Forum: Szkolniaki

Dysleksja u 6 latka

Mam problem,moj 6 letni sym ma objawy dysleksji,,stwierdziła to logopedka po kilku zajęciach z Kubusiem,zupełnie niewiem jak postępowac i jak ćwiczyć z dzieckiem,głowni problemem jest to że podczas pisania wyrazów zamienia b z d,do tego problemy z prawidłowym wymawianiem słow -rz,cz,sz i tzw.pamięc krótkotrwała.Czy są tu mamy z dzieckiem o podobnym problemie,jak sobie radzicie,co polecacie z materiałow do ćwiczen z dzieckiem w domu?martwie sie troche,poza tym to zupelnie zdrowy ,żywiolowy 6 latek,ktory chodzi juz do szkoly ( w Irlandii) i dobrze sobie radzi,ale wlasnie zamienia litery,z mową po angielsku jest ok,gorzej po polsku wlasnie,choc w domu tylko po polsku mowimy..

14 odpowiedzi na pytanie: Dysleksja u 6 latka

ewike2014-01-20 16:46:40

dopiero zaczyna się uczyć,
to jeszcze ma prawo się mylić,
ogarnięcie dwóch języków naraz tez nie jest łatwe

tutaj

betrisa2014-01-22 07:44:35

sorry ale bym tą logopedkę…pac w pewną cześć;) W tym wieku ma ci prawo dziecko i przestawiać i lustrzanie pisać itd… Mój ma 7 i straszne problemy z pisaniem, a z dysleksją wszyscy jeszcze każą się wstrzymać. Choć u nas to prawdopodobnie wyjdzie.
Mowa też się jeszcze kształtuje, mój strasznie seplenił i nagle ciach i mówi poprawnie. każde dziecko rozwija się trochę swoim rytmem, nawet starsze dzieci. Ja widzę jak mój nadgania ale zawsze trochę jest z tyłu ale postępy są. Jak miał 6 lat to jeszcze nie pisał. Przeżywamy męki w pierwszej klasie ale po woli do przodu.
Jak dziecko ci się daje(bo czasem to nijak można zagonić do ćwiczeń) to ćwicz wzrokówkę- układanki, odwzorowywanie obrazków, dorysowywanie drugiej połowy–powieś literki gdzieś/ całe wyrazy, bawcie się w składanie wyrazów. No i prawda dwa języki to ciężka sprawa.Polskiego uczymy się czytać metodą sylabową a oni to chyba mają czytanie całościowe? nie wiem, nie interesowałam się tym bliżej ale na pewno uczą się inaczej czytać niż my. To wszystko ma wpływ.

dziunka-angelo2014-02-09 17:28:22

Dziekuję bardzo za odpowiedzi,Betrisa dokladnie uważam jak Ty 🙂 w Irlandii czytają całościowo i uczą sie liter-czytać i pisać

problemywychowania2442014-12-31 10:53:59

Niemożliwe jest stwierdzenie dysleksji u 6 latka. Pewne czynniki mogą wskazywać na ryzyko dysleksji, jednak pełna diagnoza jest możliwa dopiero po całościowym badaniu psychologiczno – pedagogiczno – logopedycznym i przeprowadzonym procesie terapeutycznym. Jeśli rzeczywiście jest z ryzyka dysleksji to proponuję Pani zapoznanie się z podręcznikiem “Terapia dzieci zagrożonych dysleksją” Marty Korendo – znajdzie tam Pani zestawy ćwiczeń, możliwych do wykonania w warunkach domocyh, które usprawnią obniżone funkcje percepcyjno – motoryczne.

aktywna2015-01-10 15:49:20

Z dyslekcją faktycznie jest problem. My u córki podejrzewaliśmy dyslekcję od 4 roku życia. Mój mąż jest dyslektykiem i widział w córce własne zmagania i błędy językowe. W przedszkolu jednak faktycznie nie sposób tego stwierdzić z całą pewnością, ale byliśmy przeczuleni. Poszła do szkoły mając 6 lat. Miała problemy z nauką czytania, zamieniała litery miejscami, albo je myliła, pisała litery i cyfry w odbiciu lustrzanym. Wychowawczyni notorycznie mnie zbywała twierdząc, że córka jest leniwa. Ale tak jak w przedszkolu można to zostawić, tak w szkole jej problemy obniżały jej oceny i samoocenę. Zaczęliśmy ćwiczyć z nią sami. Siedzieliśmy nad lekcjami codziennie po kilka godzin. Gdy córka pracowała wolno udawało się robić zadania bez błędów, ale w szkole wszystko szło nie tak. Mała jest bardzo mądra i lubi się uczyć. Na klasówkach udziela prawidłowych odpowiedzi, ale zjada litery, co obniża jej stopnie. Zasady ortografii ma wykute na blachę, ale z dyktand dostaje złe oceny, bo np napisze duba zamiast buda, albo przeniosłu zamiast przeniosły. Nie ma błędu ortograficznego, ale jest błąd w literach i wystarczy by dostać E. Uważam, że to krzywdzące dla dziecka. Wymusiłam na szkole skierowanie dziecka do poradni psychologicznej celem sprawdzenia czy nie ma dyslekcji. Już na pierwszym spotkaniu Pani uznała, że tak z pewnością jest, ale trzeba przejść całą procedurę, która zajmuje dużo czasu. Jednak trzeba walczyć, bo ten papierek może uratować w ważnych chwilach, jak np przy maturze. Mojej bratowej zabrakło 1 punktu do zdania matury z polskiego. Papierek uratował sytuację. Wiem, że z dzieckiem trzeba dużo pracować, ma w końcu większe wyzwania niż dziecko bez dyslekcji. Ale warto też mu pomóc doprowadzając do odpowiedniej klasyfikacji. Wspieram wszystkich rodziców, których dzieci borykają się z podobnym problemem i trzymam kciuki.

