dzieci z opoznieniem psycho ruchowym

Moj synek urodzil sie z opadajaca
powieka prawdopodobnie przez
rozyczke ktora prawdopodobnie byla w
ciazy a wykryte zostaly przeciwciala
rozyczki i maly mial problem z
przybieraniem na wadze wiec
wprowadzony zostal faltomat do mleka
przy nim maly przybieral pol kg w mies
pozniej mu odstawilam fantomalt i
maly zaczal przybierac bez
wspomagacza po pol roku maly znow
malo przybieral nawet z
fantomaltem .maly zaczal glowke
trzymac dopiero jak mial rehabilitacje
metoda boba rehabilitowany byl przez
1.5roku rechabilitacje nic prawie nie
przyniosly rezultatu przeszlismy na
rechbilitacje metoda vojty 3razy
dziennie od maja ale rowniez jak na
razie to pomoglo ze miesnie brzucha
zaczely pracowac .diagnostyka
szpitalna miala byc w tym mies ale
maly zlapal katar i nie moglismy zostac
przyjeci na oddzial kolejny termin
mamy za mies . Maly bedzie mial
robiony rezonans magnetyczny i wiele
innych badan w tej chwili jego stan
zdrowia jest pod znakiem zapytania
lekarze nie wiedza co dziecku jest
dopiero badania wykarza. W tej chwili
maly ma skonczone 19mies jak sie go
posadzi to bedzie siedzial,nie siada
sam,nie pelza ,nie raczkuje ,nie chodzi.
Nie sylabuje powie
daj,mama,tata,gaworzy okrzyki
radosci i zlosci .i szukam mam ktore
maja tak samo chore dziecko zeby
zaciagnac porady ,wspierac sie
wzajemnie

54 odpowiedzi na pytanie: dzieci z opoznieniem psycho ruchowym

szajajaba Dodane ponad rok temu,

Joasiu, napisałam PW.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

znalezlismy odpowiedz na nasze pytania

witam po 19mies szukania przyczyny u syna bardzo powolnego rozwoju w koncu znalezlismy lekarza ktory byl wstanie odpowiedziec nam na nasze pytania wiadomo nie sa to dobre wiadomosci ale juz wiadomo w jakim kierunku leczyc syna a syn choruje na mozgowe porazenie dzieciece teraz tylko najwazniejsze sa cwiczenia ale trzeba walczyc bo kazdy rodzic chce dobrze dla swojego dziecka.

smoki Dodane ponad rok temu,

Joasiu, wiem jak jest Ci trudno.

Mój syn Dawid ma 9 lat i dziecięce porażenie mózgowe. Mimo choroby jest dzieckiem 100% samodzielnym i jednym z najlepszych uczniów w swojej klasie.

Masz przed sobą kilka lat ciężkiej pracy, ale uwierz mi że może być bardzo dobrze.

Korzystaj z każdego dnia, bo teraz mózg Twojego dziecka jest bardzo “plastyczny” i możecie wiele nadrobić. Teraz też macie czas na zajęcia rehabilitacyjne, a im dziecko jest starsze tym ważniejszy będzie jego kontakt z rówieśnikami niż z panią rehabilitantką.

liliowanowalijka Dodane ponad rok temu,

Dobrze, że Was synuś został zdiagnozowany, wiecie co robić i jak pomóc synkowi. Mocno trzymam za Was kciuki i życzę wielu sił.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

opoznienie psycho ruchowym

Dzis mielismy wizyte u pani rehabilitanki pani. Maciejewska w poznaniu z tego co widze to ma duze doswiadczenie w masazach i rehabilitacji mowi prosto z mostu w sumie to powiedziala ze dziecko bylo caly czas zle rehabilitowane mam nadzieje ze teraz bedzie dobrze ale rehabilitacja musi byc 4 razy dziennie i jak najwiecej a odstep nie duzy niz 3godz mam nadzieje ze sie uda tylko musze przyznac ze lepiej mi sie zylo jak nie wiedzialam diagnozy teraz jest ciezlo i ciagle chce mi sie plakac ale dla Michalka wszystko zrobie nawet jakbym miala cale swoje zycie poswiecic .Bardzo wszystkim dziekuje za wspieranie i dodawanie otuchy oraz za to ze odpisvjecie .Zycze wszystkim dzieciom zdrowka buziaki

smoki Dodane ponad rok temu,

To normalne, że czujesz rozpacz i chce ci się płakać.

