dziecko i pies

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #18267

    orlika

    Czesc.Ostatnio zastanawiam sie, jak to bedzie, kiedy urodzi sie moj Maly Patryk.Mam psa-4-letniego dalmatynczyka,ktorego bardzo kocham,ale…no wlasnie ale.Strasznie wypada mu siersc,przez caly rok z takim samym nasileniem.Uzywalam juz roznych preparatow,ale to nic nie pomaga.Do tej pory jakos sobie radzilismy,kocha sie tego zwierza w kropki i trzeba tolerowac pewne rzeczy.Ale teraz,zaczynam miec watpliwosci.Dzieci pakuja do buzi wszytsko,co sie da,a wiadomo siersci na tym na pewno nie zabraknie, poza tym Maly bedzie raczkowal, a tego to juz sobie nie wyobrazam.Odkurzam raz dziennie,ale i tak pelno wszedzie siersci. Mam nadzieje,ze jakos sie to wszystko ulozy. Moze ktoras z Was miala podobne dylematy i obawy, a moze jakas dobra rada na „dziecko i psa”:)Pozdrawiam serdecznie

    Or&Patryczek 15-08-2003

    #257485

    grzmot

    Re: dziecko i pies

    Ja mam i kotka i psa w domu, i konie w oborze, poprostu czesze kotka i psa i sprzatam. Nie jest mozliwe zebys wszsysciutko zawsze wyczyscila, pamietaj ze mozesz odkurzac codziennie i dalej bedzie kuz wiec nie martw sie za duzo. Dywany najwiecej trzymaja kurzu i siersci wiec jesli bedzie miala u dzidzi w pokoju moze raczej byloby lepiej bez dywanow? Pozdrowka, i nie martw sie tak, bedzie ok

    Obmanowa



    #257486

    shutter

    Re: dziecko i pies

    Witaj
    Ja mam podobny problem- psa mam od września ubiegłego roku. Jest młody- sunia buldoga francuskiego więc sierść bardzo krótka, jednak gubi ją niemiłosiernie. Ostatnio zaczęłam sie zastanawiac tak jak Ty- jak to będzie kiedy dziecko zacznie „używać podłogi”… Przez pewien czas- około kwietnia miałam szał na punkcie tej siersci a teraz jakby mi przeszło. Nie mam manii sprzątania bo już nie mogę tego robić. Dałam sobie na luz i będę się martwić kiedy będzie dzidzia. Jednak nie biorę nawet pod uwagę pozbycia się psa…
    pozdrawiam

       shutter i wrześniowy pasożycik    
    #257487

    pretty

    Re: dziecko i pies

    Mam dwuletniego psa rasy Bouvier de Flandres. W skrócie- wielkie, bardzo kudłate bydlę :))). Moja Ania ma w tej chwili 3 miesiące i co do jednego jestem pewna- na psią sierść to na pewno nie ma alergii… :))) Może u Ciebie będzie inaczej, bo Twój pies ma krótką sierść, ale u mnie psie długie kłaki są wszędzie i nie ma na to rady. Do pokoiku małej pies nie ma wstępu, a na podłodze nie ma tam nic oprócz parkietu (póki co, przecież dziecko będzie raczkować i coś będę musiała położyć) i tam kłaków nie ma, ale i tak dziecko jest głównie poza pokoikiem… Życzę cierpliwości i… dużo miłości i wyrozumiałości dla psa, bo wiem, że bedzie Cię wkurzał…
    Pozdrawiam ciepło.

    Agnieszka i Ania
    (ur. 22.02.2003r)

    #257488

    monikaapj

    Re: dziecko i pies

    cześć, psiary! Jestem „mamą” labradorki, która dwa razy do roku doprowadza nas do rozpaczy w okresie wymiany sierści-odkurzanie 2xdziennie obowiązkowe.Jeszcze nie wiem, jak to będzie, ale jestem dobrej myśli!
    Póki co lekarz powiedział,żebym jak najczęściej sunię (oczywiście czystą, zaszczepioną i odrobaczoną) przytulała, bo w ten sposób dziecko nie będzie miało alergii.
    Pozdrówko!

    Monika i … (05.10)

    #257489

    kasiek28

    Re: dziecko i pies

    ja co prawda nie mam psa ale papużki faliste, które nie dosyć ze latają cały dzień po pokoju, brudzą to jeszcze się drą niemilosiernie. Też nie wiem jak to będzie.
    Pozdrawiam
    Kaśka i Cyganiątko 22-25.11



    #257490

    dna

    Re: dziecko i pies

    Tez mam pieska dalmatynczyka… i tez zostawia wszedzie duzo siersci, ale na szczescie to pies mojej mamy i spi razem z nia w sypialni, a ja mieszkam pietro wyzej.. Ja bardziej niz o siersc boje sie o jego temperamencik. Jak przyjmie malenstwo.. Nie widzialam go jeszcze z malymi dziecmi.. tylko z malymi szczeniaczkami, ktorymi sie opiekowal i bawil sie tez jak szczeniak.. 🙂 On toleruje obcych tylko do momentu gdy nie zacznie im wachac glowy, wtedy robi sie grozny (ale nikogo jeszcze nie pogryzl).. Mam nadzieje, ze jednak moje dzieciatko uzna za „swoje” !!!
    A do pokoju dzieciecego tez go nie bede wpuszczac!

