dzieci z listopada 2003

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #40278

    Anonim

    mamy ktore rodzily w listopadzie, co potrafia juz wasze dzieci?
    Ninka ostatnio ostatecznie uregulowala sobie rozklad dnia, w nocy sie nie budzi,spi mniej wiecej od 22 do 7-7.30 ,w ciagu dnia obowiazuja 4 drzemki. Je sporo i chetnie,nie mam z tym problemow. No a poza tym jest juz b. kontaktowa, smieje sie,gada b. duzo i glosno,odpowiada nawet na pytania 😉 Ostatnio przestala lubic podnosic glowe na brzuchu,robi to rzadko ale jak juz zrobi to calkiem wysoko i na dlugo,kreci glowka wtedy w rozne strony. Na szczescie minelo jej upodobanie do prawej strony,coraz czesciej odwraca sie tez w lewo.
    Ogolnie nasze zycie z nia powoli sie uregulowalo,jest teraz bardziej przewidywalna….
    Pozdrawiamy!

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #527464

    lwica

    Re: dzieci z listopada 2003

    Natusia też jest dzieckiem, które ma regularny rytm dnia. Śpi od godziny +/- 20.00, budzi się o 3.00 na małe co nieco, a potem śpi do około 7.00 ale jest to sen b. niespokojny (i muszę „dyżurować” ze smokusiem. Około 9.00 zasypia i śpi do 11.00, potem jedzonko i spanko na spacerku. Popołudniami miewa nie najlepszy humorek i drzemkę odbywa w ramionach mamusi.
    A tak po za tym to nie jest najlepiej.
    Nie znosi leżeć na brzuszku i nie podnosi główki ( tylko odrobinkę), a jak była malutka to ładnie to robiła.
    Nie wyciąga rączek do zabawek i nie jest zainteresowana chwytaniem ich. Jedyne co chwyta to własnego smoka.
    Ostatnio ulewa coraz więcej – ale to konsekwencja dokarmiania sztucznym mleczkiem.
    No i jeszcze walczymy z ciemieniuchą, ostatnio wydałam jej ostrą i zdecydowaną wojnę .
    Za to, sztywno trzyma główkę przy podciąganiu do siadu, lubi „rozmawiać” i uśmiechać się.
    I baaardzo nie lubi, gdy mamusi nie ma w zasięgu wzroku.

    Pozdrawiamy cieplutko i zazdrościmy całych przespanych nocek, chociaż nasze nie są najgorsze.

    Potrafi z 20 minut spędzić na macie albo w łóżeczku.

    lwica z Natalką 05.11.2003



    #527465

    Anonim

    Jasiek się melduje

    Mój Jasiek zmienny jest straszliwie. Gdy chce się mu podnosi głowkę, a gdy nie to leży plackiem i ssie piąstkę:) Gadał na całego jeszcze z tydzień temu, teraz jakby mniej bo buzia wciąż zajęta piąstkami (czyżby zęby???). Najchętniej bawi się swją materiałową ciuchcią, którą tarmosi zawzięcie, słucha piosenek z Domowego przedszkola (rano pół godzinki potrafi leżeć na brzuszku lub pleckach, słuchać i pomrukiwać). Jednak najlepszą zabawką są dla Jasia ….. dłonie Mamy i Taty;-)) Potrafi je dłuuugo oglądać, szczypać, lizać i co tam mu jeszcze do głowy przyjdzie:) Baaardzo lubi byc na rączkach i rozglądać się wkoło lub patrzeć na siebie w lustrze. Uśmiecha się często, ale na śmiech głośny jeszcze czekamy:(( Zawzięcie kopie w kąpieli zachlapując wszystko wokół:)) Opija się przy tym wody, ale twardziel przełyka, zmruży oczka i dalej wali rękoma i nogami, aż woda wyskakuje z wanienki:)) Zaczyna sie przekręcać z brzuszka na plecki i z boczku na brzuszek!! Już kilka razy mu sie udało wprawiając mnie w osłupienie. Ehhh już niedługo nie zostawię go na kanapie…;-))