bamtamtam2015-01-20 20:49:31

U nas o 7latki też podejrzenie dysleksji, ale gdzie w ogóle się zgłosić, zeby to zbadać?

bamtamtam2015-01-20 20:50:35

Zamieszczone przez aktywna:Z dyslekcją faktycznie jest problem. My u córki podejrzewaliśmy dyslekcję od 4 roku życia. Mój mąż jest dyslektykiem i widział w córce własne zmagania i błędy językowe. W przedszkolu jednak faktycznie nie sposób tego stwierdzić z całą pewnością, ale byliśmy przeczuleni. Poszła do szkoły mając 6 lat. Miała problemy z nauką czytania, zamieniała litery miejscami, albo je myliła, pisała litery i cyfry w odbiciu lustrzanym. Wychowawczyni notorycznie mnie zbywała twierdząc, że córka jest leniwa. Ale tak jak w przedszkolu można to zostawić, tak w szkole jej problemy obniżały jej oceny i samoocenę. Zaczęliśmy ćwiczyć z nią sami. Siedzieliśmy nad lekcjami codziennie po kilka godzin. Gdy córka pracowała wolno udawało się robić zadania bez błędów, ale w szkole wszystko szło nie tak. Mała jest bardzo mądra i lubi się uczyć. Na klasówkach udziela prawidłowych odpowiedzi, ale zjada litery, co obniża jej stopnie. Zasady ortografii ma wykute na blachę, ale z dyktand dostaje złe oceny, bo np napisze duba zamiast buda, albo przeniosłu zamiast przeniosły. Nie ma błędu ortograficznego, ale jest błąd w literach i wystarczy by dostać E. Uważam, że to krzywdzące dla dziecka. Wymusiłam na szkole skierowanie dziecka do poradni psychologicznej celem sprawdzenia czy nie ma dyslekcji. Już na pierwszym spotkaniu Pani uznała, że tak z pewnością jest, ale trzeba przejść całą procedurę, która zajmuje dużo czasu. Jednak trzeba walczyć, bo ten papierek może uratować w ważnych chwilach, jak np przy maturze. Mojej bratowej zabrakło 1 punktu do zdania matury z polskiego. Papierek uratował sytuację. Wiem, że z dzieckiem trzeba dużo pracować, ma w końcu większe wyzwania niż dziecko bez dyslekcji. Ale warto też mu pomóc doprowadzając do odpowiedniej klasyfikacji. Wspieram wszystkich rodziców, których dzieci borykają się z podobnym problemem i trzymam kciuki.

A ile teraz ma córka?

gosik2015-01-20 22:21:13

Zamieszczone przez bamtamtam:U nas o 7latki też podejrzenie dysleksji, ale gdzie w ogóle się zgłosić, zeby to zbadać?

możesz udać się sama do najbliższej poradni psychologiczno-pedagogicznej i poprosić o zrobienie dziecku badań pod tym kątem. Poradnia ustali termin spotkania i potem kolejne ….nie wiem jak działają inne poradnie może szybciej, my mamy jedną w mieście. Czeka się na pierwsza wizytę ok 3 miesięcy.

agaz2015-01-30 21:22:35

Zamieszczone przez bamtamtam:U nas o 7latki też podejrzenie dysleksji, ale gdzie w ogóle się zgłosić, zeby to zbadać?

