Dziecko Oli – tekst DF

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 134)
  • Autor
    Wpisy
  • #93778

    chilli

    przeczytalam.
    ide sie pakowac.

    #1846359

    Anonim

    Bardzo smutne. Czemu często tak jest, że wszyscy się odwracają, kiedy najbardziej są potrzebni:(
    Cały czas myślę, jaką decyzję bym ja podjęła.
    Na pewno chciałabym wszystko wiedzieć, szukałam bym informormacji wszędzie i u wszystkich na temat tego schorzenia.
    Jeżeli byłabym pewna, że dziecko nie przeżyło, wykonałabym aborcję.
    Tak by było lepeij dla wszystkim
    Tylko, że ja na pewno miałabym oparcie, nie zostałabym sama.
    Wg mnie, to wielka tragedia tej dziewczyny. Jest jeszcze taka młodziutka…



    #1846360

    superbasiek

    poryczałam się…. straszne jest to co przezyła ta dziewczyna…. i między innym z takich powodów jak ten nie trawię księży, nie mają pojęcia o niczym a chcą kierować cudzym życiem „Chcesz być mordercą własnego dziecka? Twoi rodzice mają ciężki grzech, jeśli cię do tego namawiają ” … a potem „Poprosiła rodziców, żeby zrobili mu normalny pogrzeb, z księdzem. Kapłan z jej parafii długo zastanawiał się, czy dziecko bez mózgu mogło mieć w ogóle duszę. Może to ciało, istotka, a nie prawdziwy człowiek?”… trzymam kciuki żeby kiedyś mogła żyć normalnie… całe życie przed nią…..

    Pozdrówki ….

    #1846361

    kotus

    smutne i przerażające ,że dziewczyna nie miała wsparcia:(
    ja na jej miejscu postapiłabym tak samo dlatego,ponieważ ile to razy było,że lekarz robiący usg pomylił się.Wmawiano chore dziecko,a urodziło się zdrowe.Wolałabym postąpić zgodnie z sumieniem i wiem,że moja rodzina byłaby po mojej stronie

    #1846362

    helenb

    :(:(

    #1846363

    klucha

    współczuję a za razem podziwiam Olę że zdecydowała się donosić ciążę do końca.
    postawa księdza który nie chcial pochowac dziecka – bez komentarza, szkoda słow



    #1846364

    zewunia

    ja tez ogladalam film o aborcji i po nim wiedzialam, ze niemoglabym usunac ciazy ale w takim przypadku nie wiem co bym zrobila, to co zrobil ksiadz to szkoda slow 🙁

    #1846365

    kokunia

    Szkoda mi tej dziewczyny.Ja nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji.

    #1846366

    vievioorka

    nigdy nie wiemy jak się zachowamy w takiej sytuacji dopóki nas dany problem nie będzie dotyczył…
    Ja starałam się bardzo długo o dziecko….. ale gdybym usłyszała taki „wyrok” od kilku lekarzy( bo napewno bym skonsultowała się z kilkoma specjalistami )to raczej bym się zdecydowała na aborcję, mimo wszystko…
    chyba byłoby mi łatwiej przez to przejść…

    Żal dziewczyny 🙁 teściowa…. bez komentarza :eek::mad:

    #1846367

    Anonim

    Zamieszczone przez rrenya
    nigdy nie wiemy jak się zachowamy w takiej sytuacji dopóki nas dany problem nie będzie dotyczył…
    Ja starałam się bardzo długo o dziecko….. ale gdybym usłyszała taki „wyrok” od kilku lekarzy( bo napewno bym skonsultowała się z kilkoma specjalistami )to raczej bym się zdecydowała na aborcję, mimo wszystko…
    chyba byłoby mi łatwiej przez to przejść…

    Żal dziewczyny 🙁 teściowa…. bez komentarza :eek::mad:

    Dokładnie.
    Trudno znieść, że poród, który powinnien być początkiem życia, jest końcem…
    Gdyby byłaby chociaż cień nadziei, ze będzie żyło, chociażby przy pomocy aparatury, moja decyzja byłaby inna.
    W ciąży dziecko coraz bardziej się kocha, czuje ruchy, trudno znieść myśl, że początek będzie rozstaniem. W trosce o siebie zdecydowałabym się na aborcję.
    Ale to oczywiście są tylko dywagacje.



    #1846368

    gablysia

    Zamieszczone przez rrenya
    nigdy nie wiemy jak się zachowamy w takiej sytuacji dopóki nas dany problem nie będzie dotyczył…
    Ja starałam się bardzo długo o dziecko….. ale gdybym usłyszała taki „wyrok” od kilku lekarzy( bo napewno bym skonsultowała się z kilkoma specjalistami )to raczej bym się zdecydowała na aborcję, mimo wszystko…
    chyba byłoby mi łatwiej przez to przejść…

    Żal dziewczyny 🙁 teściowa…. bez komentarza :eek::mad:

    Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałas Rrenyu.
    Zawsze mówiłam, ze jeśli mam urodzić bardzo bardzo chore dziecko… które nie żyje beze mnie…. to nie chcę mieć dzieci wcale.
    Był nawet taki czas… że myślałam, ze tak wlaśnie podpowiada mi życie…. nie miałam dziecka, bo miało być chore.
    Ale jestem pełna wielkiego szacunku dla decyzji tej Oli. I bardzo bardzo jej współczuję.

    #1846369

    Anonim

    strasznie przygnębiający artykuł
    czytałam wczesniej

    ja wiem że nie zdecydowałabym się donosic takiej ciązy…tak myślę teraz – za słaba jestem



    #1846370

    toffika

    okropnie smutna historia 🙁
    wielki szacunek dla dziewczyny 🙁

    dziwi mnie tylko jedno – KSIĄDZ który zabronił aborcji a potem zastanawiał się czy to dziecko było człowiekiem godnym katolickiego pochowania 🙁 cały nasz ten kościół to wielka pomyłka !

    #1846371

    chilli

    mnienajbardziej poruszyla babcia „cieszylam sie – bylam glupia” – jej szczerosc wobec siebie.

    obluda kosciola jest okrutna

    #1846372

    vievioorka

    Zamieszczone przez szpilki
    obluda kosciola jest okrutna

    dlatego ja wiem, że nie na każdy temat można porozmawiać z księdzem hmmm a przynajmniej z 99% przedstawicielami tego „gatunku” 😮

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 134)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close