    Wstaje koło 7, je, bawi się i od 8.30 do 10 śpi. Znów jedzonko i drzemeczka krótka, jedzonko i ok. 12 wychodzimy na spacerek. Ostatnio rzadko mi usypia na spacerze, woli się rozglądac;-)) ok. 15 znów jedzonko i od 16 mała drzemka, potem znów jedzonko i tak co chwilę już może. Wieczorem ma niepohamowany apetyt. Ok. 19 wyczekiwana kąpiel i 20-21 idzie spać. Sam usypia:)) Tuli sie do swojego kocyka i oczka robią mu się ciężkie:) Pobudka o 3 na jedzenie, 15 minut i Jasiek znów odpływa w ramiona Morfeuszka:) Czasami jeszcze koło 5 zachce mu się pociumkac:)) I tak codziennie:))

    Choć ostatnio oprócz tego namiętnego ssania piąstek doszło straszne marudzenie wieczorem. Krzyczy wtedy, nie płacze tylko krzyczy skarżąc się. Brzuszek nie boli, więc może jednak te zębole?? Nie wiem.. Niedzielny wieczór był tragiczny pod tym względem, teraz już o niebo lepiej:)

    ehhhh rozpisałam się:)) ale to mój pierwszy skarbek:))) hmmm właśnie czekam na drugą miesiączkę i cos mi się nie podoba…;-)) czyzby następny Skorpion się szykował? a tak chciałam wiosennego Maluszka;-)) jak myślicie robić już test czy poczekać?? Karmię rpzecież piersią i miesiąćżki mogą być podobno strasznie nieregularne…

    Aba i Jaś (04.11.03)

    #527466

    eda

    Re: dzieci z listopada 2003

    Witanko!
    Moja Ada to straszny gadateusz. Śmiejemy się, że mówi pełnymi zdaniami. Uwialebia przemawiać do siebie do lustra.
    W nocy śpi ładnie z jedną przerwą na karmienie ok. 2.30.
    W dzień jedno porządne spanie i dwie drzemki po pół godziny. Niechętnie leży w łóżeczku. Właściwie leży tam w sumie tylko żeby popatrzeć na karuzelkę. Najlepiej się czuje na rękach i to wtedy jeśli się chodzi………..Trochę to męczące, ale cóż. Leżenie na brzuszku to też niezbyt lubiane zajęcie. Ostatnio absorbują ją jej własne ręce. Obserwuje je godzinami………….i robi przy tym cudowną skupioną minkę……. Podsumowując : jest ósmym cudem świata!!!!

    Eda+Ada 14.11

    #527467

    usianka

    Re: dzieci z listopada 2003

    Milutka tez ma rozkład dnia uregulowany do znudzenia. Dzien zaczyna o 8. Ma 3 drzemki: po 9 (godzinna), po 12 na spacerze z dosypianiem w domku – tu bije rekordy – nawet ponad 3 godziny snu i ostatnia przed 18 (najwyzej godzinka). Najbardziej sie cieszę z tego, że nawet jesli pogoda nie pozwoli nam na spacer, to mała i tak gaśnie i śpi minimum 2,5 godziny w domku. Kąpiel musi być przed 19:30, bo jak nie, to się o nią bardzo upomina. Oczywiscie w wannie strasznie rozrabia. Zasypia niby około 21, ale zazwyczaj się jeszcze budzi po 22 na troszke. W łóżeczku jednak ląduje dopiero o północy po ostatnim jedzonku. W nocy budzi się na picie ale nie jest to uciążliwe. Martwi mnie jedynie, że rano ma dosyc niespokojny sen. Mam nadzieję, że znajdziemy przyczynę.
    Jest bardzo radosna. W zasadzie wogóle nie płacze – co najwyżej się żali. Ostatnio troche mniej guga, ale uwielbia piszczeć i „spiewać” i robi to bardzo często. Ślini się z radości. Potrafi śmiać się na głos. Wyciąga raczki do zabawek na macie i chwyta je, a grzechotke dosłownie wyrywa mi z ręki. Potrafi ją długo utrzymać i się nią bawić – oczywiście do buzi tez wpycha. Tak jak pisałyście – ręce rodziców tez sa fajną zabawką. Wydaje mi sie, że przestała lubic leżeć na brzuszku – ale to zależy od jej nastroju. W każdym razie główke trzyma ładnie. No i trenuje unoszenie się do siadania. Wystarczy że leży lekko uniesiona a juz kombinuje zeby usiąść. Jeśli lezy pod katem 45 stopni to juz potrafi usiąść. No i ostatnio zaczeła z upodobaniem chwytac się za kolana i przyglądac się paluszkom u stóp – oj powędrują niedługo do buzi hihihi.
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

