Dwukrotne poronienie i co dalej?

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #56457

    perse11

    Moja historia jest niestety smutna,choc jej finał nie jest jeszcze przesądzony. O dziecko zaczęlismy starac sie z męzem dośc pózno około 30 tki, tak wyszło, zresztą zawsze wydawało mi się,że jest to sprawa tak naturalna i oczywista,że nie ma zadnych problemów, w najblizszej rodzinie i otoczeniu tak wlasnie było, nawet nie znałam nikogo,kto miał jakiekolwiek problemy z ciążą, u mnie niestety miało byc inaczej. Pierwsza ciąza poronienie w 5 tyg. ,druga 10 mc pózniej obumarła w 8 tyg. SZOK, DLACZEGO?

    Następny rok stosy badan, moich i męza,ktore oczywiście niczego nie wykazały, zadnej przyczyny,choc schemat w obydwu ciązach był identyczny tzn. około 2 tyg po zapłodnieniu potworne skurczowe bóle brzucha ,które mimo leków trwały codziennie po parę razy az pojawiało sie krwawienie i nic nie dało sie juz zrobic.Badania jednak nic nie dały , niby wszystko było w porzadku, lekarz stwierdził, ze jestem stworzona do rodzenia dzieci, bardzo zabawne.
    Podjelismy kolejną próbę, tym razem przez rok w ogóle nie mogłam zajsc w ciaze,oczywiście nie wiadomo dlaczego, w koncu przypadkiem lekarz ogólny polecił mi zrobienie poziomów cukru ( zaden z ginekologów, a konsultowałam sie u 3 nigdy wcześniej nie zrobił mi tego badania!!!)okazało się ze mam niezle zaawansowaną cukrzycę mniej więcej od 3,4 lat, przy czym na poronienia w tak wczesnym okresie raczej nie miała wpływu, natomiast na zajście w ciąze na pewno. Zresztą przy obecnym poziomie cukru w ogóle nie pozwolono mi zachodzić w ciaze, nie rezygnowałam, wzięlam się za leczenie, minąl kolejny rok nawet nie wiem jak dawno mineła 30tka miałam coraz mniej czasu. Cukrzyca jest oczywiście nieuleczalna ale przy odpowiedim trybie zycia i leczeniu udało mi się osiągnąc wyniki podobne jak u ludi zdrowych Uznano, ze moge zachodzic w ciąze.
    Tym razem udało się za pierwszym razem, obecnie jestem w 8 tyg. niestety jeśli myslicie ze szaleję ze szczęscia to się mylićie. Znowu to samo, nie musiałam robic testu ,zeby wiedzieć,ze jestem w ciązy, po 2 tyg potworny ból skurczowy brzucha no i się zaczęlo, co prawda szybko trafilam pod opiekę lekarską( następny ginekolog, moze ten będzie miał jakiś pomysł) ale bóle i tak były, no więc lezenie, zastrzyk z progestreonu, luteina dopochwowo 8 tab dziennie,duphaston podobno jest gorszy i nie wchłania sie całkowicie, moze i tak zresztą poprzednie 2 razy byłam na duphastonie i nic ni pomógł. No i w 6 tyg ciązy krwawienie, szpital, badania, złe rokowania,oczywiscie przyczyna nieznana, jakimś cudem ciąza przeżyła. wyszłam ze szpitala i po tygodniu,tym razem bez bóli i skurczy znowu krwawienie,znowu szpital,tym razem nawet nie zostałam w szpitalu, bo te same leki i lezenie moge miec w domu, zresztą powiedzieli,ze trzeba czekać i mieć nadzieję. znowu usg i okazuje się,ze ciąza nadal zyje i wygląda na to ,ze prawiłowo się rozwija, trzeba czekac.
    Więc czekam jestem w domu krwawienie szybko ustało,o dziwo nie mam tych skurczowych bóli, cos mnie tam wprawdzie pobolewa, ale tak podobno moze boleć brzuch ciąza nadal jest zywa.Tylko ze to jest dopiero 8 tydz. mimo ze badania sa w porządku poziomy cukru kontrolowane,wszystko jeszce się moze zdarzyć,uwierzcie ,ze cięzko być dobrej mysli.
    Czy to mozliwe, czy ktoras z Was miała krwawienia i bóle skurczowe brzucha a mimo to udało się jej donosić ciąze?
    Nie chcę wzbudzać w sobie zbyt duzych nadziei,dzisiaj chciałam sciągnąc sobie suwaczek,to takie miłe, ale nawet to wydało mi się zbytnim kuszeniem losu.
    A moze jednak sie uda? uda się?

