dziecko i smoczek

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #22415

    ava131

    Jak uwazacie powinno sie przyzwyczajac dziecko do smoczka czy nie. Zdania sa podzielone.
    Jesli tak to od ktorego momentu i w jakich sytuacjach,
    od samego poczatku? czy tez lepiej nie?

    pozdr
    Ania i Natalka 26.09.03

    #306049

    lea

    Re: dziecko i smoczek

    Nikt nie robi tego dla własnego widzimisię, więc nie zgodze się ze sformułowaniem „powinno” – robi się to, gdy wymaga tego sytuacja, np, kiedy dzieci ok. 1. miesiąca mają kolki i jednoczesnie podczas bólu brzucha pragną coś ssać… piersi podac sie wtedy nie da bo dziecko skręca się jak rozdzierane bólem
    Tak wiec nie ma co robic planów, bo dział dla mam jest pełen kobiet, które smoka podac nie chciały, a musiały, a i takich, które chciały, ale nie mogły, bo dziecko ma przy smoczku odruch wymiotny;
    wszystkim przyszłym mamom chciałabym poleciś kupno smoczka z Aventu i schowanie go na czarną godzinę oraz przymkniecie oka na demonizujące go wypowiedzi
    Moje dziecko poznało smoczek ok. 5. tygodnia zycia, bałam się tego, ale okazało sie wybawieniem, a co najwazniejsze, nie stało sie uzaleznieniem
    smoczek u nas zintensyfikował ssanie (a wszedzie słyszałam, ze je osłabi…), przyniósł ulgę w wieczornych kolkach i pomógł wydzielic przerwy w wielogodzinnych karmieniach (bynajmniej nie po to, by mi było wygodniej, ale by dziecko jadło, najadało się – przedtem tak nie było)
    I do tego wszystkiego NIE JESTESMY UZALEZNIENI OD SMOCZKA
    używam go RAZ na KILKA DNI
    wyłącznie do usypiania, kiedy Mati jest np. pobudzony duchotą, wyłacznie wieczorem i naprawde co kilka dni na kilka minut
    jesli cokolwiek nas uzalezniło, to … łancuszek plastikowy od smoczka – bo jest fajną zabawką
    a dziecko ok. 3. miesiąca życia i tak odkrywa swoje paluszki i to je woli pchac do buzi 🙂

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #306050

    melanie

    Re: dziecko i smoczek

    Zgodze sie z tym co napisala Lea – nie nalezy na sile przyzywczajac dziecka do smoczka… Teraz z perspektywy czasu wiem ze popelnilam blad podajac go mojemu synkowi za kazdym razem gdy tylko zaplakal badz szedl spac… Na szczescie tak szybko jak sie do niego przyzwyczail tak szybko od niego odwykl 🙂 Jesli widzisz ze Twoj maluszek nie ciagnie do smoka np wypluwa go za kazdym razem gdy mu go podasz nie zmuszaj go bo widac nie jest mu tak niezbedny …

    Melanie i kruszyneczka (19 marca)

    #306051

    marzena2929

    Re: dziecko i smoczek

    Moje maleństwo ma co prawda 6 dni,ale smoczek u nas zdaje egzamin w sytuacjach gdy po najedzeniu płacze.Dajemy jej wtedy smoczka i Julia usypia na jakis czas.Gdy sie budzi przystawiam ja do piersi.
    Uważam ,ze jeżeli dziecko akceptuje smoczek i działa to na nie uspokajająco to powonno sie go uzywać.
    Przyjdzie czas na jego odstawienie.

    Marzena 29 lat i Julia 28.07.03

    #306052

    angel22

    Re: dziecko i smoczek

    Moja malutka ma ogromy odruch ssania i kiedy juz po raz kolejny przystawiam ja do piersi, ona possa a potem mamla to wyjmuje cyca (bo juz nie je) i daje do lozeczka. Jak zacznie plakac to wtedy probuje ja oszukac: daje palca lub smoka. Nie uwazam ze to cos zlego. Mala go nie lubi albo jeszcze nie zna bo ma 2 tyg. po chwili gdy zasnie sama go wypluwa….wiec nawet nie zdazy sie przyzwyczaic…A tak by plakala az do zmeczenia…a tu spi np. po 10 min….Dlatego uwazam, ze to sprawa indywidualna…i nie zawsze sie dziecko przyzwyczai a za to mozesz pomoc i jemu i sobie…..

    Sylwia + Wiktoria (20 lipca – dzis 2 tyg )

    #306053

    melanie

    Re: dziecko i smoczek

    czytajac moja wypowiedz raz jeszcze odnioslam wrazenie ze niektore wypowiedzi moga miec podloze w tym co napisalam… Dlatego tez musze cos sprostowac hihi… Piszac nie nalezy przyzwyczajac dziecka na sile nie mialam na mysli odizolowac dziecko od smoka i tyle. Pisalam na swoim przykladzie kiedy moj synek wrecz wypluwal smoka a ja natretna spowrotem mu go wtykalam… Efekt byl taki ze po jakims czasie moj synek tak sie przyzwyczail ze bez smoka ani rusz ;-( Musialam miec wszedzie zapasowe „uciszacze” na wypadek gdybym np na spacerze czy w sklepie go zgubila bo inaczej oboje meczylibysmy sie okropnie…. Pamietajmy kazde dziecko jest inne dlatego taki smoczek moze byc jedynym wyjsciem na naszego bobasa znacie swoje dzieci lepiej niz ktokolwiek inny i same bedziecie wiedzialy co jest dla nich dobre a co nie …
    Chyba udalo mi sie dokladniej wyjasnic moje podejscie do smoka hihi…
    buziaki

    Melanie i kruszyneczka (19 marca)



    #306054

    justyna76

    Re: dziecko i smoczek

    ja myśle ze to zależy od niemowlaczka:))) jak płaczliwy to dawać a jak pogodny śpioch to jak sie da to nie:))) Ja nie chciałam dawać smoczka (bo potem problem z odzwyczajeniem) ale Aruś miał koszmarne kolki, nie mogłam dawać mu za każdym płączem piersi, bo by mu jelitka nie odpoczęły no i pomógł smoczek:))) a jak miał półtora roku to go odzwyczaiłam i już:)))
    teraz zamierzam kupić jeden jeszcze przed porodem – tak na wszelki wypadek, gdyby moje malenstwo okazało się nie być Aniołkiem:)))
    pozdrawiam Cię Aniu!:)))))

    Justyna i Maleństwo 11.09

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close