dystrybucja lekow – jak to dziala?

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #106802

    kantalupa

    pomozcie w takiej sprawie

    bliska mi osoba bierze pewien lek
    leku zabraklo w polowie grudnia, wiec juz nauczony doswiadczeniem chory uderzyl do przedstawiciela firmy w wa-wie
    facet przyznal, ze sa problemy, ale obiecal, ze podesle listek z jakimis probkami i poszuka w hurtowniach, zeby lek przeniesc do naszego miasta- listek doszedl, co dalo moziwosc przedluzenia kuracji do polowy stycznia; facet spisal nazwisko, lek mial trafic do pewnej apteki
    miedzy swietami a nowym rokiem, wiadomo, nikt nie pracuje

    dzis od rana usiluje znalezc ow lek, ale rozplynal sie chyba

    apteka – nie dostala (czeka tam recepta)
    hurtownia – informacji tego typu nie udziela, lekko docisnelam i dowiedzialam sie, ze lek nie zostal przekazany do wskazanej apteki (czy przyszedl do hurtowni nie wiem, bo jak pisalam, takich info sie nie udziela)
    przedstawiciel – lek przesunalem z jednego miasta do drugiego, prosze sie kontaktowac z hurtownia; nowa dostawa przyjdzie do polski na poczatku lutego

    kto nam cos usiluje wcisnac? i jak dochodzic swoich praw, o ile w ogole jakies mamy? nie mam pojecia jak dziala dystrybucja lekow, czy ustne zapewnienia przedstawiciela to w ogole jakis punkt zaczepienia? czy prosic go o przefaksowanie dowodu przeslania leku i isc z tym do hurtowni? czy kiedy lek przyjdzie do hurtowni ze wskazaniem nazwy apteki, czy kiedy apteka dostaje lek i wie, ze ten lek jest dla kogos przeznaczony, czy to ma w ogole jakies znaczenie? czy jest jakas droga wyegzekwowania tego leku? bo przeciez nie rozplynal sie w powietrzu…

    moze ktos sie zna?

    dodam tylko, ze to nie jest proszek od bolu glowy, to lek, od ktorego zalezy zycie

    #4167612

    ahimsa

    Kantalupa- ja tylko powiem, że..



    #4167613

    Anonim

    Zamieszczone przez kantalupa
    pomozcie w takiej sprawie

    bliska mi osoba bierze pewien lek
    leku zabraklo w polowie grudnia, wiec juz nauczony doswiadczeniem chory uderzyl do przedstawiciela firmy w wa-wie
    facet przyznal, ze sa problemy, ale obiecal, ze podesle listek z jakimis probkami i poszuka w hurtowniach, zeby lek przeniesc do naszego miasta- listek doszedl, co dalo moziwosc przedluzenia kuracji do polowy stycznia; facet spisal nazwisko, lek mial trafic do pewnej apteki
    miedzy swietami a nowym rokiem, wiadomo, nikt nie pracuje

    dzis od rana usiluje znalezc ow lek, ale rozplynal sie chyba

    apteka – nie dostala (czeka tam recepta)
    hurtownia – informacji tego typu nie udziela, lekko docisnelam i dowiedzialam sie, ze lek nie zostal przekazany do wskazanej apteki (czy przyszedl do hurtowni nie wiem, bo jak pisalam, takich info sie nie udziela)
    przedstawiciel – lek przesunalem z jednego miasta do drugiego, prosze sie kontaktowac z hurtownia; nowa dostawa przyjdzie do polski na poczatku lutego

    kto nam cos usiluje wcisnac? i jak dochodzic swoich praw, o ile w ogole jakies mamy? nie mam pojecia jak dziala dystrybucja lekow, czy ustne zapewnienia przedstawiciela to w ogole jakis punkt zaczepienia? czy prosic go o przefaksowanie dowodu przeslania leku i isc z tym do hurtowni? czy kiedy lek przyjdzie do hurtowni ze wskazaniem nazwy apteki, czy kiedy apteka dostaje lek i wie, ze ten lek jest dla kogos przeznaczony, czy to ma w ogole jakies znaczenie? czy jest jakas droga wyegzekwowania tego leku? bo przeciez nie rozplynal sie w powietrzu…

    moze ktos sie zna?

    dodam tylko, ze to nie jest proszek od bolu glowy, to lek, od ktorego zalezy zycie

    kanta, to tylko i wyłącznie uprzejmośc przedstawiciela, który lek zobowiązał się Wam załatwić; jesli hurtownia przekazała go do innej apteki, a tym samym innego pacjenta, nie macie żadnej podstawy do roszczeń

