Dzieci chorują od leków – dwoje zmarło (artykuł)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)
  • Autor
    Wpisy
  • #95681

    yoko

    [I]Dzieci chorują od leków – dwoje zmarło
    „Dziennik Polski”: Popularne leki bez recepty, pomagające dorosłym, mogą szkodzić dzieciom. W ciągu sześciu miesięcy krakowski Ośrodek Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków zarejestrował 142 przypadki ciężkich skutków ubocznych, w tym dwa przypadki śmiertelne.
    Aspiryna, polopiryna, pyralgina, diphergan i thiocodin – rodzice wciąż zapominają, że te leki nie nadają się do leczenia małych pacjentów. Liczba działań niepożądanych u dzieci wywołanych źle zastosowanymi lekami zwiększa się w okresie większej liczby zachorowań na przeziębienie i grypę. Od października ub. roku do kwietnia, do uniwersyteckiego ośrodka monitorowania dotarły 142 zgłoszenia dotyczące małych pacjentów. Dwójka z nich zmarła.

    Badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Reader’s Digest wykazały, że nawet 26 proc. osób z wyższym wykształceniem podałoby dziecku aspirynę, gdyby miało ono gorączkę. – Preparaty kwasu acetylosalicylowego mogą wywołać u dziecka zespół Reye’a – rzadką, ale niebezpieczną chorobę powodującą nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym i wątrobie. Aspiryna u dzieci poniżej 12 roku życia może wywołać też drgawki, obrzęk warg i języka, duszność i zaburzenia oddychania – wymienia dr Jarosław Woroń z Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków. [/I]

    #2050017

    chilli

    Zamieszczone przez gryzelda

    Badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Reader’s Digest wykazały, że nawet 26 proc. osób z wyższym wykształceniem podałoby dziecku aspirynę, gdyby miało ono gorączkę.

    to jest przerazajace…



    #2050018

    yoko

    Aspiryny bym nie podała ani dziecku, ani nam dorosłym. W ogóle nie kupuję tego specyfiku.
    Jakimi środkami Wy w razie przeziębienia/grypy leczycie swoje dzieci? Do jakich macie zaufanie, do jakich nie? Jaka jest kolejność Waszych działan? Zanim cokolwiek podacie, kosultujecie się z lekarzem czy ryzykujecie na własną rękę?

    #2050019

    chilli

    przy drugim to juz ich lecze 😀
    ale glownie hoemopatia

    mam zapas lekow na rozne okazje, ale odpukac oscillo zalatwia wiekszosc problemow.

    #2050020

    yoko

    Zamieszczone przez szpilki
    to jest przerazajace…

    Podejrzewam, że to 26% osób z wyższym wykształceniem właśnie tak w dzieciństwie było leczonych. Wówczas poza pyralginum i apiryna nie było środków do obniżania wysokiej gorączki. Choć to oczywiście nie usprawiedliwia intelektualnego pełzania za tzw. murzynami w powyższym temacie. Skoro można się przestawić na pampersy, na termometry do ucha i wszelkie inne nowinki, to braku wiedzy w temacie leków nie można usprawiedliwiać.

    #2050021

    superbasiek

    ja daje paracetamol dla dzieci w syropie jak jest gorączka, na bolące gardło inhalacje z soli i syrop prawoślazowy, do ucha antotalgin….. pulmikort, flegaminę, diphergan czy inny syrop lub lek tylko po konsultacji z lekarzem……

    Pozdrówki 🙂



    #2050022

    devilry

    Ja w homeopatię nie wierze. W początkach przeziębienia leczę metodami babci (mleko+miód+czosnek+masło) itp, ziołowymi a jak przez 3 dni nie widzę poprawy idę do pediatry, chyba że wysoka temp to podaję panadol/nurofren i do lekarza 🙂

    #2050023

    avi

    u nas na pierwszy rzut idzie homeopatia L52 , witaminki, mód, czosnek
    czasem na noc coś przeciwgorączkowego (panadol, nurofen)
    jak nie ma poprawy to do pediatry

    tez jestem zszokowana taką niewiedzą – tym bardziej w kręgach ludzi wykształconych:eek:

    #2050024

    olinja

    Diphergan zapisała nam któraś tam pani pediatra.
    Po przeczytaniu ulotki wróciłam sie po Zyrtec.
    O Aspirynie wiem, piszą o tym nawet w podrzędnych poradnikach dla młodych mam.
    Na zbicie gorączki idzie paracetamol dla dzieci, Nurofen.

    Co do kolejnosci działań.
    To zalezy od tego czy znam juz te chorobe czy nie, czy wystepuja objawy jakie mnie niepokoja czy jest to zwykły katar.
    Przy pierwszym ataku krtaniowym pogotowie było u nas dwa razy.
    Przy drugim wylądowalismy z pogotowia w Szpitalu.
    Przy kolejnych leci inhalator i leki które mam zawsze przy sobie (w domu pod ręka). Leki przepisane przez naszą pediatre.
    Katar wiekszy lecze Rutinaacea w syropku, krople do noska dla dzieci i czyszczenie noska.
    Własnie nabywam doswiadczenia jak leczyc dolegliwosci jelitowe.
    A no i przy takich wydarzeniach nocnych, kaszlu zawsze jesteśmy u lekarza.
    Przy łagodniejszym przebiegu czekam na skutki leczenia domowego jeżeli sie nie poprawia ide do lekarza.

