tym okresem w zyciu dziecka??? Pocieszam sie tym, ze jest zdrowa slicznie je i spi. A z czasem pewnie to minie 😉 …jasne. Pozdrawiam


    ZOSIA 27.03.2005

    #981328

    monikaapj

    Re: Dorastajace dziecko…

    to nie minie, niestety…to sie nasili, kreatywność Zosi będzie rosła z dnia na dzień…
    Wczoraj BAsia żeby nie iść spać nasikała z premedytacją do łóżk (bo to opóźnia porę pójścia spać) i rozebrała sie do naga…

    Tak więc, Kochana, trzymaj sie dzielnie, jeszcze jakieś X lat i będzie oki

    Monika i Basia (22.09.2003)



    #981329

    chilli

    Re: Dorastajace dziecko…

    ooooo rozbieranie sie to stały element zabawy.
    Kusia nauczyła malutkie GUZICZKI odpinac w górze od pidżamki. Wyłazi taka goła z sypialni i informuje” Fu kupa ce”

    turufuru

    madzia i www (10.03.2004)

    #981330

    figa

    Re: Dorastajace dziecko…

    W odpowiedzi na:


    …jasne.


    Tu masz odpowiedź :))

    Dziś Ptyśka powiedziała: „Mamusiu, nie wchodź do mojedo potoju, bo to MÓJ potój”.
    To tak odnośnie potrzeby wyrażania swojego zdania 😀
    I nadziei, że kiedyś przejdzie…

    Beata i Ptysia (30.01.03)

    #981331

    klucha

    Re: Dorastajace dziecko…

    w końcu nadchodzi ten czas gdy zaczynaja dorastać, z milusińskich niemowlaczków rosną młodzi ludzie ;-), dostrzegający że ja i mama to dwie różne osoby. chcą same decydować, chcą byc bardziej samodzielne, a zarazem tak bardzo potrzebują naszej bliskości :).
    I tak już bedzie……..

    czy ulegać? Ja nie ulegam, ale pozwalam decydować mojej córce w sprawach które jej nie przerosną, czyli samodzielność adekwatna do wieku.

    Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close