dziecko a koty

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #57391

    asiag

    Dziewczyny mam pytanie: mam kilkudniowego dzidziusia w domciu i dwa koty ktore sa z nami juz 2 i 1 rok. Wczesniej slyszlam ze koty nie zagrazaja dziecku wiec bylam spokojna.
    Ostatnio uslkyszalam ze kot jest dla dziecka niebezpieczny .. ze moze przydusic kladac sie na dziecko ze moze podrapac…itd przyznam sie ze zaczelam sie troche denerwowac.
    Czy sa na forum jakies mame ktore maja koty w domu …? jak sie zachowuja w stossunku do dziecka.?
    AsiaG i Kubus

    #734003

    justborn

    Re: dziecko a koty

    my mamy dwa koty (kocura syjamskiego który ma 5 lat i dwuletnią kotkę perską). od początku koty boja się Kuby. to przez to jak głośno zdarza mu się piszczeć, a koty mają bardzo czuły słuch. stronią od niego, czasem zaciekawienie wygrywa i zbliżają się bardziej niż zwykle, jednak dalej niż wynosi zasięg Kubowych łapek (ciągnie za sierść bez umiaru). pomimo tego, że je znam dobrze to zawsze ktoś jest przy Kubie kiedy koty mają do niego ‚dostęp’. to są tylko zwierzęta i nie wiadomo kiedy co któremu wpadnie do głowy i nieszczęście gotowe…



    #734004

    redka

    Re: dziecko a koty

    My mamy kotke 3letnia, i nie ma zadnych zgrzytow:)
    Zaraz po powrocie ze szpitala Spinka(tj kota)dostala do obwachania Tomika, pozniej jak karmilam nie zabranialam jeje przyjsc i popatrzec,powachac…tym sposobem zaakceptowala Toma a nawet go pilnowala jak ktos przychodzil(jedno czego nie pozwalalm to wchodzic do lozeczka, byla tam przed urodzeniem Toma zeby mogla wszystko obwachac i poznac, a jak sie urodzil to nie mogla)Teraz Tom juz dyla z nia, wiec raczej sie chowa zeby nie zostac wytargana za uszy, ale czasem pozwoli mu na chwilkepieszczoty(Tomik przychodzi do niej i tuli sie glowka)
    Wiadono zwierzeta to zwierzetaale nasz uklad jak narzie sie sprawdza:)
    Pozdrawiamy
    Redka i Tomik(19.11.2003)

    #734005

    emalka

    n/t

    Izo, jaka sliczna fotka 🙂
    pozdrawiamy
    emalka i Zuzka, ur.21.04.03

    #734006

    tosia-1

    Re: dziecko a koty

    u nas jest OK., tzn. szkoda mi czasem kotki, bo Staś ją tak męczy że aż przykro patrzeć, ściska, całuje, włazi na nią (kotka jest bardzo duża). Aż miło patrzeć jak Staś ją bardzo kocha.
    Oczywiście zawsze bacznie obserwuję i czuwam aby jednemu ani drugiemu nic się nie stało. Nie obyło się bez kilku lekkich zadrapań.
    Justyna i Staś 11.11.2003

    a tutaj przykład jak się kochają

    #734007

    fr-ania

    Re: dziecko a koty

    U nas kot jest zawsze pod kontrolą przy dziecku. Nigdy nie wiadomo, co mu do łba przyjdzie i lepiej mieć na niego oko. Z początku, jak pojawiło się dziecko to się obraził na wszystkich, przez jakiś miesiąć zajmował się swoimi sprawami i nie chciał do nikogo podchodzić. Później zaakceptował Szymka, ale nie interesuje się nim specjalnie. Raz dał się wytamosić.
    Przede wszystkim postaraj się nie dać odczuć kotom, że cos się zmieniło. Baw się z nimi, jak wcześniej, żeby nie poczuły się odrzucone i żeby w dziecku nie znalazły rywala. Koty w takich sytuacjach moga robić się agrsywne (przyznam, ze to była moja największa obawa). Daj też im obejrzeć i powąchać dziecko oraz jego rzeczy. Przy próbie włażenia do łóżeczka czy wózka, pokarz im, ze to nie ich teren. Powinno być dobrze. Powodzenia.
    Pozdrawiam.