Malwinie tez logopeda w szkole cos takiego wmawial potem jeszcze doszlo zaburzenie sluchu fonematycznego.ale po roku cwiczen juz taka pewna nie jest.zaleca obserwacje w szkole .sama nie wiem czy walczyc o skierowanie do poradni czy sluchac szkolnego logopedy

karolina-ptk252015-02-07 23:58:55

Na pewno nie zaszkodzi udać się do Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej aby specjaliści sprawdzili skąd się bierze problem u dziecka. Patrząc na jego wiek (6 lat) – myślę, że ma jeszcze pełne prawo mylić podobne kształtem litery. Proszę dać dziecku szansę utrwalenia obrazu graficznego liter. Co oczywiście nie oznacza, że nie warto wybrać się do Poradni.

klara2015-03-26 21:03:21

Zamieszczone przez aktywna:Z dyslekcją faktycznie jest problem. My u córki podejrzewaliśmy dyslekcję od 4 roku życia. Mój mąż jest dyslektykiem i widział w córce własne zmagania i błędy językowe. W przedszkolu jednak faktycznie nie sposób tego stwierdzić z całą pewnością, ale byliśmy przeczuleni. Poszła do szkoły mając 6 lat. Miała problemy z nauką czytania, zamieniała litery miejscami, albo je myliła, pisała litery i cyfry w odbiciu lustrzanym. Wychowawczyni notorycznie mnie zbywała twierdząc, że córka jest leniwa. Ale tak jak w przedszkolu można to zostawić, tak w szkole jej problemy obniżały jej oceny i samoocenę. Zaczęliśmy ćwiczyć z nią sami. Siedzieliśmy nad lekcjami codziennie po kilka godzin. Gdy córka pracowała wolno udawało się robić zadania bez błędów, ale w szkole wszystko szło nie tak. Mała jest bardzo mądra i lubi się uczyć. Na klasówkach udziela prawidłowych odpowiedzi, ale zjada litery, co obniża jej stopnie. Zasady ortografii ma wykute na blachę, ale z dyktand dostaje złe oceny, bo np napisze duba zamiast buda, albo przeniosłu zamiast przeniosły. Nie ma błędu ortograficznego, ale jest błąd w literach i wystarczy by dostać E. Uważam, że to krzywdzące dla dziecka. Wymusiłam na szkole skierowanie dziecka do poradni psychologicznej celem sprawdzenia czy nie ma dyslekcji. Już na pierwszym spotkaniu Pani uznała, że tak z pewnością jest, ale trzeba przejść całą procedurę, która zajmuje dużo czasu. Jednak trzeba walczyć, bo ten papierek może uratować w ważnych chwilach, jak np przy maturze. Mojej bratowej zabrakło 1 punktu do zdania matury z polskiego. Papierek uratował sytuację. Wiem, że z dzieckiem trzeba dużo pracować, ma w końcu większe wyzwania niż dziecko bez dyslekcji. Ale warto też mu pomóc doprowadzając do odpowiedniej klasyfikacji. Wspieram wszystkich rodziców, których dzieci borykają się z podobnym problemem i trzymam kciuki.

W wieku niemowlęcym pojawiają się pierwsze sygnały, więc w wieku przedszkolnym śmiało można zdiagnozować i objąć odpowiednim procesem terapeutycznym dziecko z ryzyska dysleksji a wykryta stosunkowo wcześnie nie musi przerodzić się w dysleksję. Niestety miała Pani pecha i trafiła na słabych fachowców na etapie przedszkola.

rodzice-na-1022015-04-27 13:33:29

Zamieszczone przez klara.:W wieku niemowlęcym pojawiają się pierwsze sygnały, więc w wieku przedszkolnym śmiało można zdiagnozować i objąć odpowiednim procesem terapeutycznym dziecko z ryzyska dysleksji a wykryta stosunkowo wcześnie nie musi przerodzić się w dysleksję. Niestety miała Pani pecha i trafiła na słabych fachowców na etapie przedszkola.

Słyszałam, że bywają jakby dyskesje rozwojowe – dzieci mylą, przestawiają litery, ale wyrastają z tego…

czarnym2016-07-18 06:53:24

Od 6 roku życia dziecka można już stosować terapię metodą Warnkego, co szczerze polecam. Mój 9-letni syn miał problemy z zadaniami domowymi, zbyt dużo czasu mu schodziło na rozwiązanie jednego prostego zadania – jak mówiła jego nauczycielka. Teraz, po 2 miesiącach terapii nie ma z tym problemu i rozwiązuje zadania na równi z innymi dziećmi.

czarnym2016-07-18 06:56:00

Od 6 roku życia dziecka można już stosować terapię metodą Warnkego, co szczerze polecam. Mój 9-letni syn miał problemy z zadaniami domowymi, zbyt dużo czasu mu schodziło na rozwiązanie jednego prostego zadania – jak mówiła jego nauczycielka. Teraz, po 2 miesiącach terapii nie ma z tym problemu i rozwiązuje zadania na równi z innymi dziećmi.

Znasz odpowiedź na pytanie: Dysleksja u 6 latka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
papcie dla roczniaka
Moje dzieciaki od zawsze po domu chodzą boso, tzn. w skarpetach z ABSem (w tych bez od razu nogi im się rozjeżdżają). W butach nawet na dworze czują się mniej
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Kolejny wątek remontowo-budowlano-zakupowy
Ponieważ mam duużo pytań, a nie chcę zakładać miliona wątków. 1. Odkryłam istnienie pierarnika i mikrofali - 2w1. Cena i wielkość idealna, czy gdzieś jest jakiś haczyk? 2. lodówka z podajnikiem wody
Czytaj dalej