    Dana&Dominik(13.09.03)

    #257491

    Anonim

    Re: dziecko i pies

    Ja też mam pieska z którego sierść wyłazi cały rok.
    Moja opinia jest taka – jak się dziecko od małego z czymś styka to potem będzie na to odporne. A jak się chowa pod szklanym kloszem i przesadza to zawsze pojawia się jakaś alergia albo inne rzeczy się przyplątują.

    Pozdrawiam
    Ewa [10.07.2003]

    #257492

    monia27

    Re: dziecko i pies

    Mam dokladnie ten sam problem! Mam dwuletnia suczke ,ktora lnieje straszliwie przez caly rok i tak samo jak ty odkurzam codziennie, co nic nie zmienia bo wlosow wszedzie pelno.Probowalismy wielu rzeczy ale w koncu weterynarz sie poddal i powiedzial,ze taka jej „uroda”.Juz chwilami to sie zastanawialam czy jej budy na dworzu nie zrobic ale nauczyla sie zyc z nami w domu i nie znosi samotnosci ,nie moglabym jej tego zrobic.Szczerze mowiac nie podjelismy z mezem jeszcze zadnej decyzji, po prostu zobaczymy jak to sie rozwinie jak dziecko juz przyjdzie na swiat.Licze na to ,ze jakos sie to ulozy,chociaz jak na razie to mi czasami rece opadaja z bezsilnosci.Pozdrawiam serdecznie

    Monia i chlopaczek (30.08.03)

    #257493

    orlika

    Re: dziecko i pies

    Dobrze,ze mieszkasz w swoim domu,ja bym mojemu musiala zrobic bude przed blokiem:) ech…te nasze zwierzaki kochane, darmozjady i pasozyty;)

    Or&Patryczek 15-08-2003



    #257494

    kamyk

    Re: dziecko i pies

    Ja powiem tylko jedno – dzieci chowane z psami są dużo odporniejsze i rzadziej chorują. A od zjedzenia paru kłaczków nic im nie będzie. Głowa do góry!!!

    kamyk z kamyczkiem:))) (12.XI.)

    #257495

    iwona26

    Re: dziecko i pies

    Ja też mam labradorkę i linieje ona straszliwie dwa razy do roku, a w pozostałe miesiące dość mocno też jej wypada ta jej sierść. Myślę, że nic dzidzi się nie stanie, gorzej gdyby okazała się uczulona (mam nadzieję, że tak nie będzie). Najgorsze jest to że musimy wprowadzić jakieś zasady, a więc zakaz spania z nami w łóżku (tylko się zrobi jasno na dworze, a sunia pakuje nam się do łóżka) i zakaz wstępu do pokoju małej, a chyba będzie to dość trudne.

    Iwona i Maleństwo (01.09.2003)



    #257496

    effcia

    Re: dziecko i pies

    heyka
    tez mam „potwora” 10. letniego sznaucerka sredniaczka. jest regularnie strzyzony i „prany” wiec siersci w nadmiarze nie gubi (chociaz pewnie, ze sie poniewiera po domu), no i na szczescie nie mam nawet najmniejszego dywaniku (procz psiego). o siersc i alergie nawet sie nie martwie, sama jestem alergiczka, ale na siersc na szczescie nie. trapi mnie co innego: jak ten moj potwor bedzie reagowal na dziecko? to jest strasznie nieufne bydle, baaaaaaaaaaardzo trudno sie oswaja, choc gdy pokocha to na zawsze. teraz gdy jestem w ciazy mam w nim opiekuna (potrafil dran nawet ulubione swoje zabawki mi przynosic, gdy sie zle czulam), ale co bedzie jak sie maluszek urodzi? nie mam pojecia i troche sie tego obawiam.

    Effcia+sierpniowy wiercipiętek (11.08.03)

    #257497

    pretty

    Re: dziecko i pies

    Powiem Ci, że też miałam obawy, co będzie, kiedy pojawi się dziecko. Zadałam takie pytanie na paru forach, m.in. na stronie i innych i naprawdę odpowiedz, które dostałam uspokoiły mnie na tyle, że zaczęłam do sprawy podchodzić bardzo spokojnie. Planowaliśmy zrobić z mężem tak, jak nam radzono, czyli między innymi dać dziecko psu do, pobieżnego rzecz jasna, obwąchania, dać polizać nogę, po wyjściu z domu witać się najpierw z mężem (żoną, dzieckiem a dopiero później z psem itp. itd, a rzeczywistość okazała się taka, że pies zupełnie się dzieckiem nie zainteresował. Przyniesione do domu nosidełko z naszą Anią potraktował jak zakupy ze sklepu, obwąchał i tyle. To my w końcu staraliśmy się zainteresować psa dzieckiem, żeby zobaczył, że przybył nowy domownik, którego trzeba bronić i kochać. Teraz Czardasz, bo tak ma na imię mój pies, przychodzi czasem do pokoiku małej nad ranem, żeby się przywitać, liźnie Anię po główce i wychodzi. Pytany -„Gdzie Ania?” bezbłędnie i z dużą radością ją znajduje.
    Nie wiem, jak to bedzie, kiedy nasza córka zacznie raczkować, ale patrzę na to z optymizmem, czego i tobie życzę.
    Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie.

    Agnieszka i Ania
    (ur. 22.02.2003r)

    #257498

    owca

    Re: dziecko i pies

    Hej, nie przejmuj się tym. Kiedy ja byłam malutkim dzieckiem, moi rodzice mieli psa z podobną przypadłością – cały rok wychodziła jej (bo to była sunia) sierść… No cóż, nie pozwalano mi raczkować po podłodze ;-(, ale nic mi się nie stało. I nie mam alergi na żadne zwierzę.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close