Chyba wszystkie mamy chorych dzieci mają taki etap.

Ja pamiętam, że najpierw wierzyłam w błędną diagnozę i że nagle wszystko będzie dobrze. Potem wpadłam w rozpacz i wręcz heroicznie chciałam wszytko (z sobą n czele) poświęcać. Potem przyszłą faza zazdrości. Zazdrości zdrowym dzieciom i ich mamom. Przez te wszystkie fazy musiałam przejść, żeby mi się w głowie pookładały priorytety i żebym mogła sensownie pomagać własnemu dziecku, wychowując go na niezależnego człowieka a nie “moje biedne chore maleństwo”. Wtedy też zaczęłam znajdować radość i “normalność” w tym co robię. W takim swoim zwykłym, choć niezwykłym macierzyństwie.

Od kilku lat prowadzę warsztaty dla rodziców 🙂

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Tak samo czuje jak pani opisala mysle ze trafilismy na dobra p.rehabilant bo jak cwiczylismy wczoraj takie cwiczenia trwaja godz a na caly dzien to 4godz a wczoraj razem z p rehabilitantka to wyszlo z 3 godz i po tych wszystkich juz cwiczeniach polozylam malego na brzuch i maly zawsze lezal a tym razem musialam wszystko oblozyc poduszkami do okola bo maly co jakis czas pelzal sobie (poczatki )

smoki Dodane ponad rok temu,

Joasiu, trzymam kciuki za Was.
Pisz. I o sukcesach i o chwilach załamania. I pamiętaj, że masz jedno z najzdolniejszych dzieci świata, bo to czego on się nauczył jest jak zdobycie Mount Everestu dla innych ludzi:Kciuki:

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

słyszłam o tej rehabilitant same dobre opinie
że ostra i wymagajaca i sie nie patyczkuje ale ma wyniki
powodzenia

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Bede sie starac opisywac wszystko,tak jak w pamietniku.A rzeczywiscie tez slyszalam duzo rzeczy na temat p.Maciejewskiej ale nie zrazilo mnie co do wizyty i nie byla taka straszna a ja sie tak balam:) ale juz nie jedno wyprowadzila na prosta wiec warto sprobowac i postarac sie zdobyc szczyt pozdrawiam

liliowanowalijka Dodane ponad rok temu,

Mocno trzymam kciuki za Michałka, wierzę, że wspólnie sobie poradzicie, małymi kroczkami, powolutku do celu 🙂

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Witam juz prawie 3tyg minelo od kad zmienilismy rehabilitacje i w sumie widze ze Michalek po trochu stara sie pelzac sa chwile takie ze nic mu sie nie chce ale to rzadko sie to zdarza.I musze sie pochwalic ze czesto widze usmiech na twarzy mojego synka nawet wtedy gdy cwiczymy,nawet bardzo fajnie przesypia noce wczesniej byly nie przespane noce wiecej placzu niz usmiechu.Biore czesto malego na spacer na plac zabaw pokazuje mu jak mozna fajnie sie bawic,za pierwszym razem nic mu sie nie podobalo a teraz to lubi sie krecic na karuzeli mam nadzieje ze z czasem spodoba mu sie hustawka,slizgawka itd bo na chwile obecna to boi sie tego ale malymi kroczkami probujemy wszystkiego po trochu.W tamtym tygodniu Michalek mial podcinane wedzidelko bo bylo za krotkie teraz to jvz go tak to nie boli ale pierwsze 3 dni byly straszne maly prawie wcale nie jadl i nie pil ale naszczescie to juz za nami.Pozdrowienia dla wszystkich i dziekujemy za wsparcie i za to ze jestescie z nami pa buziaki

smoki Dodane ponad rok temu,

Cieszę się, że piszesz Joasiu 🙂

Mój syn, z ciężkim porażeniem, miał nigdy samodzielnie nie usiąść, nigdy nie napisać litery, nie jeść samodzielnie, nie zapiąć guzika.

