Dylemat etyczny i ważne pytanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #51462

    bratek

    Dziewczyny – piszę do Was o sytuacji która mam nadzieję pozostanie dla Was czysto hipotetyczna na zawsze. Życzę Wam aby żadna z Was nie musiała nigdy z takimi wyborami się zetknąć, ale- właśnie dlatego do Was piszę, bo liczę, że poznam obiektywną opinię osób z poza „branży”
    Pytanie brzmi- „zakładając , że Wasze dziecko jest niepełnosprawne i wymaga wielu godzin terapii, ile byłybyście w stanie zapłacić za godzinę tej terapii?”
    Jestem pedagogiem specjalnym i od wielu lat pracuję z dziećmi i ich rodzicami. Ostatnio przyszła do mnie moja młodsza koleżanka, którą poleciłam do pracy z pewnym dzieckiem, pewnej b. dobrze sytuowanej rodzinie. I z tym właśnie wiąże się mój dylemat etyczny. Koleżanka jest psychologiem dziecięcym i oligofrenopedagogiem (pedagog osób upośledzonych), na dodatek ma 3 lata stażu w zawodzie, staż w renomowanym ośrodku w USA i jest bardzo dobra w tym co robi. I przyszła do mnie po radę co ma zrobić, bo rodzina której ją poleciłam, zaproponowała jej stawkę 5 zł (!) za godzinę terapii przy 10 godzinach tygodniowo. Ona sama ta koleżanka jest aktualnie bez pracy , ma malutkie dziecko i bardzo tych pieniędzy potrzebuje, ale nie dała im odpowiedzi bo czuła się zażenowana tym, że powinna się targować.
    I co byście poradziły?
    Ja zgłupiałam! Przecież jeżeli idzie się do fryzjera to przy trwającym 30 min strzyżeniu płaci się ok. 30 złotych. Gdy przyszedł do mnie spec od piecyka gazowego to pracował może 40 min i zaśpiewał 80 zł. A jak trzeba zapłacić za terapię dziecka to 5 zł? Fakt, że nie jest to wydatek jednorazowy jak w przypadku piecyka, że może to trwać latami, ale przecież to DZIECKO i inwestycja w jakość jego życia!!!
    Co o tym myślicie?
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

    #660968

    dotach

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Z tego co wiem, niektórzy płacą 5 zł za godz. opiekunce do dziecka. A tu za specjalistyczną terapię … Tym bardziej, że jak pieszesz rodzina dobrze sytuowana. Dziwne.
    Pozdrawiam
    Dorota



    #660969

    duska

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Hmm … a jaka jest ogólnie przyjeta stawka godzinowa za tego typu terapię ?
    Bo przecież twoja koleżanka nie jest jedynym pedagogiem zajmującym się prywatnie prowadzeniem długotrwałej terapii. Np. rehabilitant brał od nas 70 zł za godzinę, pani od angielskiego płacę 25 zł …. to są ceny panujące w Warszawie, za tego typu usługi. Opiekunka bierze 10 zł…. itp.

    Oczywiście ze względu na długofalowość współpracy koleżanka może brać trochę mniej niż inni, ale 5 zł za godzinę ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej pracy to chyba jednak przesada. Gdyby ta rodzina miała duże problemy finansowe …. można by się wtedy zastanawiać.
    Pozdrawiam

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #660970

    maduxia

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    To po prostu skandal. Jak Antonio miał zapalenie oskrzeli i dostawał antybiotyk to zamówiliśmy prywatnie pielęgniarkę żeby robiła zastrzyki. Za zrobienie jednego musieliśmy zapłacić 15 zł! A byla u nas może 4 minuty za każdym razem?

    Czasami wydaje mi się nieprawdopodobne jak tanim kosztem niektóre osoby próbują się „opędzić”. Ja sama byłam niejednokrotnie w podobnej sytuacji ( uczę języków i spotkalam się nie raz z mamusiami, które żądając oczywiście najwyższych kwalifikacji i doświadczenia, słowem, pełnego profesjonalizmu, same probowaly obniżyć podaną przeze mnie niewygórowaną stawkę nawet trzykrotnie!!!!)

