Dwulatek w samolocie – please help!!

Wiem, że wiele z Was lata samolotami z małymi dziećmi – podpowiedzcie mi proszę parę rzeczy.

Po pierwsze – wózek dziecięcy. Na stronie linii którymi chcemy lecieć nie ma nic na temat wózków akurat, ale wiem że ludzie je biorą do samolotów. Jak myślicie, czy złożony wózek typu ‘parasolka’ potraktują jako osobny bagaż (i mam go uwzględniać w ilości sztuk bagażu rejestrowanego), czy może można go zabrać tak dodatkowo?

Po drugie – czy brałyście do samolotu fotelik samochodowy, żeby dziecko w nim siedziało??????

Jak Wasze maluchy znosiły lot? (histeria dwulatka w samolocie? :eek::eek:)

Będę wdzięczna za wszelkie porady i sugestie.

40 odpowiedzi na pytanie: Dwulatek w samolocie – please help!!

kiara Dodane ponad rok temu,

Latem lecialam z prawie 2 leinim Dawidkiem, wiec moze pomoge;)
wozek mielismy wiekszy, ale kobietka miala wlasnie parasolke i byl nadawany jako bagaz tak samo jak fotelik samochodowy. my nie placilismy za dodatkowy bagaz,bo liczyli to jako bagaz dziecka:) Fotelik idzie do luku, ani my ani nikt inny nie mial go w srodku.
dawidek lot znosil bardzo dobrze, przy zmianie cisnienia albo sam zatykal sobie uszka albo w ogole nic nie robil;) Plakal tylko przy ladowaniu (w obie strony) ale to dlatego, ze Jego pas byl przypinany do mojego i musial mi usiasc na kolanach- wczesniej siedzial u meza.
Jak wracalismu to tak sie rozbestwil, ze chcial biegac po pokladzie:). Byl grzeczny, patrzyl w okno i bawil sie zabawkami (zabralismy ich sporo: ))

eunike Dodane ponad rok temu,

No to generalnie mieliście spoko 🙂

Z tym fotelikiem mam taką zagwozdkę, ponieważ Cyprian przekroczył już 2 latka, czyli będzie miał swój bilet + swoje osobne miejsce. Zastanawiam się, czy da radę zapiąć 2,5-letnie dziecko pasami dla dorosłych Zamotany

chilli Dodane ponad rok temu,

w samolocie jest tylko pas biodrowy regulowany – dzieci bez problemu sie nim zapinaja

wozkiem dojezdzam do samolotu – dopiero przed wejsciem na poklad oddaje i odzyskuje go jeszcze na plycie czy zaraz po wyjsciu z rekawa

nikt Ci nie wpusci fotelike samochodowego na poklad, bo sie nie zmiesci w fotelu.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:

Jak Wasze maluchy znosiły lot? (histeria dwulatka w samolocie? :eek::eek:)

Będę wdzięczna za wszelkie porady i sugestie.

to osobnicze
moje sie nie dra (odpukac)
raz mi wiktoria sie darla po uroczych 5h na lotnisku z powodu opoznienia samolotu – ale podarla sie troche i padla – miala wtedy 1,5 roku

dobrze robi nowa zabawka dana na pokladzie – jakas ksiazeczka ( u nas sprawdzaja sie komiksy) i haribo w ksztalcie samolotow kupowane na lotnisku 😀

swietna rozrywka jest jedzenie na pokladzie, zamawianie kolejnych rzeczy u stewardessy 😎

eunike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:w samolocie jest tylko pas biodrowy regulowany – dzieci bez problemu sie nim zapinaja
ufffffff
Zamieszczone przez szpilki:haribo w ksztalcie samolotow :):)

Patent z zajmowaniem jedzeniem powinien na naszego żarłoka podziałać w 100% hmmm

kiara Dodane ponad rok temu,

Szpilki dokladnie opisala co i jak;0-
my tez z wozkiem szlismy do samolotu;)
Cociaz na Okeciu wozka nie dali nam przy samolocie tylko puscili z bagazem i czekalismu ponad dobra godzine z malym na rekach

chilli Dodane ponad rok temu,

dlugi masz ten lot?

eunike Dodane ponad rok temu,

3 godziny

Dodane ponad rok temu,

to jak tak srednio, a raczej wcale w temacie – NIENAWIDZĘ LATAĆ, NIE LATAM!
wiem, nie pomogłam;)

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:3 godziny

to da rade na oknie, zarciu i nowosci jaka jest samolot

bo na dluzsze to polecam jeszcze dvd przenosne – bateria ok 4h wytrzymuje 😉

eunike Dodane ponad rok temu,

ha, no właśnie myślałam o palmtopie ze słuchawkami (uwielbia słuchac muzyki), wgram mu może też jakieś bajki na wszelki wypadek 🙂

anek79 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:Wiem, że wiele z Was lata samolotami z małymi dziećmi – podpowiedzcie mi proszę parę rzeczy.