Teraz biega, jeździ na rowerze na 2 kółkach i pisze w szkole, nie mówiąc już o zwykłych czynnościach codziennych. Ba! Nawet zaczął trenować sztuki walki 🙂

Trochę widać, że jest chory, ale jest w pełni samodzielny.

magdamal Dodane ponad rok temu,

witaj Joasiu
pozwól, że i ja przyłączę się do wątku
mój najstarszy 6-latek też ma porażenie mózgowe i podobnie jak smoki przeszłam przez wszystkie opisane przez nią etapy by dojść do momentu w którym jestem: spokojne, “zwykłe” choć niezwykłe, szczęśliwe macierzyństwo.
By cię pocieszyć: mój Paweł też – jak synek Smoki – jest w pełni samodzielny, chodzi (choć to było niepewne), jest bystrzak choć jeszcze nie pisze i ma problemy z pisaniem, rysowaniem itp. Wierzę, że podobnie jak nogi, wyćwiczymy też ręce i syn nadrobi zaległości na tyle by radzić sobie w szkole na równi z rówieśnikami. Paweł jest rehabilitowany ale w tej chwili z umiarem, wcześniej natomiast była to rehabilitacja intensywna – na turnusach, w ośrodkach, domu. Jakbyś potrzebowała pogadać (zauważyłam, że jesteś z Poznania więc służę radami) to jestem do dyspozycji (też z okolic Poznania).
Życzę wytrwałości, cierpliwości i ogromnej radości z każdego postępu synka.
Buziaki!

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Jeszcze nie dawno nie wiedzialam jakie jest to uczucie miec chore dziecko teraz juz wiem.I Ciesze sie slyszac ze nie tylko Michalek ale rowniez inne dzieci jak zdrowieja wstaja na nozki itd jest to bardzo mile.Wczoraj tak sie zastanawialam czemu mam problem ze znalezieniem znajomej bo w poznaniu mieszkam 3mies i nie znam tu praktycznie nikogo,gdy spacerowalam po parku,placu zabaw to przygladalam sie opiekunom i dzieciom i zauwazylam ze to rodzice szukaja towarzystwa dla dziecka i uswiadomilam sobie ze mi w szukaniu towarzystwa u zdrowych dzieci jest trudno bo maly ma swoj swiat go nie interesuja biegajace dzieci on woli na spacerze spac albo obserwowac a jak jakies dziecko chce sie przywitac to placze lub sie zaslania jesli chodzi o jego komunikatywnosc to rozumi wszystko zauwazylam tez ze woli pokazywac niz mowic a mowi mama baba tata daj am e. I zrobi raczkami to o co sie jego poprosi bardzo sie ciesze ze moge z wami o tym porozmawiac pozdrawiam i do nastepnego napisania pa

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez joasia1755:Bede sie starac opisywac wszystko,tak jak w pamietniku.A rzeczywiscie tez slyszalam duzo rzeczy na temat p.Maciejewskiej ale nie zrazilo mnie co do wizyty i nie byla taka straszna a ja sie tak balam:) ale juz nie jedno wyprowadzila na prosta wiec warto sprobowac i postarac sie zdobyc szczyt pozdrawiam