    Uważam, że trzeba się cenić i nie godzić się na takie traktowanie, zwłaszcza jeśli ma się wyrobioną w środowisku markę. Jest to, słuszne wedlug mnie, podejście czysto handlowe – odpowiedni poziom usług za odpowiednią cenę. Pozdrawiamy!!!

    Antoś (24.11.2003) i mama

    #660971

    maduxia

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    To po prostu skandal. Jak Antonio miał zapalenie oskrzeli i dostawał antybiotyk to zamówiliśmy prywatnie pielęgniarkę żeby robiła zastrzyki. Za zrobienie jednego musieliśmy zapłacić 15 zł! A byla u nas może 4 minuty za każdym razem?

    Czasami wydaje mi się nieprawdopodobne jak tanim kosztem niektóre osoby próbują się „opędzić”. Ja sama byłam niejednokrotnie w podobnej sytuacji ( uczę języków i spotkalam się nie raz z mamusiami, które żądając oczywiście najwyższych kwalifikacji i doświadczenia, słowem, pełnego profesjonalizmu, same probowaly obniżyć podaną przeze mnie niewygórowaną stawkę nawet trzykrotnie!!!!)

    Uważam, że trzeba się cenić i nie godzić się na takie traktowanie, zwłaszcza jeśli ma się wyrobioną w środowisku markę. Jest to, słuszne wedlug mnie, podejście czysto handlowe – odpowiedni poziom usług za odpowiednią cenę. Pozdrawiamy!!!

    Antoś (24.11.2003) i mama

    #660972

    Anonim

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Juz sluszalam o podobnej sytuacji! Nie wiem czy pamietacie jednego z uczestnikow Big Brather (tak to sie pisze?). Taki krepy, z dlugimi wlosami, o wloskim typie urody…
    Pokazywali jego dom- odjeb…. ze szok, a on publicznie do kamer na cala polske smie narzekac ze nie ma na rehabilitacje syna. Kazdy normalny czlowiek wolal by zyc skromniej a zainwestowac w zdrowie dziecka.
    Szkoda tego dziecka ze ma takich glupich rodzicow, ale nie mozna sie zgadzac zeby oni wykorzystywali czyjes dobre serce. Jesli nie bylo by ich stac – to co innego. Rehabiltantka nie powinna sie zgodzic na taka sume! Dlaczego ona ma odmawiac sobie wynagrodzenia za ciezka prace i lata nauki, zeby jacys bogaci i skapi ludzie mogli sobie za zaoszczedzone na niej pieniadze kupic nowe auto?!
    Musi byc jakas sprawiedliwosc


    Jola i Adrianek (30.10.2000)



    #660973

    kas

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    5 złotych to jest śmiech na sali!!
    Przecież w Warszawie to starczy na dojazd autobusem. Co to w ogóle za koncepcja

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #660974

    aggulka

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Po pierwsze, co to znaczy, że „klient” (przepraszam, za niezręczne określenie) proponuje stawkę? To od razu zalatuje cwaniactwem… Może licza na jej naiwność, albo wiedzą, ze jest w kiepskiej sytuacji… Cos okropnego… Ona sama powinna powiedzieć ile ta terapia będzie kosztowała…
    Ludzie są zwyrodniali…
    A takie historie zdarzają sie we wszystkich branżach. Wiem, ze etycznie czy moralnie nie ma tu co porównywać, ale zarówno ja jak mój mąż mamy wolne zawody (tłumaczka i rzeźbiarz) i często stajemy przed dylematem – brać robotę za gównianą stawkę, czy nie mieć nic… U nas nie szanuje sie ludzkiej pracy… A przodują w tym niestety …księża 🙁 Z racji zawodu mój mąż często musi z nimi negocjować i są to najgorsi, najbardziej wybredni i najbardziej skąpi klienci… I to ci z naprawdę bogatych parafii… Ech, ale to juz nie na temat, tylko tak mi się ulało, bo to temat rzeka…
    Wracajac do kolezanki… mimo kiepskiej sytuacji finansowej… chociaż nie wiem, na ile jest kiepsko… powinna im wyraźnie powiedzieć, ile oczekuje za tę pracę… Jeżeli ludzie będą sie godzić na złodziejskie stawki, staną sie one powszechne…
    A 10 zł to kosztuje zrobienie zastrzyku w mojej przychodni! Ile to trwa? Minutę? I to z własnej strzykawki, własny lek!!!
    Pozdrawiam, Agata

