Druga cesarka?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)
  • Autor
    Wpisy
  • #77703

    Anonim

    Mam jeszcze sporo czasu do rozwiązania, ale… wczoraj naszły mnie przemyślenia dotyczące porodu.
    Pierwszą ciążę rozwiązano poprzez cięcie cesarskie pod narkozą. Ratowali dziecko po 17-godzinnym porodzie, okazało się, że było trzykrotnie owinięte pępowiną i zaczęło się dusić…
    Mam bardzo złe wspomnienia i dylematy…
    Jestem ciekawa, czy na moim miejscu zdecydowałybyście się na planowane cięcie? czy czekałybyście na rozwiązanie naturalne? Bardoz jestem ciekawa Waszych opinii, mam nadzieję, że pomożecie mi trochę poukładac sobie to wszystko.

    Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie.

    [i] Asia, Julia 3,5 l i grudniowe maleństwo

    #1040719

    helenb

    Re: Druga cesarka?

    Wiesz, u Nas w szpitalu nie ma pojęcia „planowane cięcie”.
    Ja bym proponowała rodzić naturalnie a cesarka w ostateczności.Sama miałam dwie cesarki,niestety.

    Stasiu 14.01.05 i Kasia 27.12.2005



    #1040720

    Anonim

    Re: Druga cesarka?

    miałam dwie cesarki… nie wspominam ich źle…po drugiej doszłam do siebie dużo szybciej niż po pierwszej… jedyny mankament to dłuższy pobyt w szpitalu który w drugim przypadku był dla mnie koszmarem…za dużo naoglądałam sie ludzkich tragedii i baaardzo teskniłam za synkiem…

    Weronka, Krzyś i Milenka

    #1040721

    aga30

    Re: Druga cesarka?

    Ja też pierwszą miałam cesarkę pod narkozą, tez próbowali ratować dziecko, wspomnienia juz po… długo miałam bóle ok 7 miesięcy, dlatego teraz postanowiłam, że jeżeli tylko będę mogła urodzę naturalnie i udało się poród szbki 5 godz, bez problemów no i o wiele szybciej dochodziłam do siebie po porodzie
    Jeżeli bardzo obawiasz się porodu naturalnego, to są szpitale gdzie można sobie zrobić cesarkę „na życzenie”
    Życzę trafnego wyboru i aby tym razem poszło łatwo

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006

    #1040722

    smoki

    Re: Druga cesarka?

    Ze wzgledu na problemy Dawida przy porodzie i jego chorobe drugi porod byl cesarka „na zyczenie”.

    Nie majac takiej gwarancji nie zaszlabym w ciaze

    to co smoki lubia najbardziej
    http://s9.bitefight.pl/c.php?uid=59517

    #1040723

    marti1

    Re: Druga cesarka?

    a może by tak pójść przed porodem do b. dobrego ultrasonografisty? wg mnie szanse na nie wyłapanie potrójnego okręcenia pępowiną czy jakiekolwiek sa małe jak osoba się zna. I wtedy będziesz mogła podjąć decyzję czy od razu się decydować na cesarkę.

    Aniołek (8.2003) +..



    #1040724

    Anonim

    Re: Druga cesarka?

    No właśnie… u nas cud, że julka nie ma porażenia mózgowego. Po tym całym czekaniu na poród naturalny… urodziła się szara, nie oddychała, miała masaż serca… dobrze, że w tym czasie spałam… Mam spory żal do lekarzy, że tak długo czekali, że jeszcze godzina i… dziecko mogłby nie żyć! I jak po tym wszystkim zdecydować się po raz drugi na poród naturalny?…
    Poza tym po cesarce bardzo szybko doszłam do siebie. Wstałam po 6 godzinach, dziecko miałam cały czas przy sobie, sama brałam prysznic, sama zajmowałam się dzieckiem. Nie sądzę, żeby drugi raz było gorzej.

    [i] Asia, Julia 3,5 i grudniowe maleństwo

    #1040725

    Anonim

    Re: Druga cesarka?

    USG przed porodem nie wykazało żadnych nieprawidłości. Nie wiem, czy wiesz, ale dziecko podczas porodu schodząc do kanału rodnego okręca się kilka razy wokół własnej osi i właśnie wtedy może dojść do owinięcia się pępowiną.

    [i] Asia, Julia 3,5 i grudniowe maleństwo

    #1040726

    fresz

    Re: Druga cesarka?

    Witaj

    Rozumiem Twoje obawy, sama miałam cesarkę. Mialam infekcję nerek, która zaczęła przechodzić na dziecko. Podjęto wówczas decyzje o cesarskim cięciu pod całkowitą narkozą. Przeszłam horror, bo nad decyzją o cesarce zastanawiano się całą dobę. Teraz jsetem w 31tc i cesarka grozi mi w 50%, tak mowi mój gin. Jednak ja mam nadzieję ( mimo przykrych wspomnień z poprzedniego porodu ), że wszystko zakończy się naturalnym porodem. Decyzja należy do Ciebie. Ty musisz wiedzieć, co najlepsze będzie dla Twojego dziecka. Jakby nie patrzeć, cesarka jest zabiegiem chirurgicznym i niesie ze soba różne konsekwencje. Napewno plusem naturalnego porodu jest to, że już po dwóch dobach można ze stwoimdzidziusiem pójść do domu. Przy cesarce nie ma takiej mozliwości. Ja leżałam w szpitalu 10 dni, a w końcu i tak wyszłam na własne żądanie, bo nie mogłam już wytrzymać na tym oddziale izolacyjnym.

