dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 71)
  • Autor
    Wpisy
  • #90449

    awkaminska

    dziwczyny apeluję, niedawjcie dzieciom (nieswoim) zwierzaczka na prezent bez porozumeinia z rodzicami..

    w sobotę Jagodka dostała w prezencie króliczka od chrzestnych, tak jakbym ja nimiałą co robić przy 3-ce dzieci.. a jak czytam na necie to już bym wolała kota bo mniej kłopotliwy i żyje podobnie długo (7-14 lat).. a niszczy więcej niż kot….

    jestem wściekła… i jeśli macie jakeiś rady, bo może któraś ma królika to ejstem otwarta na „netową” pomoc…..

    #1516289

    goha

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    Współczuję…
    Ja także nie lubię uszczęśliwiania na siłę…


    GOHA i Dareczek (02.04.03)



    #1516290

    superbasiek

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    ja kiedys dałam koleżance myszkę z własnej hodowli, ale to było za porozumieniem, ….. w końcu kot ją zeżarł…. a królik, no cóż, miałam, nie polecam….ale jak już masz, to go nie szczep (trochę brutalnie brzmi) to może wyłapie pomór i sam padnie i kłopot z głowy…. a chrzestnych wzięłabym na baaaardzo poważną rozmowę…. dziewczynki się pewnie cieszą, więc nie możesz go oddać, a tak nawiasem to ciężko znaleźć nowego właściciela dla takiego zwierza….. ja moje oddałam mojemu małemu kuzynowi na wieś, …. nie zazdroszczę wam zaistniałęj sytuacji…

    pozdrówki :))))

    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1516291

    efcia2004

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    taaa ja znam jeszcze jeden sposób na wykończenie królika – szwagier kupił królika na prezent, miał być wręczony 2 dni późńiej. Było ciepło więc królik pobiegał sobie po podwórku przed domem. Dwa dni później już się nie obudził… Tak oto niechący wykończył się biedak. Żeby było ciekawej królik był kupiony bez porozumienia z rodzicami i nie dało się nijak przegadać szwagrowi że to zły pomysł. Więc co zrobił uparty szwagier jak króilk padł? Pojechał szybko do sklepu i kupił… szynszyla.No comment.

    Ewa, Asiula i… 🙂

    #1516292

    kamuszka

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    Miałam królika przez rok. To piękne, mądre zwierzątka. Oczywiście rozumiem, że uszczęśliwiona na siłę, w dodatku zwierzęciem i to takim cieszyć się nie będziesz z tego faktu, ale myśle, że się ze zwierzątkiem ‚ dotrzecie ‚, albo … trzeba będzie oddać. Królik to mnóstwo pracy. Jeśli macie dom jednorodzinny w lecie jest luksus, robi sie królikowi kojec na trawie i tam sobie biega. Wiesz,, on powinien kilka godzin biegać, tak nam mówili w sklepie, jak kupowaliśmy naszego. Króliczek dusi się w małej klatce, robi się apatyczny i smutny. Z kolei na dom wypuszcza się go z ciężkim sercem, bo przegryza co się da, kable szczególnie, nam poobgryzał szafy, narożniki ścian razem z tapetą. Poza tym musisz go nauczyć korzystać z kuwety, nasz korzystał jak kot, nie sikał na mieszkanie. Klatkę myje się co kilka dni, wystarczy, chyba, że zrobi siku do kaltki, to już sama zdecydujesz, że wolisz wyczyścić, bo … niemiłosiernie śmierdzi 😉 Dawaj mu patyki z drzew, ale nie wsytstkie, którychś tam nie wolno, bo są dla królika trujące, nie pamiętam już, trzebaby znaleźć jakąś dobrą stronę z poradami, jak dbać o to zwierzątko. Temat rzeka 😉 Jak z dzieckiem. Ale jak już się z Wami oswoi, będzie siadał obok Was, da si e pogłaskać, przytulić. Ja co prawda nie miałam jeszcze dziecka, jak kupiliśmy naszego i akurat nie pracowałam ( studia ), więc miałąm dla niego mnóstwo czasu. To piękne zwierzątko, ale pracy jest mnóstwo, trzeba przemyśleć dobrze, bo po jakimś czasie trudno będzie Tobvie go oddać i dzieciom i samo zwierzątko się już przyzwyczai, więc jeśli oddać, to tylko teraz.
    Życzę dobrej decyzji, łatwa nie jest. Jak byś chciałą o coś zapytać, pisz 🙂

    #1516293

    awkaminska

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    wiesz może racja ze szcepieniem… a chrzestni wrócili do Olsztyna więc tylko op…… w meilu na co dostałam odpowiedż, że jestem leniwa bo niechcę kilku minut w dzień poświęcić zwierzaczkowi (dodam że chrezstna ma na 47m kw 6 kotów i psa i chyba już dzieci własnych mieć niebędzie)… i choć niedosłownie usłyszałam że jestem skąpa bo żałuję marchweki…. a przecierz to nie o tę marchewkę chodzi…. wrrryyyyyyy (ja nie wiem co z nim zrobię gdbym chciała pojechać własnych rodziców odwiedzić 250 km dalej), mieszkam w domu, sąsiadów niewielu i jeszcze nie na tyle znani by prosić o opiekę nad zwierzakiem, a do autka i tak się niemieścimy)



