dot. mojego ostatniego wątku…o kłopotach:((

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #64126

    mirabelka79

    Dziewczyny naszych kłopotów ciąg dalszy…a myślałam, ze juz sie nic zdarzyć nie może….dzis o godz. 17.00 ukradli mojemy mężowi rower….w bialy dzien, spod firmy (zaparkowany na terenie firmy niedaleko budki strażnika, na firmowym parkingu w miejscu dla rowerow)….nowe rowerty kupilismy sobie calkiem niedawno…moj maz to zapalony rowerzysta, robi w sezonie kolo 2 tys kilometrow….odkad jest Gosia bo wczesniej wiecej….zainwestowalismy w dobre rowery i teraz nie wiem po co…kolejne 2,5 tys poszlo w bloto…jeszcze nie zdazylismy go ubezpieczyc….zalamie sie niedlugo totalnie…maz zwolnil sie z pracy, poszedl zglosic to na policje….

    czy w tym tygodniu grzechem by bylo gdybym napila sie wina? albo strzelila sobie mocnego drinka??

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #815311

    natinka

    Re: dot. mojego ostatniego wątku…o kłopotach:((

    Kurcze złodzieje to juz niczego się nie boja wrrrrrrrr
    Bardzo wam wspułczuję wiem jak to jest jak cos ukradną :(((
    Pozdrawiam

    Nati i Kamilka 05.04.04



    #815312

    agusek22

    Re: dot. mojego ostatniego wątku…o kłopotach:((

    Ja bym chyba walnęła sobie całą butelkę…………

    Aga i Martynka 18.12.2003

    #815313

    ciapa

    Re: dot. mojego ostatniego wątku…o kłopotach:((

    Współczuje,my tez kupiliśmy ostatnio dobrego treka, ale z obawy przed kradzieza nie zostawiamy go w niestrzezonych miejscach, ech niestety to jest nasza ponura rzeczywisość

    Kaska i Mikołaj 18.09.03

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close