    POZDRAWIAM

    Ania &


    &

    #1040727

    julia

    Re: Druga cesarka?

    ja bede miała drugą CC
    i to za kilka dni
    poród Ignasia zakończył się CC dzięki „mojemu” lekarzowi – zdecydowano nagle, w środku nocy po kilku godzinach akcji porodowej, przy nie wstatieniu się glacki (obwód 42) w kanał szyjki i przy wadze dziecka 5kg
    gdy odeszły wody w kolorze zielonym zrobili CC
    i dzieki BOGU – bo nie wypchnęłabym tego klocka mojego najdroższego

    teraz dzidzia na ostatnim USG miała 4kg +- 400gr
    a to było tydzień temu
    jeśli waga dziecka znów będzie oscylowała w okolicach 4500-5000gr i przy przebytej 3 lata temu CC w przyszłym tygodniu będe miała 2 raz CC
    i bardzo się cieszę, że tak sie poród zakończy – wprawdzie wiadomo jak to jest po operacji… ale przynajmniej dla dziecka bezpieczniej – a już na pewno takiego dużego
    jestem dobrej myśli

    🙂

    jedyne co mnie martwi to tak długie rozstanie z Ignasiem
    i to jak on zareaguje na nowego członka rodzny

    Ignaś się cieszy, ale troche sobie inaczej wyobraża pewne sprawy
    jest przekonany że to urodzi sie taki drugi chłopczyk – jak on
    wczoraj zapytał czy w niedzielę pódziemy z tatusiem i dzidzią na plac zabaw i my posiedzimy na łąweczce a on z dzidzią pójdzie do piaskownicy i na zjeżdżalnię
    🙂

    Ignaś 3l + ktoś
    http://www.dietacambridge.biz



    #1040728

    ala25

    Re: Druga cesarka?

    No widzisz, a skąd wiesz, ze podczas kolejnego porodu tez nie będą zwlekać..
    Moje dziecko też było ratowane, ale zanim rozpoczela się jakakolwiek akcja. Następnego dnia Filip mógłby już nie żyć. Macica nawet nie zareagowala na test oxytocynowy. Ustaliłam z lekarzem, ze zaraz, jak tylko dziecko będzie gotowe(39 tydz.) idę na planowaną cesarkę.
    Nie widzę innego wyjscia. Dziecko jest dla mnie najważniejsze. A poza tym, to po co mi kolejna blizna? a tak ta zostanie wycięta i skóra będzie zszyta na nowo. Koniecznie z liftingiem
    A prawda jest taka, ze po cc przynajmniej zaraz możesz siedzieć na tyłku. Ja również zebrałam się bardzo szybko.
    Wyszłam w 3 dobie na własne żądanie [dziecko dostało normalnie wypis] bo czułam się na tyle dobrze i lekarze tez zapewniali,ze nic mi nie grozi. Po przyjsciu do domu od razu wzięlam się za sprzątanie;) Mam nadzieję, ze i tym razem bedzie dobrze

    Ala i Filipek
    (29.07.2003)

    #1040729

    marti1

    Re: Druga cesarka?

    niestety nie wiedziałam…w takim wypadku ciężko mi doradzać. tym razem tak nie musi być że się okręci ale skoro masz traumatyczne wspomnienia to może się nie narażać na stres

    Aniołek (8.2003) +..



    #1040730

    Anonim

    Re: Druga cesarka?

    Ja po cesarce wyszłam na 4 dobę, u nas tak wypuszczają, jak wszystko jest w porządku.
    Mam mętlik w głowie… na pewno porozmawiam z moim lekarzem, co on na ten temat myśli.
    A j trochę wiem o porodzie naturalnym… rodziłam 17 godzin… po tym wszystkim po prostu jest we mnie ogromny lęk…
    Dziękuję za wszystkie punkty widzenia.

    [i] Asia, Julia 3,5 i grudniowe maleństwo

    #1040731

    inti

    Re: Druga cesarka?

    jestem w o tyle podobnej sytuacji, że mój poród naturalny skonczył się cc po 16 godzinach…i przez te 16 h miałam na przemian zzo i oxyto, żeby przyspieszyć akcję. wspominam to tragicznie.
    I teraz napewno chcę cc. po poprzedniej wyszłam na 4 dobę, po zdjeciu szwów. I wszystko było bez komplikacji. I teraz też w to wierzę. chociaż mam jeszcze troszkę czasu, to niedługo już będę dowiadywać się u ginba, jakie mam szanse na cc.

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #1040732

    mamasebunia

    Re: Druga cesarka?

    Mi w ciązy z Sebusiem rozeszło się spojenie łonowe, więc w związku z tym miałam zaplanowaną cesarkę co by mi się nie rozeszło zupełnie przy porodzi naturalnym i zebym nie musiała w najgorszym przypadku lezeć w pasach ściągających przez trzy miesiące. Ale jeszcze przed zaplanowana cesarką okazało się, że mam małowodzie i musieli mnie natychmiast ciąć bo mały pozostał w brzuszku bez wod. Teraz mam dylemat bo spojenie mi się jak na razie nie rozeszło i nie wiem co robić. Kusi mnie żeby rodzić naturalnie ale z drugiej strony boję się że to już raz naruszone spojenie może mi się rozejść w trakcie porodu. Sama nie wiem co robić. Skłaniam się jenak chyba bardziej ku cesarce.

    Iwona, Sebuś 3l i córeczka (27 tc)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 48)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close