Po pierwsze – wózek dziecięcy. Na stronie linii którymi chcemy lecieć nie ma nic na temat wózków akurat, ale wiem że ludzie je biorą do samolotów. Jak myślicie, czy złożony wózek typu ‘parasolka’ potraktują jako osobny bagaż (i mam go uwzględniać w ilości sztuk bagażu rejestrowanego), czy może można go zabrać tak dodatkowo?

Po drugie – czy brałyście do samolotu fotelik samochodowy, żeby dziecko w nim siedziało??????

Jak Wasze maluchy znosiły lot? (histeria dwulatka w samolocie? :eek::eek:)

Będę wdzięczna za wszelkie porady i sugestie.

W czerwcu lecielismy z Antoskiem za Sz-na do W-wy a pozniej z W-wy do USA…w samolocie spedzilismy pol doby i wbrew moim obawom bylo rewelwcyjnie. Antos zniosl lot naprawde bardzo dobrze…gorzej ze mna:D Wez troszke zabawek, jakies slodycze, to co lubi Twoj dziec. Jesli chodzi o wozek mozesz zabrac go ze soba i w naszym przypadku nie byl liczony jako bagaz…lecielismy lotem. Mielismy go przy sobie caly czas, tylko na czas loty zostal zabrany. Po wyjsciu z samolotu czekal na nas. O foteliku mozesz zapomiec…jest zbedny. Zycze milego lotu.
Aha…wiem, ze dzieciom ktore zle znosza lot podaje sie diphergan (chyba dobrze napisalam), sa troszke wyciszone i czesto spia.

lauidz Dodane ponad rok temu,

wozka i siodelka nie beda Ci liczyc jako bagazu – ale bedziesz musiala oddac przy wejsciu na poklad i oddadza Ci go zaraz przy wyjsciu. Co do fotelika to mozna ale nie trzeba uzywac dla dwulatka – chyba wygodniej bez- przynajmniej dla mnie.
My latamy bardzo duzo od samego poczatku jak tylko Michu sie urocil(pierwszy raz mial kolo5 tyg) i musze przyznac ze bez problemowo znosi wszystkie loty – nie wiem jak dlugo bedzie trwal Twoj lot ale moze zapewnic dziecku jakies “rozrywki”- w miare mozliwosci – przydatne sz czegolnie w dluzszych podrozach. ogolnie pasazerowie sa wyrozumiali co do dzieci – wiec ja bym sie za bardzo nie martwila jak nawet troche poplacze.

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:bo na dluzsze to polecam jeszcze dvd przenosne – bateria ok 4h wytrzymuje 😉

Dokladnie – my dokupilismy druga baterie – co by byc gotowym na wszystko – ale ogolnie nie jest zle – na dlugie czy na krotkie dystansy.
Najgorzej tylko jak samolot ma opoznienie – dlatego u nas pomysl z druga bateria:)
Ostatnio utknelismy w NYC na dodtkowe 12 h. Wszystko jest do przezycia:)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

watek jak na zamowienie dla mnie
tez lecimy pierwszy raz z dzieciakami

z tym ze mis bedzie u nas na kolanach bo nie ma jeszcze 2 lat ale gabaryty ma takie ze spoko moglby robic za 4 latka 😉 – obawiam sie jego zywiolowosci i zdecydowanego podejscia do reczy 😉
lot 4,5 godz

lauidz Dodane ponad rok temu,

Bedzie dobrze – my do stycznia tego roku tez w wiekszosci latalismy z Michem na kolanch a maly nie jest:) Od polowy stycznia juz musimy mu kupowac bilecikbo skonczyl 2 latka – wczesniej tez mimo wszystko czasami mu kupowalam bilet jak podroz byla dluzsza. Ale 4 i pol godz nie jest zle – choc krotko tez nie:) Zawsze mozesz postarac sie przesunac drzemke na godz. lotu – bedzie Ci lzej jak zasnie choc na troche.