    Ania i Szymek 21.07.04



    #734008

    daga-j23

    Re: dziecko a koty

    My mamy koty 11 letniego i 4 letnią kotkę. Kotka – Tarzan – jest moja i jest bardziej „otwarta”, więc to ją zobaczysz na poniższych zdjęciach. Kocur (kastrowany) wcale nie interesuje się Emilką, czasem lekko powącha.
    A zdjęcia przedstawiają fakt, że to raczej kot może być „zaduszony”, podrapany czy też pociągnięty za futro… 😉 Oczywiście przy takich zabawach należy być blisko, żeby ktoś komu krzywdy nie zrobił.
    dorwę Cię!…

    Kotek mój przyjaciel

    Ale gęste masz futerko…

    Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)

    #734009

    anador

    Re: dziecko a koty

    MY tez mamy kocurka 2letniego. Bez zadnych wiekszych sensacji. Owszem nie obylo sie bez malych zadrapan ale wowczas gdy byl juz strasznie zirytowany ciagnieciem za ogon;) A to obrona wlasna;)
    Dorota i Ola (2.12.03)

    #734010

    monjik

    Re: dziecko a koty

    Ja mam 4 latnią kotkę (rosyjską niebieską – bardzo płochliwa rasa). Na początku omijała nawet pokój dziecka szerokim łukiem, potem było coraz lepiej, bo chociaz pokazywała się małej od czasu do czasu. Teraz daje się córce czasami pogłaskać, a mała jest uczona od małego, że kotka można tylko „głasku, głasku” – żadne szarpania raczej nie wchodza w rachubę. Czasami jak kotka je a młoda ciągnie ją wtedy za ogon zdaża się , że daje jej łapką po rękach, ale ma schowane pazury i nigdy nie zrobiła dziecku żadnej krzywdy. Oczywiście u nas tez zawsze jest ktoś w pobliżu „na wszelki wypadek”.

    Monika i Zosia (15.10.2003)

    #734011

    laminja

    Re: dziecko a koty

    :)) My też mamy dwa koty – a właściwie kocice – jak sie Szymon urodził to miały też rok i 2 lata :))

    Były do mnie bardzo przywiązane – starsza kotka, bardzo, bardzo…

    A kiedy przywieźliśmy Szymona do domu było tak: obie przyszły, powąchały go i na tym się wspólne relacje dziecka i kotów skończyły. Zdziwiły nas przy tym bardzo, bo zwolniły mu miejsce w domu same z siebie miejsce 🙂 Wyniosły się z naszego łóżka i z łóżeczka oraz wózka Szymona…

    Ale niestety pewnego dnia Szymon zauważył ich istnienie… i zaczął je ganiać. A jak mu się uda którąś złapać to stara się je przytulić i wyrwać im uszka, wydłubać oczy, wyskubac wąsy… one znoszą to bardzo dzielnie 🙂 ale robią co mogą, żeby się z uścisków wyswobodzić i czmychnąć w bezpieczne miejsce. Po kilku takich spotkniach z mało subtelnymi raczkami mojego dziecka omijają go szerokim łukiem… I jest OK 🙂 Czasem jak przesadzi fukaja na niego, raz starsza go lekko drapnęła, ale do tego typu spotkań dochodzi tylko przy naszej asyście, bo bez pomocy jemu się nie udaje ich dopaść 🙂

    Ale kiedy tylko Szymon płacze obie są natychmiast przy nim. Sprawdzają czy nic mu nie jest i zajmują bezpieczne pozycje 🙂

    Mam jednak nadzieję, że uda mi się mu wpoić szacunek do kociej sierści :))

    pozdrawiamy
    Ania i pogromca kotów

    Szymon <img src=”http://foto.onet.pl/upload/4/0/_314085_n.jpg”>



    #734012

    ika

    Re: dziecko a koty

    Hmm..
    Uwielbiam takie teksty o „zaduszeniu dziecko przez kota” juz nie raz mówiłam, że faktycznie koty mają takie hobby dusić dziecko….
    A nikt Wam nie mówił, że w sypialni kota trzymać nie mozna bo odgryzie wam gardło widząc skaczącą grdykę?
    Od kiedy Igor przyszedł naswiat anuczyliśmy zwierzaki, że łóżeczko i wózek to miejsce tylko dla dziecka i nie wchodzą tam ( ma dwa syberiaki – kicię i kota 6 i 5 lat). Kicia z resztą od początku czuje respekt przed Młodzieńcem, a kocur….nie wygląda jakby chiał zadusić igora..

    rzakłabym, że wręcz odwrotnie
    Arien am tylko jedno zdjęcie z igorem bo taki dystans to juz dla niej za dużo..

    A nie mogę się powstrzymac.. wkleję jeszcze jedno..
    Jak widac Igor pozuje.. Kaszmir nie bardzo..

    Nie przejmuj sie nadmiernie tym co inni mówią. Zawsze jednak pamiętaj, ze kotry to tylko zwierzaki. Doprowadzone doostateczności mogą drapnąć i mają do tego prawo – jako do obrony. Tak wiec chroń na razie dziecię przed kotami ( wystarczy mały dystans) a później koty przez dziecięciem
    Pozdrawiam gorąco
    Pozdrawiam wszystkich miłośników kotów

    ika i Igor 01.04.2004

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close