    #722961

    ninka

    Re: Dwukrotne poronienie i co dalej?

    Ja nie mialam takich skorczy wiec w tej sprawie Ci nie pomoge ale sluze dobrym slowem:) Tez jestem po przejsciach bo poronilam 4 razy. Pierwszy w 12 tc i kolejne 3 w takim wczesnym stadium jak Ty. W zasadzie jedyna przyczyna u mnie mogly byc przeciwciala kardiolipidowe, o ktorych wielokrotnie pisalam juz tu na forum. Doskonale wiem jak trudne sa te pierwsze tygodnie ciazy, ze nie ma radosci, ze boisz sie planowac przyszlosc, ogladac wozki ubranka bo po co kusic los…. Znam to wszystko doskonale. I chyba jedyne co mozna miec to nadzieje. Moze nie obiecywac sobie byt wiele ale wierzyc i cieszyc sie kazdym kolejnym dniem. U mnie minela juz polowa ciazy wiec powoli odetchnelam z ulga ale ta rezerwa pozostanie az do chwili, w ktorej w koncu przytule swoja coreczke.
    Nie wiem skad jestes i jakiego masz lekarza. Moze warto by skonsultowac te krwawienia bo jakas przyczyna musi byc. Jedyne co teraz mozesz zrobic to myslec pozytywnie. Sama piszesz, ze ciaza sie utrzymuje i prawidlowo rozwija a to juz bardzo duzo. Poprostu zacznij wierzyc, ze tym razem sie uda. Serdecznie Ci tego zycze.

    Ninka



    #722962

    tynka

    Re: Dwukrotne poronienie i co dalej?

    Perse wiem że łatwo jest powiedzieć będzie dobrze ale wierz mi musisz w to wierzyć. Dla dobra Ciebie i Twojego dzidziusia. Leżałam w szpitalu z dziewczyną, która była w 4 miesiącu ciąży i była to jej 5ty pobyt w szpitalu. Też nie wiadomo czemu krwawiła. Zestaw leków ten sam co Ty. Parę dni temu ja widziałam i ma już sporych rozmiarów brzuszek więc jest to możliwe. Trzymaj się ciepło i dużo wiary i nadzieji życze.

    POzdrawiam

    tynka + dwa aniołki

    #722963

    jaewa

    Re: Dwukrotne poronienie i co dalej?

    Wiem, że jest to trudne, ale bądź proszę dobrej myśli.
    Mi samej nie zawsze to wychodzi, ale musimy dla naszych dzieci, bo one czują to co przeżywamy, nasze nerwy i napięcia.
    Nie miałam takich dolegliwości, jak Ty, dlatego nie mogę nic poradzić. Leż i przestrzegaj zaleceń lekarza. Słyszałam o dziewczynach, które musiały tygodniami leżeć i oszczędzać się, a potem rodziły zdrowe dzieciaczki 🙂
    Poza tym wygląda na to, że najtrudnieszy okres masz już za sobą! Powodzenia!

    Ewa AmelkAniołek2.04.04

    #722964

    jaewa

    i jeszcze jedno :-O

    No przykro mi Kochana 🙁
    ale właśnie się dopatrzyłam, że na oczekujących pytałaś o rzucenie palenia?…
    Mam nadzieję, że już się z tym uporałaś, chociaż tamto pytanie zadałaś raptem 2 dni temu.

    Dlatego apeluję: przestrzegaj zaleceń lekarza i nie pal!!!

    Ewa AmelkAniołek2.04.04

    #722965

    annak26

    Re: i jeszcze jedno :-O

    Dopiero teraz sie dopatrzylam, ze jestes w ciazy, GRATULUJE!!!! Trzymam kciuki za zdrowego dzieciaczka. Twoja historia na zawsze zastanie w mojej pamieci. Ale ryczalam jak ja czytalam. Caluski Ewo, GRATULUJE raz jeszcze!!!

    Pozdrawiamy Ania &

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close