    Nigdy nie podaje sama leku.
    Miałam własnie niedawno taka sytuacje.
    Kiedys Jonek dostałlek na wymioty.
    nie pamietałam jak go podawać dzieciom, dawkowanie na ulotce jest ogólne takie samo dla wszystkich.
    Zadzwoniłam na pogotowie do dyżurnego pediatry.
    Podałam wiek, wage dziecka i nazwe leku i jego dane.
    Mogłam spokojnie podac lek.

    #2050025

    bratek

    ja też leczę homeopatią
    doraźnie paracetamol a jak nie pomaga-lekarz



    #2050026

    cait

    Zamieszczone przez gryzelda
    Podejrzewam, że to 26% osób z wyższym wykształceniem właśnie tak w dzieciństwie było leczonych. Wówczas poza pyralginum i apiryna nie było środków do obniżania wysokiej gorączki. Choć to oczywiście nie usprawiedliwia intelektualnego pełzania za tzw. murzynami w powyższym temacie. Skoro można się przestawić na pampersy, na termometry do ucha i wszelkie inne nowinki, to braku wiedzy w temacie leków nie można usprawiedliwiać.

    Był… Piramidon, jako ostatnia deska, bo niszczy szpik kostny itp. I Pyralgina, ale to raczej dla dorosłych.

    #2050027

    monikachorzow

    straszne jak niektórrzy beztrosko traktuja leki…jak cukiereczki…
    u nas prym wiedzie homeopatia i mercurius cyanatus 43 -jak cos sie dzieje to zaraz 8 kropli co pół godziny przez 3 godz a potem połowa dawki co godzine.na katar euphorbium w tych samych dawkach.jak kaszel -to clemastin na noc.mam hydrocortyzon -na wszelki wypadek -krtaniowe dusznosci przezyłam 2 razy i zanim przyjechało pogotowie przybyło mi siwych włosów-wiec teraz juz mam…
    rano -obowiązkowo do pediatry -często tylko osłucha i każe kontynuowac kuracje mercuriusem -czasami niestety dzieje się cos na co trzeba uzyc mocniejszych argumentów…
    znów zaczyna się sezon ….u marcina w przedszkolu od poczatku wrzesnia -jak i w zeszłym roku -zauwazyłam jednego chłopca -który ZAWSZE z zielonym spikiem do brody….to jest niemozliwe zeby dziecko miało zawsze ropny katar i kaszel i chodziło do przedszkola….pytałam raz panią dlaczego nie wróca takiego wiecznie chorego do domu -a ona -ze jak mama się uprze to nic nie mogą…..wszystkie atrakcje zaczynaja sie od niego -w zeszłym roku zapalenie spojówek rozniósł na całe przedszkole…bo on pierwszy oczy jak królik i noc stop tarł…. i oczywiscie dzien w dzien w przedszkolu….zaraza,inne dzieci leża w domach a on chodzi i nadal zarazą ….
    brak mi słów jacy ludzie sa bezmyslni…. a cierpia potem tylko te dzieci które się szybciej zarażają …



    #2050028

    jagoda

    Zamieszczone przez gryzelda
    [I].

    Badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Reader’s Digest wykazały, że nawet 26 proc. osób z wyższym wykształceniem podałoby dziecku aspirynę, gdyby miało ono gorączkę. – Preparaty kwasu acetylosalicylowego mogą wywołać u dziecka zespół Reye’a – rzadką, ale niebezpieczną chorobę powodującą nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym i wątrobie. Aspiryna u dzieci poniżej 12 roku życia może wywołać też drgawki, obrzęk warg i języka, duszność i zaburzenia oddychania – wymienia dr Jarosław Woroń z Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków. [/I]

    Ja na gorączkę sprawdzony mam Nurofen, Paracetamol w syropie jest mniej skuteczny.

    Oczywiście wiem jakich leków nie wolno podawac dzieciom….

    Ale tak sobie mysle, czym nam za młodu zbijano goraczke, hmmm przypominam sobie tylko niebieskie opakowanie z polopiryna… a może moja pamiec nie sięga tak daleko…..wiec to cud że żyje Zamotany

    #2050029

    lilavati

    Zamieszczone przez Jagoda42
    Ja na gorączkę sprawdzony mam Nurofen, Paracetamol w syropie jest mniej skuteczny.

    Czy wśród waszych lekarzy też panuje przekonanie, ze paracetamol bardziej bezpieczny – wszelkie nurofeny, Ibumy (oparte na ibuprofenie) niszczą żołądek? Zwiększają ryzyko raka szpiku?

    [quote]
    Ale tak sobie mysle, czym nam za młodu zbijano goraczke[/quote]
    Polopiryna, Pyralgina, piramidon – te pamiętam

    #2050030

    chilli

    Zamieszczone przez aniast
    Czy wśród waszych lekarzy też panuje przekonanie, ze paracetamol bardziej bezpieczny – wszelkie nurofeny, Ibumy (oparte na ibuprofenie) niszczą żołądek? Zwiększają ryzyko raka szpiku?

    odwrotnie
    ze paracetamol niszczy watrobe i zoladek i jezeli juz to ibuprofen bo skuteczniejszy, szersze spektrum dzialania i mniejsze dawki daja efekty, wiec krocej sie przyjmuje

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 60)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close