    #660975

    doberek

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Chciałabym dodac moje skromne zdanie w tym temacie otóż wydaje mi się ,że im ludzie są bardziej zamożni tym bardziej ścibolą na kasie.Zgadzam się że jest to inwestycja w przyszłość dziecka zwłaszcza jeżeli jest ono niepełnosprawne,myślę że jeżeli mieliby posłać dziecko na lekcje angielskiego zapłaciliby tyle ile powinni.Natomiast w tej sytuacji Twoja koleżanka dobrze postąpiła nie dając tym ludziom odpowiedzi i jak na mój gust nie powinna sie zgodzic na taką stawkę,trzeba sie cenić.Niech sami znajdą kogoś,a przy okazji niech sami dowiedzą się ile to kosztuje gdzie indziej!Może dojdą do właściwych wniosków.Twojej koleżance życzę ciekawej i konkretnej pracy i wierzę mocno że ją znajdzie.

    #660976

    nena75

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Praca Twojej koleżanki to po prostu wykonywanie pewnej usługi. A każda usługa ma swoją cenę. To nie klient ustala cenę tylko Twoja koleżanka powinna mieć cenę wyjściową za godzinę pracy. Jeśli uzna, że powinna komuś ją obniżyć to jej sprawa, ale nigdy nie powinno być odwrotnie…

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03



    #660977

    olesia

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    My dajemy prywatnie za godzinę rehabilitacji 30 zł, ale to jest tylko 1godzina tygodniowo. Poza tym Piotruś „trenuje” w placówce państwowej, 25 zł miesięcznie. Wydaje mi sie że 5 złotych to jednak mało.
    Ola

    #660979

    cat

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Tyle to dostają podobno rehabilitantki na państwowej posadzie w upadającej przychodni. Tak nam mówiła nasza rehabilitantka właśnie z takiej placówki. Gdyby nie prywatne wizyty, nie miałaby za co życ. My chodziliśmy głownie „państwowo”, ale w przypadku prywatnej wizyty płaciliśmy jej za godzinę 10 razy więcej! Tych prywatnych wizyt nie było tak dużo jak w przypadku Twojej koleżanki, ale kobieta musiala do nas sporo dojeżdżać i rozumieliśmy, że wizyty muszą swoje kosztować. Zwłaszcza, że ich rezultaty były niezwykle.

    Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]



    #660980

    asia80

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    Az mnie zatkalo!!! Chyba powinna z nimi delikatnie porozmawiac i powiedziec ze takie i takie sa koszty takich zajec, a ona im proponuje, ze bedzie to np. polowa kwoty (ja mysle ze i tak wyjdzie okolo 30 zl dla niej). Jako argument faktycznie moze podac, ze na ten czas musi wziac opiekunke do dziecka, ktora ja kosztuje, np. 10 zl za godzine + dojazdy i ze mimo, ze ta praca jest jej powolaniem to napewno bedzie ja wykonywala z wiekszym zaangazowaniem jesli bedzie wiedziala, ze jej kwalifikacje sa docenione rowniez finansowo.

    Asia i Oliwierek 14.01.04

    #660981

    bratek

    Dzięki!

    Dzięki za odzew. Liczyłam, że mnie wesprzecie w moim światopoglądzie i się nie zawiodłam….
    A dla zainteresowanych dodam kilka info o całej historii:
    Po pierwsze koleżanka podała cenę na początku- 25/godz. tylko oni usiłowali ją zbić do 5-u. Po drugie historia skończyła się tak , że kolezanka zrezygnowała z pracy u nich.
    Mnie szkoda tylko dziecka!
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)

    #660982

    aborka

    Re: Dylemat etyczny i ważne pytanie

    niania w warszawie, taka co pilnuje dostaje pewnie z 10 pln za godzine.. no to osoba wykwalifikowana powinna dostawac ze 3 razy tyle co niania.

    Ania, Grześ i Bartuś 13.12.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close