    #1516294

    awkaminska

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    wiesz .. zwierzę nie jest winne głupoty darczyńcy i niemoże z tego powodu cierpieć… dostanie większą klatkę, bdę mu w ogródku zrywać mlecz itd. nawet go będę głaskać (on mnie po rękach liże więc wiem, że akceptuje).. ale nigdy bym sama niewybrała królika, na wiosnę kato jak Dagna by ataneła na nogi mieliśmy kupić psa i kota a tak niedam ray i ten problem co zrobić wyjeżdzając…

    zwierzaka oddać niemogę bo to Jagody… może gdybym mjej psa obiecała za chwilę???/

    #1516295

    kamuszka

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    W odpowiedzi na:


    może gdybym mjej psa obiecała za chwilę???


    I to jest – jeśli wcześniej to planowaliście – bardzo dobry pomysł. Wytłumaczysz córce, że w planach był piesek, że dla króliczka razem znajdziecie dobry, kochający dom i po sparwie 😉 Królik to naprawde sporo pracy, jesli ktos nie podejmuje świadomie decyzji o jego posiadaniu, może sie później nieco …. hmm, zdziwić 😉
    Cóż, zdecydujesz sama, jesli już Cię liże po ręku, moze szkoda. A jaki on jest duży? Bo my kupiliśmy maleństwo wtedy i urósł nam taki byk 😉 Kochany był 🙂

    #1516296

    jane

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    Wspolczuje… nigdy nie mialam krolika, wiec nie wiem jak sie z takim zwierzatkiem obchodzic.
    Moja mama ma czasem pomysly na zwierzatka dla moich pociech, ale wie, ze z nami lepiej nie zadzierac, hihi… Jak bedziemy miec warunki i checi, no i bedziemy na 100% pewni, ze zwierzaka nie wyrzucimy po tygodniu z powodu alergii (juz wiemy np ze kota miec nie mozemy) to sami sobie z przyjemnoscia takiego oblubienca sprawimy.

    Malgos 4 & Marti 2

    #1516297

    mamabaci

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    brzmi brutalnie?
    Brzmi P R Z E R A Ż A J Ą C O!
    Nie rozumiem braku odpowiedzialności, tym bardziej u dorosłego człowieka.
    …………………………………….
    Miałam królika, jak każde stworzenie wymaga czasu, to wspaniałe zwierzątko.
    Jak miałam 13 lat kupiłam dwa maleńkie żółwiki, takie maluśkie do akwarium. Dziś mają 16 lat. Codziennie lub co drugi dzień zmieniam im wodę itp. Nie zawsze jest łatwo, ale to mój obowiązek i lubię je bardzo.

    Ewa



    #1516298

    cat

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    Fakt, zwierze w prezencie, bez uzgodnienia z Wami, to nie jest najlepszy pomysł.
    Do tego akurat królik…. :-///

    Łukasz i Karolina

    #1516299

    kamuszka

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    No wiesz, idioci za przeproszeniem Ci chrzestni, za grosz wyobraźni i odpowiedzialności, brrr, mam nadzieje odpisałaś stosownie na tego maila 😉



    #1516300

    kamuszka

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    Ale zeby zaraz wykańczać? Zeby zdechł, jak napisała SuperBasek, serca trzeba nie miec. Wiem, że obdarowywanie zwierzętami na siłę to idiotyzm, ale miejmy za grosz serca w sobie i postarajmy sie w takiej sytaucji szuakć innego opiekuna na przykład, tak jak awkaminska. W życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby nie zaszczepić, bo może przez to padnie …

    #1516301

    kas

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    A czy możesz mi opowiedzieć więcej o tych żółwiach? To znaczy jaki gatunek, jak duże masz akwarium, co z nimi robisz jak wyjeżdżacie, co jedzą itp.?
    Ja w domu żadnego siersciucha mieć nie mogę, bo się uczulam po jakimś czasie, a pewnie niebawem dzieciaki będą chcieć zwierze, Tymek b. lubi żółwie… Słowem rozważam właśnie żółwie.

    pisanina

    #1516302

    lotos

    Re: dostaliśmy zwierzę na prezent wrrrrry

    Moja współlokatorka w akademiku miala króliczka…poza tym ,że ladnie wygląda i miły w dotyku to same klopoty były. Królik latał w nocy po klatce, poidełko hałasowało( takie z metalową kulka) śrupał co tyylko mógl. Puszczała go po pokoju to ogryzał różne rzeczy, w tym moje kozaki, krzesła, kabel od telefonu…I ten zapaszek…bleeee…choc ona dbala o królika- wymieniała mu często wióry. Królik – kto to wymyslił na zwierze domowe… wg mnie mozesz go podarować temu chrzestemu na imieniny :))))))))) Przeciez jemu nie będzie żal na marchewkę i kilka minut sprzątania, nie ? 😉 A Jagoda jest już duza z zrozumie, że w planach był pies.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 71)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close