    #527468

    Anonim

    Re: dzieci z listopada 2003

    Jasiek juz kilka razy wywindował swoje stópki do buzi obsliniając śpiochy dokumentnie;-) ale też czekamy na bardziej zdecydowane lizanie nóżek hihih

    Kiedy Emilka zaczęła się śmiać w głos? My czekamy i czekamy i nasz mały maruda nie chce. Owszem uśmiecha się szeroko i tak jakby kaszle z radości, ale to wszytsko.. noz kiedy on zacznie? kiedy?

    Aba i Jaś (04.11.03)



    #527469

    Anonim

    Re: dzieci z listopada 2003

    Wlasnie,Nina tez kaszle w ten sposob ale glosno sie nie smieje,usmiecha tylko.A z tymi stopami to od kiedy?
    I kiedy chwytanie? Bo ona dopiero skubie kocyk i macha dosyc bezladnie jak jej sie grzechotke da do raczki.

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #527470

    redka

    Re: dzieci z listopada 2003

    Tomuś ladnie spi w nocy:)jak zasnie21/22/23 bo to roznie z nim bywa, to budzi sie na jedzonko ok7/8, a pozniej srednio co 2 godzinki do 12 przy tym reszte przesypiajac:), pozatym w ciagu dnia ma z 2/3 drzemki tak po pol godzinki….Oczywiscie uwielbia byc noszony i widziec swiat:)odbicie w lustrze:)i swoja mate z zabawkami(ale to jak ma dobry dzien)smieje sie cala buziunia,a czasem nawet przy tym popiskuje:)Z pozycji pollezacej sam bez trzymania siada, a z lezacej podciaga sie 🙂 Glowke tez ladnie trzyma:)no i te piasteczki w pyszczulku, lub kciuk hihihi…ukochane zajecie….Mamy tylko problem z kupkami, ech zaparcia:(Ostatnio zaczelismy dawac lyzeczke soczku jablkowego lub marchewkowego, na te kupki...Tom jest pogodniutki, gdyby nie bolacy brzuszek…no i zabki…..chyba zaczyna sie….widac male conieco biale Gadula tez z niego niezla, a szczegolnier jak mu cos nie pasi, czyzby rosl mi zrzeda….heheh..co jeszcze….jest najukochanszy na swiecie!!:)
    Cieplutkie pozdrowka dla Was 🙂
    Redka i Tomcio(19.11.2003)

    #527471

    iwonas

    Re: dzieci z listopada 2003

    Moja córka urodziła się 25.11, więc potrafi trochę mniej od Waszych. Trzyma sztywno główkę przez ok. 1 minutę. Rozgląda się ciekawie dookoła. Nie umie trzymać jeszcze niczego w rączkach. Nie wyciąga ich na mój widok jak chce na ręce:( Ale za to gaworzy pięknie. Piszczy z zachwytu. Śmieje się na widok każdej buźki.
    Zasypia juz około 19.00 i śpi do 00.30, czasem do pierwszej. Później biorę już ją do siebie do łóżka i karmię co 3-4 godziny. Na dobre budzimy się około 8.00. Mała wierci się do 9-10, później zasypia na około godzinę, półtorej. Karmienie i za 2 godzinki śpi ponownie. Około 14.00 idziemy na spacerek. Nie śpi. Jak nie ma wiatru, odsłaniam jej budkę, żeby sobie patrzyła…
    Iw i Mati (25.11.2003)