eunike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anek79: Antos zniosl lot naprawde bardzo dobrze…gorzej ze mna:D
No własnie, nie wiem co SOBIE wziąć do samolotu, żeby nie myslec za dużo i nie przywoływać w wyobraźni scen z wszystkich filmów katastroficznych jakie widziałam :D:D
Ale tak serio, to chyba nie będzie tak źle 🙂

eunike Dodane ponad rok temu,

Dzięki dziewczyny za podpowiedzi i cieszę się że nie musimy taszczyć żadnego fotelika. 🙂

Lecimy dopiero w maju, ale dziś rezerwowałam bilety, stąd moje pytania.

eunike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:lot 4,5 godz
Zgaduję więc, że wybieracie się na urlop do jakieś ciepłego kraju w okolicach Morza Śródziemnego 😉

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

lot jest w porze drzemki wiec licze na jakas godzinke wytchnienia

kantalupa Dodane ponad rok temu,

wozek parasolke czesto mozesz zabrac jako “delivery at aircraft” i zostawic przy samolocie
sa jednak linie, ktore nie pozwola ci wozka zabrac na poklad i kaza nadac jako bagaz, za ktory nie wnosisz oplaty (taka stuacja spotkala nas w air france, a poniewaz mielismy 4 godzinny postoj w paryzu, pozwolili nam odebrac wozek, ale musielismy przechodizc cala kontrole celna jeszcze raz)
najlepiej zadzwon do linii i sie upewnij, zebys nie byla niczym zaskoczona

moje dwa oblatywacze dobrze znosza latanie, starszy dwa razy latal za ocean i przezyl bez szkod na ciele i umysle
musisz tylko sama sobie jasno powiedziec, ze placzace dziecko to placzace dziecko (jesli placz sie zdarzy, oczywiscie) i nie przejmowac sie innymi pasazerami, inaczej oszalejesz (dwa razy lecialam do polski z wyjacym jak pies dzieckiem)
nie spotkalam sie jeszcze z mozliwoscia sadzania dziecka w foteliku na siedzeniu, o ile dobrze pamietam na poklad mozesz zabrac albo wozek, albo fotelik, ale i jedno i drugie zostawiasz przed samolotem i odbierasz po wyjsciu z niego
jesli dziecko ma ponizej 2 lat i nie wykupujesz dla niego biletu, podrozuje na twoich kolanach i w takiej sytuacji wiekszosc linii daje dziecku dodatkowy pas do przypiecia do pasa rodzica

a zeby dzieciaki lepiej zniosly latanie, nie wiem, czy to rzeczywisie dziala, ale na jakies pol godziny przed lotem podaje moim czopek z paracetamolem
no i staram sie, szczegolnie temu mlodszemu, dawac cos do picia albo smoczek podczas startu i ladowania, zeby przelykal sline i nie mial niemilego uczucia zatykania uszu

generalnie nie ma sie czego obawiac, daje sie przezyc:)
nawet latajac z dwoma;)

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:No własnie, nie wiem co SOBIE wziąć do samolotu, żeby nie myslec za dużo i nie przywoływać w wyobraźni scen z wszystkich filmów katastroficznych jakie widziałam :D:D

oooo z tym sobie radza – maja na pokladzie swietne uspokajacze w plynie 😀
w tanich liniach niestety wymienialne za pieniazki, w regularnych rejsowych w cenie biletu no limit 😀

w centralwingsie jest nawet dostepny zestaw pod nazwa “welcome pack” – 4 tyskie i orzeszki 😀

Nas teraz czeka 2,5h do Londynu i potem 11h do Los Angeles i cienko to widze – co prawda oboje lataja od nowosci, ale Leo jest teraz w fazie “jestem kuloodporny” i na dodatek zaczyna chodzic wiec ten dlugi lot widze jako nieskonczone pasmo sukcesow 😀

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:
lot 4,5 godz

serdecznie wspolczuje

lecialam kiedys z jfk do wenecji z adamem na kolanach przez jakies 7 godzin, myslalam, ze mi nogi i plecy odpadna (na pokladzie cholernej delty byla jedna kolyska dla malego dziecka…)

postarajcie sie pogadac na lotnisku przy check-in, zeby wam dali miejsce z wolnym siedzeniem obok, obsluga naziemna czesto sie na to zgadza, jesli samolot nie jest oblozony i macie problem z glowy

czesto latam LOTem z ljubljany do warszawy, to jest malo popularna linia i zawsze daja mi to dodatkowe miejsce dla dziecka nawet jesli nie ma biletu

nawet w tanich liniach daje sie to zrobic, ostatnio w ryanair usiedlismy tak, ze bylo wolne miejsce miedzy nami i jakos nikt nie usiadl – w ten sposob mielismy luzik przez caly lot