Witaj

Interesuje mnie Pani Maciejewska – chodzicie do niej prywatnie czy z NFZ?
My – ja z synkiem czekamy na szpital – kompleksowe badania (kolejne) i rehabilitację.
A tak na marginesie ja mam fazę zwątpienie w siebie i czy zdołam.
Mój synek na dzień dzisiejszy nie ma stwierdzonego porażenia mózgowego ale mamy masę innych problemów.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

czesc bardzo dobrze cie rozumiem ,gdy nie znalam diagnozy to zylo mi sie lepiej ale teraz juz jest lepiej.
Jesli chodzi o pania Maciejewska to chodzimy do niej na nfz i musze powiedziec ze zanim udalam sie na wizyte to poczytalam opinie i wystraszylam sie ale jak bylismy juz na wizycie to zdziwilam sie pani rehabilitantka ma spore doswiadczenie wprowadzila masaze itd i maly z poczatku sie buntowal teraz jest usmiech na twarzy i nie moge powiedziec zlego slowa bo dopiero po cwiczeniach u tej pani widze ze moj synek cos probuje a bez tych cwiczen jak sie go polozylo to tak lezal. Pozdrawiam i zawsze moge jakos doradzic ps.poradzila bym juz zapisac synka na termin bo sa dlugie.

olesia Dodane ponad rok temu,

Mam synka 9 letniego – co prawda nie z porażeniem, ale z wadą genetyczną.
intensywnie jest rehabilitowany od 1,5 roku życia – logopeda, psycholog, sensoryka, konie, basen i już nie pamiętam co 😉
Postępy są ogromne.
Najważniejsze to się nie zalamywać – choć to trudne – i nie porownywać ze zdrowymi dziećmi.

zależy to oczywiście od stopnia upośledzenia – ja się przyzwyczailam z czasem i mi latwiej.
Cieszę się, że od niedawna robi papa, pokazuje głowę, przyniesie coś co lezy na stole co mu wskażę.

Jak pisała smoki – u malego dziecka dużo można wypracowac.
Trzeba wcześnie i systematycznie rozwijać każdy zmysł, każdy odruch a nie skupiać się tylko np na Voicie

U nas non stop gra Mozart – lub coś na co maly ma ochotę, gramy na instrumentach, lepimy, tańczymy. Spacer – to non stop opowiadanie -co jedzie, co się dzieje.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

wczoraj bylismy na wizycie u pani rehabilitantki maly dostal kolejny zestaw cwiczen i musze przyznac ze wizyta byla bardzo przyjemna pani rehabilitantka pytala ile cwiczylismy w domu,jaki czas jednego cwiczenia,i czego nie udalo mi sie zrobic i wydaje mi sie ze byla zadowolona z mojego podejscia do calej sprawy naleze do osob prawdomownych wiec nie wazne jak jest mowie prawde.Pani rehabilitantka pokazala mi rowniez jak nosic malego kolejna wizyta za tydzien juz sie nie nie moge doczekac az zobacze kolejne efekty postepu mojego synka

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Moj kochany synek od 3dni nie musi miec miksowanego obiadku,teraz wystarczy podusic widelcem i to wystarczy bardzo sie ciesze bo widze znow postep,ale to nie wszystko Michalek zaczal wydawac okrzyki radosci,zaczepia i jest bardzo wesoly, przewraca sie z pleckow na brzuszek i odwrotnie , a pelzanie juz jest troszku lepsze ale to zalezy od samopoczucia michalka dzis jeszcze czeka nas psycholog a jutro znow wybieramy sie do pani rehabilitantki i znow nowe cwiczenia dostaniemy jvz nie moge sie doczekac jutra

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Witam

Cieszę się że piszesz Joasiu. Czuć optymizm i widać postępy.:Kciuki:
Trzymajcie się i pisz co u Was tak jak to robisz do tej pory.
A ja bardzo podziwiam Mamusie z chorymi dziećmi i same wiecie dlaczego. Jesteście super!

variatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez joasia1755:Moj kochany synek od 3dni nie musi miec miksowanego obiadku,teraz wystarczy podusic widelcem i to wystarczy bardzo sie ciesze bo widze znow postep,ale to nie wszystko Michalek zaczal wydawac okrzyki radosci,zaczepia i jest bardzo wesoly, przewraca sie z pleckow na brzuszek i odwrotnie , a pelzanie juz jest troszku lepsze ale to zalezy od samopoczucia michalka dzis jeszcze czeka nas psycholog a jutro znow wybieramy sie do pani rehabilitantki i znow nowe cwiczenia dostaniemy jvz nie moge sie doczekac jutra
Trzymam kciuki za Michałka i za rodziców. Niesamowite, jak szybko pojawiły się postępy. To chyba najlepsza zachęta do dalszej pracy. Powodzenia 🙂