    #527472

    sasza

    Re: dzieci z listopada 2003

    Duszka jest cudowna i zaczyna pokazywac juz swoj skorpionski charakterek:-)))glosno manifestuje niezadowoleni ale i radosc tez, usmiecha sie szeroko i popiskuje na widok mamy , taty i calego batalionu cioc.potrafi tez niezle czarowac facetow , usmiecha sie przy tym zalotnie:-))))
    lezenie na brzuszku nie jest najwieksza przyjemnoscia , wytrzymuje minutke albo dwie , nie potrafi jeszcze przekrecic sie na plecki . za to siadanie trenuje uparcie i wszedzie , zwija sie w slimaczka przy kazdej mozliwej okazji. zasypia o 20 , po kapieli , ktora uwielbia , spi do 5 – 5.30 kiedy to budzi sie na pierwsze sniadanko ,poczym zasypia jeszcze na okolo 3 godziny.
    potem drugie sniadanko , zabawa, przygladanie sie mamie i gadanie do niej (ale ostatnio tez jakby troszke mniej gugania) po guuuu aaa, mmmmee. przyszedl czas na rrrrrrrrrrr, brrrrrrrr, grrrrr:-) potrafi utrzymac zabawke w raczce , ale niezbyt ja to interesuje , woli zywe postacie, ludzi , koty ,konie na ktorych widok najpierw robi wielkie oczy a potem sie smieje. glowke trzyma sztywno juz od jakiegos czasu. w ciagu dnia ucina sobie dwie drzemki 10-11, 13-15.30, czasem jeszcze jakas mala polgodzinka przed kapiela o 18. jest slodka i sliczna , najbardziej rozbrajajaca usmiechajaca sie z buzia pelna palcow!!! acha , wazy 6900g i mierzy 63cm.
    pozdrawiamy wszystkie mamusie i ich dzieciatka.-)

    Sasza&DuszkA6.11.2003



    #527473

    iwi27

    Re: dzieci z listopada 2003

    Natusia cos ostatnio nie znosi mezczyzn, oprocz swego tatunia oczywiscie(jego uwielbia).
    dziadka nie znosi, a kiedys tak kochala, uwielbiala jak dziadek nosil ja po calym mieszkaniu i
    ona mogla sie rozgladac… a ostatnio ledwo dziadek sie do niej przyblizy usteczka w podkowke i krzyk!!!!
    ostatnio byl u mnie facet od gazu tez mniejwiecej w wieku dziadka…. natusia byla u mnie na raczkach, najpierw zrobila wielkie oczy jak zobaczyla tego faceta to zaraz alarm na cale gardelko….(podejrzewam, ze to donosny glos tak ja wkurza:) a moj ojciec to glos maaaa)

    W nocy spi mniej niz po urodzeniu, budzi nas co dwie godziny i chce jesc! widocznie teraz wiecej potrzebuje pokarmu. Zasypia w swoim lozeczku, ale po nocnym karmieniu spi z nami az do rana… tak sie przyzwyczaila ku memu niezadowoleniu.

    Jest bardzo pogodna, (gdy niema mezczyzn w poblizu…) gaworzy, najchetniej wieczorem, gdy ma juz spac:)! pozytym gryzie piastke, slini sie, zajmuje sie duzo sama soba, uwielbia lezec i sluchac muzyczki…. gdy lezy na brzuszku to slicznie i wysoko podnosi glowke! lubi gdy jest noszona, calowana, i gdy jej „wypierdze” stopki i brzuszek:))))))) smieje sie duzo i glosno!

    na spacerkach coraz mniej spi! w kosciele tez zawsze spala i byl spokoj, ale w zaszla niedziele tak zaczela krzyczec, ze musialam z nia wyjsc. ksiadz az sobie glosnik przyblizal:)))
    no to by bylo na tyle!
    pozdrowienia!!!!!!

    iwi27 i Natalka ur.06.11.2003

    #527474

    iwi27

    Re: Jasiek sie˛ melduje

    oj aba! gdyby tak rodzenstwo dla jasia bylo w drodze…. jejku ale radosc!!!!!!!!!
    ja juz zazdroszcze:) dawaj znac, jakby co:)

    iwi27 i Natalka ur.06.11.2003



    #527475

    usianka

    Re: dzieci z listopada 2003

    Dokładnie nie pamiętam ale po raz pierwszy uraczyła nas głośnym śmiechem ze dwa tygodnie temu – moze troche wczesniej. Teraz zdarza się to coraz częściej – oby był dobry humor.
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close