    #4167614

    aborka

    Zamieszczone przez kantalupa
    pomozcie w takiej sprawie

    bliska mi osoba bierze pewien lek
    leku zabraklo w polowie grudnia, wiec juz nauczony doswiadczeniem chory uderzyl do przedstawiciela firmy w wa-wie
    facet przyznal, ze sa problemy, ale obiecal, ze podesle listek z jakimis probkami i poszuka w hurtowniach, zeby lek przeniesc do naszego miasta- listek doszedl, co dalo moziwosc przedluzenia kuracji do polowy stycznia; facet spisal nazwisko, lek mial trafic do pewnej apteki
    miedzy swietami a nowym rokiem, wiadomo, nikt nie pracuje

    dzis od rana usiluje znalezc ow lek, ale rozplynal sie chyba

    apteka – nie dostala (czeka tam recepta)
    hurtownia – informacji tego typu nie udziela, lekko docisnelam i dowiedzialam sie, ze lek nie zostal przekazany do wskazanej apteki (czy przyszedl do hurtowni nie wiem, bo jak pisalam, takich info sie nie udziela)
    przedstawiciel – lek przesunalem z jednego miasta do drugiego, prosze sie kontaktowac z hurtownia; nowa dostawa przyjdzie do polski na poczatku lutego

    kto nam cos usiluje wcisnac? i jak dochodzic swoich praw, o ile w ogole jakies mamy? nie mam pojecia jak dziala dystrybucja lekow, czy ustne zapewnienia przedstawiciela to w ogole jakis punkt zaczepienia? czy prosic go o przefaksowanie dowodu przeslania leku i isc z tym do hurtowni? czy kiedy lek przyjdzie do hurtowni ze wskazaniem nazwy apteki, czy kiedy apteka dostaje lek i wie, ze ten lek jest dla kogos przeznaczony, czy to ma w ogole jakies znaczenie? czy jest jakas droga wyegzekwowania tego leku? bo przeciez nie rozplynal sie w powietrzu…

    moze ktos sie zna?

    dodam tylko, ze to nie jest proszek od bolu glowy, to lek, od ktorego zalezy zycie

    kiedys było tak ze ja zamówiłam do hurtowni lek a hurtownia go potem dała innej aptece (mojej szefowej). w bazie hurtowni widziałam ze lek sie pojawił z dana datą (widac date kiedy był ostatnio)… No tylko ze jak to poszło to oni nie mogli nic zrobic.

    #4167615

    aborka

    Zamieszczone przez ewkam
    kanta, to tylko i wyłącznie uprzejmośc przedstawiciela, który lek zobowiązał się Wam załatwić; jesli hurtownia przekazała go do innej apteki, a tym samym innego pacjenta, nie macie żadnej podstawy do roszczeń

    pewnie jakas apteka zobaczyła w systemie ze jest, szybko zamówiła, magazyn wydał i lek zniknął zanim ktoś go zdązył wam odłozyć. A co to jest?

    #4167616

    kotagus

    Zamieszczone przez aborka
    pewnie jakas apteka zobaczyła w systemie ze jest, szybko zamówiła, magazyn wydał i lek zniknął zanim ktoś go zdązył wam odłozyć. A co to jest?

    No właśnie co? Może popytam w moich (hehe) hurtowniach?



    #4167617

    kantalupa

    udalo mi sie namierzyc droge leku
    nie dotarl w ogole do hurtowni w naszym miescie, choc zostal wyslany z hurtowni, ktora miala zapas
    w systemie figuruje jako “w trakcie realizacji przesylki,” ale juz go nie ma
    ktos go przechwycil miedzy jedna hurtownia a druga
    takiej enigmatycznej odpowiedzi w koncu sie doczekalam po 24 godzinach poszukiwan
    naprawde znacznie lepiej wszyscy wyszlibysmy na tym, gdyby ktos mi od razu powiedzial: nie ma, sprzedalismy komus innemu
    oszczedziloby mi to 24 godzin nerwowego wydzwaniania do roznych ludzi i roznych instystucji, pewnie jakiejs kasy tez, bo za telefony sie placi
    musze przy tym przyznac, ze przedstawiciel producenta naprawde nam bardzo pomogl w tym wszystkim i jestem szczerze pozytywnie tym zaskoczona

    kotagusiu, leku nie ma, chyba juz cala polskie obdzwonilismy:(
    ale co mi szkodzi, podesle ci nazwe na priwa

    dzieki babki za pomoc

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close