2308 Dodane ponad rok temu,

Ja zabrałam wózek ze sobą do samolotu i nie było żadnego problemu. (włoskie linie lotnicze) A przydał mi się bardzo bo miałam przesiadkę na lotnisku w Rzymie i musiałam kawał drogi przejść. W samolocie dawałam Patusiowi dużo pić, żeby mu się uszy nie zatykaly. Efekt był taki że zwymiotował brr.
Polecam jakieś cukierki, żelki do ssania.
Najgorszy był pierwszy raz.(Oczywiście dla mnie) Potem już nie było problemu.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:serdecznie wspolczuje

lecialam kiedys z jfk do wenecji z adamem na kolanach przez jakies 7 godzin, myslalam, ze mi nogi i plecy odpadna (na pokladzie cholernej delty byla jedna kolyska dla malego dziecka…)

ja lecialam LOTen do newark i mi nie dali ani miejsca uprzywilejowanego ani kolyski bo dziecko powyzej 6 m-cy – ale nam oddali jeden fotel crew zeby leo spal w miare lezacy
ale spowrtoem znowu LOT tylko inny samolot, inna obsluga i kurde dalo sie nas pod sciane i kolyske mlodemu dac – i juz nie dzialalo ograniczenie wiekowe tylko wagowe 😡

Teraz lece BA i ci twierdza, ze dziecko rozpoznane jako niemowlak z automatu ma miejsce uprzywilejowane i kolysko bo maja do 13kg.
pozyjemy zobaczymy – ale nastawiam sie na 11h z leo na kolanach :/

Dodane ponad rok temu,

Lecialam miesiac temu CENTALWINGS. wozek pod sam samolot podjechal i zapakowany byl z bagazami podrecznymi,fotelik wzielam ze soba do samolotu bo wygodniej.maja miala miejsce pod oknem ,ja po srodku,a moja mama z zw=ewnatrz.;-)bylo spoko.maja spala w foteliku,i jadla w nim,ale ona ma 9mcy

eunike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:oooo z tym sobie radza – maja na pokladzie swietne uspokajacze w plynie 😀
🙂
A propos – takie głupie pytanie laiczki – czy można na pokładzie konsumować własne jedzenie?

Zamieszczone przez szpilki:Nas teraz czeka 2,5h do Londynu i potem 11h do Los Angeles oj dłuuuugo! Cypuś by fioła dostał

eunike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karabella: W samolocie dawałam Patusiowi dużo pić, żeby mu się uszy nie zatykaly. Efekt był taki że zwymiotował brr.
no to niefajnie się Wam przydarzyło :/ Skupię się na czyms do ssania dla niego

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:no to niefajnie się Wam przydarzyło :/ Skupię się na czyms do ssania dla niego

lizak

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:🙂
A propos – takie głupie pytanie laiczki – czy można na pokładzie konsumować własne jedzenie?

jak cie z nim wpuszcza to mozesz 😀
lufthansa z zaciekawieniem przygladala sie kanapkom mojego malzonka, ale centrawings problemow nie robil

bejka Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny napisały już chyba wszystko
Napiszę tylko, że będzie dobrze.
Mój miał 1,5 roku za pierwszym razem i mimo że nie spał to ładnie zniósł lot, którego oczywiście bardzo się obawialiśmy.
Obsługa i pasażerowie życzliwie podchodzili do dziecka.
Podczas ostatnich wakacji ( Szymek 3,5 roku ) był już zainteresowany innymi rzeczami i na końcu tak się “zaprzyjaźnił” z obsługą, że po zakończeniu lotu zagościł jeszcze na wizytę u kapitana 😉

eunike Dodane ponad rok temu,

🙂

moita Dodane ponad rok temu,

Nic nowego juz chyba nie napisze,bo dziewczyny napisaly wszystko..
Wozek mam ze soba caly czas ,oddaje przed wejsciem do samolotu,dostaje zaraz po wyjsciu…
Julka zabiera kilka kredek i ksiazeczke do malowania (w razie jakby w samolocie nie dawali)i 1-2 zabawki (np wyszywanki dla dzieci)…
Ja psikam do nosa dzieciom sterimarem ze wzgledu na klime…
Przyjemnego lotu…