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Wizyta u pani psycholog moze byc ale nie wiem z czego brali pytania do wywiadu srodowiskowego, bo pytania byly nie ,ktore takie od kiedy mieszkam z mezem a ja mialam niekiedy wrazenie ze przyszlam tam sama ze soba no ale kolejna wizyta za dwa tyg no i teraz pani psycholog ma sprawdzic umiejetnosci Michalka.

U pani.rehabilitantki bylismy w srode,dostalismy kolejne cwiczenia najgorsze jest to ze co raz bardziej sa trudniejsze, ale probuje robic je dokladnie jak to tylko jest mozliwe.

U pani Maciejewskiej czasem czuje sie jak na przesuchaniu,bo ta pani zadaje czasem za duzo pytan nie bede ich cytowac,wiec czasem mam stresa poniewaz nie wiem co czasem odpowiedziec.

Czasem po prostu sie zastanawiam czy nie przechwalilam tej pani 🙂 ale potrafi doradzic ,pokierowac tak zeby bylo dobrze.

W czwartek rowniez wybralismy sie na cwiczeniach,myslalam ze pani Maciejewska bedzie jeszcze raz pokazywac to co cwiczylismy dzien wczesniej a okazalo sie ze dostalismy dodatkowy zestaw cwiczen do zrobienia w domu,normalnie sie za glowe zlapalam wiem ze, nie powinnam narzekac tylko sie cieszyc ze mozemy nadrobic zaleglosci jakie ma michal, ale my juz i tak cwiczymy tak intensywnie ze moje miesnie tez to zaczely od czuwac
najgorzej jest jak wnosze wozek po schodach i przy cwiczenia jak sie nachylam,jedne pocieszenie jest takie ze jeszcze przez dwa tyg. mamy cwiczyc po 4razy dziennie a pozniej juz tylko 3razy dziennie.

MY NIESTETY WOLNYCH DNI I SWIAT NIE MAMY ALE CIESZE SIE Z TEGO CO MAM.

Michalek wczoraj po cwiczeniach od razu zasnal widac jak po nich pada z sil

A dzis juz piatek i ja jeszcze leze w lozku ale co piekne szybko sie konczy i trzeba wstac bo o 9 zaczynamy juz cwiczenia.

CHCIALAM ROWNIEZ PODZIEKOWAC WSZYSTKIM ZA TO ZE DODAJECIE OTUCHY,DZIELICIE SIE SWOIMI PRZEZYCIAMI I ROWNIEZ ZA TO ZE TEN WATEK IDZIE DO PRZODU

DZIEKUJE Z GLEBI SERCA POZDRAWIAM

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ZYCZE WSZYSTKIM CHLOPCA KTORZY OBCHODZA DZIS SWOJE SWIETO POZDRAWIAM

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Michalka za nie dlugo bede mogla zapisac do opery:) tak fajnie sobie spiewa i rozmawia sam ze soba, a nawet z cwiczeniami sobie radzimy czyli wszystko co wyglada strasznie to nie jest straszne tylko tak to wyglada 🙂

smoki Dodane ponad rok temu,

haha

Ćwiczyłam vojtą, więc Cie rozumiem 🙂

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Ja te wszystkie mamy podziwiam te,ktore cwicza systematycznie ze swoim dzieckiem bo wiadomo nikt nie jest idealny i trafiaja sie osoby,ktore maja cwiczyc a tego nie robia ,tylko pewnie robia to nie swiadomie z mysla ze bez cwiczen napewno tez sie nauczy.