Zamieszczone przez bejka:po zakończeniu lotu zagościł jeszcze na wizytę u kapitana 😉

Moje byly w kokpicie ostatnio jak wracalismy z Polski..Lecialam sama z dziecmi i musialam z Julka isc do toalety..Martek mial 7 miesiecy,zostawilam go wiec ze stewardesami..a te zabraly go wlasnie do kabiny pilotow..i Julka tez sie zalapala 🙂

Dodane ponad rok temu,

latamy dosc sporo i przewaznie lot jest ok.
wozek zostawiam przed samolotem.
w samolocie, 2 latek juz musi miec swoje siedzenie, mniejsze dzieci sa na dopince rodzica.
dac pic w czasie startu i ladowania,zeby cisnienei sie wyrownalo.
i miec ulubione zabawki 😉

powoedzenia i tyle samo ladowan ile startow 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez moita:

Moje byly w kokpicie ostatnio jak wracalismy z Polski..Lecialam sama z dziecmi i musialam z Julka isc do toalety..Martek mial 7 miesiecy,zostawilam go wiec ze stewardesami..a te zabraly go wlasnie do kabiny pilotow..i Julka tez sie zalapala 🙂

a ja z dwojka do toalety szlam 😀

moita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anney:a ja z dwojka do toalety szlam 😀

Hihi ja nie dalabym rady…za malo rak ;)Martek maly jeszcze byl,ledwo sam siedzial,a Julke musialam wysadzic ,bo ona “na malysza” jeszcze nie umie ..:D

eunike Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez moita:“na malysza” fajne okreslenie 😀

viccy Dodane ponad rok temu,

myśmy lecieli 3 godz. i w jedną stronę się darła niesamowicie, była mega, mega zmęczona, ponad dobę już nie spała i dlatego schizowała. Już myślałam że mi umrze od tego (waliła głową w co popadło, a że np.w twarde, to co i robiła to mocno, jak szurnięta, opętana), i gdybym mogła wtedy to bym wysiadła (chrzanić kasę!) , no ale jak tu w czasie lotu bez przesiadki wysiąść …..Zamotany

Na wakacjach duuużo specjalnie jeździliśmy windą, żeby poczuła odrobinę tej nieważkości, choć spokojnie mogliśmy schodami, może nawet schodami i szybciej było…. 🙂 A z poczatku też nie chciała tej windy, ale tak krok po kroku kilka razy dziennie przez 2 tyg. wakacji robi swoje.
Droga powrotna samolotowa była już spoko, trochę nudów, ale spoko.

A co do ciśnienia to widziałam jak stewardesa włożyła między dwa zwyczajne jednorazowe plastikowe kubki odrobine waty i tak razy dwa do dwojga uszu. Przytknęła tak to dziecku, a ono jak zaczarowane, jak marionetka od ręki usnęło.:eek: Czyli są sposoby na wyrównywanie ciśnienia małemu dziecku, nie tylko picie czy guma do żucia.

eunike Dodane ponad rok temu,

nie strasz Viccy! 😮
Cypuś wprawdzie nie boi się jeździć windą, no ale winda a samolot to jednak kolosalna różnica

viccy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez _monia_:nie strasz Viccy! 😮
Cypuś wprawdzie nie boi się jeździć windą, no ale winda a samolot to jednak kolosalna różnica

może nie będzie tak źle u was:)

A moja to jest numer i taki bojący się też. :p Do dzisiaj mówi o gwiazdorze a to przecież juz 2 miesiące minęły od tego czasu i dopytuje się czy aby na pewno już nie przyjdzie, bo ona nie chce od niego prezentów. A gwiazdorkowi mówiła jak podawał jej prezencisko “nie – dziękuje” – no ładnie wychowana.:p
Bardzo impulsywna jest i przeżywa wszystko, ale za to mało które dziecko też potrafi się cieszyć jak ona, radość to aż z niej kipi.

Znasz odpowiedź na pytanie: Dwulatek w samolocie – please help!!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
animacja?
jak wstawic animacje!? tzn. w podpisie? [img]http://dl5.glitter-graphics.net/pub/543/543735ehvlz7xadn.gif[/img]
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Październik 2008 - jest już ktoś?
...jeśli nie to zaczynam :)) bo chyba znowu będę mamą:eek: a przynajmniej tak powiedziały już 2 testy...zobaczymy...
Czytaj dalej