WSZYSTKIM MAMUSIA ZYCZE WYTRWALOSCI I WIECEJ WIARY W SIEBIE DZIS SIE NIE UDALO DZIS TO MOZE JUTRO BEDZIE LEPIEJ.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Dzis bylismy u pani psycholog pierwszy raz w poznaniu i dostalismy duzo pracy zadanej do domu tzn.3razy dziennie przed posilkiem masaz jezyka,masaz buzi,pokazywanie zabawek i mowienie co one robia,czytanie bajeczek szukanie co w bajce sie znajduje.dzwieki czyli dzwonienie kluczami ,lyzeczka o szklanke itd
Tylko ze ja tego wszystkiego nie ogarniam juz po prostu tego wszystkiego jest za duzo ja juz mam plan dnia rozpisany i nie jest latwo tylko wkurza mnie to ze tego jest co raz wiecej jeszcze pewnie do tego dojdzie ze obiad bede przygotowywac wieczorem bo w dzien nie bedzie czasu brak slow . To sa tak zwane u mnie dni slabosci

smoki Dodane ponad rok temu,

Joasiu, uważaj tylko żebyś nie wpędziła się, a raczej nie dała się wpędzić specjalistom, w pułapkę samooskarżania.

Każdy specjalista ma swoje zalecenia. I tak ja z Dawidem uzbierałam: 5 razy dziennie Vojta, zalecenia od neurologopedy i masaże minimum 3 razy dziennie, ćwiczenia stymulujące rozwój, jeszcze jakieś tam, i kolejne….
Czasu starczało na styk na ćwiczenia, sen i jedzenie. A gdzie zabawa? Gdzie czas dla mnie i rodziny? Mało tego. Gdy byłam szczera i mówiłam prowadzącym lekarzom czego nie robię, dorobiłam się wpisu w karcie “matka nie stosuje się do zaleceń, pouczono matkę o konsekwencjach zaniechań”. Czułam się potwornie.
Kolejny etap to moja planowana druga ciąża. Została podsumowana mimochodem, że moje dziecko nie ma jeszcze 5 lat, a przez pierwsze pięć lat można zrobić najwięcej i żebym przemyślała moją ciążę. Odpowiedziałam czy w takim razie wg pani mam ją usunąć i nie pojawiłam się nigdy więcej w tym ośrodku.
Teraz ja prowadzę wykłady dla rodziców i mówię im, że zalecenia lekarzy są ważne, ale najważniejsza jest równowaga i matczyna intuicja. Że to matka jest “lekarzem prowadzącym” i ona wie co będzie dla jej dziecka najlepsze: wykonane 100% ćwiczeń czy zabawa w piaskownicy.
Joasiu, wierz w siebie. Zawsze.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Dziekuje za rady bo naprawde nie wiem czasem co robic bo w sumie lekarze chca dobrze dla dziecka ja rozumiem to bo kazdy rodzic chce ale jesli oni chca zeby wszystko bylo zapiete na ostatni guzik to poprostu nie da sie tak bo rozpisalam sobie plan ale w tym planie jest spacer wszystkie zalecenia lekarskie ale jest brak snu w ciagu dnia a co dopiero tu wspomniec o jakies przyjemnosci dla mnie nie moge wypic z kolezanka kawy bo czas mnie goni a bardzo sie ciesze gdy jest 21 bo wtedy mam wolne juz ale co z tego gdy padam z sil ide spac i noc szybko mija a rano znow to samo . Podziwiam ciebie tez widze ze duzo przeszlas w zyciu ja na drugie dziecko nie wiem czy miala bym czas ale jesli by bylo to jakos napewno dala bym rade .. W gliwicach tak duzo nie wymagali ale co inne wojewodztwo to jest inaczej.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Cwiczenia ida dobrze teraz cwiczymy 3razy dziennie.
Chwilowo musialam przestac masowac malemu jezyczek ze wzgledu ze michalek przygryza masazer a wtedy leci mu krew z dziasla az mi go szkoda.
Ja tez mam swoje gorsze dni ostatnio pani psycholog zrobila nam test tzn:) michalkowi i pozniej mialam rozmowe z moim partnerem ktory uswiadamial mnie ze ja nie moge michalka w stawiac w lepszym swietle tzn mowie to co sobie wmowie a w rzeczywistosci michal zrobi cos tylko raz i pozniej juz nie a ja stoje pozniej przytym ze on to robi i uswiadomilam sobie ze moj partner ma racje ,a mi lzy naplynely do oczu bo tak bardzo bym chciala zeby michalek byl zdrowy i tak bardzo mi z tym zle ze jest inaczej ;,(

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez joasia1755: Podziwiam ciebie tez widze ze duzo przeszlas w zyciu ja na drugie dziecko nie wiem czy miala bym czas ale jesli by bylo to jakos napewno dala bym rade .. W gliwicach tak duzo nie wymagali ale co inne wojewodztwo to jest inaczej.

Joasiu, w moim wypadku drugie dziecko “zrobiło” dużo więcej dobrego niż ja. Dawid zamiast gonić milion razy sprawniejszych ruchowo rówieśników, gonił a nawet wyprzedzał dwa i pół roku młodszego brata. Tak jest do tej pory.
To rodzeństwo u nas sprawiło cuda, chociaż nie ukrywam, że było ciężko.

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez smoki:To rodzeństwo u nas sprawiło cuda, chociaż nie ukrywam, że było ciężko.
U nas też.

smoki Dodane ponad rok temu,

Joasiu, co u Ciebie? Pamiętaj, że nie jesteś sama 🙂

smoki Dodane ponad rok temu,

Joasiu, napisz jak się czujesz.

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Witam dawno sie nie odzywalam ale musialam sobie wszystko przemyslec nie dawno dowiedzialam sie ,ze po raz kolejny zostane mama i nie wiem jak dam sobie rade ale mysle pozytywnie byl czas ,ze bylam caly czas zdolowaana ale te dni jak na razie minely…..

Sprobuje wszystko opisac to co przez ten czas nie odzywalam sie…

Michalek mial ostatnio robione badania i ma podejrzenia,ze moze jest cukrzyca ale mamy za jakis czas powturzyc badania to sie okarze czy jest.byly rowniez robione badania na krzywice ale wyniki krwi nic nie wykazaly..

Cwiczymy dwa razy dziennie po dwie godzinki maly probuje siadac sle jeszcze nie udaje musie to, zrobil sie bardzo rozmowny mowi duzo rzeczy po swojemu ale bardzo mi sie to podoba poniewaz zawsze byla cisza w domu albo bylo slychac placz teraz jest troche usmiechu i radosci…..

Mielismy ostatnio komisje lekarska i w sumie pani doktor Michalka zbadala i powiedziala,ze nie bedzue brala pod uwage mozgowego porazenia dzieciecego poniewaz maly nie wyglada na tak chore dziecko

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Pani doktor wziela ta dignoze co lekarz wystawil w gliwicach czyli opoznienie psycho ruchowe i napiecie miesni a mi dala do zrozumienia,ze jak bede planowac dziecko to mam pierw zaszczepic sie na rozyczke i zrobic vadania genetyczne ale nie predzej ma to byc jak za dwa lata no ale nic nie zrobie z tego powodu ze dziecko bedzie wczesniej ale musze wziasc to pod uwage ze lekarze beda krytykowac mnie ale przyzwyczaje sie do tego.

Bylismy ostatnio na
rehabilitacji i p.maciejewskiej nie podobalo sie to,ze maly ma duze jeszcze ciemiaczko i,ze pod czas cwiczen strasznie sie poci p .maciejewska mysli,ze to wodoglowie srodkowe czy jakos tak ale ja mysle ze maly ma cos z metabolizmem.wzielam od pani doktor skierowanie do szpitala ,zeby malemu zrobic dokladnie wszytkie badania bo w sumie znow jestesmy w punkcie ktorym maly znow jest pod znakiem zapytaniA P.doktor nie napisala na tym skierowaniu mozgowe porazenie dzieciece bo moze wcale go nie ma .do szpitala pewnie pojdziemy dopiero po nowym roku ale jak to sie mowi

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

lepiej pozniej niz wcale,mam tylko nadzieje,ze w koncu sie dowiem co malemu jest w koncu Michalek 4 stycznia skonczy 2latka a lekarze ciagle cos nowego wymyslaja czasami juz naprawde mam dosc.

Pozdrawiam wszystkich i do nastepnego napisania pa

magdamal Dodane ponad rok temu,

Joasiu przede wszystkim wielkie gratulacje z tytułu ciąży! To nie powód do zadręczania się tylko do wielkiej radości. I dla ciebie i dla twojego synka, który będzie miał rodzeństwo a dzięki temu – jak już zacznie z młodszym fikać – najlepszą rehabilitację na świecie. Mój Paweł nigdy wcześniej – mimo intensywnej rehabilitacji – nie robił takich postępów jak po pojawieniu się rodzeństwa:) Tak więc jeszcze raz gratulki 🙂
I świetnie, że Michałek zaczął nawijać po swojemu, że robi postępy – to najważniejsze!
I głowa do góry – dacie radę. Teraz masz najtrudniejszy moment poznawania diagnozy, aczkolwiek może się zdarzyć, że nigdy do końca się nie dowiesz co tak naprawdę jest twojemu dziecku. Ćwiczcie dalej i się nie poddawajcie. Trzymam kciuki za Michałka a tobie życzę dużo wytrwałości.
Pozdrawiam!

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez MagdaMal:Joasiu przede wszystkim wielkie gratulacje z tytułu ciąży! To nie powód do zadręczania się tylko do wielkiej radości. I dla ciebie i dla twojego synka, który będzie miał rodzeństwo a dzięki temu – jak już zacznie z młodszym fikać – najlepszą rehabilitację na świecie. Mój Paweł nigdy wcześniej – mimo intensywnej rehabilitacji – nie robił takich postępów jak po pojawieniu się

Właśnie to samo miałam napisać 🙂

Gratulacje!

joasia1755 Dodane ponad rok temu,

Bardzo dziekuje mam nadzieje ze sobie poradze.Dzis bylismy na szpitalnej zapisac michala na termin przyjecia go na odzial neurologii zakaznej nie wiem dlaczego tak ze musi byc na zakaznym jajkprzeciez nie wiadomo co mu jest.Wykryslismy tylko zapalenie pluc i dziw michalek lezy caly dzien w lozku

Znasz odpowiedź na pytanie: dzieci z opoznieniem psycho ruchowym?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
Smoki 1+2
[B]Błoto do kostek, deszcze 12 godzin na dobę i uśmiech na paszczach, czyli nasze kaloszowe wakacje :)[/B] [IMG]http://i483.photobucket.com/albums/rr200/smoki_forumowe/Wysowa%202011/DSCF0509-1.jpg[/IMG] [B]Harry Potter [/B] [IMG]http://i483.photobucket.com/albums/rr200/smoki_forumowe/Wysowa%202011/DSCF0494-1.jpg[/IMG] [B]Park linowy Dawidos[/B] [IMG]http://i483.photobucket.com/albums/rr200/smoki_forumowe/Wysowa%202011/DSCF0532-1.jpg[/IMG] [B]Misiakos[/B] [IMG]http://i483.photobucket.com/albums/rr200/smoki_forumowe/Wysowa%202011/DSCF0540-1.jpg[/IMG] [B]Mamam alias Mamix[/B] [IMG]http://i483.photobucket.com/albums/rr200/smoki_forumowe/Wysowa%202011/DSCF0564-1.jpg[/IMG] [B]Filozoficznie[/B] [IMG]http://i483.photobucket.com/albums/rr200/smoki_forumowe/Wysowa%202011/DSCF0487-1.jpg[/IMG]
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Polećcie kwaterę na Mazurach - tanią i przyjazną dla 18-miesięczniaka :))
Jak w temacie. Napisałam tanią ale właściwie to chodzi mi po prostu o coś nie-astronomicznie drogiego ;) Szukam czegoś fajnego na Mazurach, najlepiej żeby w ośrodku był jakiś mini placyk